macOS mniej bezpieczny: trzykrotny wzrost liczby złośliwego oprogramowania w rok

Strona główna Aktualności

O autorze

Wśród zalet systemu operacyjnego Apple często wymienia się wyższy poziom bezpieczeństwa niż na Windows. Chociaż patrząc na ostatnie wpadki, jak chociażby logowanie się na roota bez hasła, można zacząć mieć wątpliwości w kwestii tej słynnej jakości. Mimo tego, macOS wciąż ma jedną przewagę – złośliwego oprogramowania jest po prostu mniej. Jego liczba zaczęła jednak rosnąć.

Liczba złośliwego oprogramowania wzrosła o co najmniej 270% w ciągu roku, porównując 2017 do 2016 roku. Dane wynikają z ostatniej analizy przeprowadzonej przez Malwarebytes, uznanego producenta oprogramowania zabezpieczającego. Niestety, to nie jedyne złe wiadomości dla użytkowników macOS – cztery poważne luki zostały wykryte już w tym roku. Można to uznać, że początek kolejnego wzrostu liczby złośliwego oprogramowania tworzonego na platformę Apple.

Producent oprogramowania zabezpieczającego jako przykład podaje malware OSX.MaMi, które zostało wykryte przez użytkowników forum Malwarebytes. Szkodliwe oprogramowanie starało się zmodyfikować ustawienia DNS, a później skierować ruch internetowy dla specjalnie przygotowanych stron internetowych, których celem było wyciągnięcie prywatnych danych od użytkowników nieświadomych oszustwa.

Korzystając z macOS nie możemy już czuć się bezpieczniej. Ze względu na rosnącą liczbę ataków, użytkownicy Maków powinni zwiększyć czujność podczas korzystania z Internetu. Thomas Reed z Malwarebytes zauważa, że przeciętny użytkownik macOS nie posiada skutecznej ochrony, która zatrzymałaby atak. Co gorsza, przekonany o wyższym poziomie bezpieczeństwa niż na Windows, zapomina o zachowaniu ostrożności. W związku z tym, jak najbardziej użytkownik Maka może szybciej paść ofiarą szkodliwego oprogramowania.

Warto zaznaczyć, że Apple jest świadome rosnącej liczby zagrożeń, a także ostatnich wpadek i poważnych niedociągnięć w macOS i iOS. Firma z Cupertino obiecała, że w tym roku priorytetem zostanie potraktowana jakość oprogramowania, co odbędzie się kosztem wprowadzenia większych nowości, które zobaczymy dopiero w 2019 roku.

© dobreprogramy

Komentarze