Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Nauka w technikum informatycznym, część druga

Witam. Zgodnie z obietnicami, kontynuuję wątek zaczęty w poprzednim wpisie.

Programowanie

Oczekiwałem: Miałem nadzieję nauczyć się tworzyć algorytmy i rozwiązywać problemy logiczne. Jeśli chodzi o języki spodziewałem się Pascala, choć miałem nadzieje że nie będzie go za wiele. Do tego któraś odmiana C (C lub C++) w wersji konsolowej i okienkowej. Miałem nadzieję na wstęp do np. Javy.
Dostałem: Uczyliśmy się tworzyć algorytmy, następnie przeszliśmy do Pascala. Wałkowaliśmy go niemiłosiernie długo, uczyliśmy się w nim rysować itp. (tryb graficzny, nie mylić z programami okienkowymi). Cały rok zleciał. Następnie przeszliśmy do C++ który jest...traktowany dość luźno! O ile Pascal był dla nauczyciela ważny, to nauka C++ polega na tym, ze wykupił nam zadania na youngcoder.eu i mamy robić. Większość klasy nie wie w ogóle o co chodzi w tym języku, nie rozumie różnicy pomiędzy { a (. Kończy się przedostatni rok nauki, a my jesteśmy mniej więcej na etapie pętli. Więc o Javie mogę zapomnieć, ciekaw jestem czy zdążymy w ogóle zacząć tworzyć aplikacje okienkowe.
EDIT: Właśnie mamy wstęp do C++ Buldera, więc trochę przeskoczyliśmy do przodu, omijając za to ważne elementy czystego C++.
Podsumowanie: Nauka Pascala była dosyć dobrze prowadzona, większość klasy załapała podstawy programowania. Jednak co z tego, skoro C++ jest językiem o zupełnie innej budowie, jest obiektowy itp. Do tego większość języków jest podobna do C++, nie do Pascala. Więc czemu Pascal był dla nauczyciela wyraźnie ważniejszy? 5/10

Administracja sieciami komputerowymi

Oczekiwałem: Uznałem, że skoro na SOiSK uczymy się o sprzęcie sieciowym, topologiach itp. to na ADMS (taki skrót administracji sieciami przyjął się u nas w szkole) będziemy uczyć się konfigurować router, serwer, tworzyć sieci itp. Spodziewałem się że będzie to przedmiot praktyczny.
Dostałem: Wiele lekcji uczyliśmy się o kablach. Nie tylko uczyliśmy się budowy każdego typu kabla, ale także jaką ma tłumienność, przekrój i wszystkie parametry. Do tego uczyliśmy się topologii sieci, warstw sieciowych itp., czyli dokładnie tego co na SOiSK-jaki tego sens? Drugi semestr za to mile mnie zaskoczył, bo przeszliśmy do konfiguracji routera, połączeń VPN, pulpitu zdalnego itp. Obecnie omawiamy obowiązki administratora sieci w firmie, uczymy się tworzyć ewidencje sprzętu i sieci.
Podsumowanie: Pierwszy semestr był wręcz beznadziejny. Nikt nic nie rozumiał ani nie pamiętał. Po co mi jest znać tłumienność kabla danego typu, albo budowę ramki? Może ktoś będzie w stanie mi wytłumaczyć to chętnie się dowiem (bez ironii) do czego mi się taka wiedza przyda. Za to drugi semestr jest o wiele sensowniejszy, tak więc 5/10

r   e   k   l   a   m   a

Urządzenia technologii komputerowej

Oczekiwałem: Poznanie budowy i działania poszczególnych części komputerowych. Miałem nadzieje, że szczególnie skupimy się na budowie nowych procesorów, kart graficznych itp.
Dostałem: Nauczyłem liczyć się w systemie binarnym (co niespodziewanie przydało się na SOiSK). Poznałem budowę części komputera i urządzeń peryferyjnych, ale... na podstawie książki sprzed paru ładnych lat. O procesorach wielordzeniowych nie było ani słowa (ogólnie nasza edukacja o procesorach zawierała zakres od Intel 4004 do Pentium 4). Tak samo cała notatka o SDRAMach, a o DDR2 ledwo zdanie ( o DDR3 cisza). Dodatkowo przedmiot o wiele zbyt szczegółowy. Schematy procesora którego nie idzie zrozumieć to chyba nie jest dobry materiał do technikum?
Podsumowanie: Przedmiot nazwałbym bardziej "Urządzenia historii komputerowej". 4/10

Wnioski

Nie wyobrażam sobie wyboru innej szkoły, bo jednak wiele się dowiedziałem dzięki technikum. Jednak uważam, że spora część materiału jest zbędna i powinna zostać zastąpiona. Czasami mam wrażenie że ten program nauczania został ułożony 15 lat temu. Więc jeśli ktoś chce kierować się w kierunku informatyki szeroko pojętej, polecam tego typu technikum, jednak aby zdobyć dobra posadę trzeba sporo czasu poświęcić na naukę w domu. Osobiście kieruję się w webmasterkę, ale z tego czego nauczyłem się ze szkoły nie umiałbym zrobić prostej strony. Musiałem poświecić sporo prywatnego czasu na naukę dokształcającą (a często było tak, ze to szkoła blokowała mi czas który mogłem wykorzystać o wiele lepiej).
Starałem się pisać w miarę obiektywnie bo jednak jestem tylko uczniem i wcale nie narzekam jak nauczyciel robi lekcję wolną :) Jednak mam też świadomość że prędzej czy później to się odbije.
Tak więc kończę, do miłego napisania :) 

Komentarze