Komputery Mac na procesorze Apple, a nad Intelem czarne chmury

Od dłuższego czasu spekuluje się, kiedy Apple zrezygnuje z procesorów Intela i w swoich komputerach zastąpi je procesorami własnego projektu, a co by nie mówić, projektować własne procesory to Apple potrafi. Dość powiedzieć, że procesor A11 jaki znalazł się w ostatnich modelach iPhone’a nie odstaje pod względem wydajności od konsumenckich procesorów Intela jakie obecnie montowane są w komputerach Apple. Porównując wydajność procesora A11 z procesorami Intela jakie znalazły się w ubiegłorocznych komputerach Apple – MacBook 12”, MacBook Pro i iMac można stwierdzić, że komputer bazujący na własnym procesorze Apple mógłby w zasadzie na rynku znaleźć się już dziś.

Obecnie już nikt nie pyta, czy Apple zdecyduje się na zastąpienie Intela procesorami własnej konstrukcji, ale pytanie brzmi – kiedy to zrobi. Ja sam to pytanie zadaję od 2013 roku. Wszystko wskazuje jednak na to, że termin kolejnej, procesorowej rewolucji jest już zaplanowany.

Jak informuje Ian King, dziennikarz dobrze obeznany z tym, co dzieje się w Apple, ruszył właśnie projekt Kalamata zakładający, że pierwsze komputery z własnym chipem Apple trafią na rynek już w 2020 roku, a projekt ten jest bardzo ważny dla Apple.

Projekt Kalamata to jednak nie tylko komputery zbudowane w oparciu o własny procesor, ale strategia przewidująca obsługę wszystkich urządzeń jakie znajdują się obecnie w ofercie Apple, tak więc będą to wspólne rozwiązania dla komputerów Mac, iPadów i iPhone.

Decyzja Apple podyktowana jest między innymi możliwościami bardziej elastycznego projektowania kolejnych urządzeń i możliwości szybszego ich dostosowania do zmieniających się trendów w świecie IT. Choć Apple należy do jednych z głównych odbiorców procesorów Intela (około 5%), współpraca z Intelem nie zawsze układa się tak, jak oczekiwałoby tego samo Apple. Już w przeszłości Apple musiało przesuwać premierę swoich MacBooków tylko dlatego, że Intel nie zdążył ze swoimi procesorami na czas. Obecnie Apple zmuszone jest do projektowania komputerów i systemu operacyjnego pod kątem procesorów produkowanych przez Intela, na których architekturę i rozwiązania Apple nie ma najmniejszego wpływu. No prawie nie ma, bo ukłonem ze strony Intela było dopasowanie procesora Intel Core M jaki znalazł się w pierwszym MacBooku 12” do założeń konstrukcji komputera Apple. 

Decydując się na zmianę architektury swoich komputerów, Apple może samodzielnie decydować o rozwiązaniach sprzętowych i systemowych, krótko mówiąc, Apple może projektować komputery tak, jak sobie tylko tego zapragną.

Uważamy, że Apple poszukuje możliwości przyszłej integracji własnych rozwiązań sprzętowych i programowych i już przygotowuje się do większej integracji iOS i MacOS. – Shannon Cross analityk Cross Research.

Dopełnieniem tych informacji niech będzie też fakt, że Apple w swoich urządzeniach mobilnych – iPhone i iPad używa już własnych układów graficznych, a kilka miesięcy temu pojawiły się informacje, że Apple rozpoczęło pracę nad własnym układem odpowiedzialnym za zarządzanie energią w urządzeniach z logiem nadgryzionego jabłuszka.

Zmiana platformy wiąże się także z odpowiednim przygotowaniem tego procesu, bo samo rozwiązanie sprzętowe to nie wszystko - końcu pierwsze komputery zbudowane w oparciu o własne układy Apple testowało już w 2011 roku (MacMini i MacBook Air z układem Apple A5). Bardzo ważnym jest przygotowanie do takiej zmiany developerów, ale wydaje się, że Apple samo zadbało o to od jakiegoś czasu.

Obecnie Apple posiada dwa systemy operacyjne zbudowane na wspólnym fundamencie – macOS (system dla komputerów z procesorem Intel) oraz iOS (system dla urządzeń mobilnych z procesorami Apple Ax). Od pewnego czasu można zaobserwować coraz większą integrację tych dwóch systemów operacyjnych, zapewniającą im nie tylko lepszą współpracę widoczną dla użytkownika, ale też wspólne rozwiązania, jak choćby wspólny system plików – APFS. Większa integracja iOS i macOS na poziomie systemowym sprawi, że developerom pracującym obecnie nad oprogramowaniem dla iOS bardzo łatwo będzie tworzyć oprogramowanie dla macOS działającego na CPU od Apple, tym bardziej, że Apple ma własną platformę służącą do tworzenia oprogramowania – Swift.

Przy zmianach procesora w komputerach, bardzo ważną kwestią jest zapewnienie wystarczającej ilości oprogramowania. Od ponad roku w Apple trwają prace nad projektem Marcepan, umożliwiającego uruchamianie aplikacji z iOS na komputerach Apple. Jednak Marcepan to nie tylko możliwość uruchomienia aplikacji z iOS w trybie maszyny wirtualnej, to projekt zakładający, by aplikacja miała możliwość rozpoznania na jakim sprzęcie zostaje uruchomiona i mogą się dopasować do jego uwarunkowań, takich jak ekran dotykowy bądź sterowanie myszką.

W omawianej sprawie, Apple bardzo konsekwentnie od kilku lat zachowuje powściągliwe milczenie. Poprzednie doniesienia o możliwej zmianie platformy przez Apple, traktowane były bardziej jako spekulacje i wzbudzały duże zainteresowanie ale umiarkowane emocje. Jednak ostatnie doniesienia chyba nie można już traktować jako spekulacji. Po pojawieniu się powyższych informacji, akcje firmy Intel spadły o 9.2% i był to największy spadek ich wartości od dwóch lat. Wszystko wskazuje na to, że dla firmy Intel po bardzo obfitych dekadach monopolu, nastaną czasy nieco mniej obfite, a decyzja Apple jest jedną z wielu, które muszą dać włodarzom Intela wiele do myślenia.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że równie niepokojącymi dla Intela są posunięcia Microsoftu, który wdraża Windows na procesory architektury ARM oraz działania firmy Qualcomm Inc., która podobno bardzo stara się namówić czołowych producentów laptopów do produkcji komputerów zbudowanych w oparciu o procesory ARM produkowane przez firmę Qualcomm Inc.