Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Lenovo P780 — chiński sprzęt, tanio i solidnie

Po śmierci dotyku w moim starym smartfonie zacząłem szukać taniego i dobrego zastępcy. Czytałem recenzje i przeczesywałem fora internetowe w poszukiwaniu porządnej słuchawki. Jako, że mój budżet nie był zbyt wysoki (~750zł) ciężko było znaleźć telefon wyglądający porządnie, bez trzeszczącego plastiku. Obejrzałem kilka modeli i żaden nie przypadł mi do gustu, do czasu…

Telefony, których nie ma w Polsce

Niezrażony niepowodzeniem postanowiłem, że przewertuję ofertę azjatyckich producentów. To był strzał w dziesiątkę. Zopo, iOcean, Xiaomi, Lenovo i wiele innych producentów tworzących porządne modele. Szukałem sprzętu, który by się wyróżniał, nie był drogi, nie trzeba było go ładować każdego wieczoru, a także miał przyzwoitą jakość dźwięku i przynajmniej minimalną społeczność, która pomoże przy ewentualnych problemach.

Wybór padł na Lenovo P780

Pięc cali, dual-sim, gigabajt pamięci ram, cztero rdzeniowy układ MTK 6589 taktowany 1.2GHZ. I do tego niespotykana przy większości telefonów w tej półce cenowej pojemność baterii: 4000 mAh, a także “nieplastikowy” wygląd sprawiły, że zdecydowałem się właśnie na ten model.

r   e   k   l   a   m   a

Jest połowa sierpnia, zamawiam na aliexpress, płacę, paczuszka wylatuje z Singapuru, nie mija nawet tydzień i jest w Polsce. Oczywiście tu wszystko zaczyna się wydłużać, wędruje od sortowni do sortowni, przez dwa oddziały celne i po dwóch tygodniach przechodzi odprawę. Do zapłacenia jest jeszcze tylko VAT i mam go w ręce, mamy połowę września, całkowity koszt 700zł - super, jeszcze na słuchawki starczy.

Zawartość opakowania

W opakowaniu znajdujemy standardowe wyposażenie:


  • Telefon
  • Kabel micro usb
  • Kabel OTG (do podłączenia klawiatury/myszki)
  • Ładowarka z adapterem na europejskie gniazdka (nie działa)
  • Instrukcja po chińsku

Do tego zamówiłem sobie pokrowiec, a miły sprzedawca nakleił folię ochronną na ekran.

Pierwsze wrażenie

Bardzo solidna obudowa (nie wygina się jak iPhone :]), trochę zbyt śliska (telefon łatwo może wyślizgnąć się z dłoni). Włączamy system, wita nas android 4.2, a w pasku powiadomień aktualizacja do 4.4, nie skorzystałem z niej(ale miło, że telefon jest wspierany), wgrałem nieoficjalne oprogramowanie z dostępem do konta administratora (root).
Dwie autorskie aplikacje, które stoją na bardzo wysokim poziomie to Lenovo Power i Lenovo Camera and Gallery. Jeśli chodzi o aparat, to przy dobrych warunkach oświetleniowych jakością dorównuje kompaktom ze średniej półki cenowej, przy warunkach gorszych, zdjęcia potrafią być rozmazane, ale ogólnie tragedii nie ma.

Bateria

Jest to mój pierwszy telefon, który wytrzymuje przy umiarkowanym użytkowaniu(poczta, internet) ~2-3 dni. Zużycie energii uzależnione jest oczywiście od posiadanego systemu operacyjnego, a także aplikacji (bo takie jak facebook messenger potrafią kraść procenty bez opamiętania). Genialna aplikacja od lenovo pozwala bardzo dobrze zobrazować zużycie i przewidzieć czas działania.

Benchmarki

Osobiście nie jestem fanem testowania sprzętu w taki sposób, ale może niektórzy oczekują suchych wyników, więc:

Są to przyzwoite wyniki, odpowiadające modelom ze średniej półki. Ja wychodzę z założenia, że jeżeli nic się nie tnie to jest dobrze :)

Nie wszystko jest doskonałe

O dobrych stronach urządzenia można pisać i pisać, jednak nie ma produktów bez wad. Pierwszym problemem jest brak wsparcia dla Aero2, jednak pakiety danych są na tyle tanie, że nie jest to duży problem, co ciekawe występuje on tylko w wersji chińskiej. W modelu produkowanego w Indiach użyty jest inny moduł radia, który wspomnianą częstotliwość wspiera. Kolejnym małym uszczerbkiem jest dziwnie wygięta klapka z tyłu obudowy (pewnie błąd danej serii), nie przeszkadza mi to, gdyż telefon włożony mam w zamykany pokrowiec i w sumie tylnej części telefonu nie widzę zbyt często.
Lenovo w roku 2014 zaczęło produkować drugą generację tego sprzętu, co spowodowało, że większość nieoficjalnych systemów nie było wspieranych i przy wgrywaniu prowadziło do “miękkiego” uceglenia telefonu (soft-brick), udało mi się tego doznać, ale tylko ze względu na swoją głupotę, bo nie przeczytałem notatki pod tematem z oprogramowaniem. Do tego przedni aparat jest marnej jakości, ale to już raczej reguła.

Konkluzja

Za naprawdę niewielką sumę pieniędzy można zakupić sprzęt, który specyfikacją dorównuje modelom dwukrotnie droższym. Uważam, że trzeba szukać i nie tylko tego co mamy pod nosem, ale także grzebać na całym świecie, bo może akurat trafi się na perełkę. Używając telefonu przez około miesiąc jestem zadowolony i z chęcią poleciłbym go innym. W następnym wpisie może uda mi się zrecenzować myszkę i słuchawki za 8$.
 

sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze