Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Felietonik: Gram w Star Wars Battlefront 2 i jestę Hardkorem! Płacę, wymagam, wygrywam!

Jestem graczem od wielu lat i na przestrzeni tego czasu miałem smutną przyjemność, zobaczyć na własne oczy jak kształtuje się w branży wirtualnej rozgrywki proceder zwany teraz potocznie mikropłatnościami. Pal licho jeśli dotyczą one elementów wizualnych w grze, ale jak ewidentnie zmieniają rozgrywkę na korzyść kupującego to mnie krew zalewa.

Początki z Battlefrontem

Pamiętam że gdy kończyłem liceum, miałem możliwość zagrania w pierwszą wersję gry Battlefront. Wtedy nie uraczyła mnie ona na tyle by zagrywać się nią po nocach, ale odcisnęła we mnie piętno które narastało wraz z ogrywaniem Republic Commando. Wydana prawie 2 lata temu, odświeżona wersja klasycznej strzelaniny wieloosobowej kupiła mnie świetną grafiką i niebanalnym podejściem do rozgrywki. Początkowo zagrywałem się w wersję podstawową, ale gdy wyszedł zbiór wszystkich dodatków zaopatrzyłem się także w nie.

Po roku od premiery zaczęły napływać coraz to ciekawsze informacje o nowej odsłonie i nowościach jakie będzie oferować w skali całej rozgrywki. Z wielką niecierpliwością oczekiwałem nowych przecieków dotyczących postępu nad grą. Wtem okazało się że niebawem wystartuje otwarta Beta gry. Jak każdy szanujący się gracz oraz fan sagi Gwiezdnych Wojen, postanowiłem spróbować swoich sił w okrojonych na potrzeby bety walkach. Grało się wspaniale, mimo oklepanej już mechaniki oraz znanych zagrywek z kartami – wspomagaczami. Cieszył mnie fakt iż aby zasiąść za sterami wielkich maszyn bojowych lub wcielić się w ulubionego bohatera, trzeba będzie wcześniej wykazać się w walce. Trzeba przyznać że opcja latania za żetonami była debilnym pomysłem.

r   e   k   l   a   m   a

Dostęp przedpremierowy

Po udanej becie, tej zamkniętej jak i ogólnodostępnej byłem pewien że grę zakupię. Nie tylko z powodu pociągnięcia kilku wątków z linii fabularnej ale dla soczystej i wypełnionej strzałami blasterów, rozgrywki wieloosobowej. Wiem że w tej części mamy uświadczyć ciekawego wątku fabularnego z Imperium w roli głównej (śmierć Republice!), ale jakoś nigdy mnie to nie jarało w tytułach nastawionych głównie na zabawę wieloosobową. Tak się złożyło że EA postanowiło wcześniej wypuścić grę we wczesnym dostępie dla posiadaczy Origin Access na okres 10 godzin w kampanii fabularnej oraz rozgrywce wieloosobowej. Podobnie postąpili w przypadku nowego Mass Effect: Andromeda. Oczywiście poszedłem tym krokiem i za niecałe 20 złotych, zakupiłem sobie miesięczny dostęp do całej bazy gier na tej platformie oraz pobrałem przy jej pomocy ponad 50 GB gry.

Podczas pobierania tytułu zacząłem przeglądać prasę nt. wydanej gry i problemów jakie zaczęły występować w związku ze skrzynkami i kartami. EA musiało wcisnąć kolejny temat skrzynek znanych choćby z Battlefielda 1 czy CS:GO, ale w formie znanej z poprzedniej odsłony. Dzięki nim mogliśmy zdobyć lepsze wyposażenie lub dodatkowe, procentowe podwyższenie statystyk danej broni lub umiejętności. Niestety, to co zrobiła teraz EA może zabić przyjemność z gry ...

Mikrotranzakcje głupoty

Moje obawy się spełniły. Na własnej skórze zauważyłem do jakich chorych sytuacji dochodzi podczas zabawy wieloosobowej. Otóż w trakcie zabawy, zdobywamy fundusze za które możemy wykupić w menu głównym specjalne skrzynki z wyposażeniem. Mogą być to losowo przyznawane skórki, emotki lub lepsze wyposażenie danej klasy i postaci. W trakcie losowania jest szansa na otrzymanie lepszego klasowo wyposażenia a nawet odblokowania unikalnej postaci.

Okazało się że do gry wprowadzono dodatkową walutę – tzw. kryształy które nabyć możemy oczywiście za prawdziwą gotówkę. Problem niestety jest taki że w przypadku otwierania skrzynek pozyskanych za zdobytą w grze gotówkę zazwyczaj będziemy mieć minimalną szansę na zdobycie lepszego ekwipunku, ale w przypadku zakupu przy pomocy kryształu, otrzymamy same wysokiej jakości przedmioty. Nie muszę tłumaczyć jak denerwująca jest sytuacja spotkania na mapie takiej osoby która ma wykupione najlepsze ulepszenia i kosi każdego "niewypłacanego" użytkownika ? Do tego dochodzi sytuacja w której drastycznie spada przyjemność z gry, w której ktoś zapłacił i gra łatwiej a my się strasznie męczymy i przegrywamy raz za razem. Podczas mojej zabawy we wczesnym dostępie miałem możliwość uczestniczenia w walce powietrznej, gdzie jeden z takich użytkowników starł w powierzchni orbity wszystkie statki w trakcie trwającego 15 minut meczu. Ratio 32/2 mówi samo za siebie.

Obawy premierowe

Do oficjalnej premiery Battlefront 2 został niecały tydzień a ja nie jestem zdecydowany czy dalej chcę grę zakupić. Kampania fabularna mnie nie kręci, gdyż jeśli miałbym ją nabywać to tylko dla rozgrywki wieloosobowej. Kilka sklepów oferuje grę po zaniżonych cenach - przynajmniej w odniesieniu do znanych sklepów dla graczy, ale myślę że cena za samą grę może nie pomóc mi w walkach, skoro są i tacy co wydadzą jej więcej :(

AKTUALIZACJA - 17.11.2017:

W skrócie ? Mikrotranzakcje wyłączone :) 
 

oprogramowanie gry hobby

Komentarze