Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O jedno zdjęcie za daleko

Mundial za nami, poza popisami piłkarzy w czasie mistrzostw mogliśmy podziwiać także piękne kobiety które tłumnie zjechały do Brazylii by dopingiem z trybun wspierać swoje drużyny. Wśród nich szczególnie wyróżniła się młoda Belgijka Axelle Despiegelaere, której zdjęcia zrobiły furorę w internecie.

Ładna buzia nastolatki spodobała się kibicom, do tego stopnia, że nawet sam koncern L'Oréal postanowił podpisać z nią kontrakt. Historia jak z bajki, jednak niestety bez happy endu. Wszystko za sprawą jednego nieopatrznie opublikowanego na fanpage przed meczem Belgia-USA zdjęcia przedstawiającego Axelle ze strzelbą w ręku, obok martwego oryxa.

Oczywiście obrońcy praw zwierząt z facebooka poczuli się tym bo tego stopnia oburzeni, że rozpętali na nią nagonkę w komentarzach, i poprzez publikowanie takich grafik:

r   e   k   l   a   m   a

Ktoś by mógł sobie pomyśleć, burza w szklance wody. Człowiek od tysięcy lat poluje na zwierzęta, zabija je, i zjada, czasami też upiększając przy tym swój dom o kolejne trofea. Jednak w dzisiejszych czasach, nie wiele osób pewnie zdecydowałoby się na głowę łosia w salonie, czy na dywanik z zebry, pozostają więc nam zdjęcia, które chętnie publikujemy na portalach społecznościach ku rozgoryczeniu facebookowych ekonazistów. O ile jednak przeciętnemu Kowalskiemu poza falą krytyki nic nie grozi (o ile nie polował na pandy), to już osoby publiczne powinny bardziej przemyślanie publikować swoje zdjęcia. Przekonała się o tym bardzo boleśnie właśnie młoda modelka, ponieważ L'Oréal które ciągle jest krytykowane za testowanie swoich kosmetyków na zwierzętach nie potrzebowało kolejnego skandalu i ogłosiło, że kontrakt z belgijką wygasł.

Po tym wszystkim panna Axelle zamknęła swój fanpage na facebooku od którego wszystko się zaczęło. To co w internecie zostało wypromowane, w internecie zostało zniszczone. Nie pomogło tłumaczenie:

Hej, nie chciałam nikogo urazić... to był żart. Dzięki za zrozumienie

Nie zrozumieli, czy nie chcieli zrozumieć? Kilka dni temu Jay Branscomb opublikował zdjęcie Stevena Spielberga obok „martwego” triceratopsa:

Wśród 10.000 komentarzy trafiły się między innymi takie jak:

Stevenie Spielberg, jestem tobą zawiedziony. Nie obejrzę już żadnego z twoich filmów, ZABÓJCO ZWIERZĄT
To on powinien zostać zastrzelony. Piękne stworzenie żyło sobie miliony lat temu, do czasu aż pojawił się ten potwór

Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. Wszyscy ci pseudo obrońcy praw zwierząt z facebooka nie znają się na żartach... w ogóle na niczym się nie znają, co nie przeszkadza im prowadzić tą swoją krucjatę, w internecie oczywiście, bo łatwiej jest spamować zdjęciami porzuconych, czy zmaltretowanych zwierząt znajomym na fejsie, niż pójść do schroniska i zaopiekować się nimi jako wolontariusz. 

internet

Komentarze