Rezrog — turowe gry fabularne wciąż są na topie!

Raptem 2 lata temu powstała gra która oczarowała mnie swą prostotą, pomysłem oraz indywidualnym podejściem do rozgrywki. W Books of Demons spędziłem masę godzin na rozwijaniu swoich bohaterów oraz w walce z coraz to potężniejszymi przeciwnikami a tuż po zakończeniu wątku fabularnego, brnąłem wciąż w otchłani wszelakich wyzwań. I choć tytuł nareszcie został w pełni wydany pod koniec zeszłego roku, to w moim sercu nastała pustka którą trudno było wypełnić inną grą w podobnej mechanice.

Na szczęście pojawiła się iskierka nadziei gdyż przez przypadek natrafiłem na grę studia Soaphog. Rezrog gdyż tak brzmi tytuł tej pozycji, miał swoją premierę raptem kilka miesięcy po tym jak w swoje łapska otrzymałem klucz recenzencki do wspomnianej wcześnie produkcji. Tytuł ten garściami czerpie z wcześniejszego pomysłu, ale wprowadza również wiele nowych mechanik rozgrywki, proceduralne budowanie poziomów oraz rozbudowane zarządzanie postacią oraz jej ekwipunkiem. Zapowiada się dobra przygoda...

Wstęp do zabawy

Jak przystało na klasyczną wersję lochów i smoków, swoją przygodę rozpoczynamy w karczmie będącej naszą przyszłą bazą wypadową do tajemniczych lokacji. Akcja fabularna rozgrywa się podczas wyprawy 7 osobowej drużyny w ostępy leśnej dziczy w poszukiwaniu zadań. skarbów i potworów do pokonania. Trafiają oni do wspomnianej wcześniej karczmy która świecąc pustkami, nadaje szczytny cel naszej wesołej gromadce. Od tego momentu naszym priorytetowym zadaniem będzie odnalezienie karczmarza i rozwikłanie zagadki opuszczonej karczmy oraz pokonanie monstrum czającego się w podziemiach - Rezroga.

Nasza drużyna składa się z 7 członków i każda z tych osobistości reprezentuje inną rasę oraz klasę postaci. Mamy do wyboru wojownika, łuczniczkę, przywołującego, paladyna, czarodzieja, maga oraz łotrzyka. Każdą z tych postaci możemy spersonalizować poprzez nadanie jej imienia, określenia ekwipunku oraz doboru odpowiednich umiejętności. Nie ukrywam że spodziewałem się wyruszyć do lochów wraz z całą gromadką, lecz szybko okazało się to niemożliwe i każdorazowo, określamy która z postaci jako pierwsza ma się zapuścić w otchłań przygody. 

Podjęcie zadania wiąże się z zejściem do podziemi, pokonaniem wrogów oraz zdobyciem ekwipunku. Dodatkowo każdorazowe zejście wiąże się z celem dodatkowym w postaci odnalezienia uwięzionych postaci, odkrycia skarbów lub dla przykładu; uruchomieniu kilku znaczących mechanizmów. Bez wykonania tych czynności, nie opuścimy niestety tego tajemniczego przybytku. 

Trudnego początki

Po wybraniu interesującej nas jednostki tuż przed wyruszeniem do lochów, określamy jej ekwipunek, ulepszamy go oraz kupujemy u sklepikarza mikstury. Wchodząc do lochów wita nas losowe wybieranie współczynników przygody. Mają one pozytywne efekty ocierające się o lepsze skarby bądź więcej zbieranego po pokonaniu przeciwników, doświadczenia. Choć zdarzają się też ujemne - mające wpływ na większą siłę oponenta lub dodatkowe, losowe, czasami mocno uprzykrzające nam zabawę. System poruszania postacią odbywa się poprzez wybór kierunku na kwadratowej posadzce. W Books of Demons mogliśmy przemieszczać się tylko po wytyczonych ścieżkach, tu mamy większy wybór. Z racji rozgrywki turowej, po każdym odbytym ruchu, cały świat gry wykonuje swój.

I choć na pierwszy ogień rozgrywka wydaje się być błaha i pozbawiona jakiegokolwiek wyzwania, to po pierwszych minutach okazuje się że wcale za łatwo nie jest. Tuż po zejściu do podziemi i znalezienia dedykowanego ekwipunku moja postać wojownika, została wręcz zaciukana przez pierwszego lepszego przeciwnika. Po drugim podejściu inną postacią i przyjęciu nieco innej taktyki (walka dystansowa) udało mi się przejść podziemia, zebrać nieco nowego ekwipunku oraz awansować postać na nowy poziom. Przy okazji uwolniłem mojego wojownika który konając w poprzedniej rozgrywce, został wcielony do więziennej gawiedzi w podziemnych lochach. 

Zebrane w ten sposób przedmioty możemy rozdysponować między klasy postaci lub sprzedać sklepikarzowi po przystępnych cenach. Przekazanie lepszego ekwipunku pozostałym postaciom, daje im lepsze statystyki wejściowe tuż po przekroczeniu progu podziemi. Dodatkowo podczas przemierzania lokacji, natrafimy na specjalne stoły oferujące umiejętności specjalne do nauczenia. Te możemy wykorzystać podczas przygody a nawet ulepszyć w gospodzie, tworząc je bardziej przydatnymi w walce. 

Podobnie jak w wielu tego typów gier, również i tutaj postawiono na kolorystykę jakości przedmiotów, niezidentyfikowane obiekty oraz wszelaki szmelc na który możemy natrafić podczas przygody. Zebrane w ten sposób złoto pozwoli nam wykupić lepszy ekwipunek, ulepszyć obecny a nawet zainwestować w lepszą postać, przy wyborze kamieni umiejętności.

Przygoda na tury

Cała mechanika zabawy oparta jest na turach, a najlepiej jest ona widoczna dopiero podczas starć. W momencie kontaktu wzrokowego z przeciwnikiem, czas się zatrzymuje a my mamy do dyspozycji określoną ilość ruchów. Po tym czasie musimy oddać turę przeciwnikom na mapie. Myślenie taktyczne ma w tym wypadku decydujące znaczenie, gdyż często bywa tak że urozmaicenie poziomu oraz umiejscowienie elementów otoczenia działa na niekorzyść gracza. Druga sprawa to losowość przeciwników - może się zdarzyć tak że cały loch będzie wypełniony szczuropodobnymi wrogami, ale może być też tak że już na samym początku natrafimy na maga, przywołującego magiczne stworzenia do obrony. 

Podczas walki możemy skorzystać z poruszania się, zażycia eliksiru, wykorzystania elementu ekwipunku lub ataku bronią / umiejętnością. Każda z tych czynności zabiera część lub całość naszej tury, więc należy z pewnym rozsądkiem wybrać właściwą. Wielokrotnie zostałem przyparty do muru, błędnie analizując sytuację i dając się podejść słabszym przeciwnikom w dość dużej liczbie. Potem musiałem tylko zaczynać od początku ale inną postacią.

Całość świata przedstawionego, ukazana jest w trójwymiarze od razu kojarzącym się z Books of Demons. W większości przypadków przemierzać będziemy mroczne i podobne do siebie lochy, lecz w praktyce działać tu będzie pełna losowość i proceduralne tworzenie poziomów. Nigdy nie natrafimy na taki sam układ pokojów, wystrój elementów dodatkowych czy przeciwników. Losowość pełną gębą :) W późniejszych etapach może nieco drażnić fakt iż Rezrog wciąż bazuje na tych samych teksturach, przedstawiając te same lokacje, no ale w końcu to są lochy... 

Sporo do odkrycia

Podczas pierwszego podejścia doszedłem do sytuacji gdy cała moja drużyna została uwięziona w podziemnym więzieniu i na tym skończyła się moja zabawa. Dopiero przy drugim podejściu w twardym oparciu o taktykę i zarządzaniu drużyną, wsiąkłem na długie godziny, bez reszty pochłaniając nową grę. Na graczy czeka sporo wyzwań, tworzonych proceduralne lochów oraz masa potworów do pokonania. Dotychczas przesiedziałem z grą ponad 20 godzin i nie jest mi wcale mało, gdyż moja wesoła gromadka ma jeszcze sporo wyzwań do wykonania. Choć i ja miałem chwile zwątpienia gdy elitarni przeciwnicy potrafili wyciąć mi w pień 80% składu przy 5 podejściach. Obecnie Rezrog nie kosztuje majątku, mieszcząc się w kwocie do 36 złotych a dostępna jest na platformie GOG oraz Steam. Gorąco polecam do zapoznania się w tytułem, szczególnie osoby które zjadły zęby w Books of Demons.