Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Actiontec ScreenBeam - szybki rzut oka na WiDi w praktyce

Paczka którą dostałem od Redakcji zawierała nie tylko Sony VAIO, ale także coś jeszcze mniejszego - adapter WiDi firmy Actiontec.

Szybki rzut oka

Z technologią WiDi (Intel Wireless Display) miałem styczność na na jednym ze stoisk podczas HotZlotu, jednak teraz pierwszy raz nadarzyła mi się okazja, żeby samemu się tym pobawić. Sam adapter jest porównywalny wielkością do paczki papierosów, a nawet nieco mniejszy.
Na tylnej ściance znajdziemy wejście na zasilacz oraz wyjście HDMI do którego musimy podłączyć telewizor.

Dodatkowo z prawej strony producent umieścił port USB, dzięki któremu możemy zasilić adapter bezpośrednio z naszego odbiornika, co rozwiązuje problem braku miejsc w przedłużaczu ;)

r   e   k   l   a   m   a

Producent adaptera miło mnie zaskoczył. Otóż po rozpakowaniu pudełka okazało się, że oprócz normalnego wyposażenia, czeka nas tutaj mała niespodzianka w postaci zasilacza z uniwersalną (tj. z wymienną) końcówką. Jak już wspominałem w recenzji Sony VAIO, bardzo cenię sobie takie gesty, bo w mojej opinii świadczą o podejściu do klienta. Tym prostym sposobem, nieznana mi wcześniej firma Actiontec mocno zyskała w moich oczach.

A później było już tylko lepiej...

WiDi na polu bitwy

Adapter umożliwia nam przesyłanie obrazu z rozdzielczością 1080p, a razem z nim do telewizora leci dźwięk w formacie 5.1. Połączenie nie wymaga istnienia sieci bezprzewodowej, także jesteśmy całkiem niezależni od czynników zewnętrznych. Oczywiście wymagane jest, by nasze urządzenie wysyłające obraz (laptop/tablet/telefon) wspierało standard WiDi. Jak to działa w rzeczywistości?
Podłączenie przebiega całkowicie bezproblemowo i trudno wyobrazić sobie prostszy proces. Po podłączeniu adaptera do telewizora, na ekranie ukazuje nam się ilustrowany przewodnik w którym ukazany jest proces łączenia się z adapterem, zależnie od posiadanego urządzenia/systemu.

Po wyszukaniu adaptera na komputerze, pozostaje nam jedynie wpisanie wyświetlonego na telewizorze kodu i możemy cieszyć się dobrodziejstwem WiDi. Całość (od rozpakowania pudełka, do uzyskaniu pulpitu na TV) zajęła mi niecałe 3 minuty przy pierwszym podłączeniu. Zasięg takiego połączenia jest jak najbardziej wystarczający, bo zakłócenia zaczęły być odczuwalne dopiero gdy postawiłem laptopa w drugim pokoju (stare budownictwo = grube ściany). Zauważyłem problemy przy jednoczesnym przekazywaniu obrazu przez WiDi, oraz próbie zmiany sieci Wifi - w takim przypadku obraz na TV na paręnaście sekund klatkował, albo całkiem znikał. Myślę jednak że można to wybaczyć - jak często zmieniacie sieć podczas oglądania filmu?

Jak można się domyślić, taka forma przekazywania obrazu powoduje pewne opóźnienia, jednak nie przeszkadzają one w oglądaniu filmu, czy przy zwykłych zastosowaniach. Rzecz jasna o graniu możemy póki co tylko pomyśleć - próbowałem grać w pinballa, ale nie udało mi się osiągnąć żadnych rekordów ;)

Czy warto?

Myślę, że mając urządzenie które obsługuje standard WiDi warto się wyposażyć w taki adapter. Możliwość oglądania filmów na dużym ekranie, czy prowadzenie prezentacji multimedialnej bez ograniczenia wynikającego z okablowania to przyjemna perspektywa. Obecnie nie mam technicznej możliwości korzystania z WiDi na co dzień (student != posiadacz TV), ale w przyszłości na pewno się zainteresuje tym cackiem.  

sprzęt

Komentarze