Natec Lynx 2.0 — tanie, mobilne głośniki w standardzie 2.0

Kilka tygodni temu stanąłem przed wyborem głośników do komputera. Przez kilka lat korzystałem ze standardu 2.1 oferowanego przez markę Logitech, ale w pewnym momencie zdecydowałem że potrzebuję nieco więcej miejsca na oraz pod biurkiem. Stare głośniki sprzedałem a w ramach poszukiwań, korzystałem ze słuchawek. Podczas przeszukiwania internetu w celu znalezienia fajnych głośniczków do komputera, natrafiłem na dwa modele marki Natec które otrzymałem niedawno na testy. W dzisiejszym wpisie postaram się wam je nieco bliżej przedstawić. 

Budowa / wykonanie

Producent nieco poskąpił w akcesoriach, gdyż prócz tytułowego sprzętu dorzucił tylko prostą instrukcję obsługi w kilku językach, w tym po polsku. Głośniczki są wykonane ze śliskiego plastiku dobrej jakości a front jak i góra otrzymały nieco szorstkawą fakturę. 

Po bokach każdego z głośniczków znajdują się dwie gumowe membrany, które zaczną wibrować przy wysokich tonach. Ogólnie rzecz biorąc głośniczki są nieźle wykonane - cechuje je brak trzasków przy ściskaniu a pierwsze wrażenie jest nader dobre.

Z tyłu jednego i drugiego, wychodzi kabel w gumowym oplocie zakończony dwoma wtykami - USB oraz mini-jack 3,5 mm. W połowie kabla znajduje się plastikowa pastylka sygnowana logiem firmy i posiadająca pokrętło regulacji głośności

Kabel możemy rozdzielić na dwa osobne po długości aż do pastylki, otrzymując ponad pół metra na każdy z nich. USB służy do zasilania głośniczków a mini-jack do przesyłu dźwięku.

Specyfikacja techniczna

  • Moc - 2x 3W
  • Średnica - 2,5 cala (40 mm)
  • Pasmo przenoszenia - od 100 Hz - 18 kHz
  • Impedancja - 40 
  • Materiał - ABS plastik
  • Długość kabla - 1,8 metra
  • Rozpiętość między głośnikami - 1,5 metra

Użytkowanie a wrażenia

Nie ma co ukrywać iż Natec tworząc te głośniczki, chciał w pewien sposób postawić na mobilność oraz łatwość w transporcie. To by wyjaśniało krok związany z podziałem kabla na dwie końcówki, chociaż z mojego punktu widzenia wystarczyłoby wszystko podczepić pod USB. W takim jednak wypadku, rozwiązanie to sprawia więcej problemów niż pożytku. Mam na myśli takowe sytuacje gdy nasze urządzenie mobilne nie wspiera jednocześnie USB oraz mini-jacka, lub nie ma już na takowe multimedia miejsca.

Podczas testów głośniczki przydały mi się do odsłuchu podczas korzystania z laptopa oraz chromebooka na wyjeździe, choć namęczyłem się jak głupi by w ChromeOS działały w trybie surround. Grają one bardzo czysto, chociaż w przypadku basów oraz niższych tonów, na wyższych wartościach głośności, zdają się nieco charczeć. Na szczęście nie przeszkadza to w użytkowaniu, tym bardziej biorąc pod uwagę ich cenę.

Biorę również pod uwagę ich małą wagę oraz akceptowalne podczas podróży wymiary, ale na dłuższą metę podwójna końcówka zaczyna dość mocno irytować. Jak się okazuje ich bliźniaczy model - Natec Panther - ma podobną przypadłość chociaż wyglądem nie wieje aż taką nowoczesnością. 

Podsumowanie

Koniec końców kolejny raz zaufałem marce Logitech w wyborze odpowiedniego sprzętu audio, ale w momencie dumania - przez moje biurko przetoczyło się kilka mniejszych oraz większych urządzeń. Mam zamiar o nich napisać w przyszłych blogach i o tym czy są po prostu warte zakupu. Z Natec Lynx obsługującym standard 2.0 spędziłem sporo czasu w sferze multimedialnej oraz rozrywkowej, gdzie służyły mi jako uszy w rozgrywkach wieloosobowych. I muszę przyznać że wykazały się celująco, choć na pewno to nie poziom dobrych słuchawek :) Jeśli ktoś chciałby sprawdzić je w praktyce, może je znaleźć za niecałe 40 zł na portalach aukcyjnych gdyż obecnie jest ich tam wysyp.