Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pomarańczowy Lew pożarł mój komputer......

Jak sięgam dziś pamięcią, bardzo ciężko mi jest sobie przypomnieć, kiedy bankowość elektroniczna wkraczała w nasze życie. Ogólnie rzecz biorąc, był to koniec lat 90-tych. Oczywiście na samym początku, sam pomysł obsługi konta przez internet był negowany przez wiele osób. A to że pieniądze będą znikały, a to że nie wiadomo kto patrzy na to co robimy. Później na szczęście było coraz lepiej, dziś chyba mało kto nie ma dostępu do swojego konta poprzez internet. Pamiętam takie czasy, gdy system bankowości internetowej był uzależniony od konkretnej platformy. Np... jeden bank działał tylko w środowisku Windows i koniec. Do takich bardzo opornych należał Bank Śląski. Kolejnym, milowym krokiem miała być obsługa konta poprzez telefony komórkowe. W zasadzie to już norma w naszych czasach, ale z wygodą różnie to bywa. Zazwyczaj jednak wygodnej siąść przed komputerem i załatwić to co trzeba.... zazwyczaj.... Jakiś czas temu zainstalowałem na iPhonie aplikację ING Banku Śląskiego i.... pomarańczowy lew bezlitośnie zeżarł mój komputer. Mam kilka kont w różnych bankach i zazwyczaj każdy z tych banków ma swoją aplikację na iOS. Aplikację lub nakładkę która wygląda jak aplikacja, obsługuje się koszmarnie a wygląda jeszcze gorzej. Niestety, większość owych aplikacji nie zastąpi komputera... no chyba że ktoś ma zadatki na św. Franciszka. ING jednak całkowicie zniechęcił mnie do używania komputera na rzecz telefonu. Dlaczego ?

Szybkość

Szybkość to naprawdę główny argument aplikacji mobilnej. Dochodzi nawet do tego, że siedząc przed komputerem, wolę zrobić operacje bankowe poprzez telefon. Matematycznie rzecz biorąc. Oba urządzenia (komputer i telefon włączone).

Komputer

1. włączam przeglądarkę - 1 klik
2. wpisuję adres - 2 klik
3. klikam w loguj się - 1 klik
4. klikam wpisz login - 12 klików 1 klik w okenko +(login w ING ma 10 znaków)+1 klik zatwierdź
5. klikam hasło - 5 klików
Reasumując - 21 kliknięć aby dostać się do menu bankowego

r   e   k   l   a   m   a

Telefon

1. uruchamiam aplikację - 1 klik
2. wprowadzam login - 5 klików (cztery znaki) + zatwierdzenie
3. wprowadzam pin - 5 klików (cztery znaki) + zatwierdzenie

11 klików aby by być w menu bankowym

W przypadku chęci sprawdzenia stanu konta, wystarczy tylko 1 klik, ponieważ aplikacja na ekranie startowym orientacyjnie wyświetla stan konta.

Owe kwadraciki w dolnej części wyświetlają nam właśnie stan konta. W ustawieniach definiujemy sobie jaką wartość przedstawia cały pasek, a poszczególne, mniejsze kwadraciki obrazują wartości cząstkowe. To naprawdę najszybszy sposób na sprawdzenie stanu konta.

Menu główne programu oferuje nam dostęp do części informacyjnej (Rachunki i Oszczędności) oraz dostęp do części transakcyjnej.

W części dotyczącej oszczędności mamy wgląd do konta. Tutaj możemy znaleźć listę ostatnich transakcji, listę transakcji oczekujących na realizację oraz listę blokad na rachunku. Bardzo przydatną funkcją jest opcja wysłania numeru rachunku przez np. sms... Jednym słowem, tu znajdziemy wszystko z co używa się najczęściej.
Część transakcji umożliwia nam oczywiście dokonanie przelewów zarówno wcześniej zdefiniowanych ( wówczas przelew to trzy kliknięcia), jak do realizacji przelewów dowolnych. Tu ktoś może stwierdzić, że na komputerze takie dowolne przelewy można zrealizować szybciej i wygodniej. Mylicie się. Wszystko tu jest maksymalnie uproszczone i wygodne. Nigdy nie pomyślałem, aby w tej sytuacji sięgać po komputer, tym bardziej, że takie dowolne przelewy są raczej w moim przypadku okazyjne. To co ucieszy wiele osób, jest także opcja doładowania telefonu.

Oprócz tych używanych na co dzień funkcji jest pewnie kilka innych, z których akurat nigdy nie zdarzyło mi się skorzystać. A więc kontakt z bankiem, szukanie bankomatu i.t.p.

Bardzo warto podkreślić fakt, iż ING nasłuchuje uwagi użytkowników programu i konsekwentnie wdraża je w kolejnych edycjach. Kiedyś nie było opcji spłaty karty, doładowania telefonu czy przeglądania operacji oczekujących i blokad na rachunku. Owe funkcje pojawiły się właśnie po uwagach użytkowników. Na dzień dzisiejszy, ciężko wymyślić mi sobie, co bym chciał jeszcze, mając na uwadze, iż program nie powinien być przeładowany. Owszem jest parę funkcji które można zmienić tylko poprzez www (np. limity na karcie) ale tego nie robi się na co dzień, więc można zmusić się by usiąść przed komputerem.

Nie ukrywam, iż program ten był jedną z głównych przesłanek by zmienić bank na ING a jego obsługę z komputera na telefon. Z przyjemnością patrzę, jak Pomarańczowy Lew pożarł mój komputer... na zdrowie lewku, na zdrowie.... 

urządzenia mobilne

Komentarze