Jak radzi sobie Acer Nitro N50-610 na i7-10700? Zadziwiająco dobrze jak na średnią półkę dla graczy!

Zauważyłem, że od początku pandemii, bardzo szeroka gałąź elektroniki użytkowej a przede wszystkim sprzętu komputerowego, zostawało "na gwałt" wykupywane. Działo się tak przede wszystkim dlatego, iż nagle w zakładach pracy wdrażano pracę zdalną, a wielu uczniów musiało przechodzić na tzw. lekcje on-line. Sam byłem świadkiem, jak pod koniec roku zakupiłem wydajny laptop Acer Swift 3 (Ryzen 5) za mniej niż 3000 zł, a dziś jego cena podskoczyła o dodatkowe 20%.

Z racji braków na rynku i horrendalnie wysokich cen elektroniki, czasami najlepszym wyborem sprzętu będzie zakup gotowca - komputera oferowanego przez sklep jako najlepszy stosunek ceny do jakości. I choć większość oferowanych sprzętów w sklepach internetowych to szmelc do nabijania kupujących w butelkę, to są i takie, które mimo wszystko starają się uzupełnić lukę między wydajnością a jakością. Do takich modeli należy tytułowy Acer Nitro N50-610, który miałem przyjemność przetestować i w dzisiejszej recenzji chciałem Wam zaprezentować.

Medium tower dla graczy

Mimo że posiadam w domu całkiem wydajny komputer do pracy i rozrywki, nigdy nie byłem szczególnie zainteresowany testami recenzenckimi takich sprzętów. Z racji dość nikłej znajomości tematyki monterskiej obudów, podłączania kabelków i gmerania we wnętrzu maszyn, wolę skupić swą uwagę na urządzeniach kompletnych typu laptop, aniżeli opisywać, krok po kroku ile mamy miejsca na dodatkowe komponenty, czy aby na pewno zmieścimy dodatkowe akcesorium. Wolałbym raczej skupić się na tym co już tam jest i jak się sprawdza w praktyce, aniżeli jak działałoby, gdyby ...

Nitro to seria desktopów i laptopów, charakteryzująca się wysoką wydajnością, ale i jakością, która nie nadszarpnie za wiele nasz domowy budżet. Sprzęty te mają za zadanie uzupełnić lukę sprzętową użytkownikom, poszukującym tanich rozwiązań w kategorii sprzętu do zabawy, pracy i grania. Testowany przeze mnie model to przedstawiciel gamingowy, skrzętnie schowany w obudowie typu medium tower. Ta niepozornie wyglądająca obudowa w nowoczesnym designie, skrywa bardzo mocne podzespoły, oferując najlepszy stosunek ceny do jakości, średnio-wysokiej klasy komputerów dla graczy.

Przyznam szczerze, iż w momencie wyjęcia obudowy z kartonu, w którym doszła do mnie przesyłka, byłem zaskoczony futurystyczną, ale jakże ładną obudową. Otrzymujemy tutaj wypisz-wymaluj akcent dla graczy, czarną obudowę, wzbogaconą czerwonymi wstawkami. Na froncie znajduje się podświetlane logo serii w kształt literki V, a na prawym boku znajduje się włącznik zasilania oraz przedni HUB z portami podręcznymi - USB 3.1, USB-C oraz mini-jack słuchawkowy i mikrofonowy. 

Z tyłu natomiast znajdziemy 6 portów USB, z czego aż 4 wspierają standard 3.0. Nie zabrakło wejścia Ethernet oraz wejść na mini-jack 3,5 mm. Karta graficzna oferuje podłączenie do wizji za pomocą 3 wejść DisplayPort oraz jednego HDMI. Możliwe jest także skorzystanie z klasycznego VGA, choć preferowałbym graczom te szybsze rozwiązania. Na samym dole znajduje się zasilacz, pod który podłączymy kabel zasilający.

Z tyłu obudowy oraz na procesorze, producent zamontował wentylatory wspierane przez autorski system FrostBlade, oferując odpowiednią temperaturę wewnątrz obudowy, zależną od rozpędzania się grafiki i procesora w grach. Z poziomu aplikacji, użytkownik może samodzielnie ustawić parametry pracy dedykowanego oprogramowania. Nie jest to może poziom super wydajnego chłodzenia ale w większości przypadków takie chłodzenie będzie wystarczające. Na lewej krawędzi znajduje się siatkowany bok, przez który spojrzeć będziemy mogli na podświetlaną podczas uruchomienia komputera, kartę graficzną i płytę główną - oczywiście, na czerwony kolor ;)

Jak na moje oko producent zadbał o wystarczającą ilość miejsca w przypadku zmian sprzętowych, wymiany elementów lub ich demontażu w przypadku czyszczenia. Płyta główna pomieści dodatkowe dwie pamięci RAM a szuflada na dyski, jeszcze jeden HDD. Najwięcej miejsca zajmuje tu karta graficzna z wysokiej półki - NVIDIA RTX 2060

Specyfikacja techniczna

  • System operacyjny - Windows 10 Home (64 bit)
  • Procesor - Intel Core i7-10700 (2,9 - 4,8 GHz)
  • RAM - 16 GB DDR4
  • Dysk SSD - 512 GB
  • Dysk HDD - 1 TB
  • Karta graficzna - NVIDIA RTX 2060 (6 GB)
  • Łączność bezprzewodowa - Ethernet, WiFi, Bluetooth 5.0
  • Zasilacz - 500W
  • Wymiary obudowy - 392 x 175 x 386 mm
  • Waga - 10 kg

System a wydajność

Pierwsze uruchomienie komputera rozpoczynamy od klasycznej konfiguracji swojego konta M$ i aktywacji systemu. Później wystarczy aktualizacja komponentów i samodzielne dostosowywanie parametrów pod własne preferencje. System to 64-bitowy Windows 10 Home (wersja 2004, kompilacja 19041.264), który po pełnej aktualizacji otrzymuje wersję 20H2 (19041.746 - stan na 29.01.2020). Komputer ten został wyposażony w bardzo szybki procesor Intel Core i7-10700 rozpędzający się od 2,9 GHz do 4,8 GHz w pełnym obciążeniu. Wspierany przez podstawowe 16 GB RAM, w zupełności wystarczy do grania, ale również do przetwarzania skomplikowanych obliczeń. Dopełnieniem jest tutaj dysk SSD, na którym spoczywa system operacyjny i HDD służący jako dodatkowe miejsce na dane / kopie zapasowe. 

Urządzenie to skierowane jest co prawda dla wymagających graczy, ceniących sobie wydajność i płynność w swoich ulubionych grach, ale nie oznacza to, że nie znajdzie zainteresowanych w nieco bardziej twórczych misjach. W moim przypadku były to prace montażowe nad filmami w DaVinci Resolve gdzie wymagałem płynności podczas podglądu materiału na wielu ścieżkach, szybkiego renderu i w miarę sprawnego operowania na plikach 4K 25 klatek. Dzięki dobrze dobranym komponentom, wydajnemu procesorowi i szybkiej karcie graficznej na sterownikach studyjnych, udało mi się osiągnąć bardzo zbliżone wyniki do mojej domowej jednostki (i7-9700K / RTX 3070). 

W związku z tym zainstalowałem kilka programów diagnostycznych, benchmarków, pomiarów szybkości dysku i wydajności karty graficznej, by móc wydobyć z urządzenia prawdziwą moc. W przypadku dopieszczania grafiki pozostawiłem ją w rozruchu na moim ulubionym FurMarku przez cały dzień. Wyniki są bardzo zadowalające, gdyż wydajność oferuje bardzo dobrą, przy niewysokiej temperaturze pracy. Niestety, ale chłodzenie działa nad wyraz przy takim obciążeniu, ale o tym wspomnę później. Dla chętnych cyferek i testów praktycznych zapraszam do poniższej galerii:

3D Mark:

Cinebench:

Furmark:

CrystalDiskMark (SSD i HDD):

HD Tune (SSD i HDD):

CPU-Z:

GPU-Z:

HWiNFO:

Jak możemy zauważyć komputer posiada bardzo przystępne komponenty oferujące bezproblemową pracę biurową, zabawę grafiką oraz oczywiście świetnie uzupełniając braki wydajnościowe w dynamicznych grach komputerowych.

Granie to przyjemność!

Jak można się spodziewać Nitro N50-610 oferuje również bardzo dobre wyniki podczas grania w gry komputerowe. Przyjmując domyślne ustawienia ekranu na FullHD (1920 na 1080 pixeli), tekstury na bardzo wysokie / ultra, i wygładzanie krawędzi nawet do x16 przy włączonym RayTracingu i DLSS, otrzymujemy w grach bardzo zadowalające wyniki wydajnościowe. 

Podczas testów skupiłem się na grach mocno wykorzystujących moc obliczeniową procesora oraz karty graficznej, dysku oraz kości RAM w post-procesach, zaczytywaniu tekstur oraz ładowaniu elementów. Wybór padł na dynamiczne Control, przepięknego trzeciego Wieśka oraz najnowszą produkcję Redów - Cyberpunk 2077. Nie mogło zabraknąć również - onegdaj najlepszego benchmarka wyprzedającego swą epokę - Crysis. Wyniki były spodziewane i niczym mnie nie zaskoczyły, gdyż na domowej budzie, wykręcam o wiele większe. Przy podanych powyżej ustawieniach, udało mi się wykręcać takie wyniki:

  • Control - od 45 do 67 klatek
  • Wiedźmin 3 - od 57 do 75 klatek
  • Cyberpunk 2077 - od 45 do 82 klatek
  • Crysis - od 63 do 96 klatek
  • Broforce - od 30 do 60 klatek (blokada softwarowa

Kultura pracy w stresie

"I nadejszła ta wiekopomna chwila". W kwocie, w której urządzenie wyszło od producenta, spodziewać się można nie lada ograniczeń. Mimo wyposażenia jednostki w wysokiej jakości podzespoły, producent nieco zaniedbał chłodzenie a przede wszystkim odpowiednie wytłumienie obudowy. W przypadku normalnej pracy biurowej wstępnym montażu na 6-8 warstwach, przeglądaniu Internetu na kilku warstwach lub graniu w te mniej wymagające gry, komputer będzie działał normalne bez jakichkolwiek nieznośnych pojękiwań. Gdy tylko uruchomimy renderowanie filmu, przekroczymy normę pracy, a wydajność procesora zacznie gwałtownie rosnąć, od razu usłyszymy różnicę w pracy wentylatorów. 

Regulować pracę wentylatorów w trybie automatycznym, maksymalnym lub niestandardowym, możemy przy pomocy zainstalowanego programu Acer Nitro Sence. Jest on bardzo minimalistyczny, ale pozwala dostosować pracę wiatraków pod preferencje użytkownika. W przypadku pełnej mocy, odgłosy wydobywające się z obudowy przypominają ustawiony blisko nas wiatrak chłodzący, który przy graniu na słuchawkach w ogóle nie przeszkadza w zabawie. Jednak podczas długotrwałego renderu może nie być aż tak przyjemny dla otoczenia.

Nikła dostępność, a cena znów poszybowała :(

Gdy otrzymałem urządzenie na testy, jego cena w kilku polskich marketach oscylowała w granicy 6300 zł. Za taką kwotę otrzymywaliśmy składaka świetnie uzupełniającego stosunek ceny do jakości, oferując bardzo dobrą kulturę pracy i możliwości. Niestety, jak można było przewidzieć Acer Nitro N50-610 zupełnie się wyprzedał i tylko gdzie nie gdzie można się natknąć na ostatnie oferty tej najmocniejszej wersji. Jeśli natomiast zależy nam na wzmożonej wydajności i nie straszna nam tak wysoka kwota, to rozważałbym taki zakup.

Należy jednak mieć na uwadze, iż producent sprzedaje także tańsze modele z procesorem Intel i5 i kartą graficzną GTX 1650, ale można znaleźć także takie z RTX 2060 i taka cena jest zdecydowanie lżejsza do przełknięcia.