Hulajnoga elektryczna DGM ES-13. Ciekawa propozycja dla początkujących jeźdźców!

Trochę minęło czasu od ostatnich testów elektrycznych urządzeń transportowych na moim blogu. Na rynku możemy zauważyć wzrost sprzedażowy hulajnóg. Z jednej strony to zasługa udanych zakupów komunijnych, a z drugiej - szybkiego spadku cen takowych urządzeń. Podobnie jest ich elektrycznymi odpowiednikami. Te przeżywają ostatnimi czasy swoisty rozkwit który zapoczątkowały urządzenia sprowadzane z chin. Ostatnio spotkał mnie zaszczyt sprawdzenia w praktyce jednego z takich urządzeń, a dokładnie modelu ES-13. Jej producentem, a dokładniej dystrybutorem jest firma DGM która postanowiła pokazać się na rynku, między innymi wydając przystępną cenowo oraz technicznie, hulajnogę.

Skromny zestawik

Urządzenie przybyło do mnie w kartonowym pudle w którym klasycznie rozpościera się pełniące rolę ochronną, piankowe wypełnienie. Prócz tytułowej hulajnogi, dodatkowo możemy liczyć na obszerną instrukcję obsługi w języku polskim i angielskim, oraz dedykowaną ładowarkę sieciową. Pragnę poruszyć kwestię wagi urządzenia tuż na samym początku, gdyż mamy tu do czynienia z hulajnogą wagi ciężkiej. Jedyne 11,5 kg nie jest może przesadnie dużą wagą, ale przenoszenie jej w ręce może przysporzyć nieco problemów. 

Gdy wyciągniemy po raz pierwszy hulajnogę z pudełka, ujrzymy ją w stanie surowym, idealnie złożonym do celów transportowych. By móc z niego skorzystać, należy go wstępnie rozłożyć. By tego dokonać należy wcisnąć zielony przycisk przy zgięciu przedniego koła a podestu. Po jego aktywacji otrzymamy możliwość wyprostowania kierownicy do 85 stopni względem podstawy. Aby móc zając się kolejnymi elementami, proponuję rozstawić nóżkę postojową, zapobiegającą przewróceniu się urządzenia. 

Następnie należy wyciągnąć oba ramiona kierownicy ku górze, aż do momentu uruchomienia obu zatrzasków. Dzięki temu ramiona nie złożą się samoistnie podczas jazdy. Po tej czynności należy stanąć obiema nogami pomiędzy hulajnogą i określić wysokość na której najwygodniej będzie nam trzymać kierownicę. W ramach regulacji wysokości, należy zwolnić zacisk przy pałąku, wcisnąć wystający guziczek i pociągnąć kierownicę ku górze. Do naszej dyspozycji mamy 3 stopnie. Pierwszy świetnie sprawdza się przy osobach niskich, drugi wzrostowo do 170 cm, a trzeci ponad 180 cm. 

Na kierownicy, producent zamontował kilka przydatnych podczas jazdy elementów. Po lewej stronie znajduje się włącznik inicjujący oświetlenie przednie oraz klakson. Obok nich - na przodzie, znajduje się hamulec ręczny który w razie aktywacji blokuje tylne koło oraz sygnalizuje swoje użycie, czerwoną lampką na tyle hulajnogi. Po prawej stronie natomiast, znajduje się panel kontrolny wraz z przyciskami sterującymi. Pod nim zainstalowano wajchę do sterowania prędkością urządzenia. 

Hulajnoga ES-13 została wyposażona w 8 i pół calowe koła, wsparte dodatkowo małym amortyzatorem z przodu. Minusem jest tu jednak fakt zamontowania dość niskiego zawieszenia który może spowodować problemy podczas poruszania się po zróżnicowanym terenie.

Specyfikacja techniczna

  • Koła - 8,5 cala
  • Silnik - bezszczotkowy / 300 W / 780 rpm / 36 V
  • Kąt wjazdu - do 15 stopni
  • Prędkość maks - do 24 km/h
  • Zasięg - do 20 km
  • Maks obciążenie - do 100 kg
  • Akumulator - 4400 mAh
  • Wymiary - 100 x 41 x 96 cm
  • Waga - 11,5 kg

Użytkowanie w praktyce

Jazda na hulajnodze jest tak samo prosta jak w przypadku jazdy na rowerze, chociaż należy zwracać pilniejszą uwagę na skręcanie. W przypadku rowerów możemy liczyć na duże koła, ułatwiające taki manewr, lecz tutaj sprawa się lekko komplikuje. By temu zapobiec należy minimalizować prędkość przy małym skręcie. Ogólnie rzecz biorąc sprawa miała się podobnie jak w przypadku modeli marki Airwheel - Z3 i Z5. Użytkowanie tego modelu również nie należy do najtrudniejszych chociaż wciąż osobiście nie potrafię zaakceptować systemu ustawiania prędkości jazdy.

Manetka prędkości reaguje dopiero po tym gdy odepchniemy się urządzeniem od punktu startowego. Daje nam to pewność że nie wystartujemy z pozycji stojącej i nie stracimy przy tym równowagi. I choć taki system zwiększa tylko nasze bezpieczeństwo, to w praktyce producent dodał jeszcze jedną aktywność z którą po prostu trzeba się oswoić. Mam na myśli opcję "zapamiętywania" prędkości. Działa ona w taki sposób, że trzymając przez pewien czas gaz na tej samej prędkości, system zapamiętuje nasz wybór i inicjuje go bez naszej ingerencji. Po czasie około 7 sekund od ustalenia prędkości, możemy puścić manetkę prędkości i delektować się czystą jazdą. By się zatrzymać należy dociskać hamulec ręczny lub ponownie zainicjować manetkę do bliższych wartości. Należy jednak zwrócić uwagę na to by nie dać od razu najniższej wartości, gdyż hulajnoga może nagle spowolnić, naruszając naszą równowagę na urządzeniu. 

Na panelu kontrolnym mamy dostęp do trzech przycisków. Środkowy inicjuje uruchomienie hulajnogi oraz określa wybór trybów jazdy. Ten na górze oraz dole inicjuje tryby od 1 do 3. Pierwszy z nich rozpędza się do 7 km/h. Drugi do 16 a trzeci nawet do 22 km/h. By uzyskać jak najlepsze wyniki, należy poruszać się po płaskim asfalcie. W związku iż jest to urządzenie skierowane do transportu publicznego, drogi szosowe lub niedbale ułożona kostka brukowa - odpadają. To hulajnoga stworzona do poruszania się po płaskiej nawierzchni. W praktyce przejechanie krawężnika mającego niecałe 5 cm, może zakończyć się ostrym szarpnięciem a nawet wypadnięciem z urządzenia. Należy mieć to na uwadze zaopatrując się w ten model.

Podsumowanie

Podczas testów praktycznych udało mi się osiągnąć około 18 kilometrów (tracking GPS) przy jednym ładowaniu, potem zostało mi już klasyczne odpychanie się do domu i 4 godzinki spędzone na pełnym podładowaniu hulajnogi. W praktyce jej użytkowanie sprawia wiele radości, ale tylko w przypadku poruszania się po płaskich nawierzchniach dostosowanych do tego typu urządzeń. W moim przypadku tego problemu nie było gdyż w Trzebnicy mogłem wykorzystać do testów nowe ścieżki rowerowe oraz ściśle ułożoną kostkę spacerową na pobliskich stawach. Trochę denerwował mnie fakt zastosowania tak małych kół oraz niskiego zawieszenia, gdyż wypatruję urządzenia dostosowanego pod większe krawężniki oraz bardziej urozmaicony teren.

Obecnie za DGM ES-13, zainteresowany kupiec będzie musiał wydać około 1200 zł, chociaż o dziwo jedyne oferty znalazłem na allegro. Czyżby nagłe wycofanie produktu ze sprzedaży?  

Komentarze