NotiOne Play — gdzie GPS nie może, tam Bluetooth pomoże?

Prawie rok temu na łamach naszego portalu został opublikowany artykuł dotyczący systemu lokalizacyjnego wbudowanego w popularną aplikację Yanosik. Wpis redaktora @b.munro przybliżył czytelnikom rolę ich ulubionej aplikacji w służbie ustalania lokalizacji urządzeń marki notiOne. Muszę przyznać że bardzo zainteresował mnie fakt wejścia na rynek tego typu urządzeń a nie mogąc doczekać się zapowiadanych przez redaktora dalszych informacji w sprawie, postanowiłem sprawdzić w praktyce omawiany produkt. W tym celu skontaktowałem się z Poznańskim studiem i otrzymałem sample do testów.

Konkretny minimalizm

Na stronie producenta dostępne są 3 rodzaje lokalizatorów - zawieszka, brelok play oraz opaska. Mi udało się pozyskać ten drugi - oferujący powiadomienie dźwiękowe. Patrząc na urządzenia od strony technicznej, można zauważyć że różnią się one głównie sposobem mocowania, typu zawieszka-opaska. Urządzenie jest zapakowane w płaskie, kartonowe pudełko, wypełnione gąbką ochronną mającą zniwelować możliwe obtłuczenia podczas transportu. 

Na ściankach wewnętrznego kartonika znajdziemy informacje dotyczące użytkowania oraz wstępną instrukcję obsługi w języku polskim. Lokalizator notiOne brelok play dostępny jest w czterech kolorach, do wyboru: niebieski, zielony, czerwony oraz czarny. Tuż po wyjęciu breloka z pudełka pierwsze do rzuca się w oczy to jego wielkość oraz waga - wymiarami można by go przyrównać do nieco grubaśnej 5-złotówki a w kwestii wagi, mamy do czynienia z niecałymi 6-gramami. 

Pastylka została wykonana z wysokiej jakości plastiku, odpornego na trudne warunki zewnętrzne, takie jak woda, piasek lub kurz. Na obu stronach zauważymy wytłoczone logo producenta oraz malutką dziurkę, pełniącą rolę głośniczka. Po zdjęciu gumowego uchwytu zabezpieczającego, otrzymujemy dostęp do wewnętrznej baterii w celu jej wymiany, w przypadku gdy ta się rozładuje. Jej demontaż oraz ponowny montaż jest banalny w obsłudze i polega na podważeniu dwóch elementów, a czas działania na nowej baterii powinien wynieść do kilku miesięcy. 

Specyfikacja techniczna

  • Łączność - Bluetooth 4.0+ Low Energy
  • Kompatybilność - Android (4.3+) / iOS
  • Zasilanie - bateria CR1632 (wymienna)
  • Wymiary - 27 x 27 x 8,5mm
  • Waga - 6 g

Łączność a parowanie urządzeń

By móc skorzystać z urządzenia, należy sparować je z telefonem lub tabletem, wyposażonym w system operacyjny Android lub iOS. W celu bezproblemowego działania wymagane jest posiadanie w nim łączności bluetooth oraz dostępu do internetu. Instrukcja dotycząca sprawnego połączenia obu urządzeń, znajduje się wewnątrz kartonika oraz w dedykowanej aplikacji producenta (Android / iOS). Polecam również zapoznanie się z krótkim aczkolwiek treściwym filmikiem ze strony samych twórców: 

Aplikacja należy do bardzo przejrzystych i oferuje wiele przydatnych funkcji. Tuż po zalogowaniu (rejestracja nowego konta, Facebook lub Google), otrzymujemy dostęp do zarządzania naszym brelokiem. Po jego sparowaniu określamy jego rolę, którą przyjdzie mu odgrywać - jako zawieszka do kluczy, lokalizator dla dziecka, przypinka do szelek psa a może zwykły lokalizator przedmiotu. Te wybory nie mają odmiennej charakterystyki, lecz pomagają nam odróżnić przypisane w aplikacji lokalizatory. Domyślnie więc możemy korzystać z kilku takich urządzeń jednocześnie. 

W aplikacji mamy możliwość zmiany hasła oraz zarządzaniem łącznością urządzenia - od oszczędzania energii po działanie aplikacji w tle. Główny panel programu, pozwala nam na wybór przypisanego urządzenia i jego podgląd. Każdy z breloków możemy opisać i nadać im unikatową grafikę w celu lepszego zarządzania. Panel główny aplikacji został podzielony na dwa odrębne elementy. Na dole, znajdziemy mapkę informującą nas w którym miejscu obecnie znajduje się brelok a górny panel odpowiedzialny jest za wywołanie określonych funkcji.

Użytkowanie w praktyce

Powiązanie breloka z aplikacją daje nam możliwość śledzenia oraz późniejszego odnalezienia go poprzez wbudowane algorytmy. Główny podgląd programu umożliwia sprawdzenie na mapie ostatniej znanej lokalizacji breloka wraz z opcjonalną granicą błędu (zielony okrąg). Na górnym panelu mamy dostęp do sprawdzenia historii lokalizacji w ciągu ostatnich 30 dni. Ta została podzielona na listę w której sprawdzimy w jakich godzinach breloka znajdował się w danej lokalizacji, oraz mapę - ukazującą nam przybliżone położenie. 

Tuż nad ikonką breloka, znajduje się przycisk informacyjny w którym znajdziemy dane dotyczące stanu akumulatora, ilości osób którym udostępniono informację o poszukiwaniu "zguby" oraz informacje dotyczące sposobu oszczędzania baterii w urządzeniu. W tym momencie powinniśmy się zastanowić w jaki sposób odbywa się identyfikacja takiego breloka... otóż w związku z tym iż nie zainstalowano w nim żadnego odbiornika GPS łączącego się z satelitami, jedyną możliwością łączności jest bluetooth

W teorii wystarczy że obok takiego breloka, znajdzie się osoba korzystająca z w/w aplikacji lub wspomnianego wcześniej Yanosika. Ten natychmiast wychwytuje śledzone urządzenie i wysyła do właściciela jego przybliżoną lokalizację. A im więcej będzie takich wyników zaczytujących lokalizację, tym dokładniej określimy jego miejsce. W ramach odnalezienia ostatniej pozycji w której znajduje się brelok, możemy skorzystać z opcji "szukaj w pobliżu". 

Aktywując tę funkcje otrzymujemy możliwość włączenia tzw. radaru, informującego nas w przybliżeniu gdzie znajduje się poszukiwany obiekt. Im bliżej się niego znajdziemy tym więcej okręgów zostanie zapełnione na zielono. Jeżeli nie uda się zlokalizować breloka mimo to, możemy spróbować wywołać go za pomocą sygnału dźwiękowego. Ten może nie jest nader donośny, ale w zupełności wystarczy do sprawnej identyfikacji miejsca w którym znajduje się nasza zguba. Bardzo fajną sprawą jest opcja podzielenia się z innym użytkownikiem aplikacji, możliwością śledzenia obiektu (np. dziecka na wyjeździe, dorożki dziadka). W przypadku zagubienia drogiego przedmiotu lub osoby, możliwe jest zgłoszenie takiego faktu innym użytkownikom aplikacji, by w razie jego odkrycia zostali oni powiadomieni.

Realia są krzywdzące...

Choć pomysł twórców jest bardzo szczytny a możliwości urządzonka wielkie, to praktyka pokazuje że do doskonałości mu wielce daleko. Jak na razie lokalizacja notiOne opiera się na dedykowanym oprogramowaniu oraz dzięki uprzejmości Yanosika, który wedle swojego regulaminu pozwala na udostępnieniu lokalizacji oraz łączności bluetooth innym podmiotom:

1.4. Usługi świadczone za pośrednictwem Aplikacji polegają w szczególności na:(…)innych usługach, które są dostępne za pośrednictwem Aplikacji.
2.4. W celu korzystania z opcjonalnych funkcjonalności Aplikacji niezbędne może się okazać uruchomienia funkcji bluetooth w Urządzeniu mobilnym.

Producent na swojej stronie szczyci się realiami w których ich aplikacja uzyskała stały dostęp do lokalizacji ok. 1.500.000 użytkowników Yanosika - w praktyce jednak tak kolorowo nie jest. Przyjmując jednak że ponad 50% z nich ma włączoną aplikację i jeździ obecnie po Polsce, to szansa lokalizacji w małych miasteczkach oraz wsiach, na odnalezienie zgubionego obiektu będzie bliska zeru. Z jednej strony jest to fakt małej ilości takich użytkowników w poszukiwanym obszarze, a z drugiej - opierania się na jednej dodatkowej aplikacji.

...ale napawające optymizmem

Udało mi się uzyskać informację od producenta, że trwają rozmowy z innymi podmiotami i być może w przyszłości udałoby się nieco rozwinąć możliwości tegoż systemu, gdyż ma on dość potężny potencjał. Jeśli jednak przyjmiemy że poszukiwana rzecz znajduje się w większym mieście pokroju Wrocławia, to zebrane w ten sposób wyniki są bardziej optymistyczne. Prosta zasada: więcej użytkowników = zwiększona szansa odnalezienia.

Smaczku dodaje jednak fakt że wspaniale działa ten lokalizator w kwestii prostego wyszukiwania w pobliżu, firmie lub rozległym magazynie gdzie wystarczy krótka przejażdżka po jego kątach by odnaleźć odtwarzany sygnał dźwiękowy. Funkcja ta działa też odwrotnie, gdzie przyciskając urządzenie - melodia zostanie odtworzona w telefonie. Małe a cieszy :)

Podsumowanie

Muszę przyznać iż mimo widocznych ograniczeń kieszonkowego lokalizatora, notiOne play świetnie spełnia swoją funkcję w dużych miastach oraz podczas poszukiwania kluczy w domowym zaciszu. Choć w przypadku zabawy w chowanego wielokrotnie uznano mnie za oszusta, ukrywając nieświadomemu delikwentowi lokalizator w kieszeni. Na tę chwilę testowane przeze mnie urządzenie można zakupić za 99 zł, ale dzięki uprzejmości producenta możemy liczyć na rabat obniżający cenę do 69 zł. Składając zamówienie na stronie sklepu, wystarczy wpisać kod rabatowy: DPNOTI (rabat aktywny co najmniej do końca marca). Ot bonusik dla czytelników mojego bloga :)

Dla zachłannych udało się nawet zdobyć nowy egzemplarz który można wygrać w małym konkursie! By wziąć w nim udział, należy odpowiedzieć na pytanie:

Jak można by zwiększyć zasięg lokalizatora notiOne, nie zmniejszając przy tym jego wymiarów oraz czasu działania na baterii?

Na odpowiedzi czekam do niedzieli (godzina 23:59). Wśród nadesłanych odpowiedzi, w drodze losowania zostanie wybrany zwycięzca do którego powędruje w/w urządzenie. Ogłoszenie wyników odbędzie się 11 lutego po godzinie 11:00 w tym wpisie, a ze zwycięzcą skontaktuję się poprzez formularz kontaktowy na forum portalu. W kwestii regulaminu bez zmian - udział mogą wziąć tylko zarejestrowani użytkownicy DP. Powodzenia !!! 

Aktualizacja - 11.02:

notiOne play wędruje do użytkownika MaRa. Gratulacje! Sprawdź PW na forum :) 

Na zgłoszenie się po nagrodę czekam 14 dni od daty ogłoszenia wyników.