Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

PowerMac G3 Gossamer - Król DTP 1997-1998

Rok 1997 nie był dla Apple dobry. Firma stała na krawędzi bankructwa. Dotychczasowa polityka odnosiła fiasko. O ile za czasów Steve Jobsa firma tworzyła głownie komputery dla masowego odbiorcy, to po jego odejściu w 1986 r głównym na odbiorcą miał być użytkownik potrzebujący komputera do profesjonalnych zadań. Macintoshe od wielu lat wyśmienicie sprawdzały się w DTP. Tam gdzie tworzono prasę, druki, plakaty i wszystko co związane z szeroko rozumianym DTP musiał być Macintosh. Odbiorcy związani z DTP pracowali na olbrzymich plikach i oczekiwali by maszyna była bardzo wydajna. Dlatego Apple, musiało pokazać sprzęt który wzmocni pozycję Apple w poligrafii i nie pozwoli konkurencji zadomowić się w tym ostatnim bastionie dominacji Apple. Jednakże nowy komputer miał być tańszy niż poprzednie modele aby trafiać także do użytkownika domowego. Takie główne cele postawiono sobie przy tworzeniu PowerMaca G3 - "Króla DTP".

Receptury na nowy komputer nie były jakieś nadzwyczaj wyszukane. W pewnym sensie, Apple poszło wówczas na łatwiznę, biorąc stare obudowy z PowerMaca 7600 i PowerMaca 9600. Zreszta... Te stare obudowy nie były takie złe.... Już w tamtych czasach linia Tower wyróżniała się na korzyść Apple. O ile znakomita większość PC mieściła się kanciastych skrzynkach wykonanych z tandetnego plastiku i metalu, o tyle obudowy Apple miały swój smak, łagodne linie i miłe dla oka akcenty. Obudowa typu desktop na tle desktopów PC wyglądała o niebo lepiej. Desktopy PC były kanciaste tak bardzo jak tylko się da. Wyglądały jakby wykonywali je bawarscy drwale przy pomocy swoich toporów w przerwie na lunch. Desktop Apple, choć nie była to moja ulubiona obudowa, nie odrzucał. Lekko zaokrąglony od frontu, wydawał się lekki i przyjemny dla oka. Mnie osobiście zawsze kojarzy się z "Gwiezdnymi Wojnami", nie wiem dlaczego....

Sercem "Króla DTP" był nowy procesor PowerPC G3 produkowany przez IBM i Motorolę. Sam procesor oferował ponad 10% przyrost mocy obliczeniowej w stosunku do dotychczas stosowanego PowerPC 604 (PowerMac 9600). Jednak architektura płyty głównej komputera dodatkowo uwidaczniała tą przewagę.

r   e   k   l   a   m   a
Jaromir - Dla mnie on był „królem” wtedy. Moc miał wielką i łączył stare z nowym dość skutecznie (SCSI + dysk PATA). Cena też nie była zabójcza jak na te czasy

Cena PowerMac G3 zaczynała się od 1699 USD. Cena jego poprzednika - PowerMaca 9600 zaczynała się od 4000 USD gdy 9600 wchodził na rynek.

Tu warto zaznaczyć, iż dotychczas sprzedawane Power Macintoshe używały dysków SCSI, które zdecydowanie lepiej sprawdzały się w DTP przy zapisywaniu olbrzymich plików graficznych. Dyski ATA były wówczas przy nich żałośnie powolne. W tamtym okresie wiele profesjonalnych skanerów miało złącze SCSI, dzięki czemu skanowanie odbywało się także przyzwoitym czasie. Jednakże dyski SCSI były drogie co niepotrzebnie podnosiło ceny komputerów. W świecie PC na dobre zadomowiło się ATA jako interface dysków i napędów optycznych. Apple wiedziało, że różnica między prędkościami i pojemnościami dysków SCSI a ATA będzie się zmniejszać a różnica w cenie tych urządzeń będzie się zwiększać na niekorzyść SCSI. Oczywiście można by całkowicie zrezygnować z SCSI ale co na taką rewolucję powiedzieliby odbiorcy zmuszeni do zmiany osprzętu ? Dlatego też zmiany wprowadzano stopniowo. Apple zawsze było i ciągle jest mistrzem w wywracaniu do góry nogami architektury swoich komputerów w taki sposób, by użytkownik tego nie odczuł... ale to temat na inny wpis.

Krzysztof - W eksporcie pdf do postscriptu był szybszy niż specjalnie dedykowane maszyny Suna.

Rzeczywiście procesor PowerPC G3 był udaną konstrukcją i szybko okazało się że bije na głowę bezpośredniego konkurenta jakim było Pentium II. Testy wykazały, iż PowerPC G3 taktowany zegarem 266 MHz przewyższał o ponad 30% Pentium II taktowany zegarem 266 MHz a w niektórych zadaniach różnica była znacznie większa.

Piotr - 30% ?? To żart !! Chyba jak obrabiał zdjęcia w Photoshopie w czasie testu !!! On demolował Pentium II nawet dwukrotnie.... Wydaje mi się, iż testy wykazywały, iż aby Pentium II w Photoshopie wykonał to samo zadanie, musiał mieć zegar 2 razy szybszy.... coś około 500 MHz

Power Macintosh G3 Gossamer

Procesor:


PowerPC 750 (G3) 233/266/300/333 MHz (wersja desktop 233/266)

Pamięć Ram:


3 sloty 168 pinowe DIMM 66 MHz do 768 MB Ram (wersja desktop 384 MB)

Grafika:


Zintegrowana na płycie ATI Rage II+ z pamięcią graficzną od 2, 4 lub 6 MB.

Rozszerzenia


3 sloty PCI i jeden slot dedykowany dla karty AV.

Dysk twardy IDE, CDx24 IDE, stacja dysków SuperDrive, ZIP (opcjonalne)
Ponadto komputer oczywiście miał złącze Ethernet, 2 porty szeregowe (standard Apple) oraz port ADB (do podłączenia myszki i klawiatury).

Witam Króla

Po wielu latach G3 w wersji Tower zawitał znowu pod moim dachem. Troszkę przybrudzony ale co najważniejsze... sprawny. Dziś jeszcze go nie uruchomię o uruchamianiu będzie w następnej części... może za tydzień. Ale przyjrzyjmy się tej nietypowej konstrukcji z bliska.

Obudowa już na pierwszy rzut oka różni się od tych znanych z PC. Długość 38 cm, szerokość 24,5 cm, wysokość 45,5 cm. Wykonana z solidnego, grubego plastiku o białym niegdyś kolorze. Dziś lekko poszarzał. Wewnątrz obudowy mnóstwo metalowych elementów, zapewniających sztywność konstrukcji ale komputer niestety jest ciężki i waży około 15 kg. Solidność ma swoją masę.

Zielony przycisk góry to zatrzask umożliwiający odpięcie bocznej ścianki.

Po jej odpięciu można się zdziwić. Zazwyczaj w PC po ściągnięciu ścianki bocznej mamy gąszcz kabli i płytę główną. Tu nic takiego nie ma. Górna część komputera to kieszenie przeznaczone na dysk twardy, stacje dysków, zip i CD. A gdzie płyta główna ??

Aby dostać się do płyty głównej należy komputer ... "złamać na pół". W tym celu odchylamy zielone zatrzaski. W brązowym plastiku mamy wgłębienie, które aż prosi się aby wsadzić w nie palce i unieść do góry. Komputer "łamie się na pół"....

Przed otwarciem komputera najlepiej położyć go na boczku.
Serce PowerMaca G3 to kwintesencja firmy Apple. Porządek i schludność.


  • 1 - Karta procesora na slocie ZIF. Nie ma tu wentylatora i oczywiście można go wymienić na szybszy. Pojawiały się też produkty firm trzecich, oferujące nawet nowsze procesory G4 na karcie ZIF (np. karta Cresscendo). Można było je zamontować i przedłużyć życie poczciwego G3.
  • 2 - 3 sloty na pamięć DIMM 168 pin. W wersji tower można było zamontować 768 MB Ram, w wersji Desktop 384 gdyż tuż nad płytą znajdowała się kieszeń CD i trzeba było używać kości o niskim profilu. Nie ma jednak ograniczeń sprzętowych by i w wersji desktop używać zwykłych pamięci.
  • 3 - slot pamięci ROM. Coś jak kość Biosu w PC. Zazwyczaj Apple ROM umieszczało na płycie głównej. Slot sugeruje, iż planowano coś z tym zrobić. Unowocześniać ROM ? Nie wiem.
  • 4 - Karta AV. Omówię ją w dalszej części.
  • 5 - Złącza PCI 66 MHz. Oczywiście i tu można było stosować zewnętrzne karty graficzne, jednak niewiele kart z PC działało bez problemów w Macintoshu z uwagi na różnice w ROM-ie karty. Można było flaszować karty PC romem z ich makowych wersji, wtedy działały bez problemów. Z uwagi na fakt, iż w tamtym okresie karty robiło tylko ATI, raczej wyboru wielkiego nie było. Jedynymi kartami które chodziły bez flaszowania były karty Voodoo... pamiętacie takie jeszcze ???
  • 6 - slot pamięci graficznej. Komputer na stałe miał na płycie 2 MB pamięci graficznej. W ten slot można było wsadzić dedykowane kości 2 lub 4 MB zwiększając pamięć graficzną odpowiednio do 4 lub 6 MB. Takie opcje rozbudowy były stosowane w kartach graficznych ATI z tamtego okresu.
  • 7 - kość ATI Rage II+

Na zdjęciu po lewej stronie - zworki umożliwiające zmianę taktowania procesora. Z doświadczenia wiem, że 99% procesorów 233 bez problemu pójdzie na 266, a procki 266 na 300. Podobnie i 300 MHz procesor będzie chodził na 333 MHz bez problemów. Niestety niewielka liczba procesorów pomyślnie znosi skok o 2 stopnie. Tak więc 233 na 300 MHz raczej wam się nie uda zrobić bez zmiany procesora. O zmianie zworek trzeba pamiętać po wymianie procesora na szybszy.
Zdjęcie po prawe przedstawia przycisk RESET CUDA. Jest to przycisk którego używamy w przypadku gdy komputer działa nieprawidłowo i za nic nie chce z nami współpracować. W tym celu należy odłączyć komputer od zasilania i wcisnąć przycisk na 10 sekund. Po takim zabiegu, wszystkie ustawienia wracają do fabrycznie zapisanych w ROM. Zazwyczaj ten zabieg pomaga w większości problemów z niedziałającym nagle osprzętem.

Pierwsze od góry złącze SCSI DB-25 stanowiło ukłon właśnie dla poligrafii. Poprzednie modele oparte na głównie na SCSI spowodowały, iż użytkownicy mieli sporo urządzeń peryferyjnych w tym standardzie (skanery, zewnętrzne dyski, nagrywarki). W PowerMacu G3 jednak na dobre zagościło złącze IDE. Aby nie zmuszać użytkowników do rewolucji, umożliwiono im jeszcze korzystanie z dotychczas posiadanych peryferii.
Poniżej złącze ADB, przez które można podłączyć klawiaturę, myszkę i joystick, tablet do rysowania. Złącze działało szeregowo i w praktyce miało cechy podobne do dzisiejszego USB. Użytkownicy szczególnie cenili klawiaturę o pięknej nazwie "Saratoga" i klawiatura ta do dziś ma miano klawiatury kultowej.

Bartosz - najlepsza klawiatura jest tylko jedna. Niewiele tu można powiedzieć. powierzchnia klawisza, wysokość klawisza, głębokość wciskania, sprężystość pod opuszkiem, no co jeszcze ? Że ta klawiatura jest najlepsza bo jej używałem jak miałem 18 lat ? No nieprawda. od 24 do 32 roku, potem już zacząłem używać wyższych systemów na które brakło mi driverów do adaptera USB na ADB. Jak masz dla 10.6 albo 10.7 takie drivery to pójdę szukać w pokoju, i pewnie ze 3 egzemplarze wygrzebię.
Pedros - Saratoga to rzecz jasna była nieoficjalna nazwa - oficjalnie to Apple Extended Keyboard. (...) była tak wielka w owym czasie na tle jej poprzedniczek jak lotniskowiec.

Poniżej, tradycyjne złącze Ethernetu 10/100 i dwa porty serial do podłączenia drukarki i modemu. Niekompatybilne z tymi znanymi w świecie PC.
Spore kontrowersje budzi dziś ciągły brak VGA. Apple korzystało nadal ze swoich własnych monitorów. Było to jednak wówczas częściowo usprawiedliwione. Firma nadal projektowała monitory w tym standardzie a w dodatku były one naprawdę wysokiej klasy. 21" calowy monitor na kineskopie Sony Trinitron był marzeniem tych, którzy zajmowali się obróbką zdjęć czy "łamaniem" stron do gazety. Niestety ich cena też była znaczna.
Poniżej karta AV - coś dla miłośników Audio-Video. Karta AV ma dodatkowo złącze na modem opcjonalnie montowany w niektórych egzemplarzach. W moim akurat nie ma. Karta ta umożliwiała przechwytywanie obrazu wideo i odtwarzanie go w oknie 320x240 lub 640x480. Była wyposażeniem opcjonalnym.

Król DTP był marzeniem niejednego użytkownika Photoshopa czy Quarka.
W tym miejscu muszę zakończyć pracę nad Power Macintoshem G3. Wiem, iż ktoś może poczuć niedosyt związany z faktem że go nie uruchomiłem, ale to zostawię na przyszły weekend. Chciałem go dokładnie wyczyścić, komputer wymaga zamontowania napędu CD i zainstalowania systemu. W tym konkretnie egzemplarzu chciałem zainstalować mój ulubiony MacOS 8.6 ....

Dzieki Chudemu Lamie za podarowanie Króla DTP.


 

sprzęt hobby

Komentarze