Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

PowerMac 6100 - uwięziony rumak

Początek lat 90-tych to bardzo ciekawy okres w historii Apple. Firma dominowała w amerykańskim szkolnictwie, miała też mocną pozycje na rynku DTP, zwłaszcza po tym jak Atari ST ze swoim naprawdę świetnym Calamusem było już w odwrocie. Na rynku komputerów domowych i biurowych Apple radziło sobie całkiem dobrze, choć bez wątpliwości w domach królowała Amiga ze swoją nieprzebraną ofertą związaną z rozrywką. W biurach było nieco lepiej, choć i tu pojawił się groźny konkurent – Windows 3.11 z pakietem Office. Windows 3.11 był tragiczny jednak świetny pakiet Office, ciągnął go skutecznie w górę. W tak ciężkim okresie Apple zdecydowało się na przeprowadzenie pierwszej, wielkiej rewolucji.
Komputery Apple produkowane do 1993 r. oparte były na procesorze Motorola MC 680x0. Linia komputerów opartych na świetnym procesorze MC 68040 ciągle uznawana była za światową czołówkę. Początkiem lat 90-tych Apple stanęło przed ważnym pytaniem dotyczącym następcy MC 68040. Oczywiście można było zrobić komputery na MC 68060 ale Motorola miała już problemy z produkcją tego procesora w ilości umożliwiającej montowanie ich w komputerach seryjnych. Ponadto Apple wiedziało, że następcy MC68060 nie będzie. Rozważano możliwość związania się z Intelem, ale ostatecznie i ten pomysł upadł.
Nadzieję dawał nowy projekt, w który i Apple bardzo mocno się zaangażowało - PowerPC.
Procesor PowerPC powstał przy współpracy Apple, IBM i Motoroli i miał być skuteczną konkurencją dla przyspieszającego Intela.
Apple szybko zaprojektowało komputery oparte na pierwszej generacji tego procesora - PowerPC 601.
W 1994 r. zaprezentowano trzy komputery oparte na nowym procesorze.


  • Power Mac 6100 – z procesorem PowerPC 601 taktowanym 60 lub 66 MHz, adresowanym do bardziej wymagających użytkowników domowych, biur (w cenie od 1700 USD).
  • Power Mac 7100 – z procesorem PowerPC 601 taktowanym 66 lub 80 MHz, adresowany do bardzo zaawansowanych prac biurowych i dla mniej wymagających użytkowników profesjonalnych (w cenie od 2900 USD)
  • Power Mac 8100 – z procesorem PowePC 601 taktowany 80, 100 i 110 MHz (w cenie od 4250 USD)

Do mniej wymagających nabywców ciągle oferowano komputery oparte na procesorze MC 68040 - Quadra 630 (pochodne od niej „Performy” i „LC” od 1200-2200 USD w zależności od wyposażenia i dodatkowego oprogramowania) oraz komputery oparte na MC 68030 – Macintosh typu All-in-One LC 550 i LC 575 (oraz kilka jego odmian „Perform” w cenie odpowiednio 1200 i 1700 USD.). Trzeba uczciwie przyznać, iż w tamtym okresie Apple poprzez rozbijanie jednego modelu na kilka odmian i pododmian oraz oddzielne ich oznaczanie, zrobiło ogromny bałagan na rynku.
I tak nadeszła pierwsza olbrzymia rewolucja Apple. Była ona przeprowadzona perfekcyjnie. Procesory PowerPC diametralnie różniły się od procesorów rodziny MC 680x0, Apple początkowo wprowadziło do systemu 7.1.2 specjalny tryb emulacji procesora MC 680x0 poprzez rozszerzenie (PowerPC Enabler) dzięki temu szczęśliwi posiadacze nowych komputerów z PPC mogli używać aplikacji stworzonych dla Platformy MC 680x0. W tym samym roku pojawiła się też nowa wersja systemu Mac OS 7.5 radząca sobie już lepiej z PowerPC niż Mac OS 7.1.2. Nieliczne aplikacje na MC 680x0 które nie działały, bardzo szybko doczekały się stosownych uaktualnień. Zdając sobie sprawę iż na rynku ciągle jest wiele maszyn ze starymi Motorolami, Apple zachęcało do pisania programów hybrydowych (tzw. FAT) tak, aby użytkownik nie musiał zastanawiać się nad tym, jaką wersję ma kupować. Wszystko było tak pomyślane, aby użytkownik absolutnie nie musiał o tym myśleć.

Power Macintosh 6100 był konstrukcją bardzo ciekawą choć przyznam, iż nie należał do moich ulubieńców. Był to komputer typu slim desktop. Wysokość 8.5 cm, szerokość 41 cm, długość 39 cm. Obudowa komputera nie była niczym nowym, swój debiut miała już w 1993 r. w modelu Centris 610. Od frontu wyraźnie podzielona na trzy części, część środkowa z napędem CD była lekko zaokrąglona łagodziła odczucie kanciastości. Obudowa wykonana była z białego plastiku. Najbardziej interesujące było wnętrze Power Maca 6100 a komputer oferowany był w trzech podstawowych opcjach:

r   e   k   l   a   m   a

  • 1. wersja podstawowa - komputer bez dodatków
  • 2. wersja Audio/Video - komputer z kartą AV
  • 3. wersja Dos Compatible - komputer z kartą Houdini

Podstawowa wersja Power Maca 6100 sprawowała się zdecydowanie lepiej niż najmocniejsze dotychczas „Quadry”. Uruchamianie aplikacji przeznaczonych na MC 680x0 nieco spowolniało procesor PowerPC i czasem to spowolnienie było odczuwalne.

Clarisa – nieco ? To nie było nieco, tylko mniej lub więcej, ale zauważalnie
Jaromir – nawet Photoshop w wersji na Motorolę był zauważalnie szybszy niż na Quadrach.

Jak widać z powyższych wypowiedzi, PowerPC 601 zmuszony do emulacji 680x0 nie pracował z pełną prędkością, jednak był i tak wydajniejszy niż najmocniejsze MC 68040. Prawdziwą moc pokazywał jednak przy aplikacjach przeznaczonych dla PowerPC.
Procesor PowerPC 601 miał 64 bitową szynę danych i 32 bitową szynę adresową. Był naprawdę wydajny z miejsca zyskując sympatię użytkowników tym bardziej, iż ich obawy związane ze zmianą architektury, okazały się zupełnie nie uzasadnione.

Tu widać to, o czym pisałem przy LC475. Chodzi o podmianę baterii PRAM przez 3 lub 4 baterie AA 1.5V.

1. Patent na bateryjkę podtrzymującą PRAM.
2. 8MB pamięci RAM na płycie.
3. Dwa sloty na pamięć RAM DIMM 32 bit (musi być para 64bit) oficjalnie maks 72MB
4. Złącze wew. SCSI (dysk, CD-ROM).
5. Procesor z dodanym nieoryginalnym wentylatorem.
6. Kwarc nieoryginalny. Przetaktowanie z 60MHz na 80MHz.

Patrząc z perspektywy czasu, potencjał tego procesora nie został do końca wykorzystany. System operacyjny nie był w całości przystosowany do architektury PowerPC. Dopiero wersja Mac OS 8.5 zerwała z architekturą MC 680x0 ale ona pojawiła się dopiero w 1998 r. wraz z pierwszymi komputerami wyposażonymi w procesor G3, który deklasował poczciwą sześćset jedynkę. Sytuacja przypominała rumaka wyścigowego, którego ktoś przypiął do bryczki. Niby bryczka była bardzo szybka, ale jednak.
Bardzo ciekawą opcją był PowerMac 6100 z kartą AV. Była to specjalna karta z 2 MB własnej pamięci video wpinana w złącze PDS, umożliwiająca przechwytywanie i edycję dźwięku i obrazu. Karty takie pojawiały się już wcześniej w „Quadrach” i w „Centrisie” jednak procesor PowerPC zapewniał dużo większy komfort pracy z video niż jego poprzednicy.
Ostatnią opcją była karta Houdini, która była niczym innym, jak sprzętowym emulatorem komputera PC. Karty występowały w niektórych, wcześniejszych wersjach Macintoshy, jednak Apple ich obecność dość mocno akcentowało właśnie przy 6100 i LC 630.

Pedros – nie nazwałbym Houdini emulatorem. To w końcu rozwiązanie sprzętowe…

Przyznaję rację, choć kompletnie nie wiem jak to nazwać. Bardziej przypominało to dwa komputery w jednym pudełku, choć też nie do końca.

Karty z rodziny Houdini występowały w kilku wersjach:
Houdini I – Intel 486DX-33 (nie wspierała dźwięku)
Houdini II – Intel 486DX2-66 adresowana właśnie do Power Maca 6100

Karta Houdini II oparta była na procesorze Intel 486DX2-66 MHz, posiadała układ dźwiękowy SoundBlaster i własną kość graficzną. Na karcie był 1 slot na pamięć SIMM 72 pin niezależnej od Macintosha, własnej pamięci Ram. Gdyby to nam nie wystarczało, przy pomocy tablicy kontrolnej, można było wyłączyć pamięć na karcie i udostępnić pamięć Macintosha. Karta korzystała z wszystkich portów Macintosha emulując na nich swoje własne porty - równoległy czy szeregowy. Także napęd CD, stacja dysków, czy drukarka widziane był przez naszego wirtualnego PC.
Bardzo ciekawie rozwiązano kwestię dysku. Wirtualny PC zakładał na dysku Macintosha plik, który był dla niego dyskiem. Plik mógł mieć z góry narzuconą pojemność lub zmieniać swój rozmiar dynamicznie w zależności od potrzeb. Co ciekawe, ową „plikopartycję” można było podmontować pod MacOS, który widział ją jako partycję PC. To co najbardziej zaskakiwało, PC pracował w tle równolegle z Macintoshem a przełączanie się między platformami polegało na wciśnięciu odpowiedniej kombinacji klawiszy lub przez ikonkę programu na Macintoshu. Można było mieć jeden monitor podpięty do Macintosha a drugi do naszego emulowanego PC, lub przy pomocy specjalnego kabla obydwa podpiąć pod jeden monitor, wówczas obraz się przełączał.

Całość sprawiała się rewelacyjnie i zyskała wielu sympatyków. Karta sprzedawana była w pakiecie z MS DOS 6.22 i Windows 3.11. Wirtualny PC bez problemów pracował pod Windows 3.11 a później Windows 95 i Windows 98, choć karta oficjalnie nie wspierała tych dwóch ostatnich systemów.
Power Mac 6100 kierowany był do biur a karta Houdini miała umożliwić mu konkurowanie z coraz tańszymi klonami PC. Apple intensywnie promowało 6100 w telewizyjnych reklamach jako prosty w obsłudze i bardzo nowoczesny komputer biurowy.

Dane Power Mac 6100:

Procesor:


PowerPC 601 60/66 MHz
Płyta taktowana 30/33 MHz (połowa prędkości procesora)

Pamięć Ram:


SIMM 72 pin, 8 MB na płycie i 2 sloty na pamięć. Oficjalnie do 72 MB.

Pamięć video:


1 MB współdzielonej z RAM w wersji podstawowej, 2 MB własnej pamięci w wersji AV (maksymalna rozdzielczość 1152x870)

Dysk SCSI:


W zależności od wersji i okresu sprzedaży 160, 250, 350, 500 i 700 MB

Stacja dysków:


1.4 MB Apple SuperDrive

Napęd CD:


w zależności od wersji opcjonalnie lub fabrycznie CDx2 w ostatnich wersjach CDx4

Dźwięk:


stereo 16 bit wejście i wyjście
Geoport – wiem, że było coś takiego, choć nie do końca wiedziałem co w tym chodzi. Na szczęście Pedros wie.

Pedros - to był taki softmodem sterowany przez DSP w Quadrze i procesor w PPC bo już MHz miał dość. Był cały pakiet faksowy do tego i nawet chyba umożliwiał nagrywanie rozmów na "sekretarke"...

Komputer sprzedawano w rozmaitych konfiguracjach tworząc niepotrzebny bałagan w nazewnictwie. Ten sam Power Mac 6100 występował jako:


  • Power Mac 6100/60 (miał 8 MB Ram i dysk SCSI 160 lub 250 MB, opcjonalnie CD)
  • Power Mac 6100/66 (miał 8 MB Ram i dysk SCSI 350 lub 500 MB, CD w standardzie, choć czasem opcjonalnie)
  • Power Mac 6150/66 (miał 16 MB Ram i dysk SCSI 700 MB, CD w standardzie, nowszy model CD)
  • Power Mac 6100 AV (miał 8 MB Ram i dysk SCSI 350 lub 500 MB, CD w standardzie, mikrofon Apple Plain Talk w standardzie)
  • Power Mac 6100 Dos Compatible
  • Performa 6110 CD (8 MB Ram, FDD1.4 MB Apple SuperDrive, HD SCSI 250 MB, CD, modem, monitor Apple Multiscan Display 15”)
  • Performa 6112 CD (8 MB Ram, FDD 1.4 MB Apple SuperDrive, HD SCSI 250 MB, CD, modem, monitor Apple Multiscan Display 15”)

Przypuszczam, że obie wersje "Perform" różniły się dołączonym oprogramowaniem, bo specyfikacja techniczna jest dokładnie taka sama.


  • Performa 6115 CD (8 MB Ram, FDD 1.4 MB Apple SuperDrive, HD SCSI 350 MB, CD, modem, monitor Apple Multiscan Display 15”)
  • Performa 6116 CD
  • Performa 6117 CD (8 MB Ram, FDD 1.4 MB Apple SuperDrive, HD SCSI 350 MB, CD, modem, monitor Apple Multiscan Display 15”)
  • Performa 6118 CD (8 MB Ram, FDD 1.4 MB Apple SuperDrive, HD SCSI 500 MB, CD, modem, monitor Apple Multiscan Display 15”)

Aby połapać się w tych wszystkich niuansach modelowych, trzeba było chyba zrobić doktorat !!!

Power Macintosh 6100 dziś

Dziś komputer ten może mieć tylko charakter kolekcjonerski. Z uwagi na fakt iż nie był to jakiś unikat, ich ceny nie są dziś zbyt wielkie. Czasem na serwisach aukcyjnych pojawia się 6100 za 50 zł. Prawdziwym rarytasem może być wersja z kartą Houdini. Apple rozsądnie uniemożliwiło użytkownikom instalowanie MacOS X na pierwszych Power Macintoshach. Co prawda istniał sposób na zainstalowanie MacOS X 10.0 na komputerach z procesorem PowerPC 601, ale ciężko było na nich pracować a głównym hamulcowym był niestety chip graficzny. Na posiadanym przeze mnie komputerze Power Mac 8100 taktowanym 110 MHz zainstalowałem Mac OS X 10.0, jednak komputer nie umożliwiał komfortowej pracy. Zrobiłem to, aby się zapoznać z Mac OS X (druga wielka rewolucja) i przekonać ostatecznie, iż należy kupić iMaca.

Użytkownicy 6100 dosyć długo i skutecznie odmładzali swoje komputery. Najprostszym sposobem było przyspieszanie taktowania procesora do 80 MHz a co za tym idzie przyspieszania także płyty głównej komputera do 40 MHz. Wystarczyła wymiana oscylatora częstotliwości z 33 MHz na 40 MHz.

Z uwagi na fakt, iż procesor był przymontowany na stałe do płyty głównej nie było możliwości by go wymienić na jakiś szybszy egzemplarz. Komputer w podstawowej konfiguracji sprzedawany był bez pamięci L2 Cache. Można było kupić kość 256 KB – oficjalne od Apple lub 512 KB i 1 MB (produkty firm trzecich) osiągając odpowiednio wzrost wydajności o 30, 45 i 60%.

1. Dodany wentylator.
2. Slot na pamięć L2 Cache.
3. Slot z pamięcią ROM (identyczny jak na Cache - można było zamieniać).
4. PDS (slot procesora na karty AV, Emulator PC sprzętowy, adapter do kart NuBus).

Z czasem pojawiły się karty oferowane przez firmę Sonnet oraz Newertech, które wpinało się do slotu PDS lub poprzez NuBus Adapter.
Firma Sonnet oferowała karty z G3 taktowane w zależności od wersji 266, 300, 400 i 500 MHz w cenie od 172 USD do 499 USD oraz kartę z G4 taktowanym 300 MHz w cenie 430 USD.
Firma Newertech miała w swojej ofercie karty z G3 taktowanym 210, 240, 266 i 330 MHz w cenie od 654 do 880 USD. Testy przeprowadzone dla karty G3 210 MHz wykazały:

Ceny jak widać znaczne, choć ciągle niższe niż iMaca. Warto tu jednak pamiętać, iż zamontowanie samej karty z G3 nie dawało nam maszyny porównywalnej z Macintoshem z G3. Wolniejsza szyna danych i wolniejsze pamięci robiły swoje. Ponadto, chip graficzny był nieporównywalnie wolniejszy niż kości ATI montowane w iMacu już od 1998 roku.

W przypadku rozbudowy pamięci Ram trzeba pamiętać, aby obie kości (komputer ma 2 sloty na SIMM) były tej samej wielkości a najlepiej z tej samej firmy. Oficjalnie komputer wspierał do 72 MB Ram. Gdy pojawiły się na rynku kości o większej wielkości, użytkownicy szybko przetestowali możliwości przekroczenia 72 MB i udało się. Przy pomocy rzadko spotykanych kości firmy NeverRam o pojemności 128 MB (cena 399 USD/szt.) rozbudowali komputer do 264 MB Ram. Podobno 2 osoby z powodzeniem zainstalowały kości 256 MB osiągając 520 MB Ram, jednak nie udało mi się znaleźć informacji o producencie takich kości i ich cenie.

Komputer miał też swoje wady. Nietypowe dziś złącze Ethernet w standardzie AAUI może przyprawić o ból głowy.

Od lewej:
Zasilanie wejście; wyjście, zaczep na zabezpieczenie Kensington; AAUI (ethernet); SCSI 25, Monitorowe i AV (HDI-45); Port drukarki (port szeregowy); Port modemu (port szeregowy) oba są zamienne i identyczne; ADB (klawiatura, mysz); audio out (Jack); audio in (Jack); guziki reset i przerwij.

Aby podpiąć 6100 do sieci, trzeba kupić przejściówkę a one na naszych portalach aukcyjnych nie pojawiają się zbyt często. Na eBay nie ma większego problemu. Problem może sprawić też nietypowe wyjście monitora w standardzie HDI-45. HDI-45 przekazywało zarówno obraz jak i dźwięk stereo do monitora.

W komputerach pękały zatrzaski pokrywy górnej (na zdjęciu prawy zatrzask). Niby w pracy to nie przeszkadzało, ale ja zawsze byłem estetą. Kolejna, dziś śmieszna „wada”, to niefortunnie umieszczony włącznik sieciowy komputera. Spójrzcie… jest pod samą stacją dysków i osoby nie znające Macintoshy mogą pomyśleć, iż jest to guzik do wysuwania dyskietki. Śmieszne, ale ile było wypadków. Pamiętam jak jedna koleżanka pisała swoją pracę a uczynny kolega, użytkownik PC chcąc jej pomóc, kopiował wykresy na dyskietce. Po przegraniu kulturalnie nacisnął guzik i… 2 godziny pracy poleciały w niebyt.

Pod koniec 1995 roku zakończono produkcje Power Maca 6100 i zarazem kończąc definitywnię linię "Centris". Miejsce Power Maca 6100 zajął Power Mac 6200 będący kontynuacją Quadry 630. Karty Houdini produkowano do 1996 r. Później produkowano jeszcze karty oparte na procesorze Cyrix 6x86 i Pentium 166, ale były one przeznaczone do innych modeli Macintoshy. To jednak już inna historia.

Był to dobry komputer, może nie wybitny ale w wersji z Houdini bardzo ciekawy i praktyczny. Może nie błyszczał piękną stylistyką i nie oszałamiał swoimi osiągami, gdyż przyszło mu pracować w czasach gdy większość programów nie była zoptymalizowana dla PowerPC. Był typowym koniem roboczym, cierpliwie i dokładnie wykonującym powierzone mu zadania. Ja jednak ciągle widzę w nim uwięzionego rumaka, który nie mógł w pełni wykorzystać swojego potencjału.

Chciałem podziękować Jaromirowi za trud związany z wydobyciem Power Maca 6100, oczyszczenia go i sfotografowania na potrzeby tego wpisu oraz za uwagi i sprostowania moich błędów.
Dziękuję Pedrosowi i Clarissie za podzielenie się swoją ogromną wiedzą i za rozmaite informacje gdy się gubiłem w temacie...


 

sprzęt porady hobby

Komentarze