Yoho ID115Plus — chińska opaska za 20 złotych

Opaskę Yoho ID115Plus znalazłem na aliexpress, nazwa może nie brzmi tak dobrze jak Fitbit, czy Eleband, ale nie nazwą sugerowałem się dokonując zakupu. Głównym argumentem który przekonała mnie do zakupu była cena. Kosztowała mnie ona około 20 zł, jest więc kilkukrotnie tańsza od markowych opasek znanych marek.

Opaska posiada wyświetlacz OLED o rozmiarze 0,96 cala, procesor Telink TI8266, Bluetooth 4.0, oraz 16KB pamięci ram, i 512KB pamięci wewnętrznej. Wymiary opaski to 250x 19,4x11,9, a jej waga to 25 gram. Wymienne paski dostępne są w wielu kolorach, a wykonane są z poliuretanu termoplastycznego. Opaska nie wygląda źle, nie mam zastrzeżeń co do jakości wykonania, paski są ładnie wykonane, i spasowane z korpusem, nie wiem czy po 100 ładowaniach dalej wszystko będzie tak idealnie do siebie przylegać, ponieważ ładowanie opaski odbywa się za pomocą złącza USB ukrytego pod jednym z pasków. Jeśli chodzi o sama baterię, to w porównaniu do markowych opasek wytrzymujących na jednym ładowaniu kilkanaście dni, ID115Plus wypada bardzo słabo, na jednym ładowaniu pracuje od 5 do 8 dni, pewnie wpływ na to ma także wspomniany ekran OLED. Ładowanie trwa około dwóch godzin.

Opaska posiada na dole przycisk funkcyjny po naciśnięciu którego przełączymy się do kolejnej funkcji, niestety nie mamy tu możliwości cofnięcia, więc jeśli wybranie kolejnej funkcji wymaga zrobienia kolejnej pętli. Przycisk ten ma też dodatkowe funkcje np, jeśli przytrzymamy przyciski przez 5 sekund na ekranie adresu opaski, będziemy mogli ja wyłączyć, z kolei przytrzymanie przycisku przez 5 sekund na ekranie zegarka zmieni wyświetlanie godziny z formatu 12 godzinnego na 24 godzinny.

Z ważniejszych jeszcze rzeczy opaska spełnia także normę IP67, mamy więc zapewnioną całkowitą ochronę przed zapyleniem, oraz wodą do 1 metra głębokości. Nie musimy więc zdejmować jej idąc pod prysznic, czy na basen.

Opaska posiada standardowy jak na urządzenie tego typu zestaw funkcji. Mamy tu: miernik tętna, ciśnienia, licznik kalorii, kroków, oraz przebytej odległości. Mamy tutaj także monitor snu, oraz możliwość ustawienia przypomnień, alarmów etc. W aplikacji Yoho Sports możemy włączyć wyświetlanie powiadomień o smsach czy z portali społecznościowych.

Licznik kroków, oraz przebytej odległości są w miarę dokładne, na 100 przebytych kroków, opaska zlicza od 100-120 w zależności od tego czy idziemy, maszerujemy, czy biegniemy, chociaż nawet podczas mycia zębów, czy w czasie jazdy samochodem może dodać nam kilkanaście kroków do licznika. Natomiast przebyty dystans obliczany jest na podstawie naszego wzrostu, np. jeśli ustawimy w aplikacji Yoho Sports nasz wzrost na 170 cm, to opaska policzy nasz krok jako 78 cm, przy 190 cm wzrostu, będzie to już nieco ponad 87 cm. Co do miernika ciśnienia, to kiedy opaska wskazywała ciśnienie 106/66, to ciśnieniomierz naramienny wskazywał 115/65 ;)

Jak wcześniej wspomniałem aby w pełni wykorzystać możliwości opaski, konieczne jest sparowanie jej z urządzeniem posiadającym aplikację Yoho Sports. Proces parowania opaski z smartfonem jest standardowy, i nie przysparza żadnych problemów, ale sama aplikacja nie należy do zbyt rozbudowanych. Możemy przejrzeć statystyki codziennej, tygodniowej lub miesięcznej aktywności fizycznej, spalone kalorie, przebyty dystans. Niestety w aplikacji nie można ustawić harmonogramu snu, ale możemy sprawdzić jego długość oraz fazy. Możemy też za pomocą aplikacji sterować miernikiem ciśnienia, oraz tętna. Na pewno w aplikacji brakowało mi różnego rodzaju odznak, celów, czegoś co motywowałoby do większej aktywności, możliwości porównania statystyk z innymi. Najbardziej jednak boli brak możliwości importu, oraz eksportu danych, tak żebym nie musiał zaczynać gromadzenia danych od zera.

Podsumowując. Opaska Yoho jest wytrzymała, wodoodporna, i pyłoszczelna. Nie ma problemu z synchronizacją z telefonem. Na plusy zaliczam też dobrej jakości materiał z którego została wykonana, opaska jest wygodna nawet w czasie snu. Czas pracy na baterii jest jednak bardzo krótki, a aplikacja, chociaż bardzo prosta i uboga w funkcje, dodatkowo drenuje baterię naszego telefonu, więc trzeba pamiętać o jej zamknięciu jeśli z niej nie korzystamy w danej chwili. Mimo wszystko moim zdaniem opaska warta jest swojej ceny, za 20 zł nikt nie powinien spodziewać się cudów, ale i nikt nie powinien się rozczarować jej zakupem.