Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Innos D6000 — co dwie baterie to nie jedna

Od dłuższego czasu chodziła mi po głowie chęć przetestowania telefonu YotaPhone 2 który zasłynął z tego że posiadał dwa ekrany - kolorowy oraz E-ink. Tak się złożyło że firma Gearbest z którą współpracowałem, z niewiadomego powodu zaczęła olewać moją korespondencję dotyczącą przyszłych recenzji i tak moje "chińskie źródełko" wyschło. Ale nie ma co płakać nad rozlanym piwem, gdyż kolega wojtekadams stanął na wysokości zadania i napisał naprawdę dobrą recenzję wspomnianego wcześniej telefonu.

Kilka dni temu otrzymałem możliwość przetestowania całkiem innowacyjnego technologicznie modelu. Innos D6000 to inny niż wszystkie obecne na rynku aparaty, gdyż jako jedyny posiada dwie baterie. O tym jak telefon sprawuje się w codziennym użytkowaniu oraz czy zastosowanie dwóch ogniw nie pogrubia za bardzo jego objętości dowiecie się z poniższego tekstu.

Skromny lecz przystępny zestaw

Urządzenie dotarło do mnie w pomarańczowym, prostokątnym pudełku. Na jego froncie wytłoczona została nazwa modelu a na spodzie pudełka znaleźć możemy informacje o specyfikacji technicznej urządzenia podane w języku Angielskim, Chińskim oraz Rosyjskim. Na jednym z boków swoje miejsce znalazła naklejka z numerami IMEI telefonu.

r   e   k   l   a   m   a

W środku pudełka znajdziemy ładowarkę sieciową wraz z dopinanym kablem USB-USB typu C. Jak widać producent też chce iść z falą nowości i zastosował nowatorskie wejście do przesyłania danych / ładowania. Pod tacką na telefon znajduje się mała instrukcja pierwszego uruchomienia napisana w języku Angielskim i Rosyjskim oraz dodatkowa bateria. W tym miejscu warto wspomnieć iż obie baterie mogą pracować jednocześnie w urządzeniu a nie osobno, gdyż producent wyposażył ten model w niewyjmowalne ogniwo o pojemności 2480 mAh oraz dodatkowe — 3520 mAh.

Biorąc urządzenie do ręki od razu zauważymy że mamy do czynienia z typową cegłą, gdyż jego grubość wynosi 11,9 mm. Mimo tego bardzo dobrze leży w dłoni i nie wyślizguje się z niej. Przód urządzenia nie został wyposażony w żaden przycisk. Na górze zainstalowana została kamerka 5 Mpix oraz głośnik do rozmów. Na lewym boku znajduje się klawisz odpowiadający za sterowanie głośnością a na prawym przycisk do wybudzania telefonu oraz klawisz funkcyjny pod który możemy przypisać np. spust aparatu. Na górnej krawędzi ulokowano wejście na wtyczkę mini-jack a na spodzie wejście na kabel USB-C które jest otoczone z dwóch stron głośnikiem oraz mikrofonem.

Na tylnej klapce umiejscowiono aparat 16 Mpix wraz z diodą doświetlającą. Plecki urządzenia wykonane są ze szczotkowanego plastiku bardzo dobrej jakości. Na lewej, dolnej części klapki znajdziemy małe wgłębienie do otwarcia budowy. Zdejmując ją, otrzymujemy dostęp na kartę microSD oraz dwie karty SIM. Jest też miejsce na dodatkową baterię, po której włożeniu telefon otrzymuje dodatkową wagę. Jest on nieco cięższy od mojego Moto X Play ale na szczęście nie urywa kieszeni.

Specyfikacja ze średniej półki


Model - Innos D6000

Procesor - 8-rdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 615 /1,5 GHz

RAM - 3 GB

GPU - Adreno 405

Ekran - 5,2-cali, 1920 X 1080 / 424 ppi / pokryty Gorilla Glass 3

Aparat - 5 Mpix i 16 Mpix OmniVision

Miejsce na dane - 32 GB (dostępne 24,98 GB) + slot na karty microSD

Wymiary - 144 x 72 x 11,9 mm

Waga - 188 g

Niszowe oprogramowanie a wydajność

Pierwsze co rzuci nam się w oczy przy uruchomieniu urządzenia to wygląd oprogramowania. Mimo że na pokładzie zainstalowany domyślnie został android 5.1.1 to wyglądem dobitnie przypomina androida 4.3. Nic nie daje również aktualizacja do nowszej wersji 6.0 - układ pozostaje bez zmian. System jak system niewiele różni się od innych modeli - prócz podstawowych programów od Google, na pokładzie D6000 wgrany został BatteryGuru do oszczędzania baterii. Nie znajdziemy w tym modelu śmieciowego oprogramowania innych producentów co uważam za wielki plus.

Na stronie producenta widnieje bardzo kontrowersyjna wzmianka dotycząca bardzo wydajnego procesora który znajduje się w urządzeniu i pozwala pracować o 30% szybciej niż inne smartfony z tej półki cenowej. Powtórzę słowa kilku kolegów, recenzentów którzy mięli możliwość testować ten telefon. "Owe stwierdzenie to kompletna bzdura". W tej cenie możemy znaleźć o wiele wydajniejsze urządzenia z nowszymi procesorami. Dla przykładu mogę napisać że w konfrontacji z Moto X Play telefon ten uzyskiwał podobne rezultaty, chociaż w wymagających grach i programach pozostawał znacząco w tyle.

Mimo zastosowania dość wydajnego procesora oraz aż 3 GB RAM, muszę przyznać że telefon dział dość średnio wydajnie. Być może było to spowodowane otrzymaniem już zużytego modelu recenzenckiego. Wg testów wydajnościowych telefon otrzymywał dość dobre wyniki lecz w trakcie testów praktycznych zdarzały się przypadki długiego czasu zapisywania wykonanych zdjęć oraz kilku przypadków samoistnego wyłączania się telefonu. Telefon świetnie spisuje się natomiast przy codziennej pracy jak i przy ciągłym korzystaniu z podstawowych multimediów. W ciągu kilku dni testów pracował bez zarzutów pod ciągłym obciążeniem.

Akceptowalne multimedia

Jeśli już przy multimediach jesteśmy to warto wspomnieć o wydobywającym się z głośników dźwięku. Ten jest donośny i w miarę czysty. Przy ustawieniu głośności na 90%, głośnik dudni aż miło bez słyszalnych zniekształceń i trzasków. Odtwarzana muzyka zdaje się być lekko nadbasowana ale z pomocą przychodzi nam equalizer, który w tym wypadku potrafi czynić cuda. Trzeba też brać poprawkę na umiejscowienie głośnika na dolnej krawędzi telefonu i pamiętać o tym, np podczas grania lub oglądania filmów. Wiele razy przez nieuwagę zasłaniałem głośnik i dziwiłem się czemu tak cicho gra.

Zadziwiający aparat

Muszę przyznać że nie spodziewałem się po aparacie tak dobrej jakości zdjęć. Oczywiście trzeba brać poprawkę na brak stabilizacji obrazu podczas wykonywania fotografii, gdyż inaczej nasze zdjęcia będą ruszone. Przy dobrym oświetleniu większość zdjęć wychodzi bardzo dobrze. Gdy zaczyna się ściemniać, aparat ma w zwyczaju gubić ostrość i ma tendencję do wykonywania zdjęć z nieco zakłamanymi kolorami. Poniżej można zobaczyć jakie są tego efekty:

Menu opcji aparatu jest bardzo podstawowe. Mamy rozwijany dostęp do kilku podstawowych opcji zmiany jakości lub miejsca zapisu. Oferowane przez system filtry raczej nie będą przez nas używane. Na pewno zaboli brak możliwości włączenia ustawień manualnych.

Jeżeli natomiast skupimy się na nagraniach wideo, to jest już zauważalnie o wiele lepiej. Autofocus łapie bardzo szybko a obraz oferuje żywe kolory. Nie jest to co prawda poziom innych telefonów w tej półce cenowej, ale jest to jakość dobra i przez większość akceptowalna.

Co dwie baterie to nie jedna

Pora wreszcie przejść do meritum, czyli do zastosowania w urządzeniu aż dwóch baterii. W środku urządzenia znajduje się ogniwo o pojemności 2480 mAh i jest ono niewyjmowalne. Dodatkowa bateria to aż 3520 mAh. Łącznie mamy do dyspozycji 6000 mAh. Jeżeli zdecydujemy się na wyjęcie dodatkowej baterii nie musimy wyłączać urządzenia, gdyż te automatycznie przejdzie na zasilanie wewnętrzne.

Całość skonstruowana jest tak że bateria wewnętrzna odpowiada za wszelkie procesy systemowe a zewnętrzna (o ile jest włożona) za działanie aplikacji czy gier w stresie. Na panelu skrótów na górnej belce znajdują się dwie ikony baterii. Pierwsza od lewej odpowiada za baterię zewnętrzną a następna - wewnętrzną. Łatwo zauważyć iż szybciej rozładowuje się bateria zewnętrzna, gdyż podczas korzystania z telefonu - ona pierwsza odgrywa najważniejszą rolę. Gdy bateria ta się rozładuje, nic nie stoi na przeszkodzie by ją wyjąć i otrzymać lżejszy telefon z dodatkowym schowkiem na bibeloty.

Zapewne zapytacie po co komu dwie baterie zamiast jednej pojemniejszej. Otóż osoby które chcą otrzymać dłuższy czas działania nie będą zmuszone targać ze sobą power-banków lub ładować telefonu przy każdej okazji, a ostatnio znany trend na wysypywanie się baterii daje nam możliwość jej zmiany gdy zajdzie taka potrzeba, np kupując ją u producenta. Gdy jednak nie będziemy potrzebować aż tak pojemnej baterii zostaniemy przy tej wbudowanej a ta większa poczeka na dłuższe wyprawy rowerowe lub inne wyczynowe sytuacje. Jeżeli przyjrzymy się pracy działania na jednym ładowaniu, sprawa wygląda dość przewidywalnie. Przy zastosowaniu obu baterii czas działania w cyklu mieszanym może wynieść do 5-7 dni. Podczas ciągłego korzystania z telefonu czas ten powinien zmniejszyć się maksymalnie do 3 dni a wszystko zależne jest od indywidualnych ustawień każdego użytkownika. Możliwe jest też wydłużenie czasów działania urządzenia, ale skutkować to będzie zmniejszeniem jego funkcji. Naładowanie baterii w urządzeniu do pełna może trwać nawet do 5-6 godzin.

Podwójne podsumowanie

Przyznam szczerze że urządzenie zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Do końca nie byłem pewien czy zastosowanie obu baterii w ten sposób ma jakikolwiek sens a dla osoby takiej jak ja, czasy działania na jednym ładowaniu są bardzo ważne przy wyborze telefonu. Na duży plus zasługuje duży i czytelny ekran, ładnie wykonujący zdjęcia aparat oraz bardzo długi czas działania na baterii. Do minusów należy dodać nieco bryłowaty wygląd urządzenia i lekko przesadzona wydajność. Urządzenie można zakupić w cenie 999 zł na stronie producenta. Ze swojej strony polecam poczekać aż cena zejdzie do ok. 800 zł i wtedy kupić lub poczekać na jakąś promocję.

22.12.2016 - Mała aktualizacja

Dziwnym trafem dostałem info że telefon jest wręcz identyczny co Kruger&Matz Live 3 Plus. Tak więc mamy na rynku dwa takie same modele. Już nie wnikam który pojawił się pierwszy. Warto jednak zauważyć że ten od Kruger & Matz jest w cenie o ok. 50 zł niższej :)

A co do aktualizacji - jak wiemy Kruger & Matz nie spieszy się z aktualizacjami ROM'u a Innos przykłada się do nich, o czym świadczy ostatnio wydana aktualizacja systemowa.  

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze