Natec Fowler — minimalistyczny adapter na USB-C

Nigdy specjalnie nie przejmowałem się ilością portów w komputerze, bo zawsze miałem ich pod dostatkiem. Podobnie było w przypadku laptopów domowych oraz niektórych modeli, które lądowały u mnie na testach. Producenci w dzisiejszych czasach, wręcz zabijają się o coraz to większy minimalizm w swoich produktach.

Odkąd zaopatrzyłem się w smartfona Samsunga, wspierającego m.in technologię DeX miałem wielką chęć przetestowania go w praktyce. Szybko okazało się, że aby skorzystać z tej funkcji, musiałbym zaopatrzyć się w kabel USB-C przechodzący na HDMI. Biorąc pod uwagę jego ówczesną cenę oraz to, że po zakupie raczej byłby mało używany, darowałem sobie jego zdobycie. Potem co prawda Samsung dodał stosowną funkcję pozwalającą używanie do tego celu zwykłego kabla USB, ale niesmak pozostał. Przynajmniej do czasu, gdy w ręce wpadł mi Natec Fowler.

Pierwsze wrażenie

Gdy po raz pierwszy wyjąłem urządzenie z opakowania, wręcz zadziwiła mnie jego jakość. Adapter został wykonany z elementów tworzywa sztucznego i pokryty szczotkowanym aluminium. Trzyma się go w ręku bardzo pewnie, a lekko chłodnawa powierzchnia daje nam pewność, że metal powinien troszkę lepiej odprowadzać ciepło niż plastik. 

Urządzenie zostało bardzo dobrze spasowane, więc nie uświadczymy w nim żadnego trzeszczenia elementów lub przypadków źle połączonych części. W komplecie z urządzeniem producent dodał instrukcję obsługi wraz z informacjami, zahaczającymi o najważniejsze funkcje adaptera.

Jak na tak małe urządzenie, posiadacze nowych sprzętów Apple i Windowsa lub smartfonów z zielonym robocikiem, powinni zostać usatysfakcjonowani ilością dostępnych portów. Domyślnie adapter łączy się z urządzeniami, poprzez port USB-C.

Hub 7 w 1

Producent zadbał o to by sprzęt nie tylko pozostawał minimalistyczny, ale oferował zakres obsługi, często używanych i potrzebnych, portów. Na jednej z dłuższych krawędzi znajdziemy dwa porty USB 3.0 oraz wejście HDMI. Tuż obok niego znajduje się też mała dioda powiadomień, informująca nas o zasilaniu urządzenia. Po drugiej stronie natomiast zainstalowano czytnik kart microSD oraz SD.

Największym zaskoczeniem jest zainstalowanie na krótszym z boków złącza RJ-45, z którego wielu producentów mocno wypiera w swoich nowych urządzeniach. Na pewno duży plus jak nie chcemy korzystać ze wspólnych bramek WiFi.

Tuż obok niego, znajdziemy również port USB-C, który posłuży nam do podłączenia pamięci masowej lub skorzystania z drugiego smartfona jako baza do ładowania / przesyłu plików. 

Specyfikacja techniczna

  • Porty USB - 2x USB-C 3.0 5 Gb/s / 1x USB-C
  • Port wideo - HDMI 4K 30Hz / FullHD 60 Hz
  • Czytnik kart - SD oraz microSD
  • Port internetu - RJ-45 do 1000 Mb/s
  • Natężenie prądu - 1A
  • Wymagania systemowe - Windows XP/7/10, Linux 2.4+, MAC OS 9.2+, Android 4.2+
  • Materiał - ABS, Aluminium
  • Długość kabla - 12 cm
  • Wymiary - 10,5 x 4 x 1,7 cm

Podsumowanie? Warto!

Jak można przeczytać z powyższych pierwszych wrażeń, za niewielkie pieniądze możemy w szybki sposób rozszerzyć możliwości swoich "nowoczesnych" urządzeń. W moim przypadku mogę bez przeszkód korzystać z DeX'a, podłączając dodatkową klawiaturę Bluetooth a w przypadku wydajnych laptopów na iOS, całą masę pozostałego sprzętu. Na dzień dzisiejszy Natec Fowler możemy zakupić za około ~150 zł*, co wg. mnie jest ceną w sam raz na portfel każdego. W cenie mamy dobrej jakości urządzenie wraz z 7 portami. W sam raz na w pełni wyposażone - ehm - nowe laptopy :)

* - kupując z tego linka, wspieracie moją działalność. Ale nic nie stoi na przeszkodzie by ukrócić adres i zrobić sobie przydatny prezent pod choinkę.