Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Airwheel Z3 — recenzja elektrycznej hulajnogi dla każdego

Całkiem niedawno nawiązałem współpracę ze znaną marką Airwheel, wypuszczającą na rynek wysokiej jakości urządzenia mobilne. Mając za sobą testy desek od Yesdzika i Skymastera oraz jednokołowca Wily X3, postanowiłem sprawdzić nieco odmienne aczkolwiek dobrze nam znane urządzenie jakim jest ... hulajnoga elektryczna. Sprzęt ten jest dość dobrze znany na rynku urządzeń transportowych, więc nie spodziewajmy się cudów. Ale warto zaznaczyć że taki sprzęt jest na pewno wygodniejszy w przenoszeniu niż wspomniane wcześniej modele. W poniższej recenzji chciałbym wam przedstawić pewną alternatywę do szybkiej komunikacji miejskiej, dojazdu do pracy bądź szybkiego pokonania określonego dystansu.

Składana hulajnoga

Hulajnoga elektryczna którą otrzymałem na czas testów to Airwheel Z3, określana mianem podstawowej wobec modeli Z3T i Z5. Urządzenie to przyszło do mnie w dużym, kartonowym pudełku w którym znalazłem dodatkowo oryginalny akumulator oraz ładowarkę sieciową wraz z kablem. W informacji jaką uzyskałem od producenta, do zestawu należy również uchwyt na telefon oraz zestaw narzędzi i śrub zapasowych.

Hulajnoga ta była w pudełku już złożona, więc trzeba było ją przygotować do testów w terenie. W tym celu - po wyjęciu jej z pudełka - odginamy kierownicę do tyłu aż usłyszymy trzaśnięcie w okolicach łączenia kierownicy z pedałami. Szybko zauważymy że tuż pod lewą stopką zlokalizowana jest nóżka do oparcia urządzenia. Przed jazdą musimy jeszcze przymocować kierownicę, podzieloną na dwie rączki. Te wciskamy do ramy w specjalnie przygotowane wgłębienia. Po wejściu wypustek w metalowe dziurki, nakrywamy je specjalnym zabezpieczeniem od góry, mocno go dociskając. W ten sposób hulajnoga jest złożona i gotowa do działania.

Zanim przejdziemy do testów, należy jeszcze poświęcić chwilę na zapoznanie się z ważniejszymi elementami wyposażenia tego urządzenia. Na kierownicy po lewej stronie znajduje się hamulec rowerowy który jak sama nazwa wskazuje służyć nam będzie do natychmiastowego zatrzymania. Po jego ściśnięciu, hulajnoga może drastycznie zahamować, więc w związku z tym odradzam jego używanie w przypadku rozwijania dość dużych prędkości. Do kontroli nad nią, służy ulokowany na prawej stronie regulator prędkości umiejscowiony w pionie na obręczy kierownicy. Jest on bardzo czuły fabrycznie, więc należy zwracać uwagę by za szybko nie dać gazu, gdyż możemy stracić panowanie. Kierownica została zamocowana do ramy, na trójstopniowym wysięgniku. Należy wspomnieć że model Z3 jest skierowany do osób do 180 cm wysokości, lecz prawda jest taka że nawet osoby mające 170cm, mogą zauważyć że kierownica jest nieco niska.

Na przodzie hulajnogi znajduje się specjalny uchwyt na baterię. Tę należy ulokować włącznikiem ku górze, wkładając ją w silikonowy uchwyt i łącząc wystające okablowanie z tym wychodzącym z urządzenia. Łączenie kabli nie powinno sprawić trudności, a to za sprawą umiejscowionych na nich strzałek. Kable nie przeszkadzają podczas przenoszenia urządzenia oraz przy korzystaniu z niego, gdyż są przytwierdzone do ramy specjalnymi zapięciami.

Specyfikacja techniczna

Rozmiar opon - 8 cali

Silnik - szczotkowy 350W

Prędkość maksymalna - do 20 km/h

Zasięg - do 20 km

Akumulator - 162,8 Wh

Wymiary - 97,4 x 75,2 x 37,1 cm

Waga użytkownika - do 100 kg (są wyjątki ;] )

Waga - 11,6 kg

Zaczynamy zabawę

Przed włączeniem urządzenia powinniśmy sprawdzić jak miewa się nasza równowaga, a co z tym idzie balans jazdy. W tym celu neleży zwolnić podpórkę, położyć nogę na jednej z nóżek i odepchnąć się drugą nogą. Gdy taka czynność nie będzie nam sprawiała żadnej trudności możemy nacisnąć włącznik zasilania. Ten powinien zaświecić się na czerwono, jednocześnie informując nas że jest gotowy do jazdy. Zanim jednak ruszymy, powinniśmy zapoznać się z włącznikiem gazu w urządzeniu. W tym celu należy bardzo delikatnie przesuwać wajchę ku dołowi by mniej więcej sprawdzić z jakim przyspieszeniem możemy się spotkać. Jeżeli zrobimy to za szybko, może się zdarzyć że urządzenie wymknie nam się z rąk lub zostaniemy nim uderzeni.

Podczas ruszania miejmy na uwadze iż włączenie napędu w przypadku poruszania się z małą prędkością lub z miejsca, może objawić się nieprzyjemnym szarpnięciem. By tego uniknąć przed uruchomieniem napędu, należy mocno i pewnie się odepchnąć nogą. W związku z tym że mamy do dyspozycji tylko 8 calowe koła, należy zwrócić uwagę na promień skrętów. Tych nie możemy wykonywać nagle i z dużą prędkością, gdyż możemy stracić panowanie nad hulajnogą co może się skończyć szybką kraksą.

Jak możecie zauważyć na powyższym filmiku, trasy które pokonywaliśmy oscylowały pomiędzy kostką brukową, asfaltem a nawet ubitą trasą leśną. Miałem możliwość sprawdzenia jak hulajnoga ta radzi sobie w surowszym terenie. Biorąc pod uwagę iż nie po to została stworzona, darowałem sobie nachylenia większe niż 15 stopni i trudno ukształtowane trasy. Ogólnie amortyzator umiejscowiony nad przednim kołem świetnie wykonuje swoją pracę, ale powtórzę ponownie - to nie jest urządzenie offroadowe. Producent stworzył je na potrzeby szybkiego poruszania się między miejscami, oferując szybki i tani środek transportu. Oczywiście dla chcącego nic trudnego i podczas testów udało się poruszać po ciężkim terenie, ale przy takiej jeździe mocno spada komfort. Jeżeli natomiast jesteśmy zmuszeni skorzystać z innego środka transportu lub włożyć urządzenie do bagażnika auta, należy nacisnąć wajchę zlokalizowaną przy łączeniu deski i pewnym ruchem złożyć kierownicę. Dzięki temu urządzenie zajmuje o wiele mniej miejsca i jest wygodne w przenoszeniu.

Dedykowana aplikacja a czas pracy

Producent zadbał również o mobilne wsparcie urządzenia, dedykowaną aplikacją. Tę możemy znaleźć w sklepie Google pod nazwą Airwheel. Warto nadmienić że ta jedna aplikacja zarządza wszystkimi urządzeniami producenta, więc jeśli w przyszłości nabędziemy inny model, to warto z niej skorzystać. Program ten służy nam przede wszystkim do nadzoru przebytej trasy, stanu baterii oraz możliwości podglądu na żywo z kamerki telefonu na której znajdują się skróty powiadomień.

Jak można zauważyć aplikacja ta może być nam pomocna podczas jazdy, ale nie jest wymagana. Czas pracy na jednym ładowaniu jest różny, adekwatny do prędkości z jaką się poruszamy. Jeżeli postawimy na ciągłą jazdę non stop z najwyższą prędkością, to powinniśmy dojechać do 18-19 km. Natomiast, jeśli będziemy często robić przerwy, jeździć po losowej drodze, zmniejszając i zwiększając prędkość to możemy spodziewać się po około osiemdziesięciu minutach że hulajnoga zacznie coraz wolniej się poruszać aż się zatrzyma. W tym wypadku rozpacz jest niewskazana, gdyż zawsze możemy siłą mięśni rozpędzić ją i wrócić do domu w stylu sportowca. Ładowanie ogniwa trwa do dwóch godzin.

Podsumowanie

W dzieciństwie nie poruszałem się hulajnogą po podwórku, więc teraz miałem możliwość sprawdzenia jakie emocje się z tym wiążą. Produkt bardzo przypadł mi do gustu za sprawą swoich parametrów i czasu pracy. Bardziej bym się cieszył z nieco dłuższego uchwytu kierownicy i schowanej baterii, ale być może przyjdzie mi testować w przyszłości model Z5 który ma to domyślnie w standardzie. Hulajnoga Airwheel Z3 świetnie sprawdzi się w płaskim terenie, umożliwiając nam szybki transport do pracy, szkoły lub na małe zakupy. Jego cena na dzień dzisiejszy oscyluje w granicach 2500zł co nie jest przesadnie dużą kwotą, biorąc pod uwagę wykonanie, komponenty użyte w produkcji oraz gwarancję producenta.  

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
Dementor   34 #1 26.04.2017 20:35

Gratuluję weny. Dwa bardzo dobre wpisy w jeden dzień!

LonngerM   12 #2 26.04.2017 21:58

Ehh... No i jak "dla każdego" skoro do 180 cm:/

lordjahu   21 #3 26.04.2017 22:01

@LonngerM: Bo mam 187 i daję radę :)

LonngerM   12 #4 26.04.2017 22:03

@lordjahu: To może i 193 nie będzie za dużo:)

  #5 26.04.2017 22:09

2500 za urządzenie, które nie potrafi płynnie ruszyć? Pfff. Do miasta, gdzie co chwila światła, przejście, krawężnik, itp. to nie zda egzaminu. Czas pracy też za mały. Brak choćby pętli na nadgarstek mnie dziwi, przy tak małych kołach i wszędobylskich dziurach nietrudno będzie zaryć o coś i przeskoczyć nad kierownicą. W takim wypadku dobrze by było, aby urządzenie natychmiast się wyłączyło.

sopel89   4 #6 26.04.2017 23:53

Takiego pojazdu mi brakuje do szczęścia. Super, dzięki za recenzje.

WODZU   17 #7 27.04.2017 00:10

@lordjahu: Ej! Weź nie podgryzaj pola działalności Klawitera ;)

lordjahu   21 #8 27.04.2017 07:14

@WODZU: Za późno. Marka wyrobiona :) Na Facebooku możesz zobaczyć co mam aktualnie na warsztacie.

  #9 27.04.2017 09:27

@LonngerM: i do 100kg i jedyne 2500PLN. No superfajne.

  #10 27.04.2017 09:50

można dokręcić siodełko bo 20 km na stojaka to masakra

  #11 27.04.2017 10:10

Za jedyne 130 zł więcej zamówiłem maszynę o znacznie lepszych parametrach. Konkretnie:

1. Pojemność akumulatora (Airwheel vs Eon scooter)
163 Wh vs 576 Wh

2. Prędkość
20 km/h vs 32 km/h (da radę i 40 km/h jeśli weźmiemy cyfrowy prędkościomierz, nie brałem)

3. Deklarowany zasięg
20 km vs 40 km

4. Waga (tu przewaga Airwheela)
10 kg vs 13 kg

5.Cena
2500 zł vs 399USD+150USD+23%vat=2633 zł
Obecnie zamówienie EONa jest nieco droższe. Mój model skoczył do 450 USD, co daje ~2900 zł z transportem i vatem. Ale pewnie dałoby się coś urwać wysyłając Polamerem.

Poza tym w zestawie: schowany akumulator, oświetlenie, odzysk energii z hamowania, składane/demontowalne siodełko, design który nie wygląda na robiony siekierą, oraz brak konieczności posiadania wzrostu typowego mieszkańca państwa środka dla komfortowego korzystania.

Są i minusy. EON to startup co wiąże się z pewnymi zagrożeniami. Realizacja gwarancji może być kosztowna bo wiąże się z odesłaniem sprzętu do USA.
Ale wolę to niż kupić zabawkę.

  #12 27.04.2017 11:01

Z tą ceną to chyba ktoś spóźniony prima-aprilis zaliczył :)

rafal_pl   9 #13 27.04.2017 13:20

Jakoś ta konstrukcja nie przemawia do mnie widziałem leprze w tej cenie.

  #14 27.04.2017 13:41

Airwheel słynie z niezniszczalności swoich sprzętów i jakości konkstrukcji. Moim zdaniem akumulator zewnętrzny jest właśnie najlepszym rozwiązaniem dlatego kupiłem Airwheel Z3T, bo hulajnoge można zostawić w samochodzie, garażu czy piwnicy a do domu zabrać sam akumulator co jest niemożliwe w innych przypadkach.

korynt   5 #15 27.04.2017 16:25

Taka trochę bardziej instrukcja obsługi niż recenzja.. btw ta hulajnoga to jest prototyp? wygląda tragicznie.

daras28-82   9 #16 27.04.2017 17:46

Za 2,5k to dla każdego?
Cena!
Poniżej 500-700 bym kupił ale za 1500 mam kompletny napęd elektryczny do roweru a za 2500 mam skuter.
Dla dziecka też raczej do tysia kupię spalinowego crossa niż coś takiego.

  #17 28.04.2017 22:13

@daras28-82: roweru nie schowasz pod biurkiem; z rowerem nie zmieścisz się w zatłoczonej kolejce; po sklepie rowerem nie pojeździsz....

daras28-82   9 #18 02.05.2017 13:54

@Anonim (niezalogowany): A którym ty anonimem jesteś bo nie wiem z kim rozmawiam?
Podpisz się jak do mnie się zwracasz.

  #19 03.05.2017 21:42

Prosta fajna konstrukcja, chodź model Z5 od Airwheel'a lepiej wygląda i bardziej jest dopracowany. Co do wysokiej ceny o której tutaj wszyscy mówią to połowa ceny to akumulator. Akumulatory Litowo-Jonowe są bardzo drogie. Owszem ta hulajka mogła by kosztować pewnie 1300 zł na baterii żelowej z tym, że ważyła by zamiast 11kg - 30kg a wtedy cały sens używania tego sprzętu by przepadł.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.