Samsung C49J89 — ultra panoramiczny monitor dla szerokich biurek

Dotychczas miałem na warsztacie kilka monitorów dla graczy oraz nowoczesnych telewizorów. Zazwyczaj były to modele charakteryzujące się futurystycznym podejściem do tematu wyświetlanych treści lub posiadały po prostu bardzo przystępną specyfikację. Na początku marca tego roku miałem przyjemność przetestować zakrzywiony monitor dla graczy marki Samsung. Ten wysoko jakościowy sprzęt mógłby się idealnie sprawdzić w przypadku wyświetlania filmów lub ich edycji, ale do grania - przynajmniej według mnie - już nie za bardzo. Kiedy myślałem że nic dłuższego już nie zostanie ustawione na moim biurku, zadzwonił telefon.

Szybka gadka, zapytanie recenzenckie, krótkie oczekiwanie i jest! W moim skromnym przybytku pojawił się istny potwór. Myślę że takie stwierdzenie będzie nadzwyczaj trafne, gdyż jak inaczej można określić monitor o proporcjach 32:9 mający aż 49 cali? No właśnie. Na rynku pojawił się również bliźniaczy model skierowany stricte dla graczy, ale do mnie powędrował Samsung C49J89.

Przekleństwo kuriera

To trzecia tak duża paczka w tym miesiącu i ten sam kurier, biedaczek. Pech chciał że akurat w sierpniu nastała pora na gabarytowe sprzęty do zrecenzowania. Tak oto na warsztacie znalazł się 15 kilogramowy monitor ultra-panoramiczny. Jak na urządzenie skierowane bezpośrednio do pracy biurowej, uznałem że powinno znaleźć się na moim obecnym biurku. Po uprzednim zdjęciu monitora od BenQ przystąpiłem do szybkiego montażu.

Producent sporo ukrócił sam montaż sprowadzając go tylko do 3 czynności. Na samym początku wystarczy podłączyć nóżki podstawy do pałąka pionowego i za pomocą 4 śrubek, podłączyć z telewizorem usadowionym w poziomie. Po udanym montażu, wystarczy tylko podnieść jednostkę i umiejscowić na biurku. Samo przenoszenie takiego kloca nie powinno sprawić za wiele trudności, chyba że macie tak małe mieszkanko jak ja. Po ułożeniu monitora w dogodnej pozycji, otrzymujemy dostęp do ustawień go pod kątem do 30 stopni w każdą stronę. Na jego tyle, tuż pod zdejmowaną zaślepką znajdują się porty na okablowanie.

Powyżej nich znajduje się wspomniana wcześniej odginana nóżka stacjonarna na której spoczywa kineskop. Do zestawu producent dodał pełne okablowanie w postaci kabla zasilającego, DisplayPort 1.2, HDMI 2.0 oraz USB typu C. Początkowo trudno mi było ogarnąć tak szeroki monitor, a do w miarę wydajnej pracy musiałem z nim spędzić ponad 7 godzin by wszystko ogarnąć.

W trakcie oględzin po-montażowych natrafiłem nawet na opcję wysunięcia zawieszki na słuchawki na tylnym pałąku. Nachodzi mnie tylko pytanie, kto będzie z takiej opcji korzystał jak ma za nim ścianę?! W moim obecnym BenQ jest to przynajmniej na boku.

Specyfikacja techniczna

  • Matryca - 49 cali
  • Rozdzielczość - 3840 x 1080 pikseli
  • Odświeżanie - do 144 Hz
  • Gęstość pikseli na cal - 81,41 ppi
  • Panel - VA
  • Kontrast - 3000 : 1
  • Kąty widzenia - 178/178 stopni
  • Czas reakcji - 5 ms

Zamysł twórczy

Głównym celem producenta było zaspokojenie tego segmentu rynku, który do pracy na co dzień wykorzystuje dwa lub trzy monitory. Samsung starał się w ten sposób wyjść na przeciw potrzebie posiadania większego obszaru roboczego, poprzez rozciągnięcie ekranu do granic obserwacji. W ten sposób uzyskano obszar o proporcjach 32:9 który powinien w zupełności wystarczyć do owocnej pracy na wielu włączonych oknach. 

W praktyce okazało się że model ten posiada wielkie aspiracje do pracy przy programach graficznych, edytorach filmowych oraz przy programowaniu. Dzięki tak sporemu ekranowi możemy umieścić więcej elementów na pulpicie oraz o wiele bardziej poprawi się odbiór okienek wyświetlanych na ekranie. Przynajmniej w teorii się to przyda. Ja natomiast uważam że Samsung chciał po prostu sprawdzić czy takowa technologia się na rynku przyjmie i czy odbiór po premierze będzie pozytywny. W moim osobistym odczuciu, taka technologia sprawia więcej problemów niż zalet. Po pierwsze wielkość ekranu.

Ten z racji swojej rozpiętości wymusza na nas pewne oddalenie się względem niego. W moim przypadku nie miałem dużego pola do popisu gdyż moje biurko jest o wiele za krótkie na taką indywidualność. W praktyce wielokrotnie zdarzało się tak że po pewnym czasie musiałem się dalej odsuwać by móc ogarnąć tak szeroki kontent na ekranie. 

Wzbogaćmy doznania

Producent by nieco zachęcić do siebie przyszłych odbiorców, zainstalował w monitorze parę czyniących cuda, udogodnień. Po pierwsze opcja Picture in Picture, dzięki której bez problemów podłączymy jednocześnie dwa urządzenia. W takiej sytuacji oba ekrany zostaną przedstawione na głównym ekranie, z zachowaniem oryginalnych rozdzielczości. Na pewno fajnie by się to sprawdziło w przypadku podłączenia do PC oraz podkładki DEX, ale w praktyce możliwy jest np. widok z laptopa.

Zgrabna ilość portów przypadła mi do gustu w szczególności dzięki postawieniu na innowacyjność. W urządzeniu mamy do dyspozycji dwa porty USB typu C oraz trzy USB - 2x 2.0 oraz 1x 3.0. Ku mojemu zdziwieniu oba porty USB-C obsługują dodatkowo ładowanie o wartościach 95W i 15W. Natomiast to co mnie najbardziej zadziwiło to zwiększenie odświeżania do 144 Hz które przy średnim czasie reakcji (5 ms), nie powinno sprawiać zbyt wielu problemów także w sferze rozrywkowej. I choć to nie jest model postawiony na zabawę, to nie mogłem obok tego przejść obojętnie.

W urządzenie wbudowano dwa głośniki stereo, ale nauczony praktyką wolałem dostęp do tych klasycznych. Podczas grania, oglądania filmów oraz edycji materiałów filmowych, natknąłem się na bardzo fajną funkcję. Mam na myśli tryb Eye-Saver który redukuje emisję niebieskiego światła na ekranie. Eliminuje on migotanie które potęguje tylko szybsze wymęczenie oczu podczas spędzania czasu przy komputerze.

Dylemat zakupowy

Mimo iż Samsung wprowadził na rynek dość ciekawy model oparty na ultra-panoramie, to ja osobiście przechodzę obok C49J89 całkiem obojętnie. Z jednej strony rozumiem zdecydowany ruch w stronę graczy oraz montażystów, będąc jednocześnie jednym i drugim ale w praktyce wolę klasyczny podział na dwa i więcej monitorów. Taki ruch zawsze był lepiej kontrolowany i nie zabierał tak dużo przestrzeni biurkowej. W przypadku urządzenia od Samsunga, co prawda otrzymujemy lepszej jakości obraz ale kosztem zabrania dodatkowej przestrzeni, no chyba że posiadamy mocno głębokie biurko. Nowe cudeńko można znaleźć na rynku za niecałe 4100 zł, co i tak jest ceną mniejszą niż kilka miesięcy temu. Być może taki monitor znajdzie swoich nabywców w dużych firmach, gdyż uważam że w warunkach domowych nie będzie on miał racji bytu.