Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1986 część druga

W poprzednim wpisie dotyczącym dwóch pierwszych numerów „Bajtka” z 1986 roku stwierdziłem, że redakcja miała pewne problemy z weną twórczą. A może było to zamieszanie związane z nowym wydaniem gazety? Tak czy inaczej, problem ten zauważyłem nie tylko ja, ale wówczas i czytelnicy. Drugim symptomem był fakt, że kolejne dwa numery w rzeczywistości nawet sama redakcja połączyła. Tak więc wyszedł numer 3-4 obejmujący marzec i kwiecień oraz 5-6… Tak, zgadliście — maj i czerwiec. Zostańmy jednak przy numerze 3-4.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1986 część pierwsza

Rok 1986 był… bardzo pamiętny nie tylko dlatego, że „Bajtek” zrobił się wreszcie kolorowy. Nowy polski Fiat 125p kosztował 1 400 000 zł, ale i tak mało kto mógł go kupić, bo trzeba było mieć na niego specjalny bon. Stąd absurd PRL, że używany Fiat 125p bywał droższy niż ten nowy. W Czarnobylu ktoś wciska niewłaściwy guziczek i pół świata wpada w panikę nie mniejszą niż dziś z powodu korona wirusa.

Na ekranach telewizorów pojawia się sympatyczny ALF, ale tylko na ekranach zachodnich telewizorów. Alf do Polski dociera dopiero w 1990 roku.

Test najnowszej myszy Corsair Dark Core RGB Pro

Dziś o godzinie 15:00 miała miejsce polska premiera myszki stworzonej przez firmę Corsair z myślą o graczach. Dla mnie, jako użytkownika komputerów Apple owa premiera ma o tyle ciekawy wymiar, że Corsair udostępniło także oprogramowanie na macOS pozwalające na konfigurowanie myszki dokładnie tak samo, jak ma to miejsce na Windows. Tak więc… oficjalnie Corsair uznał, że komputery Apple nadają się do grania. Być może decyzja ta była podyktowana także tym, iż Apple dość często wspomina o własnej linii gamingowych komputerów. Dość plotek.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1985 część czwarta

To był ostatni, czwarty numer „Bajtka” w 1985 roku. Z tradycyjnego wstępniaka dowiadujemy się, że redakcja „Bajtka” bardzo chciała, aby pod choinką znalazł się też kolejny numer miesięcznika, ale się nie udało.

Wiele miejsca poświęcono temu, jak czasopismo powstało. „Bajtek” w czwartym numerze miał już swoją pozycję na rynku i bez wątpienia należy uznać to za sukces czasopisma, które ukazywało się, jak sama redakcja wspominała – „poza planem”.

Retro Virtual Machine — emulator klimatu ZX Spectrum

Ostatnio opisałem problemy, jakie może napotkać osoba, pragnąca cofnąć się w czasie z komputerem ZX Spectrum. Wiele osób w swoim komentarzach słusznie podkreślało, że znacznie prościej jest zainstalować sobie emulator.Emulatorów ZX Spectrum jest cała masa i z pewnością każdy może wybrać coś fajnego dla siebie. Choć większość z nich dość dobrze radzi sobie z uruchamianiem programów przeznaczonych na poczciwego „Gumiaczka”, jednak brakuje w nich tego, co daje obcowanie z prawdziwym sprzętem.

Komputery na Węgrzech — część 2 Komputer dla wszystkich

W poprzedniej części zakończyłem na tym, że na początku lat osiemdziesiątych wobec rosnącej popularności komputerów domowych z nielegalnego importu zmieniło się też podejście władz, które można scharakteryzować jednym i niezwykle popularnym wówczas hasłem:

Számítógép mindenki számára (Komputer dla wszystkich)

W 1975 roku powstaje Instytut Opracowania Komputerów (SZAMKI), który ma za zadanie opracowanie rodzimych konstrukcji komputerów, które byłby bardziej dostępne dla wszystkich.

ZX Spectrum współcześnie

Podczas wpisów poświęconych numerom „Bajtka” z 1985 roku dość często pojawia się komputer, od którego wielu z nas zaczynało swoją przygodę — ZX Spectrum. Jego historii nie będę opisywał i odsyłam do moich wpisów dotyczących historii firmy Sinclair. Powiązanie z serią znajdziecie na końcu. Jednak czasem się pojawiają pytania, jak pobawić się Spectrum współcześnie.

Rzeczą najbardziej oczywistą, jest propozycja zakupu używanego komputera ZX Spectrum, którego ceny relatywnie nie zmuszają do sprzedania nerki.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1985 część trzecia

Trzeci numer „Bajtka” w 1985 roku pojawił się w listopadzie i jak widać… Zostało im jeszcze trochę niebieskiej farby na tytuł. Można by powiedzieć dość przewrotnie, że numer ten mógłby być legendarny. Znalazła się o nim informacja w grze na ZX Spectrum z 2017 roku (tak, na Spectrum ciągle powstają gry!!) - "Tajemnica Carmen Strasse 35". 

No dobra, przejdźmy do meritum wpisu, a więc przeglądamy trzeci numer "Bajtka" znaleziony na kanapie profesora von Brauna.

Komputery na Węgrzech — część 1 węgierski Graal

W sobotę wraz z „Bajtkiem” wspomniałem o tym, że informatyka na Węgrzech rozwijała się nieco bardziej dynamicznie niż w Polsce. We wpisie pojawił się węgierski komputer PRIMO, którego historia i konstrukcja zasłużyła na osobne wspomnienie, a więc zapraszam na Węgry.

Na wstępie muszę pewną rzecz wyjaśnić. Badanie węgierskiej drogi do PRIMO było tak pasjonujące, że ów wpis strasznie urósł, więc musiałem go podzielić na dwie części.

Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1985 część druga

Drugi numer „Bajtka” pojawił się w październiku 1985 roku. Cena się nie zmieniła, podobnie jak jakość papieru i szata graficzna…. O przepraszam. Ktoś w drukarni znalazł resztki niebieskiej farby drukarskiej, więc tytuł mógł być kolorowy. A co czytelnika czekało w nowym numerze?

Na wstępie (tak słowo wstępne było tradycyjną rubryką „Bajtka”) redakcja pochwaliła się tym, że gazeta spotkała się z ciepłym przyjęciem czytelników, jak i innych dziennikarzy. Do redakcji trafiły pierwsze listy w ilości 1500 szt.