Możliwości foto-filmowe numeru jeden wśród smartfonów. Na warsztacie wybitny LG V30!

Prawie rok temu miałem możliwość zrecenzowania flagowca marki LG, modelu G6. Oczekiwałem po nim wzorowej wydajności, wysokiej jakości komponentów oraz nienagannej pracy aparatu. Okazało się jednak że premiera nowego urządzenia nie zawsze musi iść w parze z czymś nowym, lepszym. W międzyczasie kolega Mateusz Budzeń, napisał na łamach portalu recenzję bajecznego smartfona LG V30, okrzykniętego przez wiele serwisów - najlepszym smartfonem do zdjęć i filmów na rynku. Oczywiście nie mogłem przejść obok takiego sloganu obojętnie.

Ci którzy śledzą moje wpisy blogowe, wiedzą że przykładam wielką uwagę do jakości zdjęć oraz materiałów filmowych. Jestem strasznie uczulony na jakość oraz na pewną mobilność urządzeń, co niestety doprowadziło mnie na technologiczny rozstaj dróg. Swój problem opisałem w cyklu "Od lustrzanki do kompaktu", mający do tej pory aż 5 odsłon (1, 2, 3, 4, 5). Mimo iż zdecydowałem się już na zakup pewnego urządzenia ze stajni Sony, to postanowiłem sprawdzić LG V30 i jego możliwości filmowe w praktyce.

Platforma testowa a oprogramowanie

Gdy udało mi się otrzymać do testów tytułowe urządzenie, postanowiłem nie dublować recenzji kolegi a skupić się stricte na możliwościach foto-wideo. W tym celu zaktualizowałem urządzenie do ostatniej możliwej wersji oprogramowania (Android 7.1.2, poprawki bezpieczeństwa z 1 września 2017) oraz przeprowadziłem aktualizację podstawowych programów systemowych. Z racji tego iż smartfon miał mi służyć tylko do nagrywania materiału, zrezygnowałem z użytkowania karty SIM i skupienia się na pracy na domyślnym dysku twardym urządzenia - do dyspozycji aż 47,51 GB wolnego miejsca.

By móc wykrzesać jak najwięcej z urządzenia, postanowiłem pozostać przy domyślnej aplikacji Aparatu, skupiając się na możliwościach fotograficznych oraz filmowych. Jasność ekranu ustawiłem na 100% by nie mieć problemów z ostrym światłem za dnia oraz jego braku w nocy. Urządzenie to zostało wyposażone w dwa aparaty - główny obiektyw o rozdzielczości 16 Mpix i przesłoną f/1.6 oraz dodatkowy, szerokokątny - 13 Mpix z przesłoną f/1.9. Taki wybór powinien zapewniać o wiele lepszą jasność kadru która w trudnych warunkach oświetleniowych jest wręcz wymagana, a to sprowadza się do uzyskania o wiele ostrzejszego zdjęcia. 

Największym problemem podczas testów okazała się śliska, metalowo-szklana bryła telefonu. Wciąż nie rozumiem nowoczesnej idei tworzenia smartfonów tak podatnych na uszkodzenie a posiadających wysokiej klasy aparaty. Przecież z łatwością można przewidzieć że jak coś jest śliskie i nie posiada uchwytu wykończonego dla przykładu - gumowym materiałem, to jego użytkowanie będzie po prostu trudne. Z racji minusowych temperatur oraz wyślizgującej się z rąk obudowy, musiałem zadbać o nadzwyczajne środki ostrożności podczas nagrywania materiałów filmowych. W tym celu skorzystałem z gimbala DJI OSMO MOBILE a do fotografii wykorzystałem klasyczne skórzane rękawiczki, idealnie łapiące szklano-metalowy materiał.

Aplikacja do zdjęć

Domyślną aplikacją do zdjęć jest program Aparat (wersja 6.10.40.22) z której postanowiłem skorzystać w celu wydobycia jak największej ilości funkcji i ustawień. Producent szczyci się w niej zastosowaniem wielu przydatnych filtrów i możliwości personalizacyjnych fotografii pod własne preferencje. Ekran główny został podzielony na dwie belki. Po lewej stronie znajdują się nie edytowalne, skróty ustawień a po prawej - funkcje spustowe migawki oraz dostęp do galerii. 

Oryginalnie format podglądu obrazu jest ustawiony na wartość 4:3 oferującą największą jakość zdjęć. Możliwe jest rozciągnięcie jej do wartości 16:9 lub 18:9, co skutkować będzie pogorszeniem jakości ale niekiedy zwiększeniem rozdzielczości zdjęcia. 

Po prawej stronie znajdziemy skrót do lampy błyskowej, przełączenia się na frontowy aparat, wybór jednego z 8 filtrów kolorystycznych oraz dostęp do trybów aparatu. Poniżej znajdują się rozbudowane opcje aparatu. Na prawej belce znajduje się skrót do galerii, przycisk cofania oraz inicjacji migawki oraz możliwości nagrywania materiałów wideo. Pomiędzy belkami znajdziemy dwie ikonki przedstawiające formę podglądu - widok z obiektywu klasycznego oraz szerokokątnego. Wybór ten możemy regulować na trzy sposoby - klikając odpowiednią ikonkę, spowodować efekt przybliżania/oddalania poprzez uszczypnięcie ekranu lub skorzystać z możliwości zmiany przybliżenia przez naciśnięcie oraz jednoczesne przytrzymanie przycisku spustu migawki. Jego przeciągnięcie w górę lub w dół, powoduje przybliżenie lub oddalenie. 

Masa opcji a jakość

Wchodząc w opcje zaawansowane, otrzymujemy dostęp do masy ustawień aparatu. Znajdziemy w nim m.in możliwości zmiany rozmiaru zdjęcia jak i rozdzielczości wideo. Trzeba brać poprawkę na znaczne pogorszenie jakości zdjęcia przy wyborze bardziej panoramicznych wartości. W tym wypadku wybór rozmiaru zdjęcia wygląda w ten sposób, podobny zresztą do wyboru rozdzielczości wideo:

Podczas testów zdecydowałem się korzystać z najlepszej jakości zdjęć, więc zostałem wierny 16 Mpixelowej matrycy w formacie 4:3. W przypadku filmowania, głównie oscylowałem w granicach rozsądku przy jakości 4K a FullHD. W pozostałych opcjach mamy dostęp do trybu HDR, który w żaden sposób nie da się przykleić na boczną belkę. Każdorazową dezaktywację musimy przeprowadzać ręcznie. Poniższe opcje skupiają się na samowyzwalaczu, uruchomienia migawki głosem lub uruchomienie opcji Tracking Focus, uprawniającej do inicjacji śledzenia obiektu. 

Następnie mamy dostęp do stabilizacji cyfrowej (FullHD i HD), siatki pomocniczej, podpisu zdjęć lub włączenia uproszczonego widoku - w którym samym kliknięciem w ekran, powodujemy wykonanie fotografii. Możliwe jest również zainicjowanie opcji powiadamiania o zasłoniętym obiektywie szerokokątnym ale nie odkryłem do czego owa możliwość służy, gdyż nawet gdy go zasłoniłem nie otrzymywałem żadnego powiadomienia. Wspomniałem wcześniej o 8 dodatkowych filtrach na zdjęcia. Te działają również w trybie filmowania, z wyłączeniem jakości UHD. Pozwalają one poprawiać nieco kolory, nie wpływając drastycznie na jakość zdjęć. 

Ostatnią funkcją na którą należy zwrócić uwagę są tryby. W oparciu na przednią kamerę, otrzymujemy ich tylko 6 a opierają się one głównie na funkcje fotograficzne z użyciem dopasowania ujęcia lub podzielenia zdjęcia na kilka elementów. Słowem - nic ciekawego. Za to trzeba nieco uwagi zwrócić na tryby dotyczące głównych kamer. Tych, prócz trybu automatycznego - mamy aż 14. Znajdziemy w nich mało przydany tryb podkręcania kolorów jedzenia, możliwości tworzenia kolaży lub skorzystania z filmów poklatkowych, panoram 360 oraz wykonania ujęć z rozmazanym tłem. Ale chyba najważniejsza dostępna opcja to możliwość skorzystania z ustawień manualnych (tryb ręczny).

Po jego wyborze, w dolnym rogu znajdziemy możliwości zmiany ustawień domyślnych pod własne preferencje. Wybór obiektywu klasycznego lub szerokokątnego określa jasność przysłony oraz funkcje focusu - dostęp do ustawień tylko w obiektywie klasycznym. Dodatkowo ustawimy w nim temperaturę barwową, ISO oraz szybkość migawki. Możliwe jest również skorzystanie z wyświetlanego w lewym rogu histogramu krzywej a po prawej, resetu do optymalnych ustawień. 

Na środku ekranu znajdziemy aktywną poziomicę wraz z 9 punktami ostrości a w górnym prawym rogu dostęp do specjalnych ustawień dla amatorów. Dzięki nim, wystarczy że wybierzemy dogodny dla nas temat, by telefon automatycznie dobrał dla nas optymalne wartości. Trzeba przyznać pomysłowe.

Możliwości fotograficzne

W obu kamerach, zastosowano dwie przysłony - f/1.6 i f/1.9. Wpływają one w znacznym stopniu na odbiór światła, a to przekłada się na lepszej jakości ujęcia. Szczególnie dobrze widać to przy okazji wykonywania zdjęć przy trudnym doświetleniu, np. nocą. Główna kamera dość szybko łapie ostrość, choć by uzyskać pozytywne efekty należy znaleźć się w odległości ok. 7 cm od obiektu. 

Po więcej "nieskompresowanych" przykładów odsyłam do mojej galerii!

Jak można zauważyć zdjęcia te cechują się dobrą rozpiętością tonalną, odwzorowaniem kolorów a nawet niezłą ostrością. Niestety, należy jednak zauważyć iż w tym modelu zastosowano nieco zmniejszone pole widzenia, wynoszące tylko 71 stopni (G5 miał 75), co skutkuje uczuciem niepotrzebnego zbliżenia. Gdy zdecydujemy się oddalić zbliżenie, jednocześnie inicjując tryb panoramiczny - uzyskamy wartość na lepszym poziomie, choć z nieco pogorszonej jakości bokami. 

Filmowe Łał!

Oczywiście i w tym wypadku oddano w ręce użytkownika możliwość personalizacji trybu nagrywania w postaci trybu ręcznego. Możemy w nim ustawić podobne - jak w przypadku fotografii - ustawienia, z tą różnicą że dochodzi do tego equalizer dźwiękowy wraz z funkcją redukcji szumów. Osoby nie korzystające z zewnętrznych narzędzi nagrywających dźwięk powinny być usatysfakcjonowane. W moim przypadku dźwięk na wideo nie ma znaczenia, gdyż w recenzjach blogowych staram się przedstawić samo urządzenie. Za to dostajemy - jak w przypadku funkcji fotograficznych - tryb Cine Video!

W trybie tym otrzymujemy dostęp do dwóch bardzo fajnych funkcji. Pierwszym z nich są filtry. Mamy dostęp do 15 filtrów różniących się zastosowanymi barwami oraz ustawieniami kolorów. Każdy z nich możemy ustawić suwakiem pod względem natężenia oraz winiety na brzegach kadru. Przydaje się też funkcja "Point Zoom" w której po zaznaczeniu obiektu na ekranie i użycia funkcji przybliżenia, zoom będzie następował tylko na określony obiekt. Jak wygląda to w praktyce, można zauważyć na poniższym filmiku.

Biorąc pod uwagę możliwości filmowe LG V30 muszę przyznać że stworzone w ten sposób materiały, potrafią zadziałać na wyobraźnię. I jak jakość 4K potrafiła się obronić na gimbalu, tak z rozdzielczością w FullHD nie ma co walczyć. W stosunku do innych modeli telefonów, wypada ona po prostu biednie. Już sama stabilizacja cyfrowa w FullHD nieco zabiera z jakości, ale by jeszcze dodatkowo dobijać jakość obrazu. Szkoda. 

Czy wart 3600 zł ?! 

No i tu mamy problem. Jeżeli skupimy się na wartości urządzenia przez pryzmat telefonu z funkcjami fotograficzno-filmowymi to tak. Smartfon ten oferuje masę możliwości podstawowych jak zaawansowanych, które dla sprawnego filmowca mogą okazać się perełką. W połączeniu z dobrej klasy gimbalem, można nawet przymknąć oko na pulsujący autofocus w trybie automatycznym. Jeżeli jednak skupimy się na samym urządzeniu jako maszynce do nagrywania i robienia zdjęć to polemizowałbym w sprawie zakupu. Urządzenie to świetnie sprawdza się w fotografii telefonem a i jego aspekty filmowe są jak najbardziej udane. Jedynie cena dość mocno odstrasza. W tej kwocie możemy zakupić i telefon i dobrej klasy aparat nagrywający w jakości 4K. Mimo pewnej rozbieżności w użytkowaniu, bawiłem się nim dość dobrze, choć z racji jego śliskości i wytrzymującego na silnym mrozie niecałe 3 godziny akumulatora, nie mógłbym się z nim zaprzyjaźnić na dłużej.