BenQ W2700 — drogi, ale fenomenalny projektor 4K

Zawsze byłem entuzjastą filmów wyświetlanych na dużym ekranie. Specjalnie po to chodziłem do kina i czerpałem masę przyjemności z oglądania, często niezauważalnych szczegółów na zwykłym telewizorze. Był czas, że byłem skłonny zamienić wysłużoną już matrycę Samsunga na projektor, by móc wyświetlać filmy na większej powierzchni. Taką możliwość dały mi m.in. kontakty medialne z partnerami, wysyłającymi sprzęty do testów.

Ostatnimi czasy była to Optoma, lecz większym sentymentem darzyłem markę mojego monitora dla graczy. Zresztą miałem już na stanie projektory marki BenQ, dla przykładu – W3000 oraz W1700, który w tym wypadku kwalifikuje się jako młodszy brat, dzisiaj opisywanego – BenQ W2700! W dzisiejszej recenzji chciałbym nieco spokojniej podejść do tematu projektorów domowych, pomijając skomplikowane zagadnienia technologiczno-specyfikacyjne i skupić się stricte na moich opiniach związanych z trzema tygodniami testów.

Masywny, lecz lekki

Projektor otrzymałem w dość oczywistym zestawie – z instrukcją obsługi w wersji papierowej oraz cyfrowej na płycie CD. Do tego doszedł też dedykowany pilot z dołączonymi, dwoma bateriami AA. Coraz bardziej doceniam minimalistyczny gest producentów z dołączaniem akumulatorów, gdyż miałem w swojej blogerskiej karierze przypadki, że najprościej w świecie, akurat takich mi w domu brakowało. Samo urządzenie jest masywne, a jego kształt przypomina nieco zaoblony prostokąt.

Na froncie urządzenia znajduje się szklany obiektyw zawierający 10 elementów soczewek, umożliwiający bezpardonowe wyświetlanie materiałów w wysokiej jakości, jak i rozdzielczości. BenQ w tym celu postawiło na wykorzystanie wyższej jakości szkieł zapewniających jeszcze lepszą penetrację światła i realistyczną jakość obrazu. Tuż po lewej stronie obiektywu znajdziemy czujnik do automatycznej korekcji pionu, ułatwiający konfigurację trapezową. Daje on niezrównane efekty w przypadku ułożenia projektora na podłodze lub w przypadku podwieszenia, pod sufitem.

W przypadku obu ścianek mamy tutaj do czynienia z systemem wentylacyjnym. Z jednej strony powietrze zostaje wsysane a z drugiej wypuszczane, także w praktyce po dłuższym użytkowaniu jedna ze stron będzie przyjemnie chłodna, a druga … no cóż … analogicznie :) Z tyłu natomiast znajdziemy całą masę złącz i wejść, dzięki którym podłączymy do projektora zewnętrzne źródła obrazu oraz dyski magazynujące. W takim przypadku otrzymujemy dostęp do dwóch portów HDMI, odbiornika IR, dwóch wyjść audio, USB mini B oraz dwa USB typu A gdzie jedno z nich obsługuje sterownik 3.0.

Co ciekawe producent postanowił zamontować w swoim projektorze dwa wbudowane głośniki. Mamy tutaj do czynienia z dwoma jednostkami o mocy 5W. Te znajdują się na tyle obudowy, okalając ramkę na w/w złącza. Miałem możliwość sprawdzić wrażenia z takiego układu i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał. W przypadku gdy projektor był przed widzami lub nad nimi, efekt był łudząco podobny – ta sama barwa dźwięku, wyrazistość dialogów, mocne basy przy utworach muzycznych.

Na spodzie producent zamontował 3 nóżki, pełniące funkcję podpórki. Zastosowano w projektorze mechanizm wkręcania ich, umożliwiając odpowiednie ustawienie kąta padania obrazu względem powierzchni płaskiej. Znajdziemy tam również wkręt statywowy z możliwością podwieszenia urządzenia na statywie sufitowym. Z racji tego, że moje mieszkanie nie jest wyposażone w takie cudeńko, musiałem się ograniczyć do zwykłego stawiania go na stole.

Na górnej obudowie projektora znajdziemy przyciski sterujące wraz z włącznikiem, w przypadku gdy zechcemy nawigować tylko przy jego pomocy. Dla mniej topornych proponuję pilota – jest wygodny, dobrze spasowany do dłoni osoby dorosłej i ma nocne podświetlenie o pomarańczowej barwie. W miejscu, gdzie znajduje się obiektyw, zastosowano plastikową zasuwkę, pod którą znajdziemy elementy ostrzące oraz powiększające obraz względem odległości od ekranu. Całość działa płynnie, bez przycięć, a to zasługa zastosowania wysokiej jakości materiałów. Tuż przy samym zamknięciu zasuwki, znajduje się rolka służąca do przesunięcia ekranu w pionie o 10%. Dzięki temu nie będziemy potrzebować co chwila zmieniać położenia nóżek względem odległości od powierzchni, na którą padać będzie światło.

Specyfikacja techniczna

  • Rozdzielczość – 4 K UHD (3840 x 2160)
  • Jasność – 2000 ANSI Lumenów
  • System projekcji – DLP
  • Kontrast natywny – 30.000:1
  • Kolor wyświetlania – 30 Bitów
  • Moc światła – 245W
  • Żywotność – 4 tys. h / 15 tys. h ECO
  • Przekątna czystego obrazu – od 40 do 200 cali
  • Audio – 2 x 5W
  • Zasilanie – VAC 100 ~ 240 (50/60Hz)
  • Hałas – 30/28dBA
  • Temperatury pracy – od 0 do 40 stopni
  • Wymiary – 380 x 127 x 263
  • Waga – 4,2 kg

Przygotowanie do seansu

Teraz pewnie wylewa się z was fala hejtu i niezrozumienia … żółta ściana? Spalić go! A ja myślę, że właśnie tędy droga. Wyświetlanie obrazu na kolorowej ścianie, a nie białej, jest właśnie dla mnie wyznacznikiem jakości sprzętów, które mocno przebijają średnią półkę cenową projektorów. Zdaję sobie jednak sprawę, że na takiej powierzchni ciężko jest docenić głębię koloru czarnego, ale koniec końców, dla mnie projektor służy do oglądania i wyłapywania treści, a nie do badania lupą poszczególnych pikseli.

Projektor stał u mnie na stoliku kawowym w dużym pokoju. Odległość od podłogi wynosiła 50 centymetrów. Dodatkowo tak ustawiłem podpórki nóżek, by obraz można było wyświetlić w pełnej okazałości. Odległość od ściany wyniosła 3 metry, dzięki którym udało się uzyskać proporcje o maksymalnych 200 calach. Sam producent deklaruje, że do tej wielkości możemy się jeszcze raczyć należytą ostrością, więc ja postanowiłem pójść nieco dalej. Moje maksimum to 5 metrów 50 centymetrów. Przy tej odległości obraz wyniósł niewiele więcej niż 240 cali, ale miałem małe kłopoty z odpowiednim ustawieniem odpowiedniej ostrości. Oczywiście dało się to wykonać ręcznie, lecz zajęło to trochę czasu. Na dłuższą metę nie warto, gdyż wraz ze zwiększaniem odległości od ściany, ewidentnie spadała jakość kolorów. Postanowiłem nie kombinować.

W trakcie trwania testów korzystałem z przesyłania obrazu po kablu HDMI z komputera i laptopa oraz przy pomocy zewnętrznego dysku WD. Jeżeli skupimy się na samym transferze obrazu i audio z urządzenia to możemy liczyć na wysoką jakość nagrań oraz nieprzerwaną emisję audiowizualną. Jednak w przypadku transferu danych z dysków magazynujących (po USB), zdarzały się mikro przycięcia w gestii audio przy materiałach 4K oraz tych nieco większych (skalowanie). W przypadku kilku plików filmowych z rozszerzeniem .mkv występowały trwałe problemy z audio – oprogramowanie do zarządzania dyskami zewnętrznymi widocznie nie było wyposażone w odpowiednie sterowniki.

Projekcja a upał

Pech chciał, że otrzymałem sprzęt na testy w ramach przechodzącej nad polską fali upałów. Biorąc pod uwagę specyfikację modelu, jasność lampy oraz gabaryty, zdecydowałem się na projekcje domowe … choć zdarzyły się pewne odstępstwa od normy. Z racji małej wagi projektora oraz jego idealnych gabarytów, okazało się, że nie będzie problemem upchać go do plecaka. Wizja jazdy rowerem na biwak z plecakiem o dość kosztownej zawartości była dla mnie pewnym wyzwaniem oraz igraniem z losem. Po podłączeniu projektora pod listwę przenośnego akumulatora mieliśmy możliwość oglądnięcia kilku filmów przesyłanych z platformy Netflix. Było fenomenalnie, choć w ciepłą noc, projektor pracował dość mocno, generując słyszalne, ale nie przeszkadzające w projekcji, szumy.

Nawet w zaciszu domowym odgłos chłodzenia lampy przez wentylatory nie jest przesadnie głośny. W przypadku podgłośnienia projektora do wartości 60-80% można na spokojnie chłonąć film, bez orientowania się skąd pochodzi szum. Podobnie jest z temperaturami. W trybie ECO generują one ciepło na poziomie 20-28 stopni, a w trybie normalnym nawet do 40 stopni, co poczujemy, dopiero gdy odłączymy urządzenie od źródła zasilania. W przypadku ciasnych i niewentylowanych pomieszczeń, po ok. 40 minutach poczujemy swąd nagrzewającego się plastiku. Nie polecam.

Miałem też możliwość wyświetlać na projektorze rozgrywki wieloosobowe w grach esportowych, choć na dłuższą metę to właśnie na filmie skupiłem swą największą uwagę. Projektor ten ma wielki potencjał podczas odtwarzania materiałów filmowych, lecz swój pazur ukazuje przy projekcji materiałów o wysokiej rozdzielczości (4K). Wysoki współczynnik kontrastu, HDR oraz zastosowana technologia Cinematic Color (DCI-P3) robi swoją robotę!

Chciałbym sobie taki kupić …

…. tylko ta cena. Nie ukrywam, że bardzo się z BenQ W2700 polubiliśmy. Zresztą na, tyle że byłbym w stanie go nawet zakupić, gdyby nie jego – moim zdaniem – mocno wygórowana cena. Nie okłamujmy się - ~7000 złociaków za projektor to może nie lamborgini jakości, ale za jakość trzeba płacić dużo. Myślę, że jak na przełomie kilku miesięcy cena spadnie o optymalne 2-3 tysie, to podejdę do sprawy z nieco większym zaangażowaniem. Jak na razie obecna posada nie daje mi zbytniej możliwości szastania funduszami na prawo i lewo, ale może się to zmieni w niedalekiej przyszłości. Zresztą kolega @krogulec opublikował nie tak dawno swoje odczucia względem zakupionego! Projektora JVC DLA-RS540, który obecnie na rynku kosztuje niewiele mniej niż 29 tysięcy złotych. Szczerze to wolałbym odpicować za taką kwotę mojego Opelka Corsę i kupić projektor od BenQ :)