Logitech MX Vertical - oaza wygody i ergonomia najwyższych lotów

Na moim blogu miałem przyjemność testowania wszelkiej jakości myszek przewodowych, jak i bezprzewodowych, skierowanych do prostych zadań biurowych, a także tych z segmentu rozrywkowego. Mimo tego że właśnie ten ostatni rodzaj pojawia się na moim blogu nader często, najwięcej uwagi poświęcam urządzeniom biurowym. Z jednej strony najwięcej czasu spędzam przy pracowniczym komputerze, do którego wymagam wysokiej jakości urządzeń wskazujących a z drugiej - moje nadgarstki mówią jasno - oznaki przemęczenia i wstępne oznaki zwyrodnienia nadchodzą nieubłaganie prędko.

Jak zatem obronić się przed nieuniknionym? Można robić przerwy, wykonywać ćwiczenia lub po prostu zmienić sprzęt / dostosować go pod długą pracę przy komputerze. W moim wypadku jest różnie, choć i tak ostatecznie ląduję przed sprzętem do montażu gdzie ślęczę długie godziny przed projektami. Postanowiłem więc działać i przestawiłem się właśnie na myszki wertykalne, które dzięki swojej nienaturalnej budowie, wprowadzają naturalny chwyt. Dłoń ułożona w ten sposób wykonuje o wiele mniej ruchów i minimalizuje niechciane efekty uboczne. 

Mistrz ergonomii

O możliwościach technicznych i pełnym zrecenzowaniu tego modelu, dogłębnie rozpisali się już użytkownicy portalu - Pangrys i wojtekadams, więc postanowiłem nie dublować ich pracy, skupiając się na własnych przemyśleniach dotyczących dłuższej pracy na nim. Urządzenie testuję już ponad miesiąc, przesiadając się od czasu do czasu na budżetowy model Natec'a Euphonie, który nie tak dawno opisywałem na łamach bloga. Mimo iż jest to model stosunkowo tani, oferuje wystarczające możliwości przy świetnie przystosowanej pod dłoń osoby dorosłej, obudowie. Podobnie jest zresztą z modelem Natec Crake, będącym wczesną wersją Euphonie i posiadającą - wg. mnie - jeszcze wygodniejszą obudowę. Mimo wszystko nagłe przejście z modeli budżetowych na klasę premium jest bardziej niż zadowalające.

Przemawia za tym przede wszystkim zastosowanie wysokiej klasy elementów konstrukcyjnych oraz krzywa budowy, mieszcząca się w magicznych 57 stopniach. W związku z tym iż jest to sprzęt ze stajni Logitech, otrzymujemy również dedykowane wsparcie oprogramowania Logitech Options, uprawniające nas do sprawnego zarządzania skrótami, makrami oraz opcjami konfiguracyjnymi tego modelu. Sprawne przejście między urządzeniami nie sprawiło mi wiele trudności, choć przyzwyczajenie się do znacznie lepszej gramatury powierzchni wymagało u mnie nieco więcej czasu. Największym "za" przy modelu MX Vertical należy uznać jego możliwości dodatkowe, które konkurencję pozostawiają daleko w tyle.

Należy jednak sprostować na początku jedną rzecz. Myszka wertykalna Logitech MX Vertical nie będzie urządzeniem dla każdego. Jest to model skierowany głównie dla osoby dorosłej, choćby przez zastosowanie dużej powierzchni na chwyt dłoni. Przy rączkach osoby młodszej, możemy napotkać pewne problemy podczas sterowania czy odpowiedniego ułożenia dłoni na przyciskach. To samo tyczy się także wygody przesuwania rolki czy używania skrótów zlokalizowanych pod kciukiem. 

Jeśli grupą docelową jest osoba dorosła to w mig pojmie jak wielkim dobrem jest właśnie taka "lekko przekrzywiona" myszka biurowa. 

Przygotowanie do pracy

W moim przypadku myszka oprócz posiadania odpowiednich parametrów pozwalających na wygodną, ale i zdrową dla nadgarstków pracę, musiała posiadać przynajmniej dwa skróty fizyczne pod konfigurację oraz prosty przycisk do zmiany DPI w locie. Wszystko przez to, że prócz pracy montażysty na stanowisku promocyjnym, zajmowałem się także różnorakimi zadaniami biurowymi. Praca na dwóch, a nawet trzech monitorach, wymagała od urządzenia wysokiej czułości a w przypadku podmiany ścieżek, ustawiania wartości czy zabawy kolorystycznej, niskich wartości DPI i ich szybkiej zmiany. Szybko okazało się, że MX Vertical radzi sobie z tym bez żadnych komplikacji. 

Po przyzwyczajeniu dłoni pod nowe ustawienia i odpowiedniej konfiguracji w dedykowanym oprogramowaniu producenta mogłem przystąpić do pracy właściwej. Osoby na co dzień korzystające z takich programów jak GIMP, Adobe Premiere Pro czy DaVinci Resolve, dobrze wiedzą jak wymagana jest dobrej jakości myszka do zaawansowanej pracy biurowej. W dedykowanym oprogramowaniu możemy więc ustawić pod siebie przyciski funkcyjne myszki, a także zwiększyć lub zmniejszyć precyzję szybkości wskaźnika. 

Początkowo nie mogłem zaakceptować tego, że myszka ta nie posiada kółka grawitacyjnego do łatwiejszego przeglądania wielu stron naraz, ale z drugiej strony dla mnie najbardziej liczyła się precyzja, więc po pewnym czasie się do tego przyzwyczaiłem. 

Kultura pracy

Logitech MX Vertical kupił mnie nie tylko naturalną pozycją ułożenia dłoni na urządzeniu, ale także 57-stopniowym nachyleniem, które w tym wypadku jeszcze lepiej spisuje się podczas pracy biurowej. Ten "prawie" pionowy chwyt jest trudny do opanowania ale gdy będziemy mieli już to za sobą, to docenimy wartości, jakie za sobą niesie. Po trzech tygodniach pracy zmniejszyła mi się ilość przemęczeń nadgarstka, a także ilość niepotrzebnych ruchów generowanych przez myszki płaskie, została pomniejszona o ponad 40%. To świetny wynik z poziomu ergonomii, widząc ile niepotrzebnych ruchów wykonujemy za dnia. 

Chropowata powierzchnia również świetnie spełnia swoją funkcję, gdyż przez cały okres testów wydawało mi się, że zmniejsza ona w ten sposób potliwość dłoni. Wyżłobienia w lepszy sposób wentylują wewnętrzną część dłoni i uwaga - prawie w ogóle nie zbierają tłuszczu czy zabrudzeń. Przetarcie raz na jakiś czas urządzenia szmatką będzie obowiązkowe, ale nie tak często, jak myszki pokryte tworzywem sztucznym. 

Także i w tym modelu postawiono na funkcję łączności Bluetooth oraz poprzez nadajnik unifying, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać sterowanie po kablu. Co prawda w tym wypadku mamy do czynienia z myszką działającą głównie bezprzewodowo, ale jest także możliwość jednoczesnego ładowania, jak i działania urządzenia poprzez uwiązanie z komputerem. Jednak nie polecam takiego środka działania, gdyż jest ono niewygodne. Dużym plusem jest jednak fakt, iż godzinne podładowanie akumulatora, zwiększy żywotność myszki do 4 miesięcy ciągłego działania.

Producent zastosował w tym modelu także możliwość przełączania się w locie między trzema urządzeniami, technologią Easy-siwtch i Flow, znaną m.in z poprzednich modeli.

Towarzysz twórcy

Urządzenie otrzymałem na testy długofalowe, więc pozostanie ono u mnie na nieco dłużej. Przez ten czas, w ramach dodatkowych testów, chciałbym sprawdzić jak poradzi sobie akumulator w różnych kulturach, a także miejscach pracy. Będę starał się wykrzesać z myszki najwyższą wydajność, nie szczędząc jej wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Na tę chwilę - jak zresztą można zauważyć na zdjęciach podglądowych - urządzenie nieźle trzyma się jak na sześć tygodni testów w warunkach biurowych. Muszę przyznać, iż urządzenie będzie ciężko zajechać w nieco wymagających aspektach pracy przy komputerze, co dobrze znaczy o zastosowanych komponentach. Czując niedosyt testerski, rozpisałem niecny plan działania w trudnych warunkach wyjazdowych, pracy zdalnej, a także użytkowania myszki w obiektach o podwyższonej temperaturze / wilgotności powietrza, by sprawdzić jak poradzi sobie w testach długofalowych.

Jeśli jednak ktoś z czytelników, byłby zainteresowany tym modelem, to powinien się pospieszyć, gdyż niedawno jego cena stała się nader atrakcyjna. Obecnie za Logitech MX Vertical przyjdzie nam zapłacić około ~380zł*, co będzie niezłym kąskiem dla osób poszukujących wysokiej jakościowo myszki wertykalnej do pracy biurowej. Jak macie pytania dotyczące działania lub funkcjonalności, piszcie. Postaram się na nie odpowiedzieć ;) 

* - klikając, zaglądając i kupując z reflinka, wspierasz moją działalność na blogu. Pozwalam modyfikować link, skracać i kupować bez mojej wiedzy, byle więcej niż 1 :)