Nieprzemyślana średnia półka? Tak, oto Nokia 7.2 [nadgorliwa recenzja]

Od mojej recenzji fenomenalnego średniaka, jakim była Nokia 7 Plus, minęło już trochę czasu. Po dziś dzień uważam ten model za najbardziej zrównoważony pod względem wykonania, jakości a przede wszystkim oprogramowania, które docenił każdy fan czystego Androida. Do tego wszystkiego dochodziła cena, która w ciągu 2-óch miesięcy stała się nader akceptowalna. Niestety, ale coś poszło nie tak ...

Okazało się, że urządzenie które swą jakością reprezentowało portfolio marki HMD Global, posiada pewne wady które uaktywniły się po pewnym czasie użytkowania. W moim przypadku było to szybkie zużywanie się portu USB-C oraz problemy z wydajnością po aktualizacji do Android 9.0. Z łatkami systemowymi sobie jakoś poradzili, ale o badziewnej jakości porcie można było jeszcze długo poczytać na oficjalnym forum Nokii. Po kilku niesnaskach opuściłem pokład Nokii, by pożeglować na liniowcu Samsunga. Ponownie się stęskniłem i choć nie było za bardzo w czym wybierać, zdecydowałem się na ...

Znowu to samo

Nie ukrywam, że podczas wyboru kolejnego "Daily Phone'a" po głowie chodziły mi modele wyposażone w czystego Androida, odznaczające się wysokiej jakości wykonaniem oraz posiadające dobrej klasy komponenty. Wiedziałem również że wychwalana w Las Vegas Nokia 7.2 będzie nieudaną kontynuacją 7.1, zupełnie niezwiązaną z 7 Plus. Zaryzykowałem i ponownie postawiłem na Nokię, która nieco bardziej wybijała się innowacyjnością i czystym systemem aniżeli jej siostrzana Motorola. 

Urządzenie zakupiłem w mocno chwalonym przez portal DP sklepie z elektroniką, który nie tylko gwarantował mi ekspresową wysyłkę, ale i pewność, że kupiony przeze mnie przedmiot uzyska pełną gwarancję realizowaną w naszym kraju. Nie ukrywam, że najbardziej interesował mnie sensowny termin zwrotu, jeśli okazałoby się, że model nie spełnia moich oczekiwań. Na nieszczęście termin był i tak za krótki.

Producent jak zwykle wyposażył zestaw w najpotrzebniejsze akcesoria, nie zapominając o ładowarce sieciowej, kablu zasilająco-przesyłowym USB-USB-C oraz dedykowanych słuchawkach dousznych, sygnowanych logo marki. Te grają kiepsko, więc nie będę im poświęcał w ogóle czasu. Do tego dochodzi instrukcja obsługi i notka producenta. Nie kryłem zażenowania, gdy nie mogłem odnaleźć w zestawie kluczyka do tacki kart SIM. Po prostu go nie było — choć na pudełeczku widniało zaklejone wgłębienie ... To już dało mi do myślenia, by ostrożnie podchodzić do tego modelu.

Gdy pierwszy raz wziąłem telefon do ręki, nie byłem w stanie go porządnie chwycić. Ten, mimo że został wyśmienicie wykonany, to widocznie producent na siłę zastosował bardzo śliskie materiały. To oczywiście zwykły plastik, choć biorąc go do rąk mamy wrażenie że trzymamy metalową konstrukcję. Tego samego dnia zakupiłem plecki ochronne marki Spigen, by polepszyć chwyt i ukryć w jego ryzach szpetny, mocno wystający aparat. 

Bardzo mnie cieszy, że producent nie zrezygnował z wejścia słuchawkowego mini-jack 3,5 mm, umiejscowił mikrofon na górnej oraz dolnej krawędzi. Port zasilająco-ładujący na USB-C, donośny głośnik na dolnej krawędzi, przycisk do zasilania i sterowania głośnością z bardzo dobrym skokiem ... ale po cholerę mi przycisk do wywoływania asystenta Google?! Jeszcze pół biedy, gdyby był on na tyle konfigurowalny, by móc zmienić go systemowo do wywołania innej aplikacji, np. Aparatu. W tym wypadku musiałem go dezaktywować ... strata w ergonomii. Chociaż pozostając jeszcze w kwestii przycisków, na duży plus należy wspomnieć o diodzie zastosowanej w przycisku zasilania. Gdy otrzymamy powiadomienie dioda zacznie pulsować. Brawo Nokia. Od zakupu w ogóle z tego nie skorzystałem.

Z tyłu klasycznie - czytnik linii papilarnych, logo marki oraz wystający aparat, mocno przypominający ten zastosowany w bajecznej Lumii 830. Nie wiem co kierowało projektantami, może nostalgia. Tak czy siak, za ten wystający aparat powinni popracować nad magnetycznymi pleckami, jak to rozwiązała Motka Z. 

Specyfikacja techniczna

  • System - Android 9.0 
  • Procesor - Snapdragon 660 2.20 GHz
  • Grafika - Adreno 512
  • Ekran - 1080 x 2340 px (6.30") 409 ppi
  • RAM - 4 GB (mój model) / 6 GB
  • Pamięć wewnętrzna - 64 GB (mój model) / 128 GB
  • Karta pamięci - do 512 GB
  • Aparat przód - 20 Mpix f/2.0
  • Aparaty tył - 48 Mpix f/1.79, 8 Mpix f/2.2, 5 Mpix 
  • Akumulator - 3500 mAh
  • NFC - ta, jest.
  • Wymiary - 159.88 x 75.11 x 8.25 mm
  • Waga - 180 gram

Ekran a oprogramowanie

Producent nie pcha się w wyścigu zbrojeń o to, jak wymyślnie schować przednią kamerkę, stawiając klasycznie - na notcha. W poprzedniku była paszcza grzechotnika, tutaj zwykła łezka. Nie przeszkadza mi taki stan rzeczy, choć nie ukrywam, że wg. mnie, Samsung S10 i S10+ wyglądał ładniej. Mimo wszystko domyśliłem się również że zabraknie opcji programowej, by zakryć przednią kamerkę. Także i tutaj się nie myliłem.

Słabiutki jak na końcówkę 2019 roku procesor, jak i wyselekcjonowana ilość pamięci RAM, nie do końca zaspokoiła mało wymagające oprogramowanie, jakim jest czysty Android. I mimo tego, że smartfon ten należy do elity Android One, to i tak na łatki bezpieczeństwa czeka się, jak na zbawienie. W Nokii 7 Plus oczekiwanie zwykle zamykało się w 14 dniach, tutaj na łatkę styczniową czekałem miesiąc a na nowego Androida jeszcze czekam, choć poprzednik dawno ją otrzymał. Wracając do optymalizacji - jest nieźle, ale urządzenie z biegiem procesów robi coraz zabawniejsze triki.

I nie mam tu na myśli zapychania pamięci RAM, gdyż podczas wymagających procesów na kilku kartach aplikacji, ta nie wychodzi poza 3,1 GB a nie muszę nikomu tłumaczyć, że czysty Android wcale nie potrzebuje dodatkowej siły przerobowej. Przynajmniej 7 Plus tak miała. Tu jednak zaczęły się schody dla nowej jednostki, gdyż pojawiały się dedykowane aplikacje, które potrafiły się wysypywać w trakcie korzystania. Mapy Google, przeglądarka Chrome, Aparat ... ha! Ten ostatni to mistrz wielozadaniowości. Ok, matryca 48 Mpix ... ale oczekiwanie 5 sekund by zdjęcie się zapisało? To po cholerę sprzedawać w opcji 4/64, jeśli kamera ma potem problemy z działaniem?! Najlepsze jest to, że jeśli przerwiesz zapis, to zdjęcie zniknie lub zamieni się w białą plamę. Brawo :( 

Ekran? Trochę ponad 6 cali. Świetnie wygląda, oferuje żywe kolory a zastosowanie obsługi Pure Display, robi wyśmienitą robotę. Na duży plus możliwość ustawienia ciemnego motywu urządzenia, który zmienia belkę powiadomień na czarną, a cała reszta podglądu aplikacji z opcjami pozostaje biała. Brawo Nokia! Specjalnie robisz z nas idiotów?

Klasyczne multimedia

Zacznijmy od audio. Te stoi na dobrym poziomie oferując użytkownikowi, jak i rozmówcy prowadzenie udanej konwersacji, bez szumów, trzasków na linii czy beznadziejnych zniekształceń barwy głosu. Zastosowany na dolnej krawędzi głośnik pozwala nam na odgrywanie audio w Mono, w zupełności wystarczające, gdy myjemy gary i potrzebujemy puścić jakąś piosenkę jako zapychacz. Gorzej, jak skupimy się na jakimś filmie, ale ja i tak oglądam na słuchawkach ... swoich, nie tych tam.

Oglądanie filmów, przeglądanie internetów, klasycznie. Jest dobrze, bez zgrzytów. Akceptowalnie działa podział ekranu na 2, zastosowane gesty oraz responsywność ekranu na dotyk. W tej kwestii nie mam żadnych zastrzeżeń - wszystko jest na plus. Potem przychodzi czas na aparat i wszystko siada. Oczywiście, że mam pojęcie wyboru średniej półki cenowej, jak i jakościowej. Wykonywanie tym aparatem zdjęcia są dobrej jakości tonalnej, cechują się szczegółowością i doświetleniem. Trzy aparaty dbają o jakość, szeroki kąt i rozmycie tła. Pozwalają nam na udaną zabawę kompozycją oraz wybór spośród wielu trybów fotografowania, zresztą poniżej kilka sampli:

Zdjęcia nieskompresowane do obejrzenia z mojej GALERII. Byłoby ich o niebo więcej, gdyby nie wspomniana powyżej wada, związana z odpowiednim zapisywaniem zdjęć. Nokia 7.2 gubi ich stanowczo za wiele. Z filmami jest podobnie. Czasami pojawi się jakiś artefakt, przebarwienie obrazu lub debilny balans bieli wybierany od czapy przez tryb automatyczny. Co ciekawe nawet w trybie manualnym zdarzają się takie kwiatki. Podczas nagrywania wideo, zapewne raz na 2-3 nagrania zasłonimy mikrofon palcem.

Mało wydajny ten akumulator

Bardzo dobrze pamiętam uzyskiwane przeze mnie wyniki na Nokii 7 Plus. Mimo że nie korzystałem z żadnej dodatkowej nakładki, zawalałem system ponad 30 aplikacjami a urządzenie nader często służyło mi jako podglądowe do pilotażu dronem, na spokojnie uzyskiwałem 2 bite dni na jednym ładowaniu. Oczywiście, zdarzały się sytuacje, gdy po 1,5 dnia traciłem dostęp do telefonu, bo grałem w jakąś głupią gierkę na tronie. Zwykle nie wychodziłem poza tą średnią, zaczynając dzień na pełnym akumulatorze, kończąc na 25-35%. No, ale tam miałem 3800 mAh a tu o 300 mAh mniej, prawda?

No właśnie nie do końca. Mimo zastosowania nieco mniejszego akumulatora ostry spadek jest widoczny gołym okiem. Procenty spadają w zastraszającym tempie, gdzie dzień kończę z wynikiem 15-20%, SOT na poziomie 3-3,5 godziny na ogniwie 3500 mAh? Masakra. Ekran FullHD, automatyczna jasność, tryb adaptacyjnej baterii i takie wyniki? Zawód.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że czytający wpis użytkownicy nie rzucą się na mnie, żądając linczu. Prawda jest taka, że jestem mocno rozgoryczony sytuacją w której mój ulubiony producent postawił mnie w chwili zakupu swojego urządzenia. Biorę rzecz jasna pod uwagę, że w dzisiejszych czasach jest istny bój o kupującego i wciskanie klonów poprzednich modeli, jest na porządku dziennym, ale by do tego stopnia kopiować i żerować na tych samych bebechach ... Za telefon dałem - UWAGA - 1300 zł*, gdzie za dodatkowe 200 dostałbym wersję 6/128 GB. Myślałem nad wydajniejszą wersją, ale w kwestii szybkości akurat więcej RAM by mnie nie poratowało. 

Kończąc ten wpis, chciałbym was ostrzec przed zakupem. To jest dobry średniak, ale na tę skalę błędów w oprogramowaniu, uniemożliwia wydajną a przede wszystkim przyjemną pracę. Osobiście jestem gotów sprzedać telefon i zainwestować z powrotem w dawny model lub dopłacić i kupić coś ze stajni OnePlus'a. 

* - gdyby jednak ktoś chciał zaryzykować i nabyć ten model może użyć tego linka, jednocześnie wspierając moją działalność. Nic nie stoi również na przeszkodzie, by ukrócić adres i zrobić zakup kontrolowany :) 

[Aktualizacja] - 6 maj 2020:

Nokia 7.2 XEO zyskuje Androida w wersji 10.