Wehikuł czasu z Bajtkiem — 1986 część czwarta

W lipcowym, tym razem już pojedynczym numerze „Bajtka”, nieco więcej ciekawostek niż wcześniej. Redakcja złapała drugi oddech albo ktoś kogoś zachęcił do bardziej wydajnej pracy.

Rok 1986 to już schyłek komunizmu, jednak słowo wstępne było poświęcone w całości X zjazdowi PZPR. Dla tych, co nie pamiętają tamtych czasów, kolejne zjazdy PZPR to był taki polityczny kabarecik z udziałem jednego aktora. Przedstawiciele Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej mówili, co zrobili, a czego się nie udało i dlaczego. Później mówili, co zrobią, później była wódeczka i ogórek, klepanie się po pleckach i wszyscy wracali do domu z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, a później było jak dawniej.

Skąd jednak w komputerowej gazecie relacja z politycznej imprezy? Otóż dość spora część X zjazdu została poświęcona stworzeniu planu powszechnej komputeryzacji, ujętego w planach rozwojowych na lata 1986-1995. Biedaki nie spodziewały się jeszcze, że za 3 lata Joanna Szczepkowska ogłosi w państwowej (bo innej nie było) TV, że skończył się w Polsce komunizm, a plany na lata 1986-1995 przestaną być aktualne.

No dobrze, ale jakież to plany miało PZPR. Otóż ówczesny premier — Zbigniew Messner zapowiedział rozpoczęcie seryjnej produkcji robotów, elementów hydrauliki siłowej, mikroelektroniki i manipulatorów. Przewidział też wzrost produkcji elektroniki użytkowej o 40% w tym magnetofonów, magnetowidów oraz komputerów. Zapowiedział, że w 1990 roku Polska będzie produkowała nawet 100 tys. komputerów rocznie. Dlaczego to przytaczam? Bo całkiem niedawno obiecywano nam milion samochodów elektrycznych itd., itd… 

Krótko mówiąc, nic się nie zmieniło… politycy sobie, życie sobie.

"Bajtek" o procesorach

W omawianym numerze „Bajtka” można znaleźć też bardzo ciekawy artykuł dotyczący procesorów. Artykuł omawiał procesory, począwszy od układu Intela 4004 oraz obecne w 1986 roku układy. Jednak zdecydowanie bardziej interesująca jest część poświęcona temu, co „Bajtek” starał się przewidzieć w nadchodzącym czasie.

Ponieważ w 1986 roku komputery wyposażone w procesory 16-bitowe dość śmiało wkraczały na rynek, „Bajtek” dostrzegał rywalizację pomiędzy firmą Intel (086, 286), a firmą Motorola (MC68000 i MC68010), jednak brał pod uwagę także nowe układy Ziloga Z8000. Na horyzoncie pojawiały się pierwsze procesory 32-bitowe (Intel 386 i Motorola 68020), więc wróżono dość szybkie pojawienie się komputerów bazujących na architekturze 32-bitowej. Dziś ciekawostką może być to, że „Bajtek” sugerował większą rywalizację na rynku procesorów 32-bitowych i spodziewał się, że dość mocny może okazać się udział Ziloga z procesorem Z80000 i NCR 32000 oraz procesorami zapowiadanymi przez innych producentów — Hawlett Packard, Inmos, Fairchaild Camera, National Semiconductor czy Texas Instruments. 

„Bajtek” spodziewał się, że karty na rynku będą rozdawać Intel i Motorola, jednak upatrywano mocnej rywalizacji ze strony National Semiconductor z procesorem 32000 oraz japońskiej firmy NEC, która ogłosiła właśnie rozpoczęcie prac nad własnym procesorem zbudowanym z 700 tys. tranzystorów i planowała rozpoczęcie jego produkcji w 1987 roku. Inną firmą dość poważnie braną przez „Bajtka” pod uwagę było Hitachi, które w 1986 roku potwierdziło zakończenie wstępnych prac nad własnym procesorem 32-bitowym i rozpoczęciem jego produkcji pod koniec 1986 roku.

Kolejną wróżbą „Bajtka” była rosnąca integracja pamięci RAM i ROM. Komputery miały mieć większą ilość pamięci RAM oraz zdecydowanie większe i bardziej wszechstronne pamięci ROM. O ile kwestia większej ilości RAM jest dla nas dziś oczywista, warto zastanowić się nad tym, co według „Bajtka” oznaczałoby zwiększenie pamięci ROM. 

„Bajtek” podchodził do tematu dość… konserwatywnie. Większa pamięć ROM komputera miała mieścić nie tylko procedury systemowe, ale także rozbudowane oprogramowanie użytkowe. Dzięki tak rozbudowanej pamięci ROM, komputer mógłby pracować szybciej i nie wymagałby wczytywania oprogramowania z nośników.

Jeszcze przed rokiem 1990 „Bajtek” spodziewał się pojawienia pierwszych procesorów 64-bitowych, jednak ich wdrożenie do komputerów domowych zajmie nieco więcej czasu. Nie dlatego, że byłby z tym problem, ale dlatego… że nie ma takiej potrzeby, aby komputery domowe musiały mieć procesory 64-bitowe.

„Bajtek” przewidywał także, że nie tylko producenci procesorów mogą zrobić rewolucję na rynku komputerów, ale także architektura samych procesorów. Sygnalizowano pojawienie się procesorów RISC i ogromne zainteresowanie nimi przez takie firmy jak HP, DEC, Inmos czy IBM. A co dalej? Dalej należało się spodziewać bioprocesorów…

Jak widać, „Bajtek” dość daleko wybiegł w przyszłość. Choć w wielu aspektach prognozy „Bajtka” rozminęły się z rzeczywistością… czy aż tak bardzo? 

Trochę o Inmos

Poświęćmy nieco więcej uwagi brytyjskiej firmie Inmos. Prezentowała ona dość ciekawe pomysły związane z budową nowoczesnych procesorów. Inżynierowie Inmos skupili się na projektowaniu układów umożliwiających równoległe przetwarzanie danych przy użyciu wieloprocesorowych Transputerów będących zasadniczo mikrokomputerami wyposażonymi w jeden lub kilka procesorów i własną pamięć operacyjną.

Firma chciała produkować Transputery o różnej wydajności i różnym przeznaczeniu, dzięki czemu zbudowany na ich bazie komputer, mógłby realizować także zadania specjalizowane. Transputery miał być w zasadzie niezależne, komputer miał im dostarczać tylko dostęp do urządzeń peryferyjnych, zegar oraz dodatkową pamięć RAM. Dzięki konstrukcji sprawiającej, że były one częściowo niezależne od samej platformy, mogłyby realizować przetwarzanie wielowątkowe.

Inmos zaprojektował trzy rodziny transputerów.

  1. T2 – 16-bitowy, będącym zarazem prototypem późniejszych układów. Układ T212 posiadał 2 KB pamięci RAM i był taktowany zegarem 17.5 MHz, oraz układ T222 wyposażony w 4 KB pamięci RAM i taktowany 20 MHz.
  2. T4 – 32-bitowy układ, który trafił na rynek w 1989 roku. Układ T414 posiadał 2 KB pamięci RAM taktowany 15 MHz i 20 MHz oraz układ T425 z pamięcią 8 KB i taktowany zegarem 20, 25 i 30 MHz.
  3. T8 – 32-bitowy układ z 64-bitową jednostką do obliczeń zmiennoprzecinkowych. Wyposażony w 4 KB pamięci RAM i taktowany zegarem 20 lub 25 MHz miał być przeznaczony głównie do stacji roboczych. W 1990 roku planowano rozpoczęcie produkcji układu z większą ilością pamięci RAM i zegarem 30 MHz, lecz projekt został porzucony pod koniec 1990 roku.

Inmos projektował także układy SoC T100 i T400 co było w latach osiemdziesiątych absolutną nowością, a dziś chlebem powszednim. Układ T400 oparty na rdzeniu T212 oraz układem TV Toy zaprojektowany wspólnie z Sinclair Research miał trafić do konsol. Natomiast układ T100 był projektowany pod kątem użycia w charakterze sterownika przemysłowego.

Firma Inmos podjęła pracę nad transputerem T9000, w którym jednym z ciekawszych rozwiązań był Grouper, który zbierał z pamięci podręcznej instrukcje, grupował je i wysyłał pakietami do przetwarzania jak pojedyncze instrukcje przetwarzane w ciągu jednego cyklu procesora. Układ ten nie został nigdy ukończony, a firma Inmos została wykupiona przez dzisiejsze STMicroelectronics.

W zasadzie dość trudno o jakiekolwiek konkretne przykłady, gdyż Transputery nie przyjęły się na rynku komercyjnym, co nie znaczy, że nie znalazły zastosowania w przemyśle czy urządzeniach serwerowych. Jedną z bardziej znanych maszyn była stacja robocza Atari Transputer Workstation AWT800.

Klan Spectrum

Wróćmy jednak do „Bajtka” i klanu Spectrum, w którym redakcja zaproponowała kolejny, programowy sposób na uzyskanie polskich liter na ekranie. To, co dziś dla nas jest czymś naturalnym, w połowie lat osiemdziesiątych było dość sporym wyzwaniem nieujętym w absolutnie żadne standardy. O ile w epoce komputerów 8-bitowych było to wyzwanie bardziej techniczne, o tyle w czasie 16-bitowców problem przybrał wymiar... nazwijmy to legislacyjny. Ile pomysłów, tyle proponowanych standardów dla polskich znaków. Dyskusje na temat polskich znaków trwały przez kolejne kilkanaście lat.

W klanie Spectrum zaproponowano także budowę interfejsu umożliwiającego podpięcie do komputera drukarki Mera-Błonie DMZ-180. Rozwiązanie na tyle ciekawe, że sam chętnie bym je zbudował… tylko nie mam drukarki. 

Interface zaprojektowano w oparciu o układ scalony Intel 8255 lub jego polski odpowiednik MCY 7855 oraz układy UCY 74LS04 z bramkami NOT i UCY 74LS02 z bramkami NOR.

Nietypowi

Nowością w „Bajtku” było pojawienie się klanu komputera Meritum. W poprzednim numerze „Bajtka” można było poznać problemy, jakie towarzyszyły produkcji tego komputera, w bieżącym numerze „Bajtek” starał się chyba zaklinać rzeczywistość i wzbudzić większe zainteresowanie polskim komputerem produkowanym w znikomych ilościach i wyraźnie odstającym technicznie i jakościowo od komputerów obecnych już na rynku. Omówiono możliwość zdefiniowania własnych rozkazów w BASIC-u oraz kilka drobnych programów ułatwiających codzienne użytkowanie komputera jak choćby możliwość dodawania sygnałów dźwiękowych — kliknięć — podczas używania klawiatury.

Skoro już jesteśmy przy nietypowych komputerach, „Bajtek” opisał bardzo ciekawy komputer New Brain, na którego szerszy opis zapraszam już w środę. Moim zdaniem historia tego komputera wymaga nieco głębszego spojrzenia niż zrobił to „Bajtek”.

Energia jutra

W jednym z ostatnich newsów na naszym portalu była informacja na temat postępujących prac nad reaktorem termojądrowym i udziału Google i sztucznej inteligencji w rozwiązaniu szeregu problemów matematycznych, dzięki czemu prace nad fuzją termojądrową nabierają większego tempa.

W „Bajtku” z lipca 1986 roku także poruszano problem syntezy termojądrowej i sposobu jej uzyskania powołując się na badania radzieckiego naukowca Nikołaja Basowa. Basow zakładał, że mieszanina deuteru i trytu zostanie umieszczona w szklanej kuli, którą następnie będzie się naświetlało laserami. Powłoka kuli ma zacząć parować na tyle intensywnie, że wnętrze kuli z deuterem i trytem będzie szybko i intensywnie sprężane, aż gęstość materii osiągnie kilka tysięcy gramów na centymetr sześcienny. Temperatura wnętrza kuli wzrośnie do kilku milionów i rozpocznie się reakcja syntezy termojądrowej. 

Jak zdaniem radzieckich naukowców miał wyglądać sam reaktor? Planowano, że kula samego reaktora będzie miała około 10 m średnicy. Do jej wnętrza miały być rytmicznie dostarczane szklane kulki z paliwem termojądrowym, a przez przeźroczyste ściany komory miały być one napromieniowane laserami. Po każdym wybuchu termojądrowym, w kuli miała być wytwarzana próżnia. Wnętrze kuli reaktora miało być pokryte płynnym litem, który będzie pochłaniał produkty syntezy. Ściana komory miałaby być zbudowana z dwóch warstw, między którymi miał się także znaleźć płyny lit pełniący funkcję nośnika temperatury niezbędnej do uzyskania pary napędzającej turbiny elektrowni. Planowanie osiągniętego celu — kilka następnych lat.

I pomyśleć, że chłopaki w ZSRR zaledwie 3 miesiące wcześniej zafundowały nam efektowny wybuch w Czarnobylu…

Na koniec zajrzyjmy jeszcze na giełdę „Bajtka”, która stała się dużo czytelniejsza dzięki wprowadzeniu tabelek. Dość cenne jest porównanie cen giełdowych w Polsce i cen komputerów w RFN. Szokującym jest fakt, że cena zakupu używanego komputera w Polsce była często cztery razy wyższa niż w RFN. 

I to by było tyle na dzisiaj.