Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Gryzoń z trackballem wciąż żywy. Recenzja bezprzewodowej myszy Logitech MX ERGO

Ponad dwa miesiące temu miałem możliwość sprawdzić w praktyce, jak radzi sobie mysz komputerowa w działaniu na dwóch jednostkach jednocześnie. Do testów otrzymałem wtedy od zaprzyjaźnionej marki Logitech, model MX Anywhere 2S. Ten bezprzewodowy gryzoń okazał się świetnie wykonanym i zwinnie działającym, wielofunkcyjnym urządzeniem wskazującym. Niedawno otrzymałem kolejny model na testy, również związany z możliwością działania na kilku komputerach jednocześnie, ale mający nieco bardziej nowoczesny wygląd oraz dość niecodzienny dodatek na obudowie. Tak, proszę państwa. W dzisiejszej recenzji przedstawię Wam mysz bezprzewodową z trackballem.

Klasycznie, bez szaleństw

Otwierane pudełko od frontu z wysypem informacji na bokach, to wpasowujące się w normę standardy jakie możemy spotkać w opakowaniach myszy marki Logitech. Przejdźmy do najważniejszego, w końcu tu liczy się wnętrze ;) W środku, za plastikową osłonką znajdziemy tytułowego gryzonia oraz adapter Bluetooth do komputera. Na spodzie osłonki, znajduje się kabel USB-microUSB do ładowania myszki oraz instrukcja obsługi w kilku językach, w tym po polsku.

Pora na opis samego gryzonia. Został on wykonany z wysokiej jakości plastiku, na froncie pokrytym gumo-podobnym materiałem, na którym nie uświadczymy ześlizgiwania się dłoni. Mysz nie odbiega podstawowymi przyciskami od większości myszy - do naszej dyspozycji oddano dwa główne przyciski, scroll z możliwością wciśnięcia, dwa klawisze odpowiadające za funkcję powrotu i ponowienia oraz klawisz "Flow" - wybierający na którym urządzeniu aktualnie ma działać kursor, ale o tym później.

r   e   k   l   a   m   a

Na jego lewym boku zamontowano plastikowy trackball o brokatowym wykończeniu. Obok niego znajduje się klawisz trybu precyzyjnego oraz dioda odpowiadająca za włączenie tej funkcji. Na spodzie urządzenia zamontowano włącznik do myszki oraz wejście na kabel zasilający. Dzięki zamontowanej podstawce, możliwa jest zmiana ustawienia kąta z 0 na 20 stopni przechyłu - w imię wygodniejszej pracy i upodobań użytkownika. Podstawka ta została pokryta od spodu gumo-podobnym tworzywem, uniemożliwiającym nieprzewidywane przesunięcie myszy. Jest ona w pełni usuwalna a została przytwierdzona do urządzenia dzięki uchwytowi z magnezu. Odradzam jednak korzystania z myszki bez niej, gdyż taka praca będzie bardzo niewygodna i nieefektywna.

Specyfikacja techniczna


Łączność - Bluetooth w urządzeniu / załączony odbiornik

Czułość myszy - od 320 do 440 dpi

Zasięg działania - do 10 metrów

Akumulator - 500 mAh / do 4 miesięcy działania

Trwałość przycisków - 10 milionów kliknięć

Wymiary - 132,5 mm × 51,4 mm × 99,8 mm

Waga - 259 g

Parowanie i funkcje

Przed ogólnym ustawieniem myszy pod własne preferencje, postanowiłem ją podładować. Czas potrzebny na pełne naładowanie Logitech MX ERGO to około 30 minut. Producent podaje że jedna minuta ładowania starcza na około dzień pracy. Oczywiście zależne jest to w dużej mierze od naszego trybu pracy. Po pełnym naładowaniu urządzenia, zaleca się pobranie oficjalnej aplikacji od producenta. W tym celu należy pobrać program Logitech Options i sparować komputer z myszą za pomocą Bluetooth. Jeżeli komputer nie posiada wbudowanej karty sieciowej wspierającej łączność bezprzewodową, możemy skorzystać z dołączonego do zestawu adaptera.

Aplikacja Logitech Options podzielona została na trzy elementy - Trackball, Wskazywanie i przewijanie oraz funkcję Flow. W pierwszej możemy ustalić odpowiednie skróty klawiszowe do poszczególnych przycisków, najbardziej odpowiadające naszym preferencjom. W rubryce "Wskazywanie i przewijanie" mamy do dyspozycji ustawienie szybkości wskaźnika, opcji płynnego przewijania oraz jego kierunku. O funkcji Flow, wspomniałem już we wpisie dotyczącym poprzedniego modelu - w tej materii nic się nie zmieniło.

Mysz do gier? Odpada! Do pracy? Łał

Bardzo ciekawiła mnie optymalna odpowiedź na to, do jakiej pracy ta mysz jest przeznaczona. Oczywistym było że nie nadaje się ona do gier komputerowych, a do zwartej pracy na wykresach, dokumentach i baz danych. Wolałem jednak spróbować i wyrobić sobie własną opinię. Po dosłownie kilku minutach w grach postawionych na akcje, postanowiłem opuścić sesje gdyż w takich przypadkach urządzenie to w ogóle nie sprawia przyjemności lecz potęguje stres związany z użytkowaniem. Nieco inne odczucie pojawiło się podczas grania w tytuły oparte o strategię oraz zarządzanie turowe. Mysz okazała się czarnym koniem w takich grach jak Cywilizacja, Xcom oraz Oriental Empires.

Potem postanowiłem sprawdzić jak gryzoń poradzi sobie w tabelkach i programach graficznych. Okazało się że w takim środowisku Logitech MX ERGO potrafi uczynić cuda, choć do wprawnego sterowania trzeba się przyzwyczaić a nie każdemu przyjdzie to z łatwością. Sam potrzebowałem czasu by nabrać pokory dla tego rodzaju sprzętu, choć w młodości miałem już z nimi do czynienia. Ostatnim sprawdzianem były testy w środowiskach graficznych. Chciałem sprawdzić jak mysz poradzi sobie przy edycji zdjęć i grafik. Tu napotkałem na spory problem, gdyż brakowało mi pewnej precyzji. Na szczęście Logitech podołał i temu - po wciśnięciu klawisza "trybu precyzyjnego" obok trackballa, mogłem w spokoju dokończyć edycję.

Podsumowanie

Mysz bezprzewodowa Logitech MX ERGO nie jest urządzeniem dla każdego. Osoby przyzwyczajone do swoich gryzoni, raczej niechętnie będą patrzyli na możliwość zmiany urządzenia na takie z trackballem, co jest dość zrozumiałe. Jednakże takie akcesorium dodaje wiele precyzji w kwestii zabawy grafiką. Przy pracy biurowej przyda się funkcja Flow, do przełączania się między komputerami, a zmiana kąta myszy poprawi rodzaj pracy jaki wykonujemy. Urządzenie to możemy nabyć w dniu dzisiejszym w kwocie 479zł z dwuletnią gwarancją. Nie jest to duża cena jak za mysz oferującą spore możliwości działania jak i bezkompromisową pracę na dwoch komputerach.  

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze