Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Od lustrzanki do kompaktu, część 4 — a może więcej pikseli w średniaku od Sony? Testy Xperia XA1 Plus!

Poszukiwań złotego środka ciąg dalszy. W związku z oczekiwaniami na dostępność cyfrówki Sony RX10 IV do recenzji, postanowiłem przetestować smartfona tej marki. Na warsztat poszedł Sony Xperia XA1 Plus. Tak się składa że na naszym portalu, opisami telefonów tej marki zajmuje się kolega xomo_pl. Nawet całkiem niedawno popełnił o tym wpis blogowy, pomijając niestety walory filmowe dla tego modelu. Telefon przykuł moją uwagę aparatem o rozdzielczości 23 Mpix który miałem nadzieję - nadrobi braki filmowe w porównaniu z moim Moto Z Play. Niestety, pomyliłem się w jednej kwestii ...

Brak 4K ? Problem.

Okazało się bowiem że biorąc ten telefon do testów, byłem wręcz przekonany że tak duża matryca obsługuje w standardzie możliwość nagrywania w jakości 4K. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się że najwięcej na co ją stać, to 1080p w 30 klatkach. Po szybkim sprawdzeniu specyfikacji i zgłębieniu wpisu kolegi, okazało się że się pomyliłem w wyborze modelu :( Ale podarowanemu koniowi się w zęby nie zagląda ... no chyba że chcemy sprawdzić czy naprawdę się nadaje do pracy.

reklama

Na warsztat przyszła do mnie wersja błękitna, która wydała mi się bardziej męska niż różowa którą testował xomo_pl. Zapewne zapytacie dlaczego tak się upieram przy 4K. Otóż wyższa jakość filmowa ma dla mnie priorytetowe znaczenie, pod względem późniejszej edycji i obróbki filmowej. Inna sprawa to klatkarz przy jakości. Szkoda że dla jakości 1080p otrzymujemy zablokowane 30 klatek. Wiem że ograniczeniem może być procesor oraz specyfikacja modelu, ale nic na to nie poradzę. Postanowiłem więc sprawdzić jak radzi sobie ten model przy nagrywaniu w standardzie Full HD. 

Gdy posiadałem lustrzankę Nikon D5500 nagrywałem w standardzie Full HD w 50 klatkach, ale po przejściu na 4K ... naiwnie zacząłem poszukiwać modeli z taką rozdzielczością materiałów filmowych. W momencie gdy przesiadłem się na nagrywanie telefonem, musiałem znaleźć złoty środek w jakości zapisywanych sekwencji a dostępnością i możliwością posiadanego modelu.

Filtry a stablizacja!

W Sony Xperia XA1 Plus możemy skorzystać z 4 dostępnych jakości nagrań. Do wyboru mamy skompresowany materiał MMS, VGA, HD oraz Full HD. W tym ostatnim możemy liczyć na rozbudowane opcje, oferowane przez producenta. Mam na myśli możliwość włączenia czynnego HDR, śledzenia obiektu oraz funkcję SteadyShot. Ma ona na celu, ograniczenie ilości drgań nagrywanego materiału, poprzez użycie nieznacznego przybliżenia. 

Podczas nagrywania sekwencji wideo możemy skorzystać z dostępnych filtrów oraz dedykowanych efektów. Podczas pierwszych wrażeń przypadły mi do gustu Efekty kreatywne którymi możemy urozmaicić nasze nagrania. Do wyboru mamy kilka ich rodzajów - stary film, odbicie, nostalgia, rybie oko, kolorowy szkic, komiks, kalejdoskop oraz wiele innych. 

Model ten dał mi pierwszy raz sprawdzić jak działa efekt AR w praktyce. Dzięki wyborze efektów z wachlarza filtrów, mamy do dyspozycji kilka darmowych opcji. Dla przykładu są to dinozaury, motyle lub animowane maski, nakładane interaktywnie na powierzchnię twarzy lub obiekty płaskie.

Po kilku minutach zabawy, zrozumiałem że ta opcja skierowana jest bardziej do zabawy niż produktywnego nagrywania materiałów filmowych. Do tego dochodzi szybsze nagrzewanie się telefonu oraz strasznie drogie, dodatkowe elementy płatne. Zdecydowałem się nie opisywać funkcji foto, gdyż kolega z poprzedniej recenzji wyczerpał znamiona tej materii. 

Full HD a jakość

Przyszła pora sprawdzić jak Sony Xperia XA1 Plus radzi sobie w praktyce. Na pierwszy ogień zdecydowałem się nagrać surowy materiał, pozbawiony jakiejkolwiek edycji, by móc ocenić jego jakość, celność autofocusu oraz odwzorowanie kolorów.

W drugim filmie chciałem skonfrontować jakość nagrania z innym średniakiem oferującym podobną specyfikację ale o nieco mniejszej ilości Mega pixeli. Zdecydowałem się na porównanie z moim Moto Z Play. W obu przypadkach włączyłem nagrywanie Full HD w 30 klatkach. 

Jak można zauważyć na powyższym filmie - Sony oferuje nieco gorszą jakość obrazu oraz odwzorowanie kolorów mimo zastosowania lepszego i nowocześniejszego sensora. Autofocus działa szybciej niż w przypadku Motoroli, ale nie zawsze jest on na tyle celny by wychwycić 1 lub 2 plan. Szkoda, bo spodziewałem się że Sony będzie przodować w porównaniu z Motorolą :( 

Czas nagrywania a bateria

Producent wyposażył urządzenie w ekran 5,5 cali o rozdzielczości FullHD 1080p (1920 x 1080) z zagęszczeniem na poziomie 401 pikseli na cal. Przy takim ekranie oraz zastosowaniu ogniwa akumulatora na poziomie 3430 mAh, wyniki czasu działania wydają się być podobne do tych z Motoroli. W Moto Z Play bateria jest większa tylko o 80 mAh a czas działania zdaje się być krótszy niż w telefonie od Sony. Dzieje się tak dzięki zastosowaniu bardzo wydajnych komponentów oraz świetnie skrojonemu systemowi operacyjnemu. 

Sony Xperia XA1 Plus działa pod kontrolą Androida w wersji 7.0 (kompilacja 48.0.A.1.54) z poprawkami zabezpieczeń z 5 sierpnia tego roku. To co bardzo spodobało mi się w tym modelu to dwie opcje oszczędzania baterii. Pierwszy z nich to tryb stamina - oklepany i znany w większości telefonów. Drugi z nich to tryb Ultra Stamina który jest bardzo podobny do tego z telefonów Samsunga, ale z tą różnicą że ekran nie zamienia się w pozbawiony kolorów interfejs pozwalający na samo dzwonienie i wysyłanie wiadomości SMS.

W trybie Ultra Stamina, mamy wciąż dostęp do Radia FM, Muzyki oraz ... Aparatu! Uważam że to jest świetne rozwiązane w przypadku nagrywania długich materiałów wideo bądź time-lapsów. W trakcie nagrywania wideo przy normalnym użytkowaniu, po godzinie ciągłego nagrania zeszło około 35 % baterii. W trybie Stamina - 20 % a Ultra - ok. 14%. W przypadku gdy mamy niską wartość akumulatora, nagrywanie w tym standardzie będzie świetnym krokiem. 

Podsumowanie

Mimo iż nie spodziewałem się cudów podczas nagrywania w jakości Full HD w 30 klatkach, Sony pokazało na jaką różnicę możemy liczyć w porównaniu 23 a 16 Mpix. Szkoda tylko że musimy korzystać ze sztywnych 30 klatek, bez możliwości włączenia nagrywania w 60 ... Na dzień dzisiejszy cena Sony Xperia XA1 Plus stoi na poziomie Moto Z Play i w moim odczuciu jest ciekawą alternatywą dla osób poszukujących telefonu z dobrym aparatem, wydajną baterią oraz wysoką wydajnością. Mimo że w tym wypadku Motka ma lepszy aparat, to Sony przoduje ilością filtrów oraz funkcjami dodatkowymi. 

Dziękuję Sony Mobile za użyczenie sprzętu na potrzeby testów / recenzji :) 

PS: Dla zainteresowanych, wcześniejsze odsłony felietoniku: 1, 2, 3

 
  

sprzęt urządzenia mobilne hobby
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze