Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Płynność i wydajność w monitorze dla graczy? Odpowiedź to BenQ ZOWIE XL2540 i 240 Hz!

Ponad rok temu recenzowałem na łamach bloga, monitor dla graczy marki BenQ. Tak się złożyło że tuż po opublikowaniu wpisu, postanowiłem go zakupić i cieszyć się z możliwości jakie oferuje. Sprzęt ten wybrałem w głównej mierze dzięki świetnej specyfikacji i odświeżaniu ekranu na poziomie 144 Hz. Przesiadka z 60 była ogromnym skokiem na przód! Monitor BenQ XL2430T służy mi do dziś jako ekran do pracy oraz rozrywki elektronicznej. 

Kilka dni temu zawitał do mnie monitor który cechuje się odświeżaniem obrazu na poziomie aż 240 Hz, czyli prawie dwa razy tyle ile w poprzedniku. Model ten, dokładnie - BenQ ZOWIE XL2540, to swoisty bliźniak posiadanego przeze mnie monitora, z pewnymi kosmetycznymi różnicami. Czy monitor posiadający tak wysoki współczynnik odświeżania ekranu jest opłacalny dla gracza? Sprawdźmy go!

reklama

Duża paka, mało akcesoriów

W pudełku prócz samego monitora znajduje się szyjka mocująca wraz podstawką, dołączany pilot sterujący, zasłonki montowane na boki monitora oraz okablowanie. Wśród dodatków znaleźć możemy dokumentację. Przed rozpoczęciem testów, należy jednak złożyć całość "do kupy". W tym celu należy przykręcić stopkę do szyjki mocującej za pomocą specjalnej śrubki z uchwytem, a później przymocować sam monitor do konstrukcji podtrzymującej jej ciężar.

Podobnie jak to było w poprzedniej recenzji, urządzenie należy podłączyć kablem do komputera. Wybór kabla zależy od tego, do czego ma służyć. W moim przypadku zdecydowałem się na podłączenie przy pomocy kabla DP by uzyskać jak największą płynność i wysokie odświeżanie ekranu. W związku z tym że w recenzji chciałem porównać modele 144 z 240 Hz, obecny XL2430T został przy DVI. Po podpięciu zasilania, postanowiłem podłączyć do monitora pilot S Switch by skonfigurować interfejs oraz sam ekran pod własne preferencje.

W ciągu godziny, udało mi się tak skonfigurować oba monitory by móc je w należyty sposób porównać pod kątem działania, odświeżania ekranu oraz jakością jaką oferują. Z racji tego że są to bliźniacze monitory, warto napisać coś o tym, co wyróżnia nowy model od starego. Otóż różnica jest w umiejscowieniu klawiszy funkcyjnych na ramce okalającej ekran. Te znajdują się na dolnej krawędzi, tuż obok włącznika. Inicjując menu otrzymujemy płaski interfejs. W przypadku poprzednika mogliśmy przeczytać jaką opcję włączamy, a w tym przypadku widzimy same ikonki.

Na obu bokach możemy zainstalować specjalne ramki ochronne, które mają za zadanie nie rozpraszać światła z gry poza ekran, jednocześnie odwracając naszą uwagę od monitora. Być może nie do końca zrozumiałem ich zadanie, gdyż podczas testów w ogóle nie potrzebowałem mieć ich zainstalowanych. W przypadku grania w tytuły postawione na szybką i dynamiczną akcję, nawet zaczęły mi przeszkadzać gdy światło z ekranu zaczęło się w nich odbijać, stwarzając wrażenie rozmycia. Po rozsunięciu ich na boki problem zniknął, ale nie uznaję takiego bajeru podczas grania.

Specyfikacja techniczna

  • LCD - 24,5 cala
  • Panel - TN
  • Rozdzielczość - 1920 x 1080 
  • Proporcje - 16:9
  • Kontrast - 1000:1
  • Wejścia - DVI-DL, 2x HDMI, DP 1.2, mikrofon, słuchawki, zasilanie
  • USB - 2x 3.0 
  • Odświeżanie - do 240 Hz
  • Funkcje - Black eQualizer, Color Vibrance, tryb błyskawiczny, redukcja niebieskiego światła
  • Dodatki - wysuwany wieszak na słuchawki, profile gier
  • Pobór mocy - 55W

Szczegółowe informacje znajdują się na stronie producenta.

Grupa odbiorców

Na wstępie należy ściśnie zaznaczyć dla jakiej grupy odbiorców jest to sprzęt. Osoby lubiące od czasu do czasu pograć w gry strategiczne lub przygodowe mogą przy zakupie takiego sprzętu odnieść wrażenie niespełnienia. Monitor z 240 Hz odświeżania ekranu został stworzony z myślą dla konkretnej grupy odbiorców - graczy sieciowych, pierwszoosobowych strzelanek dla których zmniejszenie opóźnienia, czasu reakcji oraz zwiększenia ilości wyświetlanych klatek, ma ogromne znaczenie. 

Jeżeli mowa o różnicach między odświeżaniem na poziomie 144 a 240 Hz, jak zapewne wiecie ludzkie oko nie jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z tym problemem. W serwisie YT jest masa filmów porównawczych w których kilku zawodowych graczy, ma za zadanie odgadnąć który monitor oferuje 144 a który aż 240 Hz. I jak można się domyśleć, werdykty są różne. Skoro nie widać różnicy, to jaki sens ma kupowanie takiego monitora? Ano sens ma! Okazuje się bowiem że monitory wyposażone w tak wysokie odświeżanie ekranu, cechują się lepszym wyszczególnieniem elementów ruchomych, niż jak to bywa w przypadku - monitorów 144 Hz'owych. W przypadku bardzo szybkich reakcji lub animacji, klasyczny ekran 60 Hz potrafi nieco zaciąć animację. Przy wyższych wartościach, animacja ta zdaje się być płynna, ale dopiero po zastosowaniu odświeżania na poziomie 240 Hz ... widać różnicę.

W moim przypadku było różnie. Z jednej strony obraz w XL2540 zdawał mi się lepszy i płynniejszy, ale z drugiej różnica nie była dla mnie zauważalnie pomocna. W trakcie trwania testów ogrywałem takie tytuły jak CS:GO, Battlefield 1, Battlefront 2, Assassin Creed : Origins oraz Quake (2017). W żadnej z tych gier nie zauważyłem znaczącego pogorszenia płynności, mimo grania na dwóch monitorach jednocześnie. Komputer spisał się wzorowo, mimo że karta graficzna walczyła o każdą klatkę.

Ku wygranej 

Producent zadbał by zainstalowane komponenty, pozytywnie wpłynęły na rozgrywkę jak i przyjemność korzystania z monitora. W tym celu zastosował możliwość obracania nóżki ekranu na boki, ustawienia jej wysokości oraz odgięcia ekranu na dół oraz ku górze. Regulowana wysokość podstawy, oznaczona jest czerwonymi wzmiankami, określającymi najważniejsze parametry pracy. Ustawienie kąta widzenia pod naszą pozycję siedzącą również ma ogromne znaczenie podczas rozgrywki.

Producent przyłożył się również do optymalizacji precyzji podczas gry, oddając w ręce graczy ponad 20 poziomów ustawień, w tym możliwość edycji jaskrawości, parametrów gamma, kontrastu oraz skorzystać ze specjalnych trybów gier. Tych mamy kilka i są domyślnie utworzone pod daną tematykę. Dostępne są również 3 puste profile które możemy samodzielnie skomponować. Możemy się między nimi przełączać z poziomu menu OSD lub przy pomocy dołączonego do zestawu, pilota sterującego. 

Ciekawą i przydatną funkcją okaże się technologia korekcji koloru czarnego. Możemy dzięki niemu nieco rozjaśnić wirtualny "mrok" by szybciej odnaleźć ukrytego przeciwnika lub zaciemnić zbyt jasne lokacje. 

Podsumowanie

Różnica między odświeżaniem na poziomie 144 a 240 Hz jest wyraźna, ale nie tak bardzo potrzebna dla zwykłego gracza. Monitor mający tak wysoki stopień odświeżania ekranu będzie należycie wykorzystywany jedynie pod okiem sprawnego gracza. I mam tu na myśli malutki odsetek tych osób które z grania w gry, zarabiają na życie. Osobom które narzekają na 60 Hz, polecam zapoznanie się z monitorami 144 Hz oraz dokupieniu lepszej karty graficznej do swojego komputera. Będzie to zabieg nieodłączny - jeśli karta nie spełni wymogu posiadania Display portu w wersji 1.2 lub wyższej, 240 Hz stanie się dla nas niedostępną opcją. Na dzień dzisiejszy monitor BenQ ZOWIE XL2540 można zakupić w cenie ok. 2200 zł, co będzie na pewno traktowane jako zakup przyszłościowy, choć w moim przypadku - wolę pozostać przy sztywnych 144 Hz!

Monitory zostały podłączone do poniższego zestawu:

Win 10 Pro 64x, Intel Core i5-4690K 3,50 GHz, 8 GB RAM, NVIDIA GeForce GTX 1070

  

sprzęt gry hobby
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze