Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Napster — rewolucja, która zmieniła punkt widzenia

Pierw­sza rewo­lu­cja nastę­puje, gdy zmie­niasz punkt widze­nia, dostrze­gasz, że można na coś spoj­rzeć w nie­znany dotąd spo­sób

Spo­sób w jaki postrze­gano muzykę w latach 90 s był zupeł­nie inny od tego w jaki robimy to teraz. W tam­tych cza­sach inter­net dopiero racz­ko­wał i zwy­kli ludzie postrze­gali go jako cie­ka­wostkę, nie jako coś oczy­wi­stego a już na pewno nie jako spo­sób na pozy­ski­wa­nie muzyki. Oczy­wi­ście w cza­sach przed nasp­te­rem for­mat mp3 był już znany, ale dopiero racz­ko­wał, a wie­dzieli o nim i uży­wali nie­liczni obyci z kom­pu­terami geeko­wie. Zwy­czajny entu­zja­sta muzyki miał do wyboru nie wiele opcji posze­rza­nia muzycz­nych hory­zon­tów, a mia­no­wi­cie mógł za darmo posłu­chać radia, co nie­stety dla tych szu­ka­ją­cych ambit­niej­szej twór­czo­ści czę­sto odpa­dało, a przy­naj­mniej w tych komer­cyj­nych naj­bar­dziej dostęp­nych sta­cjach radio­wych:

Alter­na­tywą dla roz­gło­śni radio­wych było pój­ście do jed­nego z wielu skle­pów muzycz­nych i zaku­pie­nie muzyki na nośniku, trzema głów­nymi były popu­larna do tej pory płyta CD:
Taśma magne­to­fo­nowa potocz­nie nazwana kasetą:
Oraz tro­chę rza­dziej Płyta winy­lowa:
U schyłku lat 90 s wszystko się zmie­nia, dwóch mło­dych stu­den­tów zatrzę­sie wiel­kimi wytwór­niami muzycz­nymi, zagrozi ich olbrzy­mim docho­dom a z inter­netu uczyni medium, ku któ­remu zwrócą się oczy wszyst­kich zwią­za­nych z muzyką osób, medium nowych cza­sów, któ­rym nie można ste­ro­wać, które jest wolne i zmie­rza w swoim wła­snym kie­runku nie koniecz­nie zgod­nym z inte­re­sami wiel­kich kor­po­ra­cji.
Począ­tek rewo­lu­cji nastę­puje w czerwcu 1999 r., kiedy to 19 letni Shawn Fan­ning oraz Sean Par­ker:
Udo­stęp­niają pierw­szą wer­sję swo­jego rewo­lu­cyj­nego pro­gramu jakim był napster. Począt­kowo apli­ka­cja roz­prze­strze­nia się głów­nie na cam­pu­sach uczelni wyż­szych metodą z ust do ust. Ale jesz­cze zanim zaczniemy na dobre mówić o napste­rze, warto powie­dzieć jedno, napster nie był pierw­szym miej­scem gdzie można było zdo­być muzykę dzięki inter­netowi. Jesz­cze zanim pomysł napstera zro­dził się w umy­ślę mło­dego stu­denta, muzykę można było pobie­rać z róż­nych inter­netowych stron, tyle że było jej nie wiele i wie­dzieli o niej nie­liczni, ludzie bar­dzo obe­znani z tema­tem. Jak wspo­mina sam Fan­ning jego współ­lo­ka­tor na stu­diach pobie­rał muzykę w for­ma­cie mp3 z inter­netu z róż­nych stron, miał pokaźną biblio­tekę czego Shwan bar­dzo mu zazdro­ścił, wtedy wpadł na pomysł napstera czyli pro­stego pro­gramy do wymiany muzyki mię­dzy użyt­kow­ni­kami, któ­rzy trzy­mali ją na dys­kach swo­ich kom­pu­te­rów. Zało­że­nia były świetne, bo przed roz­po­czę­cie pobie­ra­nia mp3 od innych trzeba było udo­stęp­nić zasoby swo­jego wła­snego dysku twar­dego:
Tak jak wspo­mnia­łem na początku napster z początku był tylko znany na uczel­niach i tam głów­nie się roz­prze­strze­niał. Dopiero po arty­kule w pew­nym ser­wi­sie inter­netowym z new­sami, zain­te­re­so­wa­nie napste­rem sko­czyło nie­sa­mo­wi­cie w górę, zaczęli inte­re­so­wać się nim nie tylko ludzie obe­znani w tema­cie, a zwy­kli stu­denci a póź­niej rów­nież zwy­kli ludzie, z cza­sem mówi się że w USA nie było kom­pu­tera, który jest podłą­czony do sieci na któ­rym nie było by zain­sta­lo­wa­nego napstera. W szczy­to­wym okre­sie, latem 2000 roku liczba aktyw­nych zare­je­stro­wa­nych użyt­kow­ni­ków wyno­siła 60 milio­nów, taka liczba osób swo­bod­nie wymie­niających się muzyką total­nie za darmo nie mogła ujść uwa­dze tele­wi­zji, wytwór­nią muzycz­nym czy samym kape­lom.

RIAA, Metal­lica, pierw­szy pozew, kło­poty

Poważne kło­poty ser­wisu zaczęły się w kwiet­niu 2000 roku kiedy to do napstera przed ofi­cjalną pre­mierą tra­fił utwór „I Disap­pear” Metal­lica. Człon­ko­wie zespołu usły­szeli utwór w jed­nej z roz­gło­śni radio­wej i byli zszo­ko­wani jak ich jesz­cze nie ukoń­czony kawa­łek ujrzał świa­tło dzienne skoro miał uka­zać się dopiero na ścieżce dźwię­ko­wej filmu „Mis­sion: Impos­si­ble 2”:

Kapela po tym wyda­rze­niu przyj­rzała się bli­żej napste­rowi i szybko odkryła że jej wszyst­kie albumy są dostępne cał­ko­wi­cie za darmo na wycią­gnie­cie ręki. Lars Ulrich:
Został praw­nym przed­sta­wi­cie­lem zespołu i wraz z (RIAA), sku­pia­jące m.in. pięć naj­więk­szych kon­cer­nów nagra­nio­wych (War­ner Music, Uni­ver­sal Music, BMG, EMI i Sony Music) zło­żył w sądzie pozew prze­ciwko fir­mie Nap­ster, Inc. Pozew ten był począt­kiem końca rewo­lu­cji jaką był napster. Co do wszyst­kich wytworni muzycz­nych wcale mnie nie dziwi że chcieli roz­szar­pać napstera na strzępy:
Dziwi mnie nato­miast zacho­wa­nie Metal­lica, która jako jedyna z kapel, arty­stów była tak głę­boko zaan­ga­żo­wana w znisz­cze­nie napstera. Swego czasu gło­śno było o akcji jaką prze­pro­wa­dził front­men metal­lica a mia­no­wi­cie, Urlich przy­je­chał z kil­ku­na­stoma pudłami w któ­rych znaj­do­wały się setki stron z adre­sami ip, nazwi­skami i adre­sami użyt­kow­ni­ków, któ­rzy rze­komo nie­le­gal­nie pobie­rali i udo­stęp­niali twór­czość Metal­lica:
Oczy­wi­ście to całe przed­sta­wie­nie odbyło się przy akom­pa­nia­men­cie tele­wi­zji i prasy. Ludzie szybko zare­ago­wali na zaan­ga­żo­wa­nie zespołu w pozew prze­ciw napste­rowi i dali temu wyraz przy­cho­dząc przed sie­dzibę sądu gdzie odby­wał się pro­ces napstera i nisz­cząc przed nim płyty metal­licy:
Oso­bi­ście myślę że pano­wie z Metal­licy zostali tro­chę zma­ni­pu­lo­wani przez wytwór­nie muzyczne, które zapewne wma­wiały im że ludzie ich okra­dają, że napster ich okrada, że ludzie prze­staną kupo­wać ich albumy i Metal­lica prze­sta­nie ist­nieć:
Jed­nak nie wszyst­kie zespoły poszły tą drogą, nie wszyst­kie pra­gnęły upadku napstera, nie które z nich uży­wały go do pro­mo­wa­nia się na rynku. Dobrym przy­kła­dem jest tu Kali­for­nij­ska kapela „The Offspring”:
Która to z początku była zła na napstera że roz­po­wszech­nia ich utwory bez zgody i wie­dzy zespołu, jed­nak szybko zro­zu­mieli że napster jest „trendy” jest na cza­sie, mówi się o nim, a ludzie zwłasz­cza mło­dzież go uwiel­biają, wtedy zro­zu­mieli że nie warto wal­czyć z napste­rem, mało tego zaczęli sta­wać w jego obro­nie, mówili o nim na kon­cer­tach, świet­nym przy­kła­dem tego jest ich występ w Kato­wi­cach w 2001 roku, zresztą zobacz­cie sami:
Muszę wyznać tak na boku że uwiel­biam tą kapele; –) Zespół z ze sło­necz­nej Kali­for­nii wszedł w nie­ofi­cjalny sojusz z napste­rem, pozwa­lali roz­po­wszech­niać swoje pio­senki, a w zamian w akcie zemsty sprze­da­wali koszulki z logiem napstera:
Dru­gim cie­ka­wym przy­pad­kiem był zespół Dispatch:
Kapela nie dość że w pełni popie­rała napstera to jesz­cze sama z wła­snej woli wrzu­ciła do niego swoje pio­senki, wyniki były szo­ku­jące, sprze­daż płyt wzro­sła o 50%, mało tego zespół na kon­cer­tach zauwa­żył dużo wię­cej osób niż dotych­czas, to wszytko bez żad­nej reklamy, kapelę wypro­mo­wał napster, a dokład­nie ludzie, któ­rzy z niego korzy­stali. Warto tu wspo­mnieć że napster oprócz wymiany muzyki ofe­ro­wał wbu­do­wany chat, na któ­rym użyt­kow­nicy mogli pody­sku­to­wać na temat muzyki, którą się wła­śnie wymie­niają:
Ogól­nie w całej idei napstera nie cho­dziło tylko o to że dosta­wa­li­śmy nowy album „Madonny” w dniu pre­miery, czy nawet kilka dni przed ofi­cjalną pre­mierą, ale też o to że do napstera tra­fiały różne " perełki” jak dema nagrań, występy live, wer­sje aku­styczne, czy odrzuty czyli pio­senki, które zostały odrzu­cone pod­czas nagrań czy już w post pro­duk­cji i które komer­cyj­nymi kana­łami nie były dostępne dla zwy­kłego słu­cha­cza, i to wła­śnie był naj­więk­szy skarb nasp­tera.

Upa­dek Legendy

26 lipca 2000 roku zostaje wydany tym­cza­sowy wyrok sądu, który zaka­zuje roz­po­wszech­niania napste­rowi pli­ków chro­nio­nych pra­wem autor­skim, napster się odwo­juję od decy­zji i działa dalej. Ser­wis znaj­duję potęż­nego inwe­stora Ber­tel­smanna, który to inwe­stuję 60 mld dola­rów w ser­wis i jed­no­cze­śnie zapo­wiada płatną wer­sję ser­wisu, jed­no­cze­śnie napster pro­po­nuję wytwór­nią muzycz­nym opłatę ryczał­tową wyno­szącą 1mld dola­rów w zamian za ugodę i odstą­pie­nie od pro­cesu, pro­po­zy­cja zostaje jed­nak odrzu­cona. Osta­tecz­nie sąd wydaje wyrok i naka­zuję blo­ko­wa­nie napste­rowi pliki objęte pra­wem, co w zasa­dzie ozna­cza koniec napstera jakiego wszy­scy znali, zain­te­re­so­wa­nie napste­rem spada dra­stycz­nie. W końcu twórcy podej­mują ciężką decy­zję cał­ko­wi­tej sprze­daży ser­wisu. Roxio Inc twórca popu­lar­nego pro­gramu do nagry­wa­nia płyt WinOnCDtera kupuje napstera za sumę 5.3 mld dola­rów w gotówce.

Życie po

Czy upa­dek napstera zmie­nił coś w branży muzycz­nej? oso­bi­ście nie sądzę. Ludzie zbyt długo nie roz­pa­czali po upadku giganta, a to z bar­dzo pro­stego powodu. Bar­dzo szybko od zamknię­cia ser­wisu powstały alter­na­tywy: Audio­ga­laxy, Gnu­tella, iMesh, KaZaA oraz nie­śmier­telny, wciąż funk­cjo­nu­jący i mający się bar­dzo dobrze Soul­seek: -D
Dla samych twór­ców koniec napstera rów­nież ozna­czał zmianę ich życia, bo to nagle stra­cili swoje dziecko swoją pracę. Sean Par­ker:

Pora­dził sobie w życiu rewe­la­cyj­nie, zain­we­sto­wał w face­bo­oka, wkrótce został jego pre­ze­sem. Pomógł stwo­rzyć i wystar­to­wać ser­wisowi spo­tify:
I w któ­rym ma bar­dzo duże udziały. A w ostat­nim cza­sie chce poko­nać raka i z wła­snej kie­szeni prze­ka­zuje ame­ry­kań­skim bada­czom 250 mln dola­rów na bada­nia nad nowym lekiem. Co do jego kolegi Shawn Fan­ning:
Infor­ma­cji na temat życia głów­nego pomy­sło­dawcy i twórcy napstera po zamknię­ciu firmy nie ma pra­wie w ogóle. Sam jestem cie­kawy co teraz pora­bia Shawn i czym się zaj­muje, nie­stety nie mogłem dotrzeć do tych infor­ma­cji.

To już wszystko z mojej strony o rewo­lu­cji prze­my­słu muzycz­nego, dzięki za uwagę, mam nadzieję że choć tro­chę wpis Wam się podo­bał, jeśli macie cie­kawe spo­strze­że­nia na temat histo­rii czy samego wpisu, pro­szę podziel­cie się tym w komen­ta­rzu. Do poczy­ta­nia w kolej­nym wpi­sie, cześć. 

internet

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #1 07.05.2017 21:46

Fajnie się ten wpis czytało, lekko i przyjemnie. Choć trochę jak bym czytał Wikipedię :/

rspuka   2 #2 07.05.2017 21:55

Zapomniałeś wspomnieć, że Napster powrócił jako konkurencja Spotify us.napster.com

qbaz   12 #3 07.05.2017 22:28

Fajne czasy ;) Na czarnej liście była Metallica i Madonna :P
Ha, oglądałem pamiętne rozdanie nagród MTV, jak Fanning wszedł na scenę w koszulce z logo Metallica. Pochwalony za koszulkę przez prowadzącego, Fanning walnął że... przyjaciel mu ją udostępnił/podzielił. Potem była już tylko kwaśna mina Larsa Urlicha :D
Szkoda, że wytwórnie wtedy nie złapały genialnego pomysłu jakim był Napster. Zapewne świat muzyki w Internecie wyglądałby teraz zgoła inaczej.

  #4 08.05.2017 00:19

Nie do końca było aż tak strasznie. Przed Napsterem były binarki usenetu (ale ok, to trochę dla wybranych), był IRC, był Direct Conntect, był eDonkey (ten od 2000 roku). Były też miliardy warezowni (ale być może to nowsze czasy).

  #5 08.05.2017 01:18

Autorowi polecam nauczenie się języka polskiego zanim weźmie się za publikowanie artykułów.

- Masa powtórek
- Przecinki w złych miejscach
- Problemy z budową zdania złożonego
- Problemy z samogłoskami nosowymi (ą, ę), wstawianie ich tam, gdzie ich nie ma, typu (komu, czemu?) wytwórniĄ zamiast poprawnej firmy wytwórniOM, "ę" na końcu w 3 osobie l.poj.
- Problemy z odmianą nazw własnych
- Pisanie nazw własnych z małej litery
- Tą zamiast tę
- Błędy logiczne
- Literówki
- Wiele innych błędów których już nawet nie będę wymieniać

Naprawdę, warto czasem popracować najpierw nad warsztatem ponieważ o ile sam tekst jest ciekawy to sposób w jaki autor próbuje (czy pisząc w jego stylu "próbujĘ") przekazać myśli prosi się o przymusowy powrót do podstawówki w celu opanowania języka polskiego - języka tragicznego, w którym jest więcej wyjątków niż reguł, który zamiast pomagać w przekazaniu myśli zmusza do zastanawiania się JAK tę myśl przekazać, to jednak języka używanego w tym kraju który warto znać.

fiesta   15 #6 08.05.2017 06:37

"jed­no­cze­śnie napster pro­po­nuję wytwór­nią muzycz­nym "

Napster, proponuje, wytwórniom - popraw to bo aż kłuje w oczy ...

Cenobith   3 #7 08.05.2017 07:16

"Sam jestem cie­kawy co teraz pora­bia Shawn i czym się zaj­muje, nie­stety nie mogłem dotrzeć do tych infor­ma­cji."

Gdybym sprzedał firmę za kilka mld $ też starałbym się nie rzucać w oczy.
Właściciele LPP są tego dobrym przykładem.

spider.pl   6 #8 08.05.2017 09:23

Podejrzewam, że jest to tylko przetłumaczony tekst na j.polski z jakiejś angielskojęzycznej strony

  #9 08.05.2017 09:26

Z tamtych czasów jedna z wielu złośliwych animacji Camp Chaos
https://www.youtube.com/watch?v=MVV-ul2rh8k

j4c0b   3 #10 08.05.2017 09:53

@fiesta: ja już na jedno oko nie widzę. Proszę poprawcie to.

#moderacja,#korekta

  #11 08.05.2017 10:08

...Oso­bi­ście myślę że pano­wie z Metal­licy zostali tro­chę zma­ni­pu­lo­wani przez wytwór­nie muzyczne, które zapewne wma­wiały im że ludzie ich okra­dają, że napster ich okrada, że ludzie prze­staną kupo­wać ich albumy i Metal­lica prze­sta­nie ist­nieć...
To klasyczny przykład pokazujący, kiedy kończy się sztuka dla ludu, a zaczyna komercja nastawiona na maksymalny zysk. Polityka wielkich muzycznych korporacji, które najbardziej pasożytują na artystach, doprowadziła do tego, że w dzisiejszych czasach jest promowane zwykłe g... a nie prawdziwa muzyka, bo tylko śmierdzące g... przynosi im zysk.

infoslaw   7 #12 08.05.2017 10:25

Poruszyłeś bardzo ciekawy temat. Dzięki za ten wpis. Tak na prawdę to niewiele się zmieniło od czasów Napstera i te stare dziady na górze wciąż myślą staroświeckim schematem. Mentalność bardzo ciężka. Poruszyłeś bardzo ciekawy wątek i to w 100% jest prawdą że sprzedaż będzie rosła po takiej promocji jak Napster!
Natomiast ja osobiście uważam że muzyka powinna być dostępna za darmo i powinna być w pewnym sensie promocją do słuchania jej na żywo np na takich koncertach.

pdbq   8 #13 08.05.2017 10:28

sorry, ale to jakiś bełkot... czytać sie tego nie da

  #14 08.05.2017 12:25

@pdbq: czytało się przyjemnie nie gadaj głupot

  #15 08.05.2017 12:31

Nie, mld=miliard, a w artykule mowa cały czas o milionach dolarów, skrót mln!!!!!

Ciero   8 #16 08.05.2017 12:49

Ciekawy wpis. :)

edmun   13 #17 08.05.2017 13:19

Wpis fajny, ale nie da się go czytać...

  #18 08.05.2017 13:35

A gdzieżeś, Szanowny Autorze, zgubił WinMX-a? Przecież TO właśnie był program będący ścisłą kontynuacją Napstera, do tego znacznie lepiej dopracowany (nie wywalał się tak, jak Napster). Gnutella czy KaZaA - to już były twory oparte o "cokolwiek" inną filozofię, jeszcze wówczas nie "osądzoną".

Osobiście WinMX-a wspominam z większą nostalgią niż Napstera, choć oczywiście także ze świadomością, że to Napster był pierwszy.

Ale prawdziwym sukcesem Napstera była nie jako taka wymiana plików muzycznych, czy upowszechnienie formatu MP3, ale wdrożenie na skalę powszechną i ogólnoświatową protokołu P2P. To, że ów protokół działał skutecznie nie tylko bez należytego wsparcia adminów, ale wręcz pomimo różnego rodzaju działań sabotujących (całkiem odwrotnie, niż sławetne oprogramowanie polskich komisji wyborczych), było prawdziwą rewolucją w dotychczasowym myśleniu o Internecie, postrzeganym zazwyczaj "mainstreamowo" (liczne serwery + niemniej liczna rzesza adminów serwery te nadzorująca).

  #19 08.05.2017 13:36

@edmun: może chcesz audiobooka?

edmun   13 #20 08.05.2017 18:29

@Anonim (niezalogowany): nie. Nie potrzebuję audiobooka, w którym zdania w nowej linii będą z dużej litery, a przecinki będą w miejscach, w których się ich nie spodziewam. Po kilku linijkach miałem mętlik w głowie, żeby zrozumieć w której linijce akurat jest mój wzrok i gdzie zaczyna się zdanie a gdzie kończy.

looogan   7 #21 08.05.2017 19:12

@spider.pl: Nie, nie jest. Zanim kogoś zaczniesz o coś oskarżać, to może wcześniej pokaż dowody ?

looogan   7 #22 08.05.2017 19:14

@pdbq: To nie czytaj ktoś cię zmusza ?

looogan   7 #23 08.05.2017 19:22

Dziękuję wszystkim za miłe słowa. Cieszę się, że choć kilku osobom wpis się podobał. Co do krytyki wpisu pod względem błędów, obiecuje, że przy kolejnym wpisie położę większy nacisk na korektę ;-)

Autor edytował komentarz w dniu: 08.05.2017 19:24
looogan   7 #24 08.05.2017 19:58

@Aspargillus (niezalogowany): Hej, muszę przyznać, że mnie zaskoczyłeś, bo nie słyszałem wcześniej o tym programie, a już trochę w tym temacie siedzę. Program nadal funkcjonuje ?

spider.pl   6 #25 08.05.2017 20:19

@looogan: Przeczytaj pierwsze zdanie pod pierwszym zdjęciem. Stąd wiem że było to wręcz tłumaczone Google translate

WolfX   13 #26 08.05.2017 20:39

" Metal­licy"
^Co to za potwór?

Metalliki - tak jest poprawnie :P
http://deathmagnetic.pl/newsy/metallica-newsy/inne/odmiana-slowa-metallica-jak-t.../

looogan   7 #27 08.05.2017 20:46

@WolfX Faktycznie masz rację.

Autor edytował komentarz w dniu: 08.05.2017 20:48
looogan   7 #28 08.05.2017 20:47

@spider.pl: Przeczytałem i co ? To nadal mój tekst. Ostatni raz mówię, żebyś pokazał jakiś dowód popełnienia przez moją osobę plagiatu, choć jedno zdanie, no dawaj, czekam ?! Może i mój tekst nie jest idealny pod względem konstrukcji zdań, ale nie mogę wytrzymać jak gość, który sam nigdy nic nie napisał zarzuca komuś plagiat, w dodatku bez żadnego istniejącego dowodu. Tak, twoje widzi mi się nie ma znaczenia.

spider.pl   6 #29 08.05.2017 20:58

@looogan: od kiedy w języku polskim piszemy w latach 90s? Tak się piszę po angielsku. Nie twierdzę, że cały artykuł jest kopią bo po prostu nie da się go czytać dalej

looogan   7 #30 08.05.2017 22:09

@spider.pl: Komentujesz wpis, którego nie przeczytałeś do końca ? w dodatku wysuwasz oskarżenia o plagiat ? To dopiero hipokryzja. A i ten twój rzekomy "dowód" którym jest używanie przez ze mnie angielskiego oznaczania pewnego okresu w czasie ? Jesteś naprawdę wyjątkowo arogancki. Mam dość rozmowy z tobą. Pozdrawiam, bywaj.

pdbq   8 #31 09.05.2017 11:50

@looogan: no własnie nie doczytałem do końca, a zacząłem czytać, bo temat nawet ciekawy, tylko ten styl i błędy...

pdbq   8 #32 10.05.2017 00:58

@Anonim (niezalogowany): masz prawo czytać dowolne głupoty i się z tego cieszyć (głupio) :)

  #33 14.05.2017 19:15

@pdbq: Użytkownik Win10 nazywa cokolwiek głupotą?

Heh.

pdbq   8 #34 15.05.2017 21:14

@Anonim (niezalogowany): używam różnych systemów :)

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.