Szybka recenzja Eken H6S- sportowej kamery z elektroniczną stabilizacja obrazu

nNa początku września recenzowałem jedną z najtańszych kamer sportowych, mianowicie Eken H9R za 180 zł. Chociaż sama kamera nie była najgorsza to jednak brak stabilizacji obrazu, oraz interpolowana rozdzielczość skłoniły mnie to poszukania czegoś lepszego. Postanowiłem więc sprawdzić coś droższego, wybór ponownie padł na markę EKEN, ale tym razem na model H6S który kosztuje około 270 zł. Kamera EKEN H6S posiada matryce marki PANASONIC, system elektronicznej stabilizacji obrazu EIS i rzeczywistą nie "podrasowaną"elektronicznie jakością nagrywania w rozdzielczości 4K.

Recenzja dostępna także na YouTube:

Jeśli chodzi o zawartość zestawu to podobnie jak w przypadku H9R do wyboru mamy przygotowane przez producenta zestawy składające się z różnych dodatków. Ja kamerkę zabieram na rower, więc wystarczy mi najbardziej podstawowy zestaw w skład którego wchodzą obejmy z gumą antypoślizgową, szyny montażowe z taśmą samoprzylepną, przeguby, śrub mocujące, obudowa wodoszczelna z zapasowym szkłem, linka mocująca, pilot sterujący z opaską na rękę. Fajnym dodatkiem w stosunku do zestawu H9R jest statyw.

Wygląd i wykonanie

Obudowa H6S to połączenie plastiku, i metalu. Metalowa jest ramka wokół kamery, plastikowy natomiast jest front urządzenia. Jeśli chodzi o przyciski, to u góry mamy spust migawki, z lewej strony przycisk WI-FI, a z przodu przycisk on/off który służy także do przełączania się pomiędzy trybami nagrywania, i nawigacji po menu. U dołu H6S mamy baterię, a z prawej strony port mini HDMI, microUSB, oraz slot na karte microSD. H6S posiada dwa ekrany. Główny do podglądu ma rozmiar 2 cali, i wyświetla obraz w rozdzielczości 320x240px. Obraz na nim wyświetlony jest jasny i wyraźny, dzięki czemu wygląda zdecydowanie lepiej niż ekran H9R. Z przodu mamy jeszcze mały ekran informujący o aktualnym statusie kamery. Całość waży 95g, H6S jest więc niemal o 50% cięższa od H9R, i sprawia wrażenie solidnej. Za tę cenę nie spodziewałem się cudów, ale jest nieźle. Kamera została dobrze spasowana, ale w jednym miejscu miałem źle odlany z plastiku fragment obudowy, więc wykonanie mogłoby być lepsze.

Kamera podobnie jak H9R nie jest wodoodporna, natomiast w zestawie mamy wodoodporną obudowę, do której wykonania nie można się przyczepić. Wykonana z grubego plastiku, z ciasnym zapięciem i gumową uszczelką dobrze zabezpiecza przed wodą, i błotem.

Nagrywanie

Głównym powodem dla którego kupiłem H6S była słaba jakość nagrań w H9R. W przeciwieństwie jednak do H9R, H6S posiada elektroniczną stabilizacje obrazu, oraz nagrywa w pełnoprawnych 4K, nie jest to jak w przypadku H9R rozdzielczość interpolowana.

Eken H6S pozwala na nagrywanie filmów w 1080p z szybkością 30 i 60fps z EIS, w 2,7K z szybkością 30fp EIS, a także 4K z szybkością 30fps, i 4K z szybkością 25fps z EIS. Filmy nagrywane w rozdzielczości 4K są niezłe kiedy jest jasno, i co najwyżej przeciętne w słabszy świetle. Wprawdzie kolory są ok, ale cała reszta kuleje. Nagrania nie są ani wyraźne, ani ostre, kamera wciąż oblewa test „tablicy rejestracyjnej”, czyli ciężko jest odczytać nr z tablic rejestracyjnych na przejeżdżających samochodach. EIS działa i od razu widać różnicę w porównaniu do nagrań H9R. Obraz nie jest tak rzucany, tylko co z tego kiedy jakość nagrań jest słaba? Sytuacji nie są w stanie wybronić nawet niezłe zdjęcia, oczywiście nie są one zbyt szczegółowe, ale kolory są dobrze odwzorowane. Aha, podobnie jak w przypadku H9R możliwość nagrywania w wysokiej rozdzielczości zależy od parametrów karty microSD. 4K możemy wybrać tylko kiedy korzystamy z szybkiej karty klasy C10 lub U3.

Bateria

H6S posiada dokładnie taką samą baterię jak H9R o pojemności 1050mAh, która pozwala na nagrywanie wideo w jakości 1080p przez około godzinę, lub przez 40 minut w 4K. Nie za wiele, ale spokojnie wystarczy na krótszą trasę rowerem, w czasie dłuższych sesji możemy ratować się powerbankiem podłączanym do złącza microUSB.

Co jeszcze?

H6S ma wbudowany moduł WiFi, dzięki któremu możny sterować kamerą za pomocą aplikacji mobilnej EziCam. Zasięg sieci WI-FI jak na urządzenie tej klasy muszę powiedzieć, że jest całkiem niezły, i wynosi ponad 3 metry, ale podobnie jak w przypadku H9R działanie aplikacji jest niestabilne. Zdarzają się zawieszenia, i mimowolne resety, co jest mocno irytujące. Zdecydowanie lepiej spisuje się pilot dołączony do zestawu. Zasięg pilota jest wprawdzie nieco mniejszy - wynosi około 2 metrów, ale działa idealnie.

Eken H6S posiada menu w polskiej wersji językowej, ale sama nawigacja po nim to koszmar. Ekran nie jest dotykowy, brakuje też klawiszy góra/dół takich jak w H9R, więc za nawigację po menu odpowiadają dwa tylko klawisze, jeden do zmiany, drugi do zatwierdzenia. Sterować nawigacją po systemie możemy tylko w jedna stronę, więc żeby wybrać odpowiednią opcję, trzeba przelecieć całe menu. Strasznie to męczące, i trwa tak długo, że żeby wyjść z menu szybciej jest zresetować kamerę. Eken naprawdę powinien dopracować oprogramowanie swoich kamer.

Podsumowanie

H6S jest prostą, ale dobrze zaprojektowaną, i wykonaną kamerą z mnóstwem akcesoriów w zestawie. Jej ekran jest dobrze widoczny, a wodoszczelna obudowa działa bez zarzutu. Nie jest to kamera do nagrywania w słabym świetle, ale w jaśniejszych warunkach w rozdzielczości 1080p wideo wygląda całkiem dobrze. Trochę rozczarowuje pojemność baterii, która jest dokładnie taka sam jak w najtańszym H9R. Słabo wygląda także oprogramowanie. Nawigacja po menu to prawdziwy koszmar, a aplikacja mobilna chociaż ma spore możliwości, to działa strasznie niestabilnie. Niezaprzeczalnym plusem kamery jest za to jej cena. Za około 270 zł, możemy kupić kamerę nagrywająca w przyzwoitej jakości, w prawdziwych, a nie interpolowanych 4K, i z elektroniczną stabilizacją obrazu. Wciąż jednak nie jest to kamera z której jestem w 100% zadowolony, i chyba czas poszukać czegoś u innych producentów.