Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O dostępnym Apple słów kilka, czyli jak produkty z nadgryzionym jabłuszkiem sprawują się w ręku osoby niepełnosprawnej

Słowo wstępu

Świadomość, że dziś osoba niepełnosprawna aktywnie uczestniczy w życiu Internetu jeszcze dwadzieścia lat temu była społeczeństwu zupełnie obca z uwagi na fakt, że to właśnie w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia zaczęto intensyfikować działania na rzecz włączenia osób niewidomych do korzystania z dobrodziejstw ówczesnej techniki, choć pierwsze próby rozpoczęto jeszcze w latach osiemdziesiątych. Z roku na rok ogólnodostępne technologie mocno ewoluowały zarówno w strefie sprzętu, jak i oprogramowania stawiając coraz to nowe, większe wymagania przed twórcami technologii asystujących dla osób niepełnosprawnych. Różni twórcy, różnie radzili sobie na tym polu walki o dostępność. Błędy i porażki jednych twórców służyły innym, aby poprzez technologiczną ewolucję dziś zapewnić osobom niepełnosprawnym dostęp do informacji publikowanych w sieci, do komunikacji a także rozrywki.

No dobrze. A gdzie w tym wszystkim Apple?

Można śmiało stwierdzić, iż zasada, aby projektować uniwersalne sprzęty, dla wszystkich przyświecała firmie już od lat osiemdziesiątych. Pierwszym tego sygnałem było zaimplementowanie syntezatora mowy do pierwszego, pełnoprawnego Macintosha zaprezentowanego w 1984 roku a fakt takowej implementacji był jednym z większych atutów podczas jego premiery. Syntezator ten nie potrafił zbyt wiele i w żadnym razie nie mógł w tamtym czasie zostać nazwany screen-readerem (z ang. czytnik ekranu). Po premierze pierwszego Maca wieści o rozwoju dostępnej technologii jakby przycichły i wydawało się, że firma zaniechała rozwoju na rzecz osób niepełnosprawnych. Nic bardziej mylnego, gdyż dwadzieścia jeden lat od tej premiery światło dzienne ujrzał pełnoprawny czytnik ekranu VoiceOver wraz z odsłoną macOS w wersji 10.3. Można stwierdzić, iż to właśnie rok 2005 był takim swoistym przełomem, dobrym początkiem projektowania uniwersalnego. Wyjmujesz komputer z pudełka, włączasz i nie bardzo wiesz co i jak. W panice naciskasz różne klawisze myśląc, że nic to nie da, że zostałeś zrobiony w balona a tu nagle odzywa się głos VoiceOver, który informuje jak należy go uaktywnić aby w sposób dostępny dla niewidomego skonfigurować sobie Maca. Następnie, czytnik ten prowadzi za rękę przez cały kreator konfiguracji przy okazji ucząc jak należy korzystać z komputera przy pomocy VoiceOver w późniejszym czasie.

Skoro więc tyle dobrego o tej idei uniwersalnego projektowania, to dlaczego pierwszy mobilny system od Apple nie był dostępny?

Tego nie wiem. Brak ten został jednak nadrobiony w dwa lata po premierze pierwszego iPhone’a wraz z zaprezentowaniem iPhone’a 3GS oraz systemem operacyjnym iPhoneOS 3 w roku 2009. Od tego czasu niewidomi czy też słabowidzący użytkownicy zarówno maców jak i iPhone’ów są w stanie samodzielnie skonfigurować swoje jabłkowe urządzenia zaraz po wyjęciu z pudełka nie musząc troszczyć się o dyspozycyjność osoby widzącej. Niestety w systemach operacyjnych mobilnych, czy stacjonarnych u konkurencyjnych producentów braki możliwej dostępnej konfiguracji nierzadko występują. Mimo, iż sytuacja konkurencji na tym polu z roku na rok staje się coraz lepsza, to jednak zupełnie początkujący użytkownicy ciągle mają jakiś problem. Tak więc, Apple nadal w tej dziedzinie wiedzie prym. Jest to dla firmy priorytet.

r   e   k   l   a   m   a

A co w takim razie z pozostałymi urządzeniami tej firmy?

No właśnie. Wspomniałem w niewielkim stopniu o historii rozwoju dostępności urządzeń oraz oprogramowania asystującego. Nakreśliłem również mniej więcej sytuację firmy Apple aż do roku 2009. To jednak nie koniec, gdyż skoro projektujemy uniwersalnie, to w każdym calu, aż do samego końca. Samo Apple twierdzi:

Uważamy, że technologia powinna być dostępna dla każdego.Najbardziej wydajną technologią na świecie jest technologia, którą każdy, w tym osoby z różnymi niepełnosprawnościami mogą z powodzeniem wykorzystywać do pracy, tworzenia, komunikowania się, utrzymywania formy oraz po prostu do rozrywki.Co za tym idzie, nie projektujemy naszych produktów dla wybranych, ale dla każdego.

Apple trzyma się tej zasady, wytyczonego przez siebie celu. Od premiery iPhone’a 3GS funkcje dostępności implementowane są w każdym produkowanym przez nie urządzeniu. Nie ma znaczenia czy to Mac, iPhone, iPod, iPad, Apple Watch, Apple TV czy zaprezentowany w tym roku smart głośnik Apple Home Pod. Każde z tych urządzeń skonfigurujemy samodzielnie bez użycia wzroku.

Jakich więc funkcji dostępności możemy obecnie spodziewać się w produktach Apple?

Większość z nich się w większości produktów pokrywa, tak więc, nie będę się rozwodził nad każdym systemem z osobna, a jedynie przedstawię wybiórczo to co mamy i co możemy z powodzeniem wykorzystywać. Uwierzcie mi, jest tego trochę. Gdybym chciał przedstawić wszystko szczegółowo, zajęłoby to drugie a nawet trzecie tyle niniejszego artykułu, a nie chodzi o to, aby zanudzić, a jedynie zaciekawić.
Sprzęt nie służy wyłącznie osobom niewidomym czy słabowidzącym, ale również osobom niesłyszącym, z różnorakimi problemami motorycznymi w tym poruszającym się na wózku czy całkowicie sparaliżowanym.

Pozwólcie, że zacznę od tego, co dzięki urządzeniom Apple może osoba niewidoma, gdyż z racji iż sam jestem niewidomy, podzielę się własnym doświadczeniem. O innych udogodnieniach wspomnę jedynie pobieżnie, gdyż nie jestem wystarczająco kompetentny, by wypowiadać się o sposobach używania przez użytkowników z innymi rodzajami niepełnosprawności. To, co dla osoby niewidomej stanowi podstawę w każdym z urządzeń jest zaimplementowany w nie czytnik ekranu VoiceOver. Czytnik ten może np. rozpoznawać i analizować zawartość zdjęć opisując to, co na nich widać, dzięki niemu niewidomy może montować i obrabiać proste filmy w aplikacji iMovie. Aplikacja ta, świetnie współpracuje z VoiceOver, jak wszystkie aplikacje Apple. Czytnik ten daje niewidomemu wybór formy dostarczanych treści. Niewidomy może wybrać, czy dostarczane treści mają być wyświetlane na współpracującym z VoiceOver monitorze brajlowskim za pomocą napisów w alfabecie Braille’a, czy też mają one być oznajmiane za pomocą syntezy mowy.

W systemie iOS (wcześniej iPhoneOS) niewidomy ma wieloraki wybór metod wprowadzania tekstu. VoiceOver umożliwia wpisywanie tekstu za pomocą alfabetu Braille’a (Wejście Ekranu Braille’a). Bezwzrokowe wpisywanie, polega na tym, iż czytnik oznajmia niewidomemu jaki znak ten aktualnie dotyka oraz również pismo ręczne; dokładnie tak. Jeśli niewidomy zna układ czarnodrukowych liter, rysując ich kształty może je z powodzeniem wprowadzać, a wszystko to przy współpracy z aua.

Myślę, że o używaniu Apple przez osoby niewidome wspomniałem wystarczająco dużo, choć oczywiście niezbyt wyczerpująco. Teraz przejdźmy do użytkowników z innymi niepełnosprawnościami.

Również użytkownicy słabowidzący, mają szereg udogodnień ekranu umożliwiających im użytkowanie Apple w sposób dostępny. Użytkownicy ci mają do wyboru różne filtry barwne, odwrócenie kolorów, regulację kontrastu, Zoom powiększający cały ekran, czy też lupę, która za pomocą aparatu urządzenia z iOS powiększa wybraną rzecz, na którą nakierowany jest aparat. Mamy również obniżenie punktu białego, które ma zmniejszać intensywność jasnych kolorów, włączenie lub wyłączenie skali szarości a także regulację przezroczystości interfejsu.

Osoby niesłyszące mogą liczyć na to, iż ich urządzenie będzie współpracowało z aparatami słuchowymi, również jeśli włączona funkcja VoiceOver. Poza tym, mamy także możliwość ustawienia dźwięku w trybie mono, ustawienia jego balansu w zależności od potrzeb oraz włączenia napisów dla niesłyszących.

Osoby z problemami motorycznymi, również mają swe udogodnienia. Należą do nich m.in: Udogodnienia dotyku, Assistive Touch oraz sterowanie przełącznikami (Switch Access). Na komputerze Mac, osoby całkiem sparaliżowane mają możliwość obsługi za pomocą ruchów głowy lub też gałek ocznych. Funkcją odpowiadającą za to jest Sterowanie zatrzymaniem. Również na komputerach Mac można dostosować klawiaturę do pracy osobom z lżejszymi problemami motorycznymi. Funkcjami za to odpowiedzialnymi są „Lekkie Klawisze” oraz „Powolne Klawisze”.

A co z wózkowiczami?

osobach poruszających się na wózku projektanci Apple również nie zapomnieli. Wraz z nabyciem Apple Watch, wózkowicze otrzymują możliwość bycia aktywnymi, a tym samym mogą pozostawać w dobrej formie. Kiedy w smart zegarku zostanie włączony odpowiedni tryb przeznaczony dla wózkowiczów, urządzenie odpowiednio zadba o ich aktywność poprzez odpowiedni dobór ćwiczeń oraz odpowiednie wskazówki pomagające zachować dobrą formę.

Apple,zewnętrzne rozwiązania

Na tym tak naprawdę mógłbym poprzestać, gdyż opisałem pokrótce możliwości dostępnej obsługi urządzeń firmy Apple przez osoby niepełnosprawne, jednak to nie wszystko, gdyż to co opisywałem powyżej to możliwości dane nam wyłącznie przez Apple. Należy jednak wiedzieć, iż istnieją również zewnętrzne aplikacje czy też akcesoria zwłaszcza te dla iOS, które znacznie poszerzają horyzonty osób niepełnosprawnych, a tym samym jeszcze bardziej zwiększają ich niezależność. I tak osoba niewidoma może dowiedzieć się, jaki nominał aktualnie trzyma w dłoni, jaki kolor ma jej ulubione ubranie czy też jakiego koloru oraz marki jest auto zaparkowane nieopodal. Osoba autystyczna może w pełni komunikować się z otoczeniem za pomocą różnych dostępnych aplikacji. Polega to na tym, iż takiej osobie prezentowane są najróżniejsze symbole i obrazki i w zależności od danej potrzeby. W odpowiednim momencie taka osoba dotyka wybrany obrazek wyzwalając odpowiedni zwrot nagrany wcześniej przez lektora, dzięki temu wyraża ona w pełni swoją potrzebę. Oczywiście podobne rozwiązania zewnętrzne występują również na system Android, jednakże te dla iOS działają jak na ten czas lepiej, choć i to się zaczyna powoli stabilizować.

Coś na zakończenie

Mam nadzieję, iż jasno i zwięźle przedstawiłem zagadnienie dostępności produktów firmy Apple. Zdaję sobie sprawę, iż mogłem czegoś istotnego nie ująć. Aby wyczerpać zupełnie temat, trzeba by było poświęcić jeszcze parę dodatkowych stron. Pisząc niniejszy artykuł, moim celem nie było stworzenie szczegółowego poradnika n.t dostępności, ale przede wszystkim uświadomienie niektórych z was, jak wielki potencjał drzemie w urządzeniach produkowanych przez Apple. Jak można zauważyć produkty te są bardzo pomocne w codziennym życiu osób niepełnosprawnych. Dostępność ta ma dla nich wielkie znaczenie. Mimo iż aplikacje projektowane przez Apple z definicji są dostępne w myśl zasady uniwersalnego projektowania, to jednak wiedzcie, iż zewnętrzni deweloperzy piszący aplikacje dla urządzeń Apple nie mają obowiązku przestrzegania wytycznych dostępności publikowanych przez Apple. Jeśli dana zewnętrzna aplikacja jest dostępna, to jest to wyłącznie dobra wola dewelopera. Uznałem, że ten fakt wymaga podkreślenia, gdyby ktoś próbował zarzucić, iż Apple ma obowiązek, a nic z tym nie robi lub też, że iPhone miał być dostępny, a to nie działa czy tamto. Jeżeli aplikacja nie jest pisana przez Apple, to tak się niestety może zdarzyć, tak czasami się dzieje, gdyż jak na razie Apple zachęca deweloperów poprzez publikowanie wytycznych dostępności, ale nikogo do niczego nie zmusza.

MW
 

sprzęt oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze