Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Skymaster Wheels Offroad — ciężki ale niebywale wygodny towarzysz jazdy

Jakiś czas temu miałem możliwość sprawdzenia jednego z pierwszych elektrycznych urządzeń mobilnych w Polsce. Mało znany wtedy YESdzik został pewnym wyznacznikiem standardu oraz mechaniki w moich późniejszych recenzjach. Na przełomie kilku lat przetestowałem wiele takich urządzeń, nawet z jednym kołem. W końcu udało mi się nawet nawiązać współpracę z firmą Skymaster i otrzymać do testów urządzenie z nieco większymi kołami. Od tego czasu minął rok.

Tak to już jest ze mną, że jak zacznę jakieś ciekawe testy urządzeń z danej kategorii, to nie mogę się doczekać kolejnych. Pod koniec lutego otrzymałem możliwość przetestowania następnego urządzenia transportowego od firmy Skymaster - modelu Offroad. Urządzenie to wybija się na tle konkurencji wytrzymalszą konstrukcją, dłuższym czasem działania oraz grubymi i wytrzymałymi oponami. Wyrażenie Offroad daje nam do zrozumienia iż tym razem podołamy każdej nawierzchni i nie będzie ona dla nas żadnym problemem. Czy na pewno możemy liczyć na bezproblemową jazdę przy tak niskim zawieszeniu?

Masywna, zgrabna deska

Skymaster Wheels Offroad otrzymujemy w długim, kartonowym pudle z doczepianą rączką. Jak zazwyczaj, opakowanie jest skrzętnie zapełnione informacjami o najważniejszych funkcjach, domniemanej specyfikacji technicznej oraz pierwszych krokach jakie należy spełnić podczas korzystania z urządzenia. Sama deska (chyba najlepsze określenie), zabezpieczona jest dwoma blokami styropianu, w pełni chroniącymi ją w transporcie. Po zdjęciu folii ochronnej możemy nieco zdziwić się wagą urządzenia, gdyż ta dochodzi w tym przypadku aż do 14,5 kg, czyli nieco o 3 kg więcej od recenzowanego poprzednika.

Na pierwszy rzut oka Offroad jest bardzo podobny do innych urządzeń, ale widać że zastosowano nieco prostszą stylistykę i pewną ergonomię w konstrukcji. Przód urządzenia został wyposażony w dwa podłużne, znajdujące się pod pedałami - reflektory, które mają nam oświetlić drogę podczas poruszania się wieczorową porą. Na tyle zamontowano dwa trójkątne światełka ostrzegawcze w kolorze czerwonym. Niedaleko nich - po lewej stronie, znajduje się włącznik oraz gniazdko zasilające. Na wierzchu deski, stopki pokryte są dobrej jakości gumą która sprawia miłe wrażenie podczas stania na nich gołą stopą lub w płaskim obuwiu. Pomiędzy ramionami deski, zlokalizowane są zielone lampki, informujące nas o stanie baterii oraz statusie urządzenia.

Na obu bokach deski, zamontowano 8 i pół calowe koła. Same opony zostały wyposażone w protektor, umilający jazdę po trudnych nawierzchniach. Gdy przyjrzymy się dokładniej samym kołom, zauważymy że są one bardzo grube i ciężko jest je uszkodzić. To oczywiście duży plus, gdyż urządzenia te muszą cieszyć się świetną odpornością na upadki oraz niechybne wywrotki. Deska została dodatkowo wzmocniona plastiko-podobnym tworzywem sztucznym, który nie jest tak podatny na zarysowania, jak to miało miejsce w przypadku poprzedniego modelu. Umiejscowione nad kołami błotniki, są wykonane z wysokiej jakości aluminium który dobrze chroni stopy przed zabrudzeniem oraz świetnie stawia opór nawierzchni, gdy niekontrolowanie zejdziemy z deski.

Na spodzie z tej samej strony co włącznik, zamontowano głośnik bluetooth. Jak zapewne się domyślacie, istnieje możliwość sparowania jej z naszym urządzeniem w celu odtwarzania muzyki - ale o tym później. Prócz samego urządzenia, w kartonie znajdziemy ładowarkę sieciową wraz z kablem, kartę gwarancyjną oraz obszerną instrukcję obsługi w języku polskim.

Specyfikacja techniczna

System jazdy - 4 tryby (początkujący, normalny, zaawansowany)

Silnik - 2x 400 W z żyroskopem

Udźwig - do 90 kg ( i lekko w górę ^^ )

Kąt wjazdu - do 15 stopni

Maks dystans - do 15 km

Maks prędkość - do 15 km / h

Bateria - 4,3 Ah, 36 V, 154 WH

Czas ładowania - 2,5 godziny

Wymiary - 700 x 220 x 230 mm

Waga - 14,5 kg

Równowaga to podstawa

Tak jak w przypadku poprzedników, urządzenie korzysta z sensorów i żyroskopów by wspomóc nas w szybszym złapaniu równowagi. Pochylenie ciała w przód lub tył spowoduje poruszanie się urządzenia w określonym kierunku. Jeżeli zaczniemy nabierać prędkości, należy pomału przenieść środek ciężkości w przeciwległą stronę, by nie doszło do upadku. Skręty wykonujemy przez głębsze pochylenie nogi przeciwstawnej do strony w którą chcemy zakręcić. Jeżeli zdecydujemy się na obrót w miejscu, wystarczy lekko przycisnąć oba pedały w dwóch kierunkach - przód i tył. Początki takiej jazdy nie należą do najtrudniejszych. Wśród moich znajomych są też takie osoby które z wielką bojaźnią podchodzą do takich zabawek a gdy już spróbują, to nie ma siły ich od tego odpędzić. Serio.

Podczas nauki, warto skorzystać z pomocy innej osoby, która będzie nas asekurować. By pierwsza jazda nie sprawiła za dużo trudności, musimy zadbać o to by wejść na urządzenie w miarę płaskiej podeszwie oraz w wygodnych ciuchach. Osoby młode uczulam o zachowaniu ostrożności przy zabawach sam na sam, kask i ochraniacze mogą okazać się bardzo pomocne. Przed rozpoczęciem zabawy, należy położyć deskę na płaskim terenie i włączyć. Gdy zapalą się zielone lampki, można przystąpić do wejścia na nią. Nie należy wskakiwać na deskę oraz robić tego z rozpędu, gdyż w najlepszym wypadku możemy się zrazić do takich urządzeń na całe życie. Pierwsze wejście na deskę powinniśmy wykonywać wraz z asekurantem lub w miejscu gdzie cały czas możemy trzymać się barierki.

Na początku kładziemy stopę na jeden z pedałów w ten sposób by pokrywała ona jego powierzchnię. Warto tak ułożyć stopę, by w przypadku wyprostowania na urządzeniu nogi, deska nie poruszała się w przód i tył. Gdy znajdziemy taki punkt, należy spokojnym ruchem położyć na drugim pedale, drugą stopę. Osobom które boją się wejść na urządzenie w postawie pionowej, polecam zapoznanie się z nim siedząc na krześle. Należy pamiętać tylko o tym by za szybko nie wstawać, gdyż możemy zaliczyć niekontrolowany lot w przód. Sama nauka podstaw nie powinna zająć więcej niż 5 minut.

Przyjemna jazda bez słuchawek

Przed wyjazdem na dłuższą trasę należy odpowiedzieć na zadane podczas recenzji pytanie:

"Czy na pewno możemy liczyć na bezproblemową jazdę przy tak niskim zawieszeniu?"

Otóż nie możemy. Mimo zainstalowania większych kół z protektorem, wciąż jesteśmy skazani na płaskie nawierzchnie. Oczywiście możemy skupić się na jeździe po alejkach, asfaltach oraz drobnych kamyczkach, ale poruszanie się sypkich, oblodzonych lub mokrych powierzchniach może doprowadzić do zalania elektroniki lub prędzej do niekomfortowej jazdy. Sam producent w instrukcji obsługi odradza jazdę po innych nawierzchniach, niż po drogach utwardzonych. Sama jazda na tym urządzeniu należy do bardzo przyjemnych, za sprawą świetnie wyważonej konstrukcji i pozbawionym luzu łączeniu. Dzięki zastosowaniu protektorów na kołach, jazda stała się bardziej komfortowa i nie odczuwamy dyskomfortu np. podczas poruszania się po kostce brukowej lub przejeżdżając po uskoku. Można też odczuć że deska jest też nieco dłuższa, zarazem przystosowana do nieco starszych odbiorców, co nie skreśla też mniejszej postury korzystających.

Przyszła pora trochę ponarzekać. Gdy włączymy urządzenie, pierwsze co nas przywita to nieco stłumiony, bardzo głośny głos kobiecy informujący nas że urządzenie nie zostało sparowane. Komunikat denerwujący, niepotrzebny i co najgorsze - bez możliwości sprzętowego wyłączenia lub choćby uciszenia na tyle by nie narobić sobie siary przy włączaniu deski w miejscu publicznym. Skontaktowałem się nawet z pomocą techniczną Skymaster by poradzili mi co można z tym faktem zrobić, ale otrzymałem dość niezadowalającą odpowiedź:

Dla użytkownika może być uciążliwe ale też i sygnał że jeśli nie mówi to znaczy że nie działa, coś się zepsuło i pozwala na szybką reakcję (reklamację)

Na szczęście można na to zaradzić prostym domowym sposobem - taśma izolacyjna. I tyle w temacie nachalnego powitania. Inna sprawa to niskie zawieszenie. Problem tyczył się także poprzedniego modelu. Należy zwracać uwagę po jakiej powierzchni się poruszamy by przez przypadek nie wjechać na bruzdę ziemi i się nie wywrócić. Bardzo pomagają zainstalowane światełka, gdyż te z przodu świetnie oświetlają trasę przed nami a z tyłu - informują innych zmotoryzowanych że poruszamy się np. po ścieżce rowerowej. Do minusów muszę jeszcze dodać nikłą możliwość przenoszenia deski. Prócz samej wagi, nie ma za bardzo za co złapać. W poprzednim modelu można było chwycić za łączenie obu pedałów. Tym razem jest ono bardzo niezgrabne, a łapanie obu zagięć błotników, jest bardzo niewygodne jeżeli jesteśmy zmuszeni przenieść deskę dalej niż 40 metrów.

Parowanie a oprogramowanie

W Skymaster Wheels Offroad otrzymujemy dwie możliwości sparowania deski ze smartfonem. By tego dokonać należy włączyć urządzenie, a na telefonie uruchomić bluetooth. W celu połączenia z deską należy pobrać i zainstalować dedykowaną aplikację Skymaster Wheels. Aplikacja ta pozwala nam na nadzorowanie z jaką prędkością porusza się nasza deska oraz daje możliwość włączenia kilku trybów odgłosów podczas poruszania się. Ot bajer. Inną opcją jest funkcja do oznaczania przebytej trasy na mapie oraz funkcja odtwarzania na wbudowanych w deskę głośnikach wybranych utworów i stacji radiowych. Niedawno odkryłem że sparowując głośnik z urządzeniem, możemy odtwarzać na nim nawet muzykę z innych programów ;)

Nie jestem zwolennikiem używania wbudowanego głośnika, więc druga aplikacja bardziej przypadła mi do gustu. Hoverboard I służy przede wszystkim do kontroli podczas jazdy. Mamy możliwość ustawienia trybów jazdy - od początkującego przez tryb normalny, aż po zaawansowanego. Każdy z nich ma jakieś ograniczenia, a z ich wzrostem, zmniejsza się ich ilość.Aplikacja ukazuje nam również stan naładowania urządzenia oraz daje możliwość śledzenia trasy w oparciu o GPS. Trasa taka nanoszona jest na mapach od Google.

Zapewne zapytacie jak sprawa wygląda z ładowaniem oraz czasami działania w określonych trybach. Jeżeli chodzi o ładowanie to może ono potrwać do 2 godzin, ale powinno zakończyć się w okolicach 1,5 godziny. Czas działania zależny jest od dużej ilości czynników - waga, wejście / zejście z urządzenia, wolna / szybka jazda ... W trybie dla osób początkujących bateria powinna dotrwać do półtorej godziny działania. W najwyższym trybie czas ten może się skrócić do godziny i 10 minut, ale nie jest to zły wynik. Być może gdyby zaniechano zainstalowania głośnika a skupiono się na wydajniejszej baterii, można by otrzymać bardziej zadowalające wyniki.

Podsumowanie

Na dzień dzisiejszy cena Skymaster Wheels Offroad oscyluje w granicach 1800 - 2000 zł. W cenie otrzymujemy świetne spasowanie elementów do przyjemności czerpanej z jazdy, wydajną baterię i świetnie trzymające się nawierzchni koła. O głośniku nie będę się rozwodził bo nie jestem zwolennikiem takich zastosowań w urządzeniach transportowych, ale gra on dość dobrze jak na ulokowanie go pod urządzeniem. Biorąc pod uwagę rozmiary deski, nie jest ona stricte przeznaczona tylko dla osób starszych, lecz dla każdego zainteresowanego. 

sprzęt urządzenia mobilne hobby

Komentarze

0 nowych
  #1 03.04.2017 15:15

Czekam na wersje bez kółek która będzie lewitować :D

kowgli   9 #2 03.04.2017 15:54

Fajne, tylko nie za bardzo rozumiem po co :)

Hrustus   8 #3 03.04.2017 17:33

@kowgli: ja też, tym bardziej że jak teren to i woda/kałuże a woda = zabójca :p

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #4 03.04.2017 17:54

Co dziwi - wejście na ładowarkę i włącznik nie mają jakieś zaślepki? Przecież to zaraz wodą się zachlapie.

lordjahu   22 #5 03.04.2017 17:56

@Shaki81: No właśnie nie mają, ale na szczęście nie jeżdżę w deszczu :)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #6 03.04.2017 17:58

@lordjahu: Ale wystarczy niewielka kałuża i może być problem. Swoją drogą co ja się martwię i tak nigdy nie będzie mi dane spróbować jazdy na czymś takim;)

Domker   8 #7 03.04.2017 18:32

Z tą jazdą terenową to taki pic na wodę przy takim prześwicie i max kącie podjazdu.
Jakbym miał za dużo kasy to bym prędzej coś takiego kupił:
https://www.youtube.com/watch?v=lCVwM809Roc
https://www.youtube.com/watch?v=awSi4scMz9Y
Mniejsze ryzyko, że zrobi się fik-mik i lepsza kontrola.

Autor edytował komentarz w dniu: 03.04.2017 18:36
Łukasz Tkacz   7 #8 03.04.2017 20:09

Dwa koła... sporo.. za to już można mieć bardzo przyzwoite... dwa koła ;)

lordjahu   22 #9 03.04.2017 21:08

@Łukasz Tkacz: powiedz to ludziom co wydają 4 koła na S8 za który można kupić porządny komputer i telefon ;)

Łukasz Tkacz   7 #10 03.04.2017 21:44

@lordjahu: Sam dałem więcej za srajfona niż za każdy z dwóch rowerów z osobna... (no dobra, mniej, odszedł vat) ale nie żałuję, bo działa lepiej niż telefony z Andkiem i "kupiłem sobie tym święty spokój", przynajmniej na razie ;) Tylko że jakbym miał brać coś do aktywności na dworze to.. chyba nie to. No ale to ja, nie powiem, jako ciekawy na pewno bym się kiedyś przejechał ;)

  #11 04.04.2017 11:44

@lordjahu: do jazdy terenowej to chyba zdecydowanie lepsze coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=ujeUd6V747Q :) znajomy kupił jakiś czas temu podobne rozwiązanie i mega zadowolony. Podobno do ok. 40-45km/h zapieprza :)

Autor edytował komentarz.
Pudel89   11 #12 07.04.2017 07:31

Noo, i gut. Zamiast na spacer, rower, rolki, deskę będziemy chodzić z dwukółką elektryczną :D
Fat Europe nas czeka równie mocno jak Fat American Dream? :D

  #13 02.06.2017 03:21

@gowain: deskorolkę nogokopną porównujesz do elektrycznej? 40-45km/h z jakej góry? Fascynujące.

  #14 07.06.2017 09:42

Witam ja może z innej troszkę beczki. Ale proszę o pomoc. Mamy skaymasera który został zalany przez deszcz. Narazie nie można go wyłączyć. Czy komuś też przytrafiła się taka historia ???

  #15 11.07.2017 19:35

witam dzieki za recenzje bardzo fajna i konkrenta mam ten model i fajnie sie smiga. mam pytanko czy w orginalnym programie skymaster mozna zmienic poziom zaawansowania jazdy z tym Pana programem hoveboard raz mi sie poloczylo i koniec.ma Pan jakis pomysl?