Genesis Krypton 510 — gamingowa precyzja i wytrzymałość w cenie 120zł

Seria Krypton należy do ścisłej czołówki w portfolio producenta. Należą do niej myszki komputerowe dla graczy, ceniących sobie ergonomiczne ułożenie dłoni, dobrej jakości sensor optyczny oraz cenę, która zamyka się w okolicach do ~150 zł. Producent przerabia swoje modele w taki sposób, by oferowały podświetlenie krawędziowe, wysokie czułości oraz oddaje możliwość samodzielnego programowania przycisków funkcyjnych.

Do tej pory na moim blogu znalazły się recenzje większości modeli z serii Genesis Krypton a konkretnie 300, 400, 500, 770 i 800. Dzisiaj zajmę się ulepszoną wersją średnio-półkowego modelu serii - Genesis Krypton 510, który został całkowicie przebudowany i unowocześniony względem oryginału. Co ciekawe, myszka ta miała niedawno swoją światową premierę, więc przyjdzie mi tym razem zrecenzować całkiem świeży produkt.

Dobrej klasy wykonanie

Urządzenie otrzymujemy w minimalistycznym zestawie, w którym znajduje się myszka, naklejka z logiem producenta oraz rozbudowana instrukcja obsługi w kilku językach, także po polsku. Także i tym razem mamy do czynienia ze świetnie spasowanym produktem na linii ceny do jakości, z uwzględnieniem grupy docelowej, jaką są odbiorcy dorośli. Chodzi głównie o osoby o dużych dłoniach, które najpełniej docenią konstrukcję dla użytkowników praworęcznych.

Myszka została wyśmienicie spasowana, jej elementy idealnie się ze sobą łączą, a budowa przypomina nieco droższe modele w podobnym segmencie jakościowym. Mamy do czynienia z budową lekko przekrzywioną ku prawej stronie, by osoby praworęczne miały większą wygodę z użytkowania Ktypton'a 510. Zastosowano materiały sztuczne o szorstkim wykończeniu, które ułatwiają chwyt i sprawiają miłe wrażenie podczas korzystania z niej. Producent oprócz dwóch głównych przycisków (PPM i LPM), postawił na dwa dodatkowe, ulokowane tuż nad lewym kciukiem.

Są to dwa w pełni konfiguralne przyciski o nieco śliskim wykończeniu, ale za to z wyśmienitym skokiem i wyraźnym klikiem. Na froncie urządzenia, tuż pomiędzy głównymi przyciskami znajduje się kółko nawigacyjne używane także jako scroll. Ten jest aktywny, więc możemy traktować go także jako dodatkowy przycisk. Został on wykonany z przeźroczystego plastiku i pokryty od zewnątrz, miłą w dotyku, gumową warstwą z wyżłobieniami. Ułatwiają one chwyt, jak i poruszanie scrollem do przodu, jak i w tył. 

Tuż pod nim, na specjalnej wysepce, znajduje się przycisk do zmiany DPI w locie. Niestety, ale będziemy zmuszeni działać na nim po omacku, gdyż nie uświadczymy odpowiedniego powiadomienia świetlnego, jaką czułość obecnie wybraliśmy. 

Jak przystało na modele gamingowe, producent nie mógł zapomnieć o podświetleniu. Także i w tym modelu możemy samodzielnie skonfigurować podświetlenie LED RGB pod własne preferencje, ale tylko na dedykowanym oprogramowaniu producenta, które znajdziemy na stronie produktowej. Domyślnie włączony jest tryb automatyczny, w którym widzimy pełną paletę barw, przeplataną wszystkimi trybami i animacjami.

Na spodzie znajduje się sensor optyczny Pixart PMW3325. Otaczają go teflonowe ochraniacze, które ułatwiają poruszanie się przy podkładkach pod myszy, ale także na zwykłych powierzchniach płaskich pokroju biurek i stolików. Szkoda tylko, że producent nie dodał zamienników do wyposażenia zestawu. Myszka łączy się z komputerem za pomocą 2-metrowego kabla w materiałowym oplocie, zakończonego klasycznym wtykiem USB 2.0. 

Specyfikacja techniczna

  • Sensor - Optyczny Pixart PMW3325
  • Przełączniki - Omron
  • Próbkowanie - 1000 Hz
  • Szybkość śledzenia - 100 ips
  • Akceleracja - 20 G
  • Rozdzielczość - od 200 do 8000 DPI
  • Wymiary - 43 x 68 x 131 mm
  • Waga - 98 g

Wrażenia z użytkowania

Po wstępnym zainstalowaniu sterowników ze strony producenta, możemy określić jaki rodzaj zmiennych DPI ustawimy pod profile, a także wybierzemy rodzaj podświetlenia. W moim wypadku postawiłem na jednokolorowy, choć za dnia, wyłączałem jakikolwiek na bezbarwny. Po prostu nie potrzebowałem podświetlenia, jak korzystam z myszki za dnia. Moje wrażenia z użytkowania podzielę na dwa rodzaje. W pierwszym z nich skupię się na odczuciu dotyczącym użytkowania samej myszki.

Myszkę Genesis Krypton 510 użytkuje się nader dobrze. Nie sprawia ona problemów w pracy biurowej, jak i przy mocno wymagającym graniu. Przestawianie DPI w locie działa bardzo dobrze, usprawniając celowanie w sieciowych strzelankach wieloosobowych, ale także spisuje się w drobnych strategiach czasu rzeczywistego. Ogólnie spisuje się ona bardzo dobrze, do momentu, gdy nie zechcemy zarwać nocy z przyjaciółmi w CS:GO. 

Zastosowany sensor świetnie radzi sobie w dynamicznych grach, co świadczą wysokie wyniki w CoD: Warzone oraz najwyższe rankingi w Serious Sam 4, które udało mi się niedawno wykręcić. Z myszki korzysta się wyśmienicie, biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z segmentem średnio-półkowym.

Podsumowanie

Myszka dla graczy Genesis Krypton 510 to średnio-półkowy model z całkiem mocnymi podzespołami. Urządzenie charakteryzuje dobrej klasy sensor optyczny oraz jedne z najlepszych przełączników. Wysokie parametry czułości oraz zgrabna obudowa mocno wybijają ten model na tle podobnej cenowo konkurencji. Obecnie za ten model przyjdzie nam zapłacić ok ~120 zł*, co uważam za dobry stosunek ceny do jakości. Jeżeli jednak ktoś poszukuje czegoś z większą ilością przycisków, powinien poszukać wyższych modeli producenta. 

* - klikając, zaglądając i kupując z reflinka, wspierasz moją działalność na blogu. Pozwalam modyfikować link, skracać i kupować bez mojej wiedzy, byle więcej niż 1 :)