Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Segway terenowy dla służb mundurowych? Recenzja i testy Airwheel S5

Elektryczne urządzenia transportowe możemy spotkać od dłuższego czasu także na polskich drogach i chodnikach, dużych jak i małych miast. Zwolennicy oraz przeciwnicy takich rozwiązań od samego początku toczą intelektualny bój, dla kogo takie urządzenia są potrzebne i czy w ogóle jest sens je kupować. Patrząc na to przez pryzmat czasu, zdaje się że ludzie zaczynają się do nich pomału przyzwyczajać. Widać to w przypadku zakupów komunijnych, imprez rodzinnych lub podczas zwykłych spacerów. Firmy produkujące te sprzęty zachwalają ich mobilność i pewny postęp w sferze transportu ekologicznego.

Patrząc na to subiektywnym okiem, z roku na rok przybywa coraz więcej podobnych do siebie modeli, by uzupełnić braki na rynku. Są to modele bardzo do siebie podobne w których występuje częsta ewolucja komponentów i specyfikacji technicznej ... nie mylić oczywiście z rewolucją, gdyż tej na rynku urządzeń mobilnych brak. Całkiem niedawno miałem możliwość przetestowania nieco cięższego przedstawiciela takiego segmentu, nazywanego potocznie ojcem wszystkich dostępnych na rynku "jeździków". Mowa oczywiście o segway'u. Dzięki współpracy z marką Airwheel na czas trwania testów miałem możliwość pobawić się modelem Airwheel S5. Wyprzedzając wasze pytania opowiadam - nie jest to urządzenie domyślnie skierowane do użytkownika detalicznego. Sam producent poleca tego typu rozwiązania transportowe głównie dużym firmom a bezpośrednio służbom mundurowym, gdzie duże koła i mobilność przydadzą się w spełnianiu ich codziennych zadań.

Mistrz wagi ciężkiej

Urządzenie to przyszło do mnie w dużym kartonie na którym wyczytamy o najważniejszych funkcjach i specyfikacji urządzenia. W środku pomiędzy dwoma blokami kartonu, znajdują się elementy do złożenia. Należy do nich korpus, rękojeść i składana kierownica. W zestawie znajdziemy również ładowarkę sieciową z dedykowanym kablem, kilka śrubek do połączenia kierownicy z rękojeścią oraz mały kluczyk do szybkiego montażu. Przy kierownicy zlokalizowany jest również pilot sterujący.

Po wyjęciu elementów, trzeba je poskładać w jedną całość. Sam montaż nie należy do najtrudniejszych i nie powinien przekroczyć 5 minut. Na początku wysuwamy nóżkę z podwozia i stawiamy urządzenie w poziomie. Następnie łączymy łamaną kierownicę, wkładamy ją do gniazda zlokalizowanego na nadwoziu i przykręcamy śrubę zabezpieczającą. Na wierzchu kierownicy montujemy rękojeść 6 śrubkami - 2 z tyłu, 4 z przodu. Kierownica łączy się z nadwoziem poprzez styki elektroniczne którymi przekazuje wiadomości z i do urządzenia. Rękojeść została pokryta bardzo miłą w dotyku gumą która dobrze przylega do dłoni i nie ślizga się. Na jej froncie zlokalizowany został silikonowy paseczek chroniący urządzenie przed obtarciem ze ścianą.

Pomiędzy rączkami zamontowano energooszczędny 4 calowy ekran LCD na którym pojawiają się informacje o aktualnej prędkości, temperaturze i poziomu baterii oraz przebytej odległości od włączenia urządzenia. Kierownica została wykonana ze stopu aluminium lotniczego, charakteryzując się niską wagą oraz niebywałą odpornością na uderzenia. Na jej łączeniu zamontowano klips zabezpieczający, uniemożliwiający samoczynne odpięcie się zatrzasku podczas jazdy.

Tak jak wspominałem - spód urządzenia został wyposażony w nóżkę i głośnik bluetooth ... nie jestem i nie będę fanem takiego rozwiązania w urządzeniach mobilnych. Na tyle zamontowano czerwone światełka ostrzegawcze a na przodzie włączane pilotem oświetlenie LED. Na wierzchu urządzenia zamontowano dwie gumowe stopki, a pomiędzy nimi znajdziemy gumową zaślepkę chroniącą główny włącznik oraz wejście ładowarki. Po bokach znajdują się 16 calowe, duże koła które oferują wysokie zawieszenie oraz pewną amortyzację przy jeździe po trudnym terenie. Chronią je plastikowe błotniki, wsparte aluminiowymi rurkami, do których możemy przyczepić różnorakie akcesoria, sakwy lub szperacze.

Pod kierownicą znajduje się gumowa obejma z miejscem na kluczyk sterujący. Jest on sercem naszego urządzenia, gdyż nim inicjujemy rozruch oraz wyłączamy seagwaya. Jest on podzielony na cztery klawisze. Pierwszy uruchamia urządzenie, drugi steruje światłami, trzeci odpowiedzialny jest za natężenie światła LED a czwarty nie ma przypisanej żadnej funkcji ... szkoda.

Specyfikacja techniczna

Maks. prędkość - do 18 km/h

Maks. nachylenie - do 15 stopni

Akumulator - 680 Wh / do 40 km czystej jazdy

Napięcie ładowania - AC220V

Czas ładowania - 4 godziny

Opony - 16 cali

Maks. udźwig - do 140 kg

Wymiary - 1330 x 650 x 660 mm

Waga - 34 kg

Początki a nauka jazdy

Na samym początku mała przestroga - nie jest to urządzenie dla dzieci. Ważne by korzystały z niego osoby pełnoletnie i świadome możliwych, przyszłych wypadków. Oczywiście pod okiem rodzica lub osoby asekurującej mogą jeździć osoby nieco młodsze niż ustawowe 18 lat, ale powinny mieć na sobie ochraniacze i kask. Pierwsze kroki zmierzające do zapoznania się z urządzeniem, nie odbiegają znacznie od tych które opisywałem we wcześniejszych recenzjach.

Różnica polega na tym że po wejściu na urządzenie oraz szybkim przyzwyczajeniu się do balansu ciałem w przód i tył, głównie przenosimy ciężar na kierownicę. Pełni ona w tym wypadku rolę drążka sterowniczego. By skręcić urządzenie, należy skierować kierownicę w prawo lub w lewo - nie obracać. Początkowo zaleca się wolną jazdę, w celu jak najlepszego przyzwyczajenia się do czułości i możliwości seagwaya. Po około 5 minutach możemy przystąpić do normalnej jazdy mając na uwadze że przy prędkości powyżej 8 km/h, nagłe skręty mogą być brzemienne w skutkach. Po nieoczekiwanej wywrotce może się zdarzyć iż urządzenie zacznie samoczynnie poruszać do przodu - to wina tak zaprogramowanych siłowników. Urządzenie to zatrzyma się w przypadku wyłączenia pilotem lub napotkaniu górki o wyższym niż bazowym nachyleniu / wysokiego krawężnika.

Włącznik bazowy znajduje się między gumowymi stopkami. Gdy pierwszy raz włączymy urządzenie usłyszymy z ulokowanych na spodzie głośników, informację dotyczącą pierwszego uruchomienia oraz zasad bezpieczeństwa. Po zakończonej jeździe wystarczy zainicjować pilotem uśpienie urządzenia - nie trzeba go wyłączać, by w razie potrzeby szybko się uruchomił. Podczas kilku dni testów miałem możliwość sprawdzenia jak Airwheel S5 radzi sobie w każdych warunkach i nawierzchni. Muszę przyznać że urządzenie to oferuje o wiele większą wygodę podczas jazdy, niż jego klony pozbawione kierownicy. Przyjemność z jazdy potęguje fakt iż możemy nim przebyć całe miasto, bez konieczności schodzenia lub zmniejszania prędkości jazdy przy przekraczaniu krawężników lub trudnej nawierzchni.

Mimo wszystko uważam że takie urządzenie nie do końca nadaje się dla służb mundurowych. Biorąc pod uwagę kategorię ich pracy i zmienną interwencji, służyłyby one godnie podczas patroli w mieście i do prostych prac kontrolnych nad infrastrukturą. Problemem stawałyby się w momencie pościgu w trudnym terenie lub interwencją w której będzie trzeba je odstawić na jakiś czas w niepilnowanym miejscu. Uważam natomiast że pojazd ten idealnie wpasowuje się w segment turystyczny - tak jak poprzedni model (S3) oraz przyda się do poruszania po dużych firmach i halach magazynowych. Drugą sprawą jest dosyć duża waga urządzenia, która pokazuje swoje pazurki gdy musimy je transportować na 1 piętro budynku mieszkalnego lub przenieść w inne miejsce.

Długa praca na baterii

Gdy urządzenie pojawiło się u mnie, byłem zmuszony je ładować aż 6 godzin. Było to spowodowane tym że otrzymałem w pełni rozładowany akumulator. Po prawie dwóch godzinach ładowania, na zasilaczu lampka zaświeciła się na czerwono informując mnie że zaczęło się główne ładowanie akumulatora. Po czterech kolejnych godzinach, zielona lampka oznaczała już w pełni naładowaną baterię. Podczas pierwszych testów w terenie, dopiero po godzinie jazdy, zgasła pierwsza z sześciu kreseczek baterii. To bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę czas działania na losowej powierzchni. Czas jaki potrzebowałem by rozładować baterię do jednej kreski to ponad 4 godziny ciągłej jazdy po losowym terenie.

Podsumowanie

Muszę przyznać że z Airwheel S5 podczas testów bawiłem się wyśmienicie, pomijając fakt iż przy dość długim staniu w jednej pozycji, stopy po zejściu dawały o sobie znać. Urządzenie to nie ma żadnych problemów z poruszaniem się po prawie każdej nawierzchni, oferując wzmożoną wygodę jazdy sporymi kołami oraz wysokim zawieszeniem. Dzięki zamontowanemu oświetleniu, jesteśmy bardzo dobrze widoczni podczas dnia i nocy, jak i trasa przed nami. Na dzień dzisiejszy cena za to urządzenie wynosi 12 499,00 zł i na pewno jest o wiele bardziej okazyjna niż 3x droższy markowany oryginał. Ze swojej strony mogę gorąco polecić to urządzenie firmie bądź instytucji państwowej, jeśli jest zainteresowana jego zakupem. Być może w przyszłości uda się przetestować bardziej terenowe modele ... 

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
  #1 08.06.2017 09:02

Super urządzenie, idealnie nadaje się na wyskoczenie do maca na kilka cheesburgerów. Koniec z bezsensownym paleniem kalorii podczas chodzenia!

lordjahu   21 #2 08.06.2017 09:36

@Areh: To nie tak że urządzenia transportowe mają wyprzeć zdrowy tryb życia. To pewna alternatywa dla elektrycznych pojazdów transportowych. Popatrz na to inaczej - dzwonimy ze smartfonów a nie z telefonów :)

  #3 08.06.2017 10:30

@lordjahu: "To nie tak że urządzenia transportowe mają wyprzeć zdrowy tryb życia."

Tyle teorii. Jak jest w praktyce (na szczęście, jeszcze nie u nas), każdy widzi.
Tego z telefonami nie rozumiem. Co ma piernik do wiatraka?

lordjahu   21 #4 08.06.2017 10:32

@Areh: To że nie wszystko musimy brać dosłownie :)

lowrider4you   4 #5 08.06.2017 21:50

ostatnio taką prostą elektryczną deskorolką podjechał do mnie w media markt doradca... i smigał po całym sklepie, także w dużych sklepach to się sprawdzi, ale czy to jest poważne? dziwnie sie czułem ze gosciu do mnie gada i jezdzi wkoło mnie.

  #6 09.06.2017 08:08

@lowrider4you: pewnie sklep dostał kasę za taką formę reklamy.

lowrider4you   4 #7 09.06.2017 09:25

@Areh: być może tak, właśnie sprawdziłem i mają w ofercie takie różne elektryczne deskorolki.

  #8 09.06.2017 09:38

@lowrider4you: pracowałem kilka lat w takim sklepie. Zapewniam Cię, że nie "być może".

lowrider4you   4 #9 09.06.2017 11:11

@Areh: mi ciężko to z boku oceniać bo widziałem tylko jednego pracownika jeżdżącego na czymś takim, jak będę coś teraz kupował to się przyjże czy dalej jeżdżą :)

WODZU   17 #10 09.06.2017 15:20

@Areh: Jeśli ktoś ma w zwyczaju "palić kalorie", to będzie to robił. Natomiast ten, który nie lubi się ruszać, nawet bez tego gadżetu do Maca dotrze samochodem, którym wróci na swoją kanapę. Wg mnie urządzenie jest dobre dla tych, którzy w pracy muszą pokonywać duże odległości, tracąc na to czas, zamiast skupić się na innych sprawach. Oczywiście w niektórych firmach wykorzystują rowery (w CERN jeżdżą w tunelu LHC :), jednak nie wszędzie strój na to pozwala.

Autor edytował komentarz w dniu: 09.06.2017 15:20
gowain   19 #11 09.06.2017 15:55

@Areh jak w tym żarcie - zawsze po bieganiu jem dużą pizzę... żartuję, nie biegam ;)

neXt___   12 #12 10.06.2017 10:37

@lordjahu: dla czego konkretnie miałaby to być alternatywa?

lordjahu   21 #13 10.06.2017 11:48

@neXt___: Do szybkiego transportu w dane miejsce / są korki - przejdziesz szybko chodnikiem.

neXt___   12 #14 10.06.2017 14:59

@lordjahu: i za to płacić 12.500 złotych? Huh. Wątpię, aby coś takiego mogło się przyjąć, zwłaszcza biorąc pod uwagę dość niską prędkość maksymalną tej zabawki.

lordjahu   21 #15 10.06.2017 19:02

@neXt___: to nie zabawka dla detalicznego użytkownika. Zobacz w jakich branżach takie urządzenia się sprawdzają ... Ktoś je jednak kupuje.

Songokuu   14 #16 11.06.2017 02:52

@gowain: No co Ty?! Na czczo biegasz?
:D

Autor edytował komentarz w dniu: 11.06.2017 02:53
gowain   19 #17 11.06.2017 10:37

@lordjahu, @neXt___ Kiedyś, gdzieś czytałem, że Segwaye są tak drogie, dlatego, że producent ma patenty na taki rodzaj urządzenia/na taki rodzaj poruszania się i nie udziela na nie licencji. Sam za to kasuje ile wlezie... Dlatego urządzenie nie jest popularne, a przy tym jest za drogie (ooo, tutaj: https://arstechnica.com/tech-policy/2016/03/segway-uses-patents-to-win-an-import.../)

Autor edytował komentarz w dniu: 11.06.2017 10:39
Deliryk   11 #18 11.06.2017 16:22

@lordjahu: To przepisy pozwalają na jazdę pojazdami silnikowymi po chodnikach?

lordjahu   21 #19 11.06.2017 18:26

@Deliryk: nie jest to sprecyzowane w ustawach. W sensie dotyczące tych urządzeń.

Autor edytował komentarz w dniu: 11.06.2017 18:27
Deliryk   11 #20 11.06.2017 19:05

@lordjahu: Czyli niestety należy stosować najbardziej niekorzystną ich interpretację.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.