Recenzja kamery bezprzewodowej VACOS CAM

W zeszłym roku przeprowadzałem test kamery bezprzewodowej Reolink Argus 2. Od tego czasu na rynku pojawiło się wiele urządzeń tego typu. Dziś przyjrzymy się bliżej kosztującej 139$ kamerze bezprzewodowej marki Vacos.

Recenzja dostępna także na YouTube:

Vacos Cam to kompaktowe urządzenie o wymiarach: 88* 76* 76mm, a jej zwężający się ku przodowi korpus o zaokrąglonych krawędziach wykonany został z tworzywa sztucznego o gładkim białym wykończeniu. Po bokach urządzenia znajduje się logo producenta. Port micro USB, oraz głośnik do komunikacji znajdują się na dole. Z tyłu natomiast umieszczono przycisk resetowania. Podobnie jak w przypadku Reolink Argus 2, i tutaj u podstawy kamery znajduje się wgłębienie z bardzo silnym magnesem na dołączony do zestawu uchwyt magnetyczny.

Z przodu znajduje się obiektyw Sony IMX307 o 130 stopniowym polu widzenia, dwie diody doświetlające LED, a także czujnik ruchu. Obudowa kamery jest szczelna, i dobrze spasowana co potwierdza przyznana jej norma IP65, dzięki temu kamera doskonale nadaje się do użytku zarówno wewnętrznego jak i zewnętrznego. Kamera jest pyłoszczelna, i bez problemu powinna znieść nawet ulewny deszcz.

Kamera jest w pełni bezprzewodowa, za jej zasilanie odpowiada wbudowany akumulator o pojemności 6700 mAh, który według deklaracji producenta pozwala na 180 dni pracy w trybie gotowości. W moim przypadku kamera pracowała na jednym ładowaniu około dziesięciu dni, ale na niskich ustawieniach czułości. Na wysokich ustawieniach gdzie nagrywanie czujnikiem ruchu wyzwalane było co kilka minut bateria wystarczała na trzy dni. Komunikacja, i sterowanie kamerą odbywa się za pomocą internetu. Wykorzystywane do tego jest wbudowane radio Wi-Fi 2,4 GHz. Filmy przechowywane są w pamięci wewnętrznej o pojemności 16 GB (jest to jednak pamięć starszego typu eMMC), lub jeśli zdecydujemy się wykupić abonament możemy je przechowywać w chmurze.

Instalacja kamery jest łatwa, a na każdym etapie towarzyszą nam komunikaty głosowe w języku angielskim. Po uruchomieniu kamery, pobieramy aplikację mobilną, tworzymy konto. Następnie z listy dostępnych urządzeń wybieramy kamerę którą chcemy dodać. Łączymy się z naszą siecią domową, i skanujemy kod QR który wyświetla nam się na telefonie (ten krok zajął mi najdłużej). Kamera zostaje podłączona do sieci i jest gotowa do pracy. Możemy ją przymocować do ściany przy pomocy jednego z dołączonych do zestawu uchwytów, lub po prostu położyć na półce, czy szafie. W zestawie znajdziemy także 3,3-metrowy kabel do ładowania, jest to sporo ale najczęściej i tak będziemy musieli zdjąć kamerę do ładowania.

Vacos Cam pozwala rejestrować wideo w rozdzielczości FHD, a czujnik Sony zapewnia szerokie pole widzenia. Jakość filmów nagranych za dnia jest dobra. Przez większość czasu obraz jest ostry i klarowny, bez problemu można na nagraniach dostrzec twarz, ale są też momenty kiedy jest rozmyty. Ciekawie wyglądają nagrania nocne. Diody LED nie mają na tyle mocy aby oświetlić całe pomieszczenie, ale wystarcza jej na oświetlenie pola widzenia kamery dzięki czemu zarejestrowany obraz jest kolorowy, a nie czarno-biały jak w większości kamer. Po wykryciu ruchu w ciemności włącza się reflektor i kamera rozpoczyna nagrywanie. Aparat przestawia obraz do trybu pełnego koloru po dwóch sekundach. Kolory w filmach nocnych są przyzwoite, ale obraz ma słabą szczegółowość, i jest bardzo matowy. Zasięg kamery w nocy wynosi około 10 metrów. Nie jest to więc urządzenie przemysłowe to monitorowania dużych powierzchni, ale bez problemu wystarczy do obserwowania tyłu domu, czy mieszkania.

Aplikacja mobilna Vacos jest bardzo prosta, i w stosunku do aplikacji Reolink posiada mniej funkcji. Mamy za jej pomocą dostęp do podglądu na żywo, a także możemy przeglądać zapisane nagrania. Możemy otrzymywać wiadomość push kiedy ktoś wyzwoli czujnik ruchu, włączyć lub wyłączyć dźwięk, aktywować komunikację dwukierunkową lub zrobić zdjęcie.

Brakuje mi w niej możliwości wybrania jak zachowa się kamera kiedy ktoś uruchomi alarm, czy ma przesłać wiadomość push, uruchomić syrenę, czy reflektor. Teraz gdy ktoś wyzwoli czujnik, uruchamiają się diody LED wraz z syreną. Może jest to fajna funkcja, która odstraszy potencjalnych intruzów, ale brak możliwości wyłączenia syreny lub reflektora po pewnym czasie staje się strasznie irytujące. Ponadto aplikacja posiada bardzo prosty harmonogram nagrywania, nie ustawimy w nim że kamera ma nagrywać w wybrane dni tygodnia, od danej godziny, z czujnikiem ruchu, albo bez. Poza tym wideo wyzwalane czujnikiem ruchu dostępne są tylko przez aplikacje, nie można ich pobrać przez kabel. Do tego albo aplikacja, albo kamera ciągle ma problem z zasięgiem sieci, nawet jeśli położę kamerę kilkanaście centymetrów od routera nie jestem w stanie przejrzeć filmów wyzwolonych czujnikiem ruchu, ponieważ ciągle pojawia mi się informacja o zbyt słabym zasięgu. Jest to niesamowicie uciążliwy błąd który w praktyce uniemożliwia korzystanie z kamery. Lokalnie w telefonie znajdziemy tylko ręcznie wyzwalane nagrania. Jak widać, aplikacja wymaga jeszcze sporo pracy, i wątpię, że wszystkie mankamenty uda się rozwiązać przy pomocy jednej aktualizacji.

Podsumowanie

Vacos Cam to bezprzewodowa kamera zarówno do użytku wewnętrznego jak i zewnętrznego. Jej koszt w oficjalnym sklepie producenta to 139$, natomiast w sklepie Amazon kupić ja można za 129€, nie jest to wcale mało bo ponad 500 zł. W zestawie razem z kamera otrzymujemy nie tylko dwa uchwyty, ale dosłownie wszystko co niezbędne do montażu, łącznie z kołkami do mocowanie jej na ścianie. Obudowa kamery jest estetyczna, i odporna na warunki atmosferyczne co potwierdza spełnienie normy IP65. Kamera oferuje solidną jakość wideo w dzień. Dużym plusem kamery jest możliwość nagrywania w nocy obrazu nie tylko czarno-białego jak w przypadku większości kamer, ale kolorowego. Pełnokolorowe wideo nocne wystarcza w zastosowaniach domowych, ale obraz jest widocznie ziarnisty. Moim daniem lepszy jednak ziarnisty i kolorowy niż ziarnisty i monochromatyczny. Zarówno instalacja, jak i obsługa kamery jest prosta, ale niezbędna do tego aplikacja mobilna jest niedopracowana, i brakuje jej wielu wydawałoby się podstawowych funkcji, jak personalizacji alarmów, zaawansowanego harmonogramu. Najgorsze jest jednak to, że nie wszystkie klipy zapisane w pamięci kamery można przejrzeć i pobrać. Biorąc to wszystko pod uwagę, uważam, że Vacos Cam jest idealnym przykładem ciekawego urządzenia które jest mocno ograniczone swoim własnym programowaniem. Kamera warta jest uwagi, jeśli producentowi uda się poprawić działanie aplikacji, w przeciwnym razie szkoda nerwów. Jeśli mimo to chcecie wypróbować tę kamerę w obecnym kształcie, to mam dla was dobrą wiadomość.

Firma Vacos przygotowała kod promocyjny, dzięki któremu możemy uzyskać dodatkowy rabat w wysokości 20%.

Kod: ANI8YKR6 na rabat w wysokości 20% na zakup kamery jest do wykorzystania w sklepie producenta: Lub w sklepie Amazon.