Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Okres świetności tabletów już minął i lepiej raczej nie będzie...

Wczoraj analitycy rynku IT uraczyli nas danymi dotyczącymi sprzedaży Apple Watch oraz innych smart zegarków, dziś natomiast pojawiły się w sieci dane, dotyczące sprzedaży tabletów Apple.

Jak wynika z ostatnich raportów finansowych Apple, sprzedaż iPada ciągle się kurczy i pozostaje zaledwie cieniem dawnego triumfu, gdy sprzedaż tabletów Apple przewyższała sprzedaż komputerów z logiem nadgryzionego jabłuszka. Już na początku biegłego roku, rosnąca sprzedaż komputerów Apple zrównała się ze sprzedażą iPada, a od kilku ostatnich kwartałów, ilość sprzedanych iPadów jest już zdecydowanie mniejsza, niż ilość sprzedanych komputerów.

Apple od dawna podejmuje rozmaite działania, które mają sprawić, że spadek sprzedaży iPada zostanie zahamowany, bo o powrocie do dawnej świetności chyba już nikt nawet nie marzy. Ratunkiem miał być iPad Mini, który nieco wyhamował spadki sprzedaży, ale nie na długo. Ostatnim pomysłem był iPad Pro, który dla pewnej ilości użytkowników miał być lepszym i bardziej trafiającym w ich potrzeby produktem, niż np. MacBook Air 11”.

Jak więc kształtowała się sprzedaż iPada na tle produktów innych firm i jaki udział ma iPad Pro w globalnym rynku ?

Na to pytanie udzielili dziś odpowiedzi analitycy firmy Strategy Analytics w swoim ostatnim raporcie. W pierwszym kwartale fiskalnym 2017 roku Apple sprzedało 13.1 mln tabletów iPad, co jest wynikiem słabszym niż rok temu, w którym sprzedano 16.1 mln tabletów. Choć spadek o 3 mln jest naprawdę spory, to jednak Apple ciągle jest w czołówce, gdyż iPad stanowił 20.5% wszystkich sprzedanych tabletów w tym okresie. Trzecie miejsce zajął Samsung z wynikiem 8.1 mln sprzedanych tabletów (12.8% wszystkich sprzedanych tabletów na rynku), dalej mamy Lenovo (4.2 mln tabletów), Huawei (3.7 mln tabletów) i Amazon (3.4 mln tabletów). Oczywiście pierwsze miejsce przypadło całej masie mniejszych producentów, którzy łącznie sprzedali 18.1 mln rozmaitych tabletów. Analizując jednak rynek łatwo zauważyć, że tablety jako produkt są w zdecydowanym odwrocie i wielkość ich sprzedaży spadła o 9%.

Bardzo zbliżone wyniki podali analitycy IDC, którzy uznali, że udział tabletów Amazon.com był zdecydowanie większy, bo wynosił 5.2 mln sprzedanych tabletów natomiast sprzedaż tabletów innych firm, wyniósł 19.8 mln. Tym, co jednak w raportach IDC może bardziej zastanawiać to fakt, że według analityków IDC, sprzedaż tabletów jako urządzeń spadła o 20.1% w stosunku do ubiegłego roku.

Podczas gdy dotychczasowi krezusi rynku – Apple i Samsung zaczęli skupiać się na tabletach przeznaczonych dla bardziej wymagających użytkowników, chińscy konkurenci zaczęli przejmować częściowo rynek użytkowników domowych, oferując zdecydowanie tańsze urządzenia.

Pokuszono się także o analizę sprzedaży iPada Pro. Apple nie podaje wyniku sprzedaży iPada (ani innych produktów) z rozbiciem na konkretne modele i wiele osób zadaje sobie pytanie, jak wygląda sprzedaż iPada Pro. Jak wynika z obliczeń analityków IDC, tylko jeden na dziesięć sprzedanych iPadów, to iPad Pro. Dość słabo jak na urządzenie, które miało zastąpić najprostsze laptopy Apple.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w tym roku Apple może dokonać kompletnego przetasowania swojej oferty związanej z tabletami. Mówi się o tym, że Apple skupi się na trzech liniach iPad, w których braknie miejsca dla dotychczas znanego modelu iPad Mini. Jak wynika z przypuszczeń, oferta Apple będzie obejmowała nową generację iPada Pro z ekranem 12.9”, nowego iPada Pro z ekranem 10.5” oraz najtańszego w ofercie iPada z ekranem 9.7”.

Osobiście mam poważne obawy, czy Apple idzie w dobrym kierunku rezygnując z najmniejszego iPada Mini, gdyż patrząc po większości moich znajomych, to właśnie ten model był najbardziej mobilnym urządzeniem, które większość z nich nosiła ze sobą na co dzień. Nie sądzę też, by cena najtańszego modelu iPada z ekranem 9.7” była porównywalna z dotychczasową ceną iPada Mini. Może jednak się mylę… 

urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
Frankfurterium   10 #1 03.02.2017 18:03

Jak nie przepadam za innymi sprzętami z Jabłkiem, tak IMO iPad chyba wyszedł im aż za dobrze. Prawie czteroletni Air wygląda jak nowy i bez problemu radzi sobie ze współczesnymi apkami, więc nie mam absolutnie żadnego powodu, żeby kupować nowsze urządzenie, a znam ludzi, którzy na co dzień używają jeszcze starszych generacji. Nasycili rynek, więc trudno, żeby im rosłą sprzedaż.

macminik   18 #2 03.02.2017 18:07

@Frankfurterium: Ja mam ciągle iPada 3 i choć skończyło mu się wsparcie systemowe, zadyszki zaczął dostawać od kilku miesięcy. Ale do prostych czynności jak przeglądanie www czy wysłanie maila lub oglądnięcie czegoś na YT to daje jeszcze spokojnie radę.

wielkipiec   16 #3 03.02.2017 23:16

okreś!

Deliryk   11 #4 04.02.2017 08:43

Telefony gabarytowo urosły i umożliwiają już w miarę znośny dostęp i konsumpcję treści z internetu, czym wcześniej zajmowały się tablety.
Patrząc po sobie i znajomych tablety wylądowały głównie w kategorii "sprzęt dla dzieci na dłuższą podróż samochodem".

macminik   18 #5 04.02.2017 09:05

@Deliryk: To pewnie też prawda, ale ciekawe się zapowiada. Bo jak wynika z ostatnich badań, Amerykanie wolą znowu mniejsze telefony, z ekranem do 5" i podobno taki trend się szykuje na świecie. Telefony się kurcząt ponownie i moda na paletki przemija.

Autor edytował komentarz w dniu: 04.02.2017 09:06
ArtiDiTu   3 #6 04.02.2017 09:19

@Frankfurterium: I na tym polega problem całego rynku tabletów. Jest tylu producentów i tyle wersji (zróżnicowanych cenowo,jakościowo i technicznie) że w ciągu kilku lat nasycił się i większość klientów kupiła sprzęt, który wciąż spełnia ich wymagania. jak patrzę na dzisiejszą ofertę, to Xiaomi MiPad z X1 sprzed 1,5 roku wciąż jest w ścisłej czołówce, i tak pewnie jest w każdej klasie sprzętu...

eimi REDAKCJA  17 #7 04.02.2017 10:03

ja mam shielda nvidii i to moje ulubione urządzenie "do łóżka". Świetny rozmiar, dobry wyświetlacz, fajne gry – i permanentne wsparcie producenta. Gdyby jeszcze tylko akumulator był lepszy...

looogan   7 #8 04.02.2017 12:25

Miałem tablet od Lenovo, urządzenie całkiem dobre, ale więcej leżało niż było używane to puściłem na allegro w dobrej cenie. Tablet i zwykła komórka to calkiem dobre połączenie, ale jak ktoś ma smartfon to niestety tablet staje się tylko nie potrzebną zabawką.

revcorey   8 #9 04.02.2017 13:08

prawda jest taka że tablet przeznaczony jest tylko dla pewnej grupy ludzi, jak pracowałem dużo na wyjazdach, to był spotkania trzeba się było przejść tu i ówdzie z dokumentacją czy emailami tablet(10 cali) był nie oceniony odkąd nie jeżdżę używam jako czytnika ebooków albo w podróży gdzieś tam na urlopy czy do rodziny.

matelord   10 #10 04.02.2017 14:23

@macminik: Jeszcze żeby tylko dało się wrócić do ios 7/8 albo chociaż jailbreaka na tej trójczynie zrobić... jeszcze by mi drugie 5 lat pośmigał

ArgonOne   8 #11 04.02.2017 14:35

@revcorey: Również moje dzieci uważają swoje lenovo tab2 za nieocenione :-). Synek jako że jest w podstawówce i musi czytać lektury, ostatnio został [przyłapany na czytaniu właśnie lektury na tablecie.

Stwierdziłem również, że skoro używa tableta sprawnie do gier, to dlaczego nie miałby używać go sprawnie do nauki? znalazłem mu dwie komplementarne apki do nauki zegara analogowego, co zaowocowało opanowaniem zegara w dwa dni. Idzie? Idzie!

macminik   18 #12 04.02.2017 14:45

@ArgonOne: To prawda, że dzieci uwielbiają naukę z tabletami. Rośnie nam pokolenie dotykowe. Znam pewną szkole prywatną w której nauka odbywa się prawie tylko na tablecie a każde dziecko dostaje ipad mini. Wynik naprawdę są fajne.

Deliryk   11 #13 04.02.2017 14:52

@macminik: Ciekawi mnie jak sobie radzą z nauką kaligrafii? ;-)

macminik   18 #14 04.02.2017 15:04

@Deliryk: Nie wiem czy to ważne, ale obecni 12-latkowie już piszą jak kury pazurem i generalnie pisanie ręczne to smutny obowiązek, którego unikają jak ognia. Ale program do kaligrafii też był jakiś...

Pablo_Wawa   9 #15 04.02.2017 15:12

Po kilkuletnim boomie na tablety (który zapoczątkował iPad od Apple) powoli mija na nie moda. Tak - moda, bo okazuje się, że tablety nie są ani tak wygodne jak smartfony, ani tak produktywne jak laptopy. Póki co są jeszcze dość popularnym gadżetem.

Palmer   6 #16 04.02.2017 16:45

Ja kupiłem tableta 7", ale tylko i wyłącznie do rozrywki. Granie w gry wyścigowe, przeglądanie internetowych gazet, czytanie opowiadań, oglądanie filmów w łóżku ^-^. Smartfon w tej roli, nawet taki 5" za bardzo się nie nadawał, bo zwyczajnie był za mały. W sklepach na mieście widać, że za bardzo tablety już nie schodzą, więc skorzystałem na niskiej cenie zakupu.

mikolaj_s   15 #17 04.02.2017 19:05

Tablet nie jest zły jako dodatkowe urządzenie, ale wolę laptopa. Może jak asystenci głosowi staną się bardziej popularni to i tablety staną się znów bardzie pożądane.

ArgonOne   8 #18 04.02.2017 19:43

@macminik: Uważam, że zamiast uczyć dzieci archaicznego stylu pisania liter należy uczyć dzieci pisać na klawiaturze od pierwszej klasy. Jest to umiejętność dużo bardziej przydatna w dzisiejszych czasach niż kaligrafowanie liter rodem z czasów gęsiego pióra.

Ja na p[rzykład obecnie więcej klepie na klawiaturze niż piszę odręcznie. I pewnie nie jestem w tym odosobniony.

macminik   18 #19 04.02.2017 20:11

@ArgonOne: No i świadom nauka w tym kierunku zmierza. kalgrafują, bo muszą

Palmer   6 #20 04.02.2017 22:10

Pismo w formie elektronicznej to przyszłość. Najpierw pisano na glinianych tabliczkach, później papirusie, teraz na papierze, a coraz częściej formą zapisu jest forma elektroniczna. Jak choćby zwykły podpis. Wypełnianie dokumentów przez internet, to rzecz coraz bardziej powszechna. Pismo cały czas ewoluuje. Szybkie pisanie na klawiaturze, to zdecydowanie bardziej przydatna rzecz niż taka zwykła kaligrafia, choć podstawy pisma raczej należy znać.

ArgonOne   8 #21 05.02.2017 09:10

@Palmer: ale nie w takiej formie jak to jest teraz nauczane. Rodem z XVIII wieku. Pokaż mi dorosłą osobę, lub choćby nastolatka piszącego H, Ł, K N czy T tak jak to się uczy teraz? Głupota i strata czasu. Szieci należy uczyć od początku stylu pisania jaki będą używały przez całe życie, a nie esy floresy.

Umiejętność bezwzrokowego pisania na klawiaturze jest potrzebna w dzisiejszych czasach...

macminik   18 #22 05.02.2017 09:41

@ArgonOne: Kwestia pisania ręcznego to problem bardzo złożony dzisiejszej edukacji. Coraz więcej dzieci trafia do poradni, gdzie stwierdza się u nich dysgrafię, a więc upośledzenie procesu pisania.

Problem polega na tym, że współczesne dzieciaki niechętnie już rysują ręcznie w okresie przedszkolnym, a więc wówczas, gdy ręka musi się wyrobić. Niezbyt też angażują się we wszelkie zajęcia związane z rozwijaniem umiejętności manualnych (zajęcia plastyczne, wycinanki, kolorowanki, majsterkowanie). To wszystko dla współczesnych pociech jest już mało atrakcyjne, większą uwagę przyciągają inne atrakcje życiowe.

Stąd, gdy trafiają do szkoły, ich ręka jest kompletnie nie wyrobiona do pisania i pisanie im idzie jak idzie, a jak idzie kiepsko, to się zniechęcają więc idzie jeszcze gorzej. Nauczyciele, którzy muszą zrealizować określone założenia materiałowe, wkładają więcej pracy w nauczenie pisania, a czym bardziej dzieci są obciążane, tym bardziej nie chcą pisać ręcznie. I koło się zamyka. Dodatkowo wytłumacz dziecku, że pisać ręcznie musi umieć, podczas gdy ono widzi, że wszyscy wokół naparzają na klawiaturach. Trochę to taka utopia.

Nie twierdzę, że pisanie ręczne nie jest potrzebne. Bo jest. Ale sposób jego nauczania jest chyba kompletne niewłaściwy a i uzasadnienie jest bzdurne.

Stąd też jak twierdzi pani psycholog u której mój syn wylądował i wyszedł z zaświadczeniem o dysgrafii, jeszcze parę lat, a dysgrafia będzie stwierdzana z urzędu....

ArgonOne   8 #23 05.02.2017 09:46

@macminik: I tak i nie. Przykładowo, moje dzieciaki są rozwinięte manualnie i chętnie malują rysują kolorują itd. Ja mówię tylko że należy zrewidować archaiczny system nauczania archaicznego stylu pisania. Maksymalnie uprościć litery aby pisanie realizowało swój cel: zapis informacji, a nie "wyrabiało rękę"

corrtez   12 #24 05.02.2017 19:01

@Palmer: A jak zabraknie pradu to nikt juz nic nie napisze bo przecierz na papierze nie ma przycisków...
Pisac odrecznie trzeba umiec.

Palmer   6 #25 05.02.2017 20:26

@corrtez: zapominamy o tym, że pisanie na elektronicznym wyświetlaczu jest ekologiczne. Do zrobienia kartki papieru, trzeba ściąć drzewo ;)

corrtez   12 #26 05.02.2017 21:24

@Palmer: A wytworzenie tego wyswietlacza tez jest ekologiczne? A produkcja pradu by go zasilac tez jest ekologiczna (nie mówie o wiatrakch czy panelach)....

wojski   7 #27 05.02.2017 21:32

Trzeba pamiętać, że proces nauki pisania jest ważny dla rozwoju manualnego dziecka. Może nie jest bardzo istotne czy będzie pisało czy rysowało czy lepiło z gliny, ale ważne żeby obcowało z czymś co pobudzi połączenia nerwowe. W późniejszym wieku będzie za późno i pojawi się problem nieprecyzyjnych chirurgów, stolarzy, rzeźbiarzy malarzy itp. Być może formę nauczania należy zmienić, ale potrzeba ćwiczenia motoryki to niezaprzeczalny fakt. Tablety nie sprawdzą się tutaj.

macminik   18 #28 05.02.2017 22:01

@wojski: O, to, to ! Trzeba ich zachęcić do ruszania łapkami w miarę precyzyjnie. Ale nie koniecznie każąc im pisać wydumane zawijasy literek.

Palmer   6 #29 05.02.2017 22:08

@corrtez: Zużycie prądu potrzebnego do zasilenia takiego nowoczesnego panelu to zaledwie kilka watów. Wielokrotnie więcej prądu zużywasz, gotując wodę w czajniku elektrycznym. Taki panel może służyć latami, nim przestanie być użyteczny, a taki zeszyt po paru miesiącach idzie do śmietnika.

corrtez   12 #30 06.02.2017 10:08

@Palmer: Zasilanie moze tak. Ale wytworzenie juz wcale nie jest juz takie ekologiczne. Wlaczajac w to caly proces. Produkcja plastików, procesora, ekranu, baterii etc. Nie mówiac juz o utylizacji czegos takiego (najczesciej konczy na smietniku lub spalone gdzies w biednym afrykanskim kraju).
Papier mozna przetwozyc i uzyc ponownie. Z plastikami tez sie da ale troche slabo nam to idzie jak narazie.
Obie rzeczy sa potrzebne, najlepiej napisal to @wojski. Najpierw nauczmy dzieci pisac potem dajmy im tablety.

ziupo   6 #31 06.02.2017 11:56

iPad mini jest [był?] naprawdę poręcznym tabletem, ale od jakiegoś czasu widać tendencję wzrostową jeśli chodzi o wielkość wyświetlacza i o ironio te 9,7'' oryginalnych iPadów jest najwygodniejszym rozmiarem. Często barierą nie jest już wielkość wyświetlacza, a waga tabletu.

Osobiście posiadam iPada 2 gen, który do dziś służy do rozrywki i Spotify i nie mam zamiaru go sprzedawać, ale mam też 8'' Toshibę na Windows 10, który przejął wszystkie bardziej wymagające zadania i wyparł netbooka, a niebawem przesiadam się na większy calarz i to mam nadzieję zastąpi mi już laptopa.

Póki co większość klientów szuka tabletu do rozrywki i w zupełności wystarczy im iOS i Android.

karroryfer   7 #32 06.02.2017 18:01

@macminik: No proszę cie. Cenie twoje wpisy ale bez przesady. Ipad 3 muli jak stary android i to nie od paru miesiecy ale co najmniej od premiery iOS9 choć i na v8 było już wyraznie wolniej niż na początku (2012-2013) .
Być może czujnie nie updatowałeś wersji iOS - ale w taki razie kłóci się to z podstawową zaletą tego "ekosystemu"

karroryfer   7 #33 06.02.2017 18:09

A co do tabletów to należało by zacząć zalicząc do nich urządzenia konwertowalne. To że Apple nie uznaje dotykowych ekranów w notebookach ( jednocześnie promując Pro jako alternatywe dla Aira ;P )
to jeszcze nie znaczy że tak jest.
A wtedy statystyki mogą się jeszcze mocniej zmienić.

macminik   18 #34 06.02.2017 18:16

@karroryfer: mam ostatni system, ale nie instaluj miliona śmieci. Może tu jest rozwiązanie. Poza tym, nie robiłem aktualizacji, tylko odtworzenie.

wojski   7 #35 06.02.2017 21:36

Może lekko abstrahując od tematu tabletów (ale nie tak bardzo). Dzisiaj w radiowej Trójce był reportaż o tym, że nauczyciele akademiccy (list podpisało ponad 600 wykładowców) we Włoszech złożyli apel do parlamentu w sprawie położenia większego nacisku nauczania języka włoskiego w szkołach (od podstawówki do liceum). Okazuje się, że studenci mają problem z formułowanie myśli w tekście dłuższym niż przysłowiowy sms! I skoro pojawiła się taka petycja to problem nie jest raczej marginalny i niestety również obserwuję go w Polsce... A skąd powiązanie - w audycji padło mądre zdanie: "Myślisz w języku ojczystym, jeżeli robisz w nim błędy robisz błędy w myśleniu". Cały ten system auto uzupełniania, sugerowania poprawniejszej formy w edytorach tekstu (jak i zwykłych klawiaturach w smartfonach) robi z ludzi którzy obcują z nim od najmłodszych lat analfabetów! Może jednak warto dziecko zapoznać z formą pisania, które będzie wymagało od niego zdolności manualnych i również wiedzy (będzie pozbawione autokorekty) :D

sr57be45   7 #36 06.02.2017 23:27

@macminik Wykres 2x "4Q2015" ? " Sasmug" ?

"Okres świetności tabletów już minął i lepiej raczej nie będzie..." Chyba szczególnie dla Apple jest to odczuwalne.

Co kilka miesięcy przeglądam "wintablety lub dualboot" na aliexpress. Poza 2GB lub 4GB w zasadzie stagnacja a tu niespodzianka zwykły fizyczny port USB obok mniejszej wersji :O czyli opcja budowy stacji monitor + klawiatura bez problemu z szukaniem ładującego huba USB.

https://ae01.alicdn.com/kf/HTB1i0gvNFXXXXaXXXXXq6xXFXXXv/228628418/HTB1i0gvNFXXX...

hmmkot   13 #37 09.02.2017 15:06

@macminik: ja mam ciągle 1 i chociaż aplikacje się wykładają od czasu do czasu - to na baterii trzyma tyle ile trzymać ma czyli długo i do sprawdzenia czegoś z kanapy na kanapie też wystarcza