Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

MacBook na procesorze A10 już w 2016 roku... podobno

W październiku ubiegłego roku, na bazie spekulacji dotyczących wydajności procesora A7 z iPhone'a 5s, popuściłem trochę wodze fantazji i zacząłem zastanawiać się, czy aby Apple nie szykuje nam po cichu kolejnej procesorowej rewolucji. Nie chcę się powtarzać, więc osoby zainteresowane odsyłam do mojego październikowego tekstu - "Czy Apple planuje kolejną, procesorową rewolucję".

Podsumowując tamte przemyślenia i rozmowę z Jaromirem, oraz komentarze umieszczone pod wpisem można wyciągnąć następujące wnioski.


  • Od strony programowej, zamiana Intela na procesory Ax jest jak najbardziej możliwa.
  • Obecne procesory Ax są jeszcze zbyt słabe by znaleźć się w komercyjnych komputerach.
  • Aby taka zmiana była możliwa, musi istnieć wydajny i skuteczny system umożliwiający uruchamianie aplikacji przeznaczonych na Intela na ewentualnym procesorze Ax.

    • Od tego czasu z zainteresowaniem łowiłem wszelkie plotki i domysły związane z tym tematem i zauważyłem, że zaczynają się one układać w pewną spójną całość.

      Procesor A8 ma być szybszy od A7 o... właśnie o ile ?

      Oczywiście tylko Apple wie, jak wydajny jest procesor A8 jaki najprawdopodobniej znajdzie się w iPhone 6 i nowym iPadzie Air (pogłoski mówią, że ma to być iPad Air 2). Z pewnością będzie on 64 bitowy, a jeśli przefiltrować plotki pojawiające się w necie, można przyjąć założenie, iż będzie to już procesor czterordzeniowy.

      Z samego faktu posiadania czterech zamiast dwóch rdzeni szacuje się, iż powinien być on o ok. 80% szybszy niż obecnie montowany, dwurdzeniowy procesor A7 (niestety podwojenie rdzeni wbrew pozorom nie podwaja wydajności). Zgadzam się jednak z tym, iż w pesymistycznej wersji sam fakt posiadania czterech rdzeni da o ok. 80% większą moc obliczeniową (optymiści mówią o 90% do 95%).

      Patrząc na słupki związane ze zmianą wydajności kolejnych procesorów Apple, można szacunkowo "powróżyć" o ile wzrośnie moc obliczeniowa samego procesora. Opierając się na wynikach programu Geekbench można zauważyć, że wydajność kolejnych, dwurdzeniowych układów Apple rosła średnio o około 900 pkt. Tak więc zaprzęgając suchą matematykę:

      (A7) 2397 pkt. + 900 pkt. = 2 rdzeniowy A8 czyli 3297 pkt.

      Jak jednak wspomniałem, A8 będzie procesorem czterordzenowym, więc jego wydajność powinna mieścić się w zakresie 5934 pkt. (wersja pesymistyczna 3297 + 80%) 6264 (wersja optymistyczna 3297 + 90%).

      Nie wdając się w dalsze fantazjowanie sprawdźmy, czy taka moc obliczeniowa wystarczy już na potrzeby komputera Apple zbudowanego w oparciu o procesor Apple ?

      MacBook Air 2014 rok, dwurdzeniowy Intel i5 taktowany 1.4 GHz osiągnął w testach Geekbench wynik...6012 pkt a to moc w zupełności wystarczająca do instalacji najnowszego OS X 10.10. Warto pamiętać też o tym, że najnowszy OS X 10.10 "udźwignie" Core 2 Duo, które "wyciąga" zaledwie 2298 pkt. Geekbench.

      Wykres prezentuje wydajność kolejnych edycji procesora Apple Ax w odniesieniu do procesorów Intela montowanych w podstawowych wersjach MacBooka Air.

      Oczywiście nadal pozostaje nierozwiązany problem ewentualnej emulacji Intela, co jest przynajmniej na początku niezbędnym, aby umożliwić użytkownikom przejście na nową architekturę bez nadmiernych rewolucji w oprogramowaniu. Nawet w najbardziej optymistycznym założeniu, że A8 nieco szybszy niż najwolniejszy wersja i5, to ciagle zbyt mało by zapewnić płynną emulacje intela.

      A co na to Gassee ?

      Jean-Louis Gassee początkowo pracował dla HP, a w 1980 roku został zwerbowany do Apple, by bardzo szybko piąć się po szczeblach kariery. Został szefem europejskiego oddziału Apple na Francję i sprawił, że komputery Apple II nad Sekwaną były niemal równie popularne jak pozostałem komputery domowe, a wiele francuskich, szkolnych pracowni informatycznych posiadało właśnie Apple II na swoim wyposażeniu. Nie był typem klasycznego szefa, raczej bliżej mu było do młodego, zbuntowanego Steve'a Jobsa choć podobno za sobą nie szczególnie przepadali. W garniturach chodził tylko wtedy kiedy musiał, a jego codziennym strojem była skórzana kurtka i diamentowy kolczyk w uchu. Słynął z umiejętności chwytliwego i komicznego wręcz wprowadzania nowych produktów Apple na rynek, ciągłą chęcią omijania korporacyjnych zależności i firmowego protokołu. Dzięki swoim sukcesom, szybko wylądował w Cupertino choć jego wizje nie zawsze pokrywały się z wizjami reszty zarządu firmy. Brał udział w pracach nad projektem Newtona i szybko został szefem działu zaawansowanych projektów Apple. W 1988 roku w wyniku wewnętrznych walk o władzę w Apple, Jean-Louis Gasse miał realne szanse na to by zostać CEO firmy, jednak walkę o władzę przegrał i groziło mu odejście z firmy. W jego obronie stanęli pracownicy, którzy ubrani w skórzane kurtki i francuskie berety pikietowali przed wejściem zarządu. Gassee w firmie nie pozostał, jednak na długo. Po raz drugi starał się o przejęcie władzy w 1990 roku, lecz i tym razem przegrał i ostatecznie z własnej woli opuścił Cupertino. Założył spółkę Be Inc. która stworzyła system BeOS, a system ten był brany mocno pod uwagę jako następca klasycznego Mac OS. Nieoficjalnie mówi się, że do dnia dzisiejszego Gassee ma wielu oddanych przyjaciół w Apple.

      Co jakiś czas Gassee wypowiada się na temat przyszłych produktów Apple i dosyć często jego wypowiedzi pokrywają się choćby częściowo z tym co Apple prezentuje. Choćby rozmowa ze stycznia 2013 roku, gdy Gassee sugerował, iż Apple powinno wypuścić tańszą wersję iPhone'a - iPhone'a LC jak go nazwał. W sierpniu 2013 roku pojawia się po raz pierwszy tańsza odmiana iPhone'a - iPhone 5c. Zbieg okoliczności ?

      I właśnie kilka dni temu, Jean-Louis Gassee stwierdził, iż przypuszcza a nawet został przekonany o tym, że w 2016 roku Apple zaprezentuje pierwsze przenośne i stacjonarne komputery z procesorami ARM zamiast Intela. Gassee przedstawił też kilka argumentów, zgodnie z którymi takie posunięcie Apple byłoby niezwykle korzystne dla rozwoju firmy.


      • Taka zmiana byłaby zgodna z jedną z fundamentalnych zasad Apple, aby być jak najbardziej niezależnym od innych.

      • Rezygnacja z układów Intela na rzecz układów Ax to także pewna niezależność jeśli chodzi o układy graficzne.

      • Układy Ax są bardziej energooszczędne od procesorów Intela i zdecydowanie tańsze.
      Intel inkasuje 378 dolarów za procesor i7 montowanym w najmocniejszej wersji 15-calowego MacBook Pro. Nie wiadomo ile kosztuje procesor i7 w podstawowej, 15-calowej wersji MacBook Pro, ale jest to prawdopodobnie około 300 dolarów. ... Kiedy Apple zastosuje ARM SoC w komputerach Mac, koszty spadną dramatycznie.

      Intel ma w pewnym sensie monopolistyczną pozycję na rynku komputerów stacjonarnych, gdyż ich producenci nie mają wielkiego wyboru i to Intel może dyktować ceny i warunki. Konkurencja na rynku producentów procesorów ARM jest bardzo duża, co znajduje przełożenie nie tylko w ich cenach, ale także w tempie ich rozwoju.


      • Układy Ax są bardziej nowoczesne i Apple umieszczając je w swoich mobilnych urządzeniach potrafi sprawić, że znakomicie integrują się z reszta urządzenia i co najważniejsze, z systemem operacyjnym który tworzy właśnie Apple.

      Układ Ax jest zaprojektowany pod kątem urządzeń mobilnych i bardzo silny nacisk położono w nim na wydajność i oszczędność energii potrzebnej do jego zasilania. Pamiętajmy o tym, że urządzenia mobilne nie dysponują tak pojemnymi bateriami jak choćby MacBook Air. W tym wypadku, Apple mogłoby dopasować kolejny układ Ax pod kątem montażu ich w komputerach, luzując nieco założenia związane z oszczędnością energii. O ile w przypadku dotychczasowych procesorów Ax przeznaczonych dla urządzeń mobilnych, Apple nie przekracza prędkości taktowania 2 GHz (w rzeczywistości jest to 1.4 GHz w iPadzie Air), dla komputerów przenośnych, a tym bardziej stacjonarnych, można by zrezygnować z tak sztywnego ograniczenia i stworzyć wersje taktowane powyżej 2 GHz, zawierających więcej niż dwa czy cztery rdzenie.


      • Intel ciągle musi walczyć z zaszłościami x86 i ciągle nie odniósł na tym polu pełnego sukcesu, a to ogranicza nieco rozwój procesorów Intela.

      Kolejny argument przemawiający za samowystarczalnością Apple w zakresie procesorów, są problemy Intela z realizacją zamówień na procesor "Broadwell" i problemów z przejściem na technologię 14 nanometrów. Apple chciało wprowadzić do sprzedaży jesienią 2014 roku nowe komputery przenośne zawierające procesory Intela z rodziny "Broadwell". Najprawdopodobniej prezentacja tych modeli będzie musiała zostać przeniesiona w terminie, gdyż Intel zapowiedział dostawy dopiero na przełom 2014/2015.


      • Na świecie powstaje coraz więcej projektów urządzeń opartych właśnie na układach zgodnych z ARM i Intel traci swoją dominującą pozycję na rynku, a bogactwo takich urządzeń umożliwi jeszcze szybszy rozwój oprogramowania i osprzętu współpracującego z procesorami zgodnymi z ARM.
      • Apple posiada gotowy system na procesor Ax, a co za tym idzie odpada problem związany z migracją.

      Na ile są to przemyślenia Jeana-Louisa Gassee, a na ile informacje jakie mógł uzyskać od swoich przyjaciół w Apple, nie wiadomo. Dopiero w październiku, po premierze nowych urządzeń mobilnych Apple, dowiemy się jak szybko postępuje rozwój procesorów Ax.

      Wiele pojawiających się dotąd informacji i wydarzeń wydaje się także potwierdzać fakt, iż już od 2010 roku Apple rozwija wersję OS X na procesory ARM. Apple testował komputery wyposażone w swoje własne procesory podobno już w 2011 roku i był to MacBook Air z procesorem A5. W 2010 roku pojawiają się informacje o wersji OS X na procesory ARM, a rok później informacje o MacBooku Air z A5. Kolejny zbieg okoliczności ?

      W maju bieżącego roku, pojawiały się także informacje na temat testów OS X na MacBook Air, Mac Mini i iMac wyposażonych kilka (4 Mac Mini i 8 iMac) czterordzeniowych wersji procesora A7 (donosił o tym między innymi francuski serwis MacBidouille), a wyniki tych testów były ponoć bardzo dobre.

      Schemat A7 na podstawie analizy Anada Shimpi z AnandTech.

      Jak wynika z analizy procesora A7 dokonanej przez Ananda Shimpi z AnandTech, procesor A7 konstrukcyjnie bardziej zbliżony jest do desktopowych procesorów Intela, niż do mobilnych układów ARM innych producentów. Podobnie jak układy Intela z rodziny Haswell, procesor A7 umożliwia wykonanie sześciu instrukcji w jednym cyklu zegara (A6 mógł wykonać tylko trzy instrukcje na cykl). Także bufor instrukcji A7 mieszczący 192 instrukcje (A6 mógł przechowywać ich zaledwie 45), konstrukcyjnie bliższy jest desktopowym procesorom Intela niż procesorom przeznaczonym do urządzeń mobilnych. Anand Shimpi of AnandTech stwierdził jednocześnie, iż moc procesora A7 nie została w pełni wykorzystana i wszystko wskazuje na to, że została ograniczona koniecznością zapewnienia oszczędności energii przez mobilne urządzenia w jakich jest montowany.

      Czy więc 2016 rok przyniesie nam MacBooka Air z procesorem A10 ? Wiele wskazuje na to, że taka możliwość staje się coraz bardziej realna.


       

sprzęt

Komentarze