Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

iBook — iMac to Go

Komputery przenośne były w ofercie Apple od 1989 roku, choć pierwszy Macintosh Portable ciężko tak naprawdę nazwać laptopem. Raczej przypominał komputer walizkowy, jednak jak na swoje czasy był niewątpliwie dosyć ciekawą konstrukcją. Przez kolejne 10 lat Apple produkowało rozmaite modele laptopów, jednak była to ogólnie linia komputerów przenośnych nieadresowanych do konkretnego użytkownika. Każdy w zależności od zasobności portfela i potrzeb mógł coś znaleźć dla siebie.

PowerBooki oparte na procesorze G3 znalazły się ofercie Apple w 1997 roku i były to laptopy adresowane raczej do profesjonalnych i bardziej zasobnych użytkowników. Premiera iMaca pokazała, iż Apple bardzo chce trafić pod przysłowiowe „strzechy”. PowerBook nie bardzo zgadzał się z tą koncepcją. Tak więc od 1998 roku wiadomo było, że pojawi się nowy model komputera przenośnego, który będzie spełniał te same założenia jak iMac. Nowy laptop będzie tani, o ponadprzeciętnej wydajności. Oczywiście wszyscy przypuszczali, że będzie on kolorowy jak iMac. To, co jednak Apple zaprezentowało 21 lipca 1999 roku przeszło najśmielsze oczekiwania.

iBook powstał zgodnie z przedstawionymi założeniami, iż grupy docelowe użytkowników domowych i użytkowników profesjonalnych mają po jednym komputerze stacjonarnym i po jednym przenośnym. PowerMac i PowerBook był dla bardziej wymagających nabywców a iMac i iBook skierowany był do użytkowników domowych, szkół, uczelni i studentów.

r   e   k   l   a   m   a

iBook wizualnie mnie bardzo zaskoczył, był zaskoczeniem chyba dla każdego...

Pedros — Trochę tak. Wcześniej był eMate 300 - podobnie kontrowersyjny z wyglądu, ale okazał się jednak niewypałem. Na tym zakończyła się era Newtona zresztą… iBook był pewnym zaskoczeniem, jeśli chodzi o kształt i kolor, ale jakby nie patrzeć — była to po prostu na kierunkowana w stronę zwykłych użytkowników odmiana PowerBooka G3 - ten był 'pro' a iBook był 'consumer'. Czyli taki iMac na wynos. Ale klientom się podobał… Był to poza tym chyba pierwszy laptop z przeniesionymi z tyłu na bok obudowy gniazdami interfejsów bez żadnych klapek.

Na plakatach i folderach reklamowych wyglądał ciekawie. Obudowa z poliwęglanu, przy czym części kolorowe były pokryte gumą. Obudowa była bardzo odporna na mechaniczne uszkodzenia.

Pedros — elastyczny plastik — ten biały był twardszy, ale to nie była guma.
Rączka była twarda — to białe takie trochę mniej — to kolorowe za to wstawki były bardziej miękkie. Ale wciąż był to plastik

Niestety, nie jestem w stanie tego opisać. Nie był ani kiczowato gumiasty, ani zimny i plastikowy. To był typowy komputer dla studenta... Co niezwykłe, iBook posiadał uchwyt i można go było bardzo wygodnie przenosić.
Początkowo obawiałem się, że noszenie iBooka z uchwyt jest nieco ryzykowne. Jednak moje obawy rozwiał kolega, który na krakowskim rynku wywijał takie młyńce iBookiem, że gdyby miał odpaść od uchwytu... to by odpadł, zabijając po drodze kilku przechodniów.
Mówiąc krótko, obudowa była funkcjonalna, trwała i szokująca.... jak iMac. Nawet jego zasilacz był zaskakujący.


  • Procesor: PowerPC G3 300 MHz
  • Pamięć: 32 MB na płycie głównej oraz jedno gniazdo SO-DIMM 144 pin, do 544 MB.
  • Grafika: ATI Rage Mobility 4 MB (AGPx2) (rozdzielczość 800x600 lub 640x480)
  • Dysk: 3.2 GB (dysk 2,5” ATA-2) maksymalnie 128 GB.
  • CD: x24
  • Złącza: Modem 56kv.90, 1xUSB 1.1, Ethernet 10/100-Base-T, opcjonalnie WiFi 802.11b
  • Waga: 3 kg
  • Czas pracy: do 6 godzin
  • Cena: 1599 USD


Ta reklama nie powala mnie na kolana... chyba jedna ze słabszych.

iBook był bardzo nowatorską konstrukcją. Był pierwszym komputerem Apple ze złączem AGP i po raz pierwszy zastosowano w nim zunifikowaną płytę główną. Owa unifikacja polegała na tym, że we wszystkich komputerach stosowano te same komponenty elektroniczne, niezależnie czy był to komputer stacjonarny, czy przenośny. Był też komputerem przenośnym o najbardziej wydajnej karcie graficznej w tym okresie. Oczywiście wiele osób narzekało, iż komputer posiada tylko jeden port USB. Komputer posiadał tylko jeden głośniczek, tak więc słuchanie muzyki bez zewnętrznych głośników czy słuchawek było... kiepskim przeżyciem.

Komputer zgodnie z oczekiwaniami stał się bardzo popularny wśród młodzieży i studentów. Pojawiał się jako studencki laptop w wielu filmach czy serialach. W wersji pomarańczowej wystąpił chyba w "Legalnej Blondynce".

16 lutego 2000 roku Apple wprowadziło do sprzedaży rozbudowany model - iBook SE w kolorze grafitowym. iBook SE miał procesor 366 MHz, zwiększono pamięć RAM na płycie głównej do 64 MB a dysk do 6 GB. Pojawił się też nowy kolor wersji podstawowej-niebieski. Wersja iBooka SE kosztowała 1799 USD.

We 13 wrześniu 2000 roku iBook przeszedł kolejny, tym razem dosyć znaczny lifting. Zakończono produkcję wersji pomarańczowej i niebieskiej oraz dotychczasowej wersji iBooka SE. Pojawił się iBook 2 edycji w kolorach indigo i zielonym oraz nowa wersja iBook SE 2 edycji w starym, grafitowym kolorze.


  • Procesor: PowerPC G3 366 MHz a wersja iBook SE 466 MHz
  • Pamięć: 64 MB na płycie głównej oraz jedno gniazdo SO-DIMM 144 pin, do 576 MB.
  • Grafika: ATI Rage Mobility 128 8 MB (AGP) (rozdzielczość 800x600 lub 640x480)
  • Dysk: 10 GB (dysk 2,5” ATA-2)
  • CD: x24 CD w wersji iBook SE napęd DVD
  • Złącza: Modem 56kv.90, 1xUSB 1.1, Ethernet 10/100-Base-T, opcjonalnie WiFi 802.11b.
  • Nowością był 1 port FireWire.
  • Waga: 3 kg
  • Czas pracy: do 6 godzin
  • Cena: Wesja 366 MHz z CD - 1499 USD (kolor Indigo i zielony), a wersj SE 466 MHz z DVD - 1799 USD.

Co ciekawe, wersja zielona (limonka) sprzedawana była tylko przez internetowy sklep Apple Store i jest najrzadszym modelem.

Clarissa - iBooki miały jeszcze jedną fajną cechę. Po instalacji systemu operacyjnego, tapeta Desktopu (na Macintoshach jest Desktop lub Biurko, a nie Pulpit) była zawsze tego samego koloru co obudowa. Czyli na pomarańczowym — pomarańczowa, na zielonym — zielona itd. Stąd łatwo dziś sprawdzić, czy płyta główna była wymieniana. Jak była a ktoś wziął płytę z innego modelu, mamy inną tapetę niż obudowa.

Produkcję iBooka w tej obudowie zakończono 1 maja 2001 roku a zastąpił go ascetyczny iBook White.

iBook dziś.

iBook może być jeszcze dosyć funkcjonalnym komputerem. W pierwszej edycji może pracować pod Mac OS X 10.3.x a z drugiej edycji pod Mac OS X 10.4.x. W przypadku kolekcjonowania warto szukać pomarańczowej wersji, choć najbardziej poszukiwana jest oczywiście wersja zielona (limonka).

iBook Clamshell był jednym z najmniej awaryjnych modeli laptopów w historii Apple. Niestety jednak, w przypadku popsucia ciężki do naprawy. Wszystkie elementy są na jednej płycie, więc każda awaria wiązała się z wymianą całej płyty głównej.... o ile uda nam się dostać do wnętrza komputera, bo nie jest to takie proste.

Pedros — ogólnie rzecz biorąc, to był ciężki kawałek, podobnie jak wszystkie iBooki i PB12" później. Ciasno upakowany. Wymiana w tym czymś dysku była wyzwaniem...

Aby rozebrać iBooka trzeba wiedzieć jak, mieć śrubokręt i dwie karty kredytowe. Wykręcanie wszystkich śrubek nic nam nie da, o ile nie wiemy gdzie nacisnąć i co podważyć. Zanim użytkownicy rozpracowali sposób rozbierania iBooka, serwisowany był tylko w Holandii i USA.

Pedros — Co do kart kredytowych — kostki gitarowe były tańsze i bardziej praktyczne. Co do awaryjności to był to ponoć jeden z mniej awaryjnych laptopów Apple. Chyba najpowszechniejsze były mikropęknięcia plastiku w okolicy zawiasów uchwytu. No i przewód zasilacza 'jojo'.

Dodam jeszcze, że jabłko z obudowy czasem lubiło odpaść i zaginąć, często odpadały maskownice od CD. Awarie zasilacza rzeczywiście były częste, jednak łatwo je zastąpić nawet dziś zasilaczami z późniejszych modeli iBooków.

W przypadku konieczności wymiany matrycy pasuje ta od następnych modeli iBooka G3.
Standardowo montowany dysk 3 GB lub 10 GB może być za mały. Na szczęście z doborem dysku nie ma problemu. Musi mieć 2.5" i grubość maks. 9,5 mm. Nie musicie kupować dysków 5400 lub 7200 obrotów. Mogą być wolniejsze 4400 obrotów, bo kontroler i tak nie skorzysta z dobrodziejstw wyższych prędkości.

Oczywiście i iBooka można nieco przyspieszyć... o ile uda nam się dostać do płyty głównej.

Na płycie głownej szukamy rezystorów R13, R11, R9, R7, R14, R12, R10, R8 i lutujemy rezystory zgodnie z tabelą....

Czy warto podkręcać ? Ciężko powiedzieć. Z uwagi na ciężki dostęp do płyty nie wiem, czy warto. Ponadto komputer bardziej się grzeje i zużywa więcej energii, a tym samym czas pracy na baterii spada. Szczerze mówiąc, w mojej ocenie nakład pracy jest zbyt wielki w stosunku do zysku prędkości, jaką uzyskamy.

iBook to dosyć ciekawy model a w wersji zielonej na pewno już ma status kolekcjonerski. Tym bardziej że aktualnie zielona wersja bywa nawet 2 razy droższa niż pozostałe... a nawet dziś komputer zaskakuje swoim wyglądem. 

sprzęt hobby

Komentarze