9 lat na blogu dobreprogramy.pl — czas leci a ja wciąż mam ochotę pisać i pisać [podsumowanie twórczości]

Nie tak dawno stuknęło mi 9 lat twórczości blogowej na portalu dobreprogramy.pl. Mowa oczywiście o okresie, zapoczątkowanym wraz z rejestracją na portalu, gdyż dla dawnego Xenium miałem przyjemność pisać również na dawnym portalu dla graczy — Gamikaze. Jeśli interesują Was moje skromne początki, to warto by było wspomnieć fajną serię wprowadzoną przez użytkownika Winter4TW a od 2012 roku, rozwijaną przez kolegę Shaki81 ... a jak pokazują prawidła, nic nie trwa wiecznie i tak wraz z ostatnim wpisem sprzed prawie 2-óch lat, z portalu zniknął nasz szpitalny informatyk oraz kontynuowana przez niego, fajna seria.

Recenzenckie początki 

Swoją przygodę z testami sprzętów rozpocząłem tuż po przejściu z upadającego Gamikaze na portal DP. Mając podstawowe umiejętności opisowe recenzowanych gier komputerowych, skupiłem się początkowo na pierwszych wrażeniach z cyfrowych produkcji i zająłem się głównie opisywaniem wybranych gier na system mobilny Android. Prawie 2 lata później załapałem się na otwarte testy, przeprowadzone przez portal wraz z partnerem medialnym - marką GoClever. Pierwszym sprzętem który otrzymałem do testów był tablet Goclever Insignia 785 PRO, od którego zaczęła się cała ta przygoda.

Potem było już tylko lepiej. Mając na uwadze, że jako czynny gracz było większe parcie na recenzowanie rozrywkowego oprogramowania, kuszony pogłębieniem tematu, przeszedłem na ciemną stronę mocy. Na przełomie kilku miesięcy połączyłem przyjemne z pożytecznym, jednocześnie zwiększając pulę kategorii recenzenckich, skupiając się także na elektronice użytkowej, dronach i pojazdach elektrycznych. Zacząłem samodzielnie kontaktować się z przedstawicielstwami marek w Polsce, firmami marketingowymi oraz agencjami PR, by nie tylko otrzymywać sprzęty na czas testów, ale i rozwijać swoją markę jako blogera.

Wiele pomogło to, że moje wpisy nader często lądowały na głównej stronie blogów oraz portalu. Jestem za to wielce wdzięczny redakcji, gdyż umożliwienie fajnej promocji wpisu, coraz bardziej zbliżało mnie do szerszej publiki, większego odbioru wpisów i dawało większą szansę na przyszłe testy sprzętu elektronicznego, oprogramowania oraz recenzowania gier.

Przez lata udało mi się rozwinąć swój projekt w taki sposób, że przestałem być postrzegany na portalu tylko jako czynny użytkownik forum, ale jako bloger z krwi i kości. Początkowo zaczynałem ze skromnymi ilościami wpisów, plasując się w okolicach kilku recenzji / felietonów na miesiąc, ale im dalej brnąłem w testy, tym ilość wpisów zaczynała rosnąć w zastraszającym tempie. Na jednym z ostatnich zlotów otrzymałem nawet tytuł portalowego Spammera od szanownej (nie istniejącej już) Loży Szyderców, gdyż był taki okres, że moje wpisy pojawiały się nawet co 2-3 dni :) Mimo, iż jestem od pisania i testowania wręcz uzależniony, zawsze znajduję czas dla rodziny, psiaka i mojej fianceee

Rozpoznanie rynku

Pisanie pisaniem, ale to właśnie posiadanie bloga na jednym z najbardziej rozpoznawalnych portali technologicznych spowodowało, że moje wpisy spotykają się z kilkoma tysiącami wyświetleń. Wiem, że nie jestem w stanie tak ładnie pisać jak Andrzej Tarnowski, który na łamach portalu uważany jest za bardzo poczytnego blogera, ale w końcu on ma wiedzę z odmiennej terminologii i nieco inne zainteresowania. Ja jestem zwykłym szaraczkiem, który uwielbia grać i testować sprzęty. Z drugiej strony nie jest też tak, że mu zazdroszczę wyświetleń (może odrobinę), ale prawda jest taka, że różnorodność tematyki wpisów idealnie wypełniają prywatne blogi na portalu.

Szybko zauważyłem, że portal DP nie uciągnie na samym oprogramowaniu. Redakcja zaczęła poruszać kwestie polityczne, sprzęt, a nawet ploteczki z dnia codziennego ... i choć przez ten fakt wiele osób z dawnej gwardii opuściło pokład, to na nowy narybek portal nie mógł narzekać. Co tu dużo szukać - również i ja zacząłem pisać więcej o sprzęcie, graniu, esporcie a od czasu do czasu zabierałem się także za luźniejsze wpisy. Gdy nastały czasy dobrobytu a wyświetlenia dało się spieniężyć to przez okres całego roku, mogłem wypracować na spokojnie 7 kg sklepowej karkówki. 

Nie było jednak tak, że zawsze z portalem trzymałem sztamę. W okresie ciemnych wieków, gdy ojcowie-założyciele zaczęli się bratać z bractwem Wirtualnej Polski, na portalu a w szczególności na forum, zaczęły się dziać rzeczy straszne. Wiele filarów społeczności zostało powalonych, trzon forumowiczów zaczął się rozpadać a wiele ikon portalowych, postanowiło opuścić portal na rzecz innych miejsc. Mnie zawsze denerwowały zmienne kadrowe, pisane na kolanie newsy technologiczne lub wpisy mające naprawdę mało wspólnego z technologią. Działo się tak zapewne dlatego by nieco zmienić kwalifikację portalu i przypodobać się w tych 49% nowemu zwierzchnikowi. Po kilku miesiącach zrozumiałem taki ruch, choć wciąż mam żal, że to już nie to stare i dobre DP. Takie czasy ... przemy do przodu.

Również i mi w pewnym momencie puściły nerwy. Miałem na początku zeszłego roku niemałą aferkę z redakcyjnymi kolegami, która mimo-imo dotyczyła tego jak odbierają nas blogerów, marki zewnętrzne. Wielokrotnie na zlotach portalowych, ale również na forum, dochodziło do sytuacji gdzie firmy wynajmujące nam sprzęt i oprogramowanie, brały blogerów za członków redakcji i chętniej wysyłali im je na testy. Wielu z nas korzystało z tego procederu przez lata, a i mi w pewnym momencie zarzucono to i owo. Mimo że w całej mojej historii na portalu ani razu nie podałem w mailach / wiadomościach / podczas rozmów informacji, że jestem członkiem redakcji, przyszyto mi takową plakietkę. Po przekroczeniu pewnej granicy zdecydowałem się wycofać z pisania blogów na portalu i zacząć prywatne pisanie ...

Krótka prywata

Wraz z początkiem marca 2019, przeniosłem się na swoje. Przez 3 miesiące pisałem na autorskim blogu a wpisy dotyczące gier, lądowały na zewnętrznych portalach pokroju ppe.pl. Biorąc jednak pod uwagę strasznie niskie zasięgi i brak chęci w dofinansowywanie reklam kanałów w mediach społecznościowych, zacząłem rozmyślać nad powrotem na łono bloga portalowego, ale w nieco zmienionej formie. Miałem nawet zabawną perypetię z fejsbukowym portalem Stary Znowu Gra w którym zrobiłem kilka wideorecenzji i przyczyniłem się do jego rozwoju, ale szybko zostałem z niego wyrzucony, gdyż śmiałem sprowadzać głównego redaktora na ziemię. Mimo iż sprzęt i oprogramowanie wciąż do mnie napływało od zewnętrznych, zaprzyjaźnionych firm, miałem uczucie braku spełnienia, gdyż zasada "wdzięczności" nie została w takich wypadku spełniana. Nie zrozumcie mnie źle, ale jak coś dostajecie za darmo na czas testów, to fajnie jest się odwdzięczyć i coś napisać, nawet jeśli wpis ma być krytyczną uwagą. A na swoim blogu bez chamskiego linkowania na zewnętrzne portale technologiczne, wyświetlenia są liczone w setkach, rzadko dochodząc do tysiąca. 

I tak w połowie zeszłego roku powróciłem na portal, zalewając go swoimi autorskimi wpisami. Przeprosiłem się z redakcją, a do swoich partnerów wystosowałem specjalne oświadczenia. By było zabawniej - zdecydowana większość odparła że wiedziała o tym, że jestem blogerem niezwiązanym z redakcją i zawsze wysyłali do mnie jako prywatnego testera. Ba! Byli nawet zdziwieni, czemu piszę do nich w takiej sprawie. Mimo wszystko niesnaski zostały wyjaśnione a ja pozostawiłem sobie na pamiątkę wszystkie potwierdzenia, ze strony współpracujących firm jako dowód, by w przyszłości do takich "akcji" nie dochodziło.

Statystyki portalowe

Od ponad 9 lat, z drobną przerwą zeszłoroczną, udało mi się stać jednym z bardziej poczytnych blogerów portalowych. Mimo że w moim przypadku jakość przegrywa z ilością, zawsze staram się tak układać swoje wypociny, by czytało się je lekko, z drobnym przymrużeniem oka. Statystycznie rzecz biorąc, w ciągu tych 9 lat udało mi się poczynić znaczne postępy w ilości wyświetleń bloga, a i społeczność wielokrotnie udowadniała, że w jakimś stopniu, lubi czytać moje wpisy. Mimo że w kwestii komentarzy jest u mnie dość średnio, to wyświetlenia stoją na dość dobrym poziomie. Dzięki współpracownikowi DP - użytkownikowi djfoxer, można podglądnąć sobie garść statystyk:

Na tę chwilę, moje wpisy blogowe na DP, generują miesięcznie ok. 65000 wyświetleń miesięcznie. A mam na myśli te nowe, a przede wszystkim starsze, kilkuletnie wpisy. Co ciekawe odbiorcy wielokrotnie szukają w nich dawnych recenzji sprzętów, a gdy globalnie jakaś gra jest w promocji, oświadczam wzmożony ruch w adekwatnych wpisach tematycznych. Jeśli macie ochotę poczytać coś z niżej wymienionych serii to zapraszam ale również uprzedzam ... sporo tego:

(stan na 10.06.2020)

Co dziś a jutro

Ciężko powiedzieć co będzie dalej. Póki mnie nie wyrzucą, dalej będę publikował swoje wpisy na łamach portalu i budował społeczność na forum. W związku z dynamicznym rozwojem projektu będę się starał zawiązywać sojusze z markami i tak jak ostatnio, załatwiał od czasu do czasu jakąś nagrodę konkursową dla czytelników. Być może uda się kiedyś coś fajnego skonstruować z redakcją, ale na to potrzeba nieco więcej czasu i chęci. Przez obecną pandemię Covid-19, nieco zmalała mi ilość sprzętów do recenzowania, ale wciąż mam w zanadrzu masę tematów na felietony, kilka poradników i recenzji gier, których nigdy za wiele. 

Mam nadzieję, że bawiliście się dobrze przez te 9 lat czytania moich wypocin, bo ja bawię się cały czas na wysokim poziomie. Jeśli macie jakieś uwagi, piszcie w komentarzach. Postaram się je zrozumieć, a gdy będzie trzeba to się do nich ustosunkuję. Jeszcze raz dziękuję za tak gorący odbiór z waszej strony! Bo wiedzcie, że po 8 i więcej godzinach w pracy, wracam do domu, krótko wypoczywam i staram się nakreślić treść na kolejny wpis. Pisanie i testowanie to moje hobby :)