Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Apple czyli jak z techniki stworzyć religię

Produkty Apple od samego początku wyróżniały się na tle konkurencji. Steve Jobs wiedział, że trudno mu będzie konkurować specyfikacją sprzętową, dlatego starał się zaoferować nabywcom coś jeszcze. Do zimnego i obojętnego oblicza techniki, szef Apple chciał dorzucić swoim klientom poczucie wspólnoty, a same urządzenia, miały wywoływać w nabywcach nabożne uczucia.

We don’t stand a chance of advertising with features and benefits and with RAMs and with charts and comparisons. The only chance we have of communicating is with a feeling.

Symbolika

Każda szanująca się religia powinna mieć odpowiedni zestaw symboli, z którymi wierni będą mogli się utożsamiać. Można powiedzieć, że w tym przypadku Apple sięgnęło do klasyki tradycji Judeo-chrześcijańskich. Wystarczy spojrzeć na logo. Co prawda jego twórca Rob Janoff, stwierdził, że jakiekolwiek odniesienia do symboliki chrześcijańskiej są zupełnie przypadkowe, niemniej wśród fanów Apple urósł on do symbolu religijnego. Ba nawet wśród kadry kierowniczej ów symbol wywoływał głębsze, duchowe uczucia. Tak opisuje jeJean-Louis Gassée ("head of Macintosh development" w latach 1981 - 1990):

One of the deep mysteries to me is our logo, the symbol of lust and knowledge, bitten into, all crossed with the colors of the rainbow in the wrong order. You couldn’t dream of a more appropriate logo: lust, knowledge, hope, and anarchy

Oprócz uczuć jakie logo wzbudzało w szefostwie firmy, nie da się również pominąć powielania pewnych motywów w reklamach.

r   e   k   l   a   m   a

I tak mamy na przykład Steve Jobsa, który kusi zakazanym owocem, albo wizję Apple Macintosh, który wyzwala z totalitarnego ucisku, oferując przy tym oświecenie (słynna reklama "1984" ).

Lucyfer w okularach

Obrońca dobra, prorok i najwyższy kapłan, tego pana nikomu nie trzeba przedstawiać. Ikona Apple, człowiek, który wyniósł firmę na sam szczyt. W każdej religii potrzebny jest jednak sługa ciemności, aby obrońca światła miał z kim walczyć.

Taką funkcję spełniał Microsoft, a niewdzięczną rolę belzebuba pełnił Bill Gates, który przez lata przedstawiany był jako duchowy przeciwnik. Doskonale to widać w serii reklam Get a Mac, w której ukazano 2 osobników, jeden w garniturze i charakterystycznych diabelskich okularkach, a drugi wyluzowany - obrońca światła. Cała seria reklam ma w żartobliwy sposób ukazywać słabość komputerów PC i wychwalać zalety Maców. Co ciekawe jedna z nich ma tytuł Angel/Devil i doskonale pokazuje, to o czym pisałem powyżej.

W poszukiwaniu nowego wroga

Wchodzimy na nowe rynki to i zły charakter trzeba wymienić. A tuż za rogiem pojawia się Android, który coraz śmielej poczyna sobie na rynku mobilnym. Steve Jobs gotów był wywołać wojnę nuklearną, aby zniszczyć Androida. Taka informacja ma się znajdować w biografii Jobsa, którą napisał Walter Isaacson

I’m going to destroy Android, because it’s a stolen product. I’m willing to go thermonuclear war on this.

Wyznawcy

Ten obrazek na górze doskonale pokazuje, gdzie zbierają się wyznawcy spod znaku nadgryzionego jabłka. To bynajmniej nie przesada, w trakcie moich krótkich poszukiwań natknąłem się na kilka książek i opracowań naukowych, których obiektem są "wyznawcy Apple". Jednym z ciekawszych opracowań jest praca Pui-Yan Lam, socjologa z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, zatytułowana:

May the Force of the Operating System Be With You: Macintosh Devotion as Implicit Religion.

(Niech moc systemu operacyjnego będzie z tobą: Kult Macintosha jako ukryta religia)

Obiektem badań byli oczywiście użytkownicy sprzętu Apple, a niektóre wnioski są nad wyraz interesujące. Autorka stwierdza na przykład, że:

Mac enthusiasts adopted from both Eastern and Western religions a social form that emphasizes personal spirituality as well as communal experience. The faith of Mac devotees is reflected and strengthened by their efforts in promoting their computer of choice.

Entuzjaści Maca zaadoptowali zarówno ze wschodnich, jak i zachodnich religii formy społeczne, które podkreślają osobistą duchowość, a także wspólnotowe doświadczenia. Wiara wielbicieli Maca jest odzwierciedlana, a także wzmacniana przez promowanie swojego komputera.

Do podobnych wniosków doszedł Alex Riley, autor filmu dokumentalnego BBC "Secrets of the Superbrands". W swoim filmie szukał odpowiedzi na pytanie, jak to możliwe, że niektóre marki są tak popularne. Podczas badań z użyciem rezonansu magnetycznego okazało się, że widok sprzętu Apple, u jego zagorzałych fanów, pobudza te same obszary w mózgu, co u osoby głęboko wierzącej widok religijnych symboli.

And when a team of neuroscientists with an MRI scanner took a look inside the brain of an Apple fanatic it seemed the bishop was on to something. The results suggested that Apple was actually stimulating the same parts of the brain as religious imagery does in people of faith

Co więcej sami zainteresowani zdają się potwierdzać spostrzeżenia badaczy, tym bardziej że wiele stron fanowskich, otwarcie nazywa siebie kultem czy nawet kościołem. Na zakończenie nie pozostaje mi więc nic innego niż życzyć wszystkim tradycyjnego: Niech Apple będzie z wami ;)

* Następny przystanek w mainstreamowym bajorku - Google.

 

sprzęt oprogramowanie

Komentarze