macOS otrzymał oprogramowanie Corsair iCue. To na wypadek, gdyby ktoś chciał na tym grać

Strona główna Aktualności
Granie na Macu? Według Corsair – czemu nie, fot. Materiały prasowe
Granie na Macu? Według Corsair – czemu nie, fot. Materiały prasowe

O autorze

Mac dla zapalonego gracza. Brzmi jak oksymoron. prawda? Najwyraźniej nie dla firmy Corsair, która wydała właśnie na system macOS narzędzie iCue, kompleksowe oprogramowanie do zarządzania oferowanymi peryferiami dla graczy.

Osobom niebędącym zbytnio w temacie tłumaczę: Corsair iCue to przykład nowomody na wydawanie jednej dużej aplikacji sterującej do wszystkiego, zamiast kilku oddzielnych. Kiedyś, gdy kupowało się komplet peryferiów nawet od tego samego producenta, to i tak każde z nich miało oddzielne oprogramowanie. Jeden program do zarządzania myszką, drugi – klawiaturą, trzeci zaś – słuchawkami. I tak w koło Macieju.

W końcu ktoś wpadł na słuszny pomysł, aby to wszystko połączyć. Rozwiązanie dobre zarówno dla użytkownika, który nie musi utrzymywać n-liczby procesów w tle i jeszcze dbać o aktualizacje, jak i firm, które tym sposobem kuszą do obkupienia się ich osprzętem.

W obozie Corsair rolę takiego agregatora aplikacji towarzyszących pełni właśnie wspomniane iCue. Pozwala synchronizować podświetlenie poszczególnych peryferiów, konfigurować funkcje specyficzne, aktualizować oprogramowanie układowe i wiele więcej. Ale to, jak już zdążyłem zasugerować, nic przesadnie szczególnego.

Zaskakujące jest natomiast to, że producent zadał sobie trud, aby tego rodzaju software wprowadzić na maki. Wspomaga on bowiem wyspecjalizowany sprzęt dla graczy.

Miło widzieć, że producent dba nawet o taką niszę jak gracze korzystający ze i-sprzętu. Choć przyznam się bez bicia, że nie znam ani jednej osoby, która posiadając Maca, byłaby jednocześnie na tyle zapalonym graczem, aby kupować do niego na przykład klawiaturę z obsługą makr i podświetlane słuchawki. Życie jednak pisze scenariusze ;)

© dobreprogramy