Roomba 980 to idealny robot sprzątający do każdego mieszkania, choć cena wciąż wysoka

Z marką iRobot mam możliwość współpracować już od połowy 2016 roku, kiedy będąc z żonką na wakacjach w Dziwnowie, natrafiliśmy na ich firmowe stanowisko na plaży. Wtedy też udało się załatwić do testów robota sprzątającego Roomba 886. Mogąc sprawdzić jak to urządzonko pracuje w zaciszu domowym, tuż po jego testach nabrałem ochoty (za namową szanownej małżonki) na zakup takiego cudeńka. Zdecydowaliśmy się na model pozbawiony dodatku w postaci "wirtualnej ściany", przez co jego cena stała się jeszcze bardziej atrakcyjna. W tamtym roku mogłem też przetestować małego robota do mopowania podłogi, ale nie był to produkt spełniający wygórowane oczekiwania.

Zapewne wielu czytelników korzysta z tańszych rozwiązań takich robotów, ale akurat ta marka charakteryzuje się wysokim standardem pracy swoich urządzeń oraz bardzo dobrą specyfikacją. Niedawno otrzymałem do zrecenzowania, najwyższy w swojej klasie model marki. Oczywiście mam na myśli iRobot Roomba 980, posiadający wszystkie najważniejsze funkcje sprzątające, lokalizujące oraz wyższe wyniki wydajności w sprzątaniu powierzchni. 

Odczucie premium

Urządzenie znajduje się w wytrzymałym walizkowym kartonie z rączką, opisanym jak to zwykle robią producenci - specyfikacją oraz zachęcającymi zakup sloganami. Za to w środku możemy znaleźć omawiane urządzenie oraz całą masę dodatkowych akcesoriów.

Mam oczywiście na myśli dedykowaną stację ładującą wraz z okablowaniem oraz dwie sztuki urządzeń, pełniących rolę wspomnianych wcześniej - "wirtualnych ścian". Dodatkowo producent oddał w nasze ręce zapasową szczotkę zbierającą kurz oraz filtr AeroForce. Nie mogło zabraknąć instrukcji obsługi oraz dokumentu pozwalającego zapoznać się z pierwszymi krokami.

Samo urządzenie budową przypomina swoich młodszych kompanów, z resztą wyróżniających się na tle konkurencji podobną konstrukcją. Roomba 980 jest zbudowana z dużej plastikowej bryły w kształcie okrągłej pastylki. Dookoła niej, znajdują się specjalne ochraniacze, niwelujące uderzenia w obiekty, jednocześnie chroniące samo urządzenie oraz napotkane przeszkody przed zarysowaniem / zniszczeniem.

Na froncie urządzenia zrezygnowano z klasycznej rączki na rzecz uchwytu zdobiącego jedną ze ścianek. Tuż pod nim znajdziemy panel sterujący z przyciskiem zasilania, funkcji sprzątania miejscowego oraz powrotu do stacji dokującej. Na ekranie tuż nad nim, wyświetlają się informacje dotyczące stanu baterii, stanu zapełnienia pojemnika na kurz, łączności z siecią Wi-Fi oraz kontrolka dotycząca nagłych problemów. Na samym środku znajduje się kamerka iAdapt pełniąca rolę nawigacyjną w pomieszczeniach. 

Klasycznie na spodzie znajdują się szczotki i boczny zbierak oraz cała masa czujników. System opróżniania pojemnika na kurz jest taki sam jak w poprzednich modelach.

Specyfikacja techniczna

  • System wykrywania zabrudzeń - Dirt Detect 2
  • Filtry - Aeroforce
  • Łączność - WiFi
  • Akumulator - Li-Ion / ok. 2 godziny pracy
  • Wysokość / średnica - 9,2 cm / 35,1 cm
  • Waga - 4 kg

Ekspresowe parowanie

Model ten podobnie jak inne z serii nie wymaga do pracy urządzeń sterujących, choć w kilku przypadkach są one opcjonalne. Przed przystąpieniem do pracy, należy podłączyć do gniazdka sieciowego stację dokującą i umiejscowić na niej Roombę 980. Udane połączenie zostanie zasygnalizowane zieloną diodą oraz powiadomieniem o ładowaniu akumulatora. Czas potrzebny na pełne naładowanie wynosi troszkę ponad 3 godziny. 

Gdy robot sprzątający zasygnalizuje pełne naładowanie, możemy przystąpić do sprzątania. W tym celu należy pozbyć się z podłogi gabarytowych przedmiotów oraz nieco poodsuwać krzesła i stoły, tak by urządzenie mogło zebrać jak najwięcej zanieczyszczeń. Jeżeli posiadamy szafki oraz sofę na nóżkach wyższych niż 9,2 cm to urządzenie bez problemów i pod nimi będzie kontynuować pracę. 

Do wyboru mamy dwa podstawowe tryby pracy - sprzątanie miejscowe, które dotyczy okrężnych ruchów na danej powierzchni oraz normalne, inicjowane poprzez przycisk CLEAN. Możemy również użyć "wirtualnych ścian" które uniemożliwiać będą opuszczanie robota z pomieszczenia w którym pracuje. Dodatkowo prócz samego blokowania, możemy je ustawić przy obiektach które łatwo można uszkodzić - mają one tzw. bezpieczny obszar, zwany HALO - tryb pierścienia.

Funkcje dodatkowe = oprogramowanie

By móc skorzystać z pełni możliwości urządzenia, należy pobrać dedykowane oprogramowanie producenta - iRobot Home. Jest ono dostępne z poziomu Google Play oraz App Store. Dzięki aplikacji możemy zarejestrować nasze urządzenie oraz spersonalizować pod nasze preferencje. Dodatkowo umożliwia ona zdalne sterowanie robotem a nawet ustalanie harmonogramu oraz cykli sprzątania.

Możemy w niej również dostosować ustawienia sprzątania i na bieżąco monitorować jego pracę. Zebrane w ten sposób statystyki pozwolą nam ocenić jego możliwości i porównywać je z wcześniejszymi wynikami. 

W aplikacji tej otrzymujemy rozszerzony wybór trybów sprzątania i wydajności pracy. Do najważniejszych należy możliwość lepszego czyszczenia dywanów poprzez zwiększenie siły ssącej oraz zwiększającej obroty podczas pracy na tej powierzchni. Możliwość wybrania ilości przejazdów, daje nam szansę zebrania dodatkowych kłaków czy włosów po zwierzętach które w dość "olewkowy" sposób przechadzać się będą obok pracującego robota. 

Gdy Roomba skończy sprzątanie ogólne, może przystąpić do bezpośredniego czyszczenia powierzchni przy krawędziach. Można wyłączyć ten tryb ale - jeżeli posiadacie zwierzęta - to wiecie, ile tego się wala właśnie w takich miejscach. 

Działanie w praktyce

Przed wzięciem psiaka ze schroniska mogliśmy przetestować urządzenie w praktyce, lecz dopiero gdy Luffy (psiak) zadomowił się w mieszkaniu - odkryliśmy prawdziwe zastosowanie tych jakże pomocnych sprzętów. Dotychczas gdy szykowaliśmy się do mycia podłogi, należało zebrać kurz i kłaki przy pomocy miotły i odkurzacza, a i tak podczas mycia, na mopie zostawały spore ilości brudu. Tym razem jest inaczej - po około godzince jazdy robota, na podłodze ilość brudu i kłaków zmniejsza się do minimalnych wartości. Pozwala to na szybką i bezproblemową redukcję nieprzyjemnych farfocli.

Dzięki możliwości ustawiania harmonogramów, nasze urządzenie wie o której godzinie i jakiego dnia ma rozpocząć pracę. W przypadku gdy jego akumulator zacznie się wyczerpywać, zrobi sobie przerwę - powróci do stacji ładującej by zebrać siły i wróci do miejsca gdzie przerwał. W praktyce jest tak że spokojnie poradzi sobie na jednym ładowaniu, w obrębie mieszkania mającego około 50 m kw. 

Po ostatniej aktualizacji oprogramowania Roomba 980 uzyskała dodatkowo arcy-ciekawą funkcję. Mam na myśli wspieranie technologii IFTTT, pozwalającej na zintegrowanie urządzenia z inteligentnym domem oraz funkcjami społecznościowymi. Oficjalnie nie przepadam za tego typu "ficzerami" ale fajnie było móc otrzymać wiadomość o zakończonej pracy jako powiadomienie ... na Facebooku :)

Podsumowanie

Po raz kolejny przekonałem się że nowe urządzenie marki iRobot potrafi zaskoczyć swoimi możliwościami oraz wydajną pracą w mieszkaniu. Na dzień dzisiejszy za model Roomba 980 zapłacimy około 3800 zł co uważam za kwotę nieco za wysoką, ale w pełni oddającą możliwości z jakimi przyjdzie nam się zetknąć. Duża cena określa produkt jako urządzenie premium a w jego skład wchodzą dwa przydatne urządzenia w postaci "wirtualnych ścian" oraz pakietu akcesoriów dodatkowych. Warty sprzęt do polecenia, szczególnie dla osób posiadających w domu zwierzaki, które potrafią zaczekać z kupką na przyjście właściciela :)  

Komentarze