Retrogranie: Star Wars Republic Commando — współpraca zalążkiem sukcesu

Za kilka godzin zacznie się weekend, więc spieszę z nowiną dotyczącą "czarnego piątku" będącego dniem światowych wyprzedaży. Na platformie GOG możemy nabyć wiele fajnych tytułów w bardzo atrakcyjnych cenach. Idąc tym tropem i czytając wpis blogowy "R2-D2 i BB-8 w moim domu!", naszła mnie ochota na rozegranie partyjki w jakiegoś klasyka z serii Gwiezdnych Wojen. Wybór padł na słynną strzelankę kooperacyjną ... którą zresztą chciałbym Wam polecić jeśli nie mieliście jeszcze z nią styczności. A jeśli dobrze wspominacie godziny spędzone na wykonywaniu niemożliwych zadań w Republic Commando, to warto dodać teraz grę do swojej biblioteki. 

Oddziały specjalne Republiki

Republic Commando to gra bardzo ciepło przyjęta przez społeczność fanów serii. Studio Lucas Arts słynące z wielu cyfrowych tytułów serii, postanowiło wydać grę w której główną rolę stanowić będzie poleganie na członkach drużyny i oskryptowanej kooperacji. W grze wcielamy się w członka elitarnej komórki oddziałów specjalnych starej Republiki, w której to wykonywać będziemy musieli szereg niebezpiecznych zadań.

Akcja zabawy opiera się na wydarzeniach znanych z Wojen Klonów które mogliśmy podziwiać w formie papierowej lub pod postacią animacji, wyświetlanych jakiś czas temu m.in na Cartoon Network. Jako członek czteroosobowej drużyny komandosów, będziemy uczestniczyć w wielu wydarzeniach mających wpływ na losy wolnej Republiki. W grze zastosowano wiele smaczków w których dla przykładu znajdziemy się na planecie Geonosis w której rozgrywała się potężna bitwa z filmu Atak Klonów (2002), wykonując trudne zadania infiltracyjne. 

Przez całą rozgrywkę uczestniczymy w walkach bezpośrednich na wielką skalę, co chwila wymieniając się ogniem laserowym, granatami sonicznymi oraz wieloma taktykami dywersyjnymi. 

W drużynie siła!

W porównaniu z lwią częścią gier od studia LucasArts, Republic Commando wyróżniało się tym że w walce nie byliśmy osamotnieni. Tytuł wprowadzał bowiem duży nacisk na pracę zespołową oraz taktyczne podejście do każdego problemu. Nasi towarzysze wspierani przez AI, wielokrotnie decydowali się na desperackie ataki i ostrzał zaporowy, byle tylko podnieść powalonego towarzysza z ziemi, udzielając mu pierwszej pomocy. Wielokrotnie ich odwagę możemy podziwiać w sytuacji gdy drużyna zostaje przyparta do muru a my, jako lider - wydajemy, czasami trudne rozkazy. 

Bez prawidłowej współpracy i braku zaangażowania z naszej strony, szybko zostaniemy zmieceni przez liczne oddziały wroga oraz kończące się pokłady amunicji energetycznej. W związku iż korzystamy z zaawansowanej technologii wojennej, możemy tak dostosowywać swoją broń by przydawała się w walce bezpośredniej ale również dalekonośnej. W ten sposób możemy tak przerobić nasz blaster, że zacznie zdejmować z dalekich odległości naszych, dobrze ukrytych wrogów.

W ostatnich misjach gry, wielokrotnie przyjdzie nam zmierzyć się z o wiele bardziej wymagającym problemem. Mam na myśli misje związane z odbijaniem zakładników czy podłożeniem ładunków wybuchowych, pod naporem nadciągających posiłków wroga. Stoicki spokój, znajomość wyposażenia oddziału oraz analityczne myślenie taktyczne, może być zbawienne w obliczu nieustającej walki w klaustrofobicznych pomieszczeniach lub "rozległych" przestrzeniach. 

Tego czego mocno brakuje w dzisiejszych czasach to możliwości zagrania w trybie kooperacji w Republic Commando. AI działa dość dobrze, choć zabawniej i bardziej taktycznie byłoby gdyby gra dała możliwość grania ze znajomymi. Co prawda twórcy dali możliwość zagrania w trybie wieloosobowym, ale sprowadza się on do potyczek w trybie Deathmatch.

Imperialne piksele!

Mimo że od premiery minęło już dobre 13 lat, to tytuł wciąż potrafi zainteresować. Miło czasami zawiesić oko na grafice nieco okrojonej, ale wciąż przystępnej i oferującej masę przyjemności podczas grania. Świetnym przykładem jest możliwość rozczłonkowania droidów z Federacji Handlowej na części pierwsze, przy dynamicznej wymianie ognia. Dodatkowym atutem jest płynna animacja postaci, sposób poruszania się oraz wiele elementów otoczenia które nawet dziś potrafią nieźle zaskoczyć.

Przez kilka lat, grupa zapalonych moderów nawet nieco podreperowała błędy tamtejszej oprawy wizualnej, specjalnie adaptując ją pod nowsze systemy graficzne i operacyjne. Tak powstała warta uwagi modyfikacja graficzna, dająca dostęp do ładniejszej grafiki oraz ulepszonej animacji postaci. Chłopaki zrobili to z wielkim zaangażowaniem, ale wg. mnie czar wspomnień potrafi pęknąć niczym bańka mydlana w kąpieli.

Ku chwale kanclerza!

Myślę że nastał idealny moment by przypomnieć sobie tę jakże grywalną i niosącą masę wspomnień grę, szczególnie przed kolejną odsłoną serii w której armia Imperialna, zwana tutaj Nowym Porządkiem, nareszcie ukazuje swoje "człowieczeństwo". Z okazji czarnego piątku w sklepie GOG, Star Wars Republic Commando możemy zakupić z aż 65% upustem, wydając niecałe 13 zł za kompletną grę wraz z zestawem dodatków: instrukcji obsługi oraz dedykowanych tapet na komputer. 

Gorąco polecam zapoznanie się z pełną gamą produktów w obniżonych cenach, zniżek dochodzących nawet do 90% :

- Wiedźmin 3 GOTY - 59,99 zł

- Pillars of Eternity II: Deadfire - 118,69 zł

- The Curse of Monkey Island - 19,29 zł

- Baldur's Gate II: Enhanced Edition - 17,59 zł

- F.E.A.R. Platinum - 8,69 zł

- Indiana Jones® and the Infernal Machine - 18,89 zł

i wiele, wiele więcej!