Recenzja Xiaomi Mi Note 10: pierwszy telefon z 108-megapikselowym aparatem

Jeszcze dwa lata temu topowe smartfony miały 12-megapikselowe aparaty. Dziś bez problemu znajdziemy telefon za niecałe 700 zł z aparatem 48MP, a kilka miesięcy temu Vivo zaprezentowało telefon z apartem 64MP. Konkurencji trochę odskoczyło jednak Xiaomi które w zeszłym miesięcy wypuściło na rynek Mi Note 10 z aż 108-megapikselową matrycą która jest w stanie robić zdjęcia o rozdzielczości 12 032 x 9 204 pikseli.

Recenzja dostępna także na YouTube:

Wygląd i wykonanie

Xiaomi produkuje naprawdę dobry sprzęt, który wśród smartfonów ze średniej półki uchodzi za wyznacznik jakości, a wiele smartfonów Xiaomi zyskało przydomek „zabójcy flagowców”. Mi Note 10 z kolei jest pierwszym krokiem Xiaomi w kierunku segmentu premium, co od razu zresztą widać. Model ten z obu stron wykonany jest z tafli szkła, w tym przypadku Corning Gorilla Glass 5, o zaokrąglonych krawędziach które schodzą się ku metalowej, lekko matowej bocznej ramce. W całej obudowie nie ma ani jednej ostrej krawędzi, przez co obudowa ma bardzo opływowe kształty.

Przód telefonu to głównie 6,47-calowy ekran AMOLED o zaokrąglonych bokach, na którym mamy jeszcze małe wycięcie w kształcie kropli wody w którym ukryto aparat do selfie. Tył obudowy zdominował moduł aparatu składający się z aż 5 obiektywów. Niestety podobnie jak Redmi Note 8, i Mi 9, tak i w tym przypadku wyraźnie wystają one ponad obudowę, przez co telefon po pierwsze pływa po płaskich powierzchniach, po drugie niewygodnie wkłada się do kieszeni, ponieważ aparat ciągle o coś zahacza. Sytuację znacznie poprawia etui, które nieźle maskuje aparat, i zapobiega ślizganiu się telefonu po stole. Sam telefon wbrew temu co można by sądzić wcale nie jest strasznie śliski, więc nie musimy korzystać z etui z obawy że nam się wysunie z dłoni a duża w tym zasługa wąskiej, ale matowej aluminiowej ramce bocznej.

Wymiary Mi Note 10 to 157,8 x 74,2 x 9,67 mm i waży 208 g, jest więc o 2 mm grubszy i aż o 35 g cięższy niż Mi 9, a od OnePlusa 7T jest grubszy o 1,5mm, i cięższy o 18 g- całkiem sporo. Przyciski głośności i blokady klasycznie znajdują się na prawej krawędzi obudowy. Na dole mamy złącze USB typu C, gniazdo słuchawkowe 3,5mm, oraz pojedynczy głośnik multimedialny. Na górze obudowy umieszczono port podczerwieni. Na pierwszy rzut oka może brakować czytnika linii papilarnych, ten jak przystało w smartfonie z czołówki, zintegrowany został z wyświetlaczem.

Wyświetlacz

Jak wcześniej wspomniałem Mi Note 10 ma zakrzywiony ekran AMOLED o przekątnej 6,47 cala z zaokrąglonymi rogami i wcięcie w kształcie kropli wody. Wyświetlacz ma rozdzielczość FHD+ (2340 x 1080 pikseli), gęstość pikseli na cal wynosi 398, a maksymalna jasność wynosząca 600 nitów wystarcza do wygodnego użytkowania telefonu na zewnątrz. Ekran wspiera Always on Display, obsługuje HDR 10, a tryb nocny dzięki niskiej emisji niebieskiego światła uzyskał certyfikat TUV, więc nasze oczy nie męczą się podczas dłuższego wpatrywania się w ekran jak w przypadku zwykłych wyświetlaczy. W ustawieniach możemy też dowolnie zmieniać parametry kontrastu, i temperatury kolorów.

Jak można się spodziewać przy tak zaawansowanym technologicznie wyświetlaczu, jakość obrazu jest fantastyczna. Obraz jest bardzo wyraźny, szczegółowy ze świetnym kontrastem, i żywymi kolorami.

Specyfikacja

Jeśli chodzi o specyfikację, to Mi Note 10 nie posiada topowego SoC jak np. Snapdragon 855, który przecież świetnie sprawdził się w dużo tańszym Mi 9. Zamiast niego mamy Snapdragon 730G, czyli średniej klasy chipset, będący lekko podrasowaną wersją Snapdragon 730 znanego choćby Mi 9T. 730G składa się z dwóch rdzeni Kryo 470 Gold (Cortex-A76), taktowanych zegarem 2,2 GHz, i sześciu rdzeni Kryo 470 Silver (Cortex-A55), o częstotliwości 1,8 GHz. Za generowanie grafiki odpowiada układ Adreno 618. Dodatkowo mamy tu także w zależności od wybranej wersji 6GB pamięci RAM i 128GB pamięci wewnętrznej, lub 8GB pamięci RAM i 256GB pamięci wewnętrznej.

W testach syntetycznych Mi Note 10 spisuje się mocno przeciętnie. Wynik w Antutu wynosi to 266000 pkt, co jest wynikiem niewiele lepszym od Mi 9T, i plasuje go na 43 miejscu w rankingu tego benchmarku. Wynik w Geekbench to zaledwie 2519 pkt za jeden rdzeń, i 6869 pkt za wszystkie. W 3DMark w teście Sling Shot Extreme Mi Note 10 uzyskał bardzo słaby wynik 2401 pkt.

Ok, benchmarki to jedno, ale jak 730G spisuje się w codziennym użytkowaniu? Telefon działa szybko i płynnie, wprawdzie nie tak płynnie jak Mi 9, czy Lenovo Z6 Pro, ale różnica jest ciężka do zauważenia i wynosi ułamki sekund. Wszystkie aplikacje uruchamiają się i działają szybko, poza tą od aparatu. Kiedy wykonujemy zdjęcia w maksymalnym rozmiarze 108MP, zdjęcia przez kilka sekund są przetwarzane, nie jest to zbyt denerwujące o ile robimy pojedyncze zdjęcia. Jeśli jednak robimy kilka zdjęć pod rząd, trochę to irytuje. Wartym odnotowania jest fakt, że nawet podczas pracy w maksymalnym obciążeniu obudowa telefonu pozostaje chłodna.

Aparat

Xiaomi Mi Note 10 posiada108-megapikselowy aparat główny ISOCELL Bright HMX będący owocem współpracy między Samsungiem i Xiaomi. Poza nim na tylnym panelu mamy jeszcze cztery inne aparaty, są nimi:

  • aparat portretowy 12 MP. Zdjęcia nim zrobione wyglądają ładnie, a obraz jest wyraźny.
  • teleobiektyw 5MP z 5-krotnym zoomem optycznym, 10-krotnym zoomem hybrydowym i 50-krotnym zoomem cyfrowym. Zdjęcia zrobione z zoomem optycznym wypadają dobrze, choć z widocznym ziarnem.
  • ultraszeroki obiektyw z matrycą 20MP. Jest to aparat szerokokątny z jak do tej pory największą matrycą. Zdjęcia plenerów wychodziły naturalnie, z dobrą szczegółowością i nasyconymi kolorami.
  • kamera makro 2 MP, która służy do robienia zbliżeń.

Z przodu mamy jeszcze aparat do selfie z matrycą 32 MP.

Niestety żeby wrzucić jakiekolwiek zdjęcia na bloga, musiałem mocno je skompresować, w skrajnych przypadkach nawet o 70%. Z jednej strony stawia to pod znakiem zapytania celowość wrzucania takich zdjęć, z drugiej strony nie mogą się one nie pojawić w tej recenzji. Tutaj znajdują się pełne wersje zdjęć 27, i 108MP

Aparat główny Mi Note 10 domyślnie robi zdjęcia w 27MP łącząc 4 sąsiednie piksele w jeden, ale mamy oczywiście też możliwość robienia prawdziwych zdjęć 108MP, chociaż tego nie polecam. Takie zdjęcia zajmują dużo miejsca, ich zrobienie zajmuje więcej czasu, a wcale nie mają lepszej jakości. Wręcz przeciwnie, przeskalowane, wyostrzone zdjęcia 27MP mają tak dobrą szczegółowość, że z powodzeniem Mi Note 10 może zastąpić aparat fotograficzny.

Zdjęcia nawet w słabym świetle są szczegółowe, z ładnymi kolorami, ale o nieco ograniczonym zakresie. Do zdjęć nocnych, lub w słabym świetle mamy specjalny tryb nocny, ale moim zdaniem wcale nie otrzymujemy przy jego pomocy lepszych zdjęć. Są one jaśniejsze, ale kosztem szczegółowości, i ostrości, a dodatkowo ich przetworzenie trwa za długo, bo około 10 sekund. Jest to więc tryb raczej dla cierpliwych.

Mi Note 10 może nagrywać filmy w rozdzielczości 4K z prędkością 30 klatek na sekundę, lub w FHD z szybkością 30 lub 60 klatek na sekundę. Film w slow motion z maksymalną szybkością 960 klatek na sekundę może trwać zaledwie 10 sekund.

Filmy 4K z aparatu głównego mają świetny kontrast, i nasycone kolory. Wideo 1080p kręcone z szybkością 30 klatek na sekundę odznacza się dobrą szczegółowością, i kontrastem. Aparat główny posiada stabilizację optyczną która dobrze sprawdza się podczas dynamicznego filmowania. W pozostałych kamerach mamy jedynie EIS, który szczególnie dobrze sprawdza się wygładzając drgania aparatu w trybie makro.

System

Mi Note 10 działa pod kontrolą systemu Android 9.0 z nakładką MIUI 11. Niestety podobnie jak w przypadku innych smartfonów Xiaomi, i tutaj znajdziemy zestaw preinstalowanych przez producenta aplikacji, takich jak Netflix, czy gra Pop Shooter Blast.

MIUI posiada stylowy interfejs, z mnóstwem możliwości na dostosowanie i personalizację telefonu według własnych potrzeb, a także kilkoma dodatkami nieobecnymi w czystej wersji Androida nie wszystkie jednak są fajne. Poza nową wersją Always-on display, mamy tu z jednej strony bardzo przyjemny rozbudowany ciemny motyw, ale z drugiej każda nowo instalowana aplikacja jest skanowana w poszukiwaniu złośliwego oprogramowania co jest trochę drażniące. No i oczywiście, wciąż jest to tylko Android w wersji 9.0, a nie 10.

Bateria

Xiaomi Mi Note 10 posiada baterię o pojemności 5260 mAh, co wyjaśnia większą grubość, i wagę telefonu. Jest to naprawdę sporo nawet jak na smartfon segmentu premium. OnePlus 7T ma baterię 3800 mAh, iPhone 11- 3110 mAh. Mi Note 10 obsługuje szybkie ładowanie 30W, co jest jedną z najszybszych prędkości ładowania. Miło ze strony Xiaomi, że w zestawie otrzymujemy też odpowiednią ładowarkę, dzięki której pełne naładowanie akumulatora zajmuje nieco ponad godzinę, ale nie ma możliwości ładowania bezprzewodowego. Bateria telefonu pozwoliła na wyświetlanie filmu na YouTube w trybie pełnoekranowym, z jasnością i głośnością ustawioną na 50% przez ponad 20 godzin co jest naprawdę dobrym wynikiem.

Co jeszcze?

Jak już wspomniałem telefon posiada zintegrowany z ekranem czytnik linii papilarnych, który wspomaga system rozpoznawania twarzy. Czytnik działa szybko, i dokładnie rozpoznaje nasz odcisk. Poza tym w Mi Note 10 znajdziemy akcelerometr, czujnik światła, kompas, żyroskop, czujnik zbliżeniowy. Co się tyczy komunikacji, to telefon posiada slot na dwie karty Nano-SIM , moduł nawigacji obsługuje zarówno GPS, jak i GLONASS, i BEIDOU. Mamy tu także Bluetooth v5.00, nadajnik podczerwieni i moduł NFC do płatności mobilnych.

Głośnik multimedialny w Mi Note 10 jest tylko jeden, ale jest wystarczająco głośny, fajnie że mamy tu także złącze Jack 3,5mm dzięki czemu nie musimy korzystać z przejściówek aby podłączyć ulubione słuchawki

Podsumowanie

Xiaomi przy pomocy Mi Note 10 zaatakowało segment premium, ale cena na poziomie 2000 zł wciąż jest dość przystępna. Zwłaszcza, że design, i jakość wykonania stoi na naprawdę wysokim poziomie. Trochę szkoda, że nie ma tu diody powiadomień, ale niesamowite wrażenie robią szklane panele płynnie wtapiające się z obu stron w metalową ramkę. Większą wagę, i grubość telefonu można wybaczyć, ze względu na imponującą w tym segmencie pojemność baterii- choć pozbawioną możliwości ładowania indukcyjnego. Prawdziwym jednak atutem tego modelu jest aparat o rozdzielczości 108MP, który jest jednym z najlepszych aparatów w smartfonie. Jedynym rozczarowaniem jest tutaj mocno przeciętny procesor Snapdragon 730G, który stoi o klasę niżej niż Snapdragon 855, i Android 9.0- chociaż aktualizacja do Androida 10 jest tylko kwestią czasu.

Czy warto kupić Mi Note 10? Nie jest to na pewno najlepszy smartfon na rynku, ale jeśli jesteś fanem mobilnej fotografii, to prawdopodobnie nie znajdziesz nic lepszego niż to co oferuje Mi Note 10 – czyli bardzo wszechstronny zestaw dobrej jakości kamer. W przeciwnym razie można znaleźć znacznie tańszą alternatywę, która zapewni wyższą wydajność nie ustępując pod względem wyglądu.