Afera Bendgate, Apple wyjaśnia....

Kilka dni po premierze iPhone'a 6 oraz jego większej wersji iPhone 6 Plus, użytkownicy nowych telefonów Apple zaczęli skarżyć się duża podatnością telefonu na zgięcia. Do takich sytuacji może dojść, gdy użytkownik noszący telefon w tylnej kieszeni spodni usiądzie.

Internet zapełnił się cała masą filmów i zdjęć dokumentujących tą słabość nowych telefonów Apple. Także i konkurencja nie zasypywała gruszek w popiele i na potknięciu sadowników z Cupertino postanowiła trochę ugrać na popularności.

Przy okazji pewne potknięcie zaliczyła firm LG pragnąca wbić szpilkę złośliwości w iPhone'a 6. Opublikowała ona zdjęcie swojego zakrzywionego modelu LG Flex z komentarzem:

Zdjęcie jak i powyższy podpis firma LG opublikowała na Tweeterze tyle tylko że... do tego celu wykorzystano program, Tweetboot dostępny tylko na iOS.

Do wysyłania tweetów nie musimy wykorzystywać telefonów konkurencji.

Aż prosi się o komentarz Apple.

Tymczasem w dniu wczorajszym Apple postanowiło zaprosić dziennikarzy na wycieczkę po pomieszczeniach w których testuje się nowe produkty. Warto podkreślić, że Apple po raz drugi wpuściło osoby z poza firmy do tego typu obiektów. Pierwszy raz taka sytuacja miała miejsce po pamiętnej "aferze antenowej" związanej z gubieniem zasięgu przez iPhone'a 4. Dziennikarzy po testowych pomieszczeniach Apple oprowadził wiceprezes działu inżynierii sprzętowej - Dan Riccio. Podkreślił on, że Apple stara się wszechstronnie testować nowe produkty symulując bardziej i mniej realne sytuacje jakie mogą spotkać każdy, nowy produkt z nadgryzionym jabłuszkiem.

Jak wynika z wypowiedzi Dana Riccio, model 6 i 6 Plus iPhone'a zostały gruntownie przebadane zanim trafiły do nabywców i obydwa telefony przeszły około 15 tys. rozmaitych testów. Pośród tej masy testów znalazły się też i takie, które symulowały sytuację w której użytkownik iPhone'a siedzi z telefonem w kieszeni. Na podstawie takich badań określa się różne okoliczności mogące doprowadzić do uszkodzenia bądź zniszczenia telefonu i wyniki testów znajdują częściowo odzwierciedlenie w specyfikacji technicznej jaka jest dołączona do każdego nowego produktu.

Test skręcania.

Dziennikarze byli świadkami przeprowadzenia czerech testów symulujących obciążenia jakim poddawana jest słuchawka w sytuacji gdy znajduje się w tylnej kieszeni spodni użytkownika. Testy te obejmowały pomiar ciśnienia jakiemu poddawana jest powierzchnia telefonu, próba skręcania telefonu oraz test trzypunktowego obciążenia, a więc sytuacji która najczęściej gości na zdjęciach i filmach internautów. Podczas tego ostatniego testu urządzenia pomiarowe wykazały, iż telefony bez problemu wytrzymują przynajmniej 25 kilogramów punktowego nacisku na środkową część telefonu i pod takim obciążeniem się nie odkształcają.

Test obciązenia 25 kg.

Dan Riccio poinformował, że w rzeczywistości siła nacisku potrzebna do zgięcia telefonu jest wyższa niż 25 kilogramów, jednak nie podał on dokładnych danych.

Najważniejsze jest to, że jeśli użyjecie wystarczająco dużo siły aby zgiąć iPhone'a lub dowolny inny telefonu, to go wygniecie.

Dan Riccio

Dziennikarze zostali także poinformowani, iż zdaniem Apple zaistniała sytuacja nie jest na tyle poważna, aby zwoływać oficjalną konferencję poświęcona tej sprawie jak to miało miejsce podczas "afery-antenowej" w 2010 roku, gdyż dotychczas Apple otrzymało tylko dziewięć raportów potwierdzających przypadkowe wygięcie iPhone'a 6.

Obecny podczas spotkani Phil Schiller poinformował, że użytkownicy wygiętych lub uszkodzonych telefonów mogą zgłosić się do dowolnego Apple Store w którym zostaną ocenione uszkodzenia i jeśli okoliczności ich powstania będą to uzasadniać, otrzymają oni nowe słuchawki Apple w ramach gwarancji producenta.

Pracownicy Apple Store już otrzymali szczegółowe wytyczne na których muszą się opierać podczas oceny uszkodzeń telefonów i okoliczności w jakich mogły one powstać, jednak brak jest jakichkolwiek bliższych informacji na temat owych wytycznych, wiadomo jednak że ewentualne wymiany uszkodzonych telefonów mają być realizowane podczas jednej wizyty klienta.

Tutaj jest krótki film z wizyty w centrum testowania Apple.

Na podstawie "The Verge" 

Komentarze