Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Gretel GT6000 — wszystko co potrzeba za 99$!

Gretel to marka o której istnieniu dowiedziałem się całkiem nie dawno, bo na początku czerwca kiedy szukałem sobie nowej słuchawki za nieduże pieniądze. Na swoim koncie mieli już budżetowe modele A6 i A7, ale moją uwagę przykuł najnowszy model GT6000, i postanowiłem, że warto bliżej zapoznać się z nim, zwłaszcza, że udało mi się go kupić za śmiesznie wręcz niską cenę 60$! W pudełku poza smartfonem, i ładowarką znajdowała się krótka instrukcja, oraz silikonowe etui.

GT6000 dostępny jest w trzech kolorach czarnym, złotym, i niebieskim, osobiście zdecydowałem się na niebieski kolor, i jestem zadowolony z tego wyboru. Smartfon ma wymiary 154.6 x 77.3 x 10.6mm. Nie jest mały, ale można się do niego przyzwyczaić, i po jakimś czasie bez problemu da się go obsługiwać jedną ręką. Gorzej niestety jeśli chodzi o wagę, 233g to dużo (ale przy ogromnej baterii można to zrozumiałe) za każdym razem jak go biorę do ręki to czuję, że nie jest to plastikowa wydmuszka, tylko solidny kawałek elektroniki. Ciężki, ale na tyle dobrze zaprojektowany, że wygodnie leży w dłoni.

Wyświetlacz o przekątnej 5,5 cala może wyświetlić obraz w rozdzielczości 720 x 1280 px, a wykonany został w przez firmę Sharp. Wyświetlacze IPS to standard w budżetowych smartfonach, zapewniają dobre odwzorowanie kolorów, i szerokie kąty widzenia. Ten został wykonany w technologii OGS, dodatkowo zwiększając kontrast, oraz jasność wyświetlacza. Gretel postawił na sprawdzoną technologię, z małym ulepszeniem, dzięki czemu wyświetlaczowi nie ma co zarzucić. Warto w tym miejscu dodać, że krawędź wyświetlacza jest lekko zaokrąglona, nie jest to wprawdzie żadna nowość, ale kolejny fajny akcent w tym modelu.

Gretel GT6000 wyposażony został w 2GB pamięci RAM, 16GB pamięci wewnętrznej, którą dodatkowo można rozbudować przy użyciu karty microSD o dodatkowe 32GB. Sercem GT6000 jest czterordzeniowy procesor Mediatek MT6737 taktowany zegarem 1.3GHz, za grafikę odpowiada układ Mali-T720 MP2. W teście AnTuTu GT6000 uzyskał wynik prawie 30000 pkt.

Fabrycznie zainstalowany system operacyjny Android 7.0 (Nogaut) oferuje kilka nowych funkcji, ponad 190 dostępnych języków, tryb one-hand, oraz parallel space. Dzięki tej ostatniej możemy logować się na dwóch kontach jednocześnie. To idealne rozwiązanie dla osób które smartfon wykorzystują zarówno w celach firmowych, jak i prywatnych. Umożliwia zalogowanie się za pomocą drugiego konta w wybranych aplikacjach. Obsługiwanie np. firmowego konta na Facebooku i osobistego na urządzeniu GT6000 w tym samym czasie nie jest problemem.

W smartfonie znajdują się aż trzy aparaty. Podwójny aparat z tyłu, gdzie główne oczko Panasonic MN34172 ma 13MP (4160 x 3120 px), oraz dodatkowy aparat 1,3MP rejestrujący szum (efekt blur), aparat główny doświetlony jest przez podwójną lampę LED. Z przodu znajduje się aparat do selfie o rozdzielczości 5MP za doświetlenie którego odpowiada pojedyncza lampa LED. Aparat robi niezłe zdjęcia o dobrym współczynniku kontrastu w prawie każdych warunkach. Dużą zaletą 13Mpix matrycy jest dość nieduża ilość szumów, jakie pojawiają się na zdjęciach, fokus jest szybki i radzi sobie nawet po zmroku.

Jednym z głównych atutów GT6000 jest bateria 6000 mAh, która przy normalnym użytkowaniu słuchawki pozwalała mi spokojnie przez tydzień nie martwić się o ładowanie, już nie pamiętam kiedy ostatni raz odczuwałem taki komfort, prawie zapomniałem gdzie jest ładowarka. Grając codziennie w gry, przeglądając internet, i odtwarzając filmiki, telefon spokojnie wytrzymał trzy dni. Z czasem ładowania również nie ma problemu, dołączona ładowarka 9V/2A pozwala naładować baterię w mniej niż trzy godziny. Jednym mankamentem, jest fakt, że bateria jest wmontowana w aparat na stałe i nie ma możliwości jej ewentualnej wymiany.

Kolejnym fajnym dodatkiem w tym modelu jest czytnik linii papilarnych, który jak na razie sprawuje się świetnie, i za każdym razem bezbłędnie odczytuje odciski linii papilarnych. Fajnie, że Gretel zdecydował się na umiejscowienie go z przodu aparatu, wygodnie się z niego korzysta, a dodatkowo pełni on funkcje przycisku home. Poza czytnikiem linii papilarnych w GT6000 znajduje akcelerometr, czujnik światła, a także moduł GPS. Smartfon obsługuje do dwóch kart SIM w formacie nano.

Gretel GT6000 to smartfon który w swojej kategorii cenowej jest nie do pobicia. 2GB pamięci RAM, czterordzeniowy procesor, podwójny aparat (przy czym główny 13MP sygnowany marką Panasonic), bateria 6000 mAh, a jakby tego było mało to jeszcze czytnik linii papilarnych! Kupiłbym go nawet za 99$ i były by to dobrze wydane pieniądze. Ciężko będzie znaleźć smartfon który w tej cenie oferuje więcej niż GT6000. Mimo ceny spokojnie można by go pomylić z wieloma słuchawkami klasy premium
 

urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
Adekk   3 #1 29.06.2017 15:39

Tyle teraz nowych marek, że ciężko za tym zdążyć. Też nie słyszałem o tej marce.

takijeden.ninja   7 #2 29.06.2017 15:43

W tym budżecie to naprawdę mocna oferta. Jeśli dasz radę, wrzuć jakieś dodatkowe zdjęcia tego Gretla.

zakius   5 #3 29.06.2017 16:42

"Nie jest mały, ale można się do niego przyzwyczaić, i po jakimś czasie bez problemu da się go obsługiwać jedną ręką."
po tym fragmencie można przestać czytać
ja wiem, że w pewnych kręgach nie wypada mówić prawdy, ale tak jawne łgarstwo od autora (prawdopodobnie) niezrzeszonego z żadną dużą redakcją tech jest niepokojące

Frankfurterium   10 #4 29.06.2017 19:01

Kiedyś kupiłem tani telefon. Na ówczesne warunki miał wystarczającą specyfikację, nieszpecący design, niezłą baterię i w ogóle fajnie, bo za okrągłe 300 PLN nówka nieśmigana. Przez dwa miesiące byłem zachwycony. Po roku z radością go zutylizowałem. Nie wiem, czy to norma, czy odosobniony przypadek, ale z miesiąca na miesiąc wszystko... niby nie psuło się, ale działało coraz gorzej. Wszystko działało coraz wolniej (niby androidowa norma, ale końcówka użytkowania to był koszmar), zasięg był coraz słabszy, zanim GPS złapał pozycję, mijały wieki. Nawet radio FM słabiej zbierało fale, a dźwięk z głośnika robił się mniej wyraźny. Jakby każdy podzespół powoli się degradował. Czarę goryczy przelał nagły zanik prawie połowy miejsca na "dysku" (system go nie widział, niektóre aplikacja tak).

Od tej pory postanowiłem nie cebulić i odpuścić sobie ekstremalnie tanie chociaż dobrze rokujące słuchawki.

Wacuś Zagłada   6 #5 30.06.2017 08:34

@Frankfurterium: Cały fenomen ryżowych telefonów polega na tym, że są tak produkowane, by, przynajmniej na pierwszy rzut oka, wyglądały jak drogie flagowce od tuzów smartfonbiznesu. Ludzie jednak uparcie nie chcą pamiętać, że NIE DA SIĘ mieć tanio i dobrze. Jeśli firma A oferuje produkt za 1000, a firma B ma ten sam produkt za 200, to nie ma wuja w gminie, skądś się te oszczędności muszą brać. A biorą się z (braku) jakości materiałów, podzespołów, wsparcia technicznego.

Też kupiłem kiedyś chińczyka i w zasadzie mogę powtórzyć Twoją historię. Jako bonus dorzucam prześmieszny żart w postaci kompasu oraz dodatkowy podwójny ficzer - gdy włączy się jednocześnie GPS i przesyłanie danych, to telefon może ogrzewać wodę, a na GPSie uruchamia się gra pod tytułem "zgadnij gdzie jesteś". Po pół roku producent zapomniał, że kiedykolwiek wypuścił tego rupcia i z obiecanego androida 6 nawet 5.1 nie wyszło. Zaś po roku używania ekran powypalał się w deseń zebry.

Soren   8 #6 30.06.2017 08:49

Bałbym się na tym zalogować do banku :)

luqass   13 #7 30.06.2017 08:57

@Frankfurterium: Jest to 5 telefon jaki kupiłem prostu z Azji, z 4 jestem zadowolony, każdy pochodził od innego producenta. Ten jeden, obecnie służy mi jako nawigacja GPS kiedy wybieram się w jakąś podróż. Ten w swojej cenie uważam że jest naprawdę wart przemyślenia, zobaczymy jak będzie za kilka miesięcy z miedzy innymi baterią,, ale raczej wątpie żeby miał się rozlecieć. VK który kupiłem półtora roku temu teraz służy mojej siostrzenicy, i nic się z nim nie dzieje

luqass   13 #8 30.06.2017 09:14

@Wacuś Zagłada: oczywiście, że da się kupić dobrze i tanio! Koszt wyprodukowania Iphone'a? 200$, cena na sklepowej półce? 1000$?

Frankfurterium   10 #9 30.06.2017 13:03

@luqass: IMO "telefon z Azji" to zbyt mocna generalizacja. OnePlus X do samego (brutalnego) końca sprawował się kapitalnie, ale i był 3-4 razy droższy niż opisywany przeze mnie model. Chodzi mi bardziej o półki cenowe i coś, co brutalnie wytknął @Wacuś Zagłada.

Palmer   6 #10 30.06.2017 13:04

Patrząc po obecnych smartfonach, coś sensownego zaczyna się od 500zł. Poniżej tej kwoty, albo słaby wyświetlacz, mało ramu lub mała bateria.

jajecpl   10 #11 30.06.2017 13:41

@Frankfurterium: Nie ma tanio i dobrze. Tak jest z kompami i telefonami też. Otwórz sobie komputer poskładany w jakimś sklepie, a gotowiec DELLA ( 2 x droższy) System chłodzenia, materiały itd, itp..
Tajemnicze Chińskie firmy, rodzące się jak grzyby po deszczu sprzedają się tylko za wschód od Odry w Azji i Afryce. Nikt na zachodzie tego nie kupuje (może terroryści, jako jednorazówki)
Telefon od jakiegoś czasu jest osobistym komputerem, i jak piszesz nie ma co cebulić :)

wacek   17 #12 30.06.2017 17:31

Czy to jest jakaś firma/córka Huawei ?
Identyczne motywy, identyczne menażer zasilania

Wacuś Zagłada   6 #13 30.06.2017 20:14

@luqass: Ale czego właściwie teraz dowiodłeś? Że mam rację? Co ma koszt produkcji do ceny na półce? Gdyby japko sprzedawało ajfony po cenie produkcji, to by dawno poszło z torbami. Cena na półce jest wypadkową kosztów produkcji, badań i rozwoju, utrzymania całych zespołów inżynierów, programistów, ludzi od marketingu i innych specjalistów itp. itd. plus w przypadku japka podatek od marki, na który japko może sobie pozwolić, bo jest japkiem, więc i tak się sprzeda, choćby kosztowało 2x więcej. Także trochę słaby przykład.

Jak myślisz, ile kosztowało wyprodukowanie tego bluboofona? Więc dlaczego można go było kupić nawet za 60$, a nie za 5$? Ano nawet chińskie firmy-krzaki muszą zapłacić fabryce i firmie logistycznej i jeszcze mieć z tego jakiś zysk. Mogą zaś mieć niską cenę, bo ponoszą minimum kosztów własnych - nie posiadają zaplecza badawczego, fabrycznego, transportowego, a nawet programistycznego, nie licząc człowieka-orkiestry odpowiadającego za prowadzenie strony www i modowanie gotowego androida otrzymanego od MediaTeka w ramach kontraktu na czipset, by się jakoś wyróżniał. Siedziba firmy najczęściej mieści się w mieszkaniu jednego z "prezesów", gdzie siedzi pięciu ludzi na krzyż, ogarnia temat i organizuje robotę. Jak już dostaną błogosławieństwo na czipset od MediaTeka, to wizyta w fabryce, która tydzień temu produkowała elektryczne czajniki, wczoraj elektroniczne budziki, a dziś będzie robić smartfony bluboo. Dyzajn zerżnie się z firmy X, robili tu niedawno swoje smartfony, to pewnie schematy gdzieś się jeszcze walają (dlatego masa chińskich fonów to atak klonów), tylko damy swoje logo na pleckach. Firma Y ogarnie nam zamówienia i wysyłkę, jeszcze tylko stronkę zaktualizować, że nowy model wypuszczamy i biznes się kręci.

necavi   7 #14 30.06.2017 22:42

@luqass: ale koszt to nie tylko flaki, ale i soft + upgrade, a o to apple dba jak niewiele innych producentów.

sr57be45   7 #15 01.07.2017 18:46

@Frankfurterium: Kiedyś... . podaj model ;)

@luqass A wykonałeś pełny skan w Dr. Web ? Na 4pda.ru jeszcze mało osób go ma i może niedługo wyjdzie że ma zaszytą w najlepszym przypadku aplikacje reklamową :D .

Za 99.99$ aliexpress - nie ma gwarancji poza czasem transportu ;) Gearbest 116.25 $ / tomtop 112.99 $ z roczną . W tym przedziale jest Geotel Note 3GB ram ale 3000 mAh,


Do tego opłaty łączne z VAT wdg. cebulatora alipaczki to 100 - 120 zł ;) Co już blisko np Asus ZenFone Go ZB500KL Black ;] . Akumulator można zawsze wspomóc przez powerbank.


Opłacalna nisza to jeszcze tzw wzmacniane smartfony Zoji, Homtom, Nomu i droższe najbliższy konkurent to Samsung Xcover ;)

Zawsze jeszcze jest opcja kupowania z allegro ale już sprowadzonych fizycznie z Chin do Polski razem z nałożonym podatkiem. Czasem taniej niż własny import.

Autor edytował komentarz w dniu: 02.07.2017 00:51
bravo   18 #16 02.07.2017 13:28

Bateria 6000mAh ? No nie chce mi się wierzyć. Reklama dźwignią handlu - tam zawsze podwajają parametry...

DiamondBack2   2 #17 17.07.2017 09:57

Aż żałuję, że nie załapałem się na cenę 60$, bo brałbym bez wahania.

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.