Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

iMac - Hello (Again)

Mało kto w 1998 roku wierzył, że iMac może być przełomowy i dokona aż takiej rewolucji. Początkowo komputer ten był dosyć mocno krytykowany. iMac stanowił rozwinięcie linii komputerów All-in-One, która trwała od czasów pierwszego Macintosha z 1984 roku. Dotychczas produkowane modele były raczej mocno konserwatywne. Macintosh z 1984 roku wyglądem niewiele różnił się od Macintosha Classic II z 1992 r.

Pewną odmianę przyniósł Color Classic, ale ciężko nazwać to rewolucyjną zmianą wyglądu.

Potem przyszła kolej na LC z rodziny 500. LC 550 z 1994 r. różnił się znacznie od Classiców, ale też ciężko by mówić tu o wyglądzie, który powalałaby na kolana. Był ładny, inny niż Classic i… to tyle.

r   e   k   l   a   m   a

Po lewej Macintosh LC 5x0 a po prawej Power Mac z rodziny 5x00

Wraz z nadejściem procesorów PowerPC zmieniono także wygląd komputerów All-in-One. Zaprezentowany w 1995 r. LC 5200 (na zdjęciu powyżej, po prawej stronie) wniósł wiele ciekawych wizualnie zmian i mógł się podobać, choć stracił lekkość i sprawiał wrażenie dosyć ciężkiego… zgodnie z rzeczywistością. Kolejne jego odmiany jednak zaczynały nudzić. Z wyłączeniem Classiców, jedyną ekstrawagancją Apple było wypuszczanie modeli w kolorze czarnym (czarne LC 5x0 i czarne PowerMac 5x00).
Po powrocie Steve Jobsa do Apple, w firmie przeszła mała rewolucja. Kilka projektów bezlitośnie zamknięto, obcinając przesadnie dużą ofertę modelową. Już przy opisie PowerMaca 6100 wspominałem, jaki bałagan Apple wprowadziło swoimi pomysłami na rozbijanie jednego modelu komputera na kilka odmian. Potencjalny nabywca czuł się zagubiony w gąszczu drobnych różnic poszczególnych modeli i w określającym ich nazewnictwie. Od tej pory oferta miała być prosta i przejrzysta. Koniec z Performami, koniec z „pierdylionem” rozmaitych LC. Użytkownik domowy miał mieć jeden komputer. Uciekających użytkowników Apple należało zatrzymać i przekonać, iż warto pozostać przy Macintoshu. Dotychczas wiernych sympatyków Macintosha można było zatrzymać oferując im komputer domowy o ponadprzeciętnej jak na swoje czasy mocy. Nowy model miał też przciągnąć nowych klientów. Tych można było zachęcić do kupna Macintosha niezłymi osiągami połączonymi z ciekawym wyglądem. Nowy komputer, w białej obudowie nie miał szans na zwrócenie na siebie uwagi. Pamiętajcie, że końcem lat 90-tych wszystkie komputery były białe, a szczytem ekstrawagancji był komputer czarny.

Tak powstał iMac Bondi Blue. Oczywiście jego projektem zajął się sir Jonathan Ive.

Podczas tajnej prezentacji dla agencji reklamowej TBWA/Chiat/Day iMac, który jeszcze wtedy nie nazywał się iMaciem, zaszokował przedstawicieli agencji reklamowej:

Jezu, czy oni zdają sobie sprawę z tego, na co się porywają ? To była bardzo radykalna rzecz – wspominał Ken Segall.

Walter Isacsson "Steve Jobs"

Hello (Again)

iMac nawiązywał do pierwszego Macintosha z 1984 roku w sposób bardzo bezpośredni. Podobnie jak Macintosh adresowany był do użytkowników domowych, miał być komputerem popularnym, rzekłbym powszednim. Nawet prezentacja iMaca jasno pokazywała, kto był dla niego wzorem. Smaczkiem w samym sobie był fakt, iż prezentacja odbyła się w tej samej sali w której zaprezentowano pierwszego Macintosha – sala Flinta w colleg’u De Anza w Cupertino. W 1984 r. pokazano Macintosha który na ekranie miał napis „Hello”. W maju 1998 roku przedstawiono iMaca z napisem „Hello (Again)”.

iMac rev. A "Columbus"

Procesor: PowerPC G3 233 MHz
Pamięć Ram: do 128 MB (2 sloty PC66 SO-Dimm 144 pin)
Karta Graficzna: ATI Rage IIc 2 MB (możliwość rozbudowy do 6 MB)
Ekran: CRT 15”, rozdzielczość 640x480, 800x600 i 1024x768
Dysk: ATA-66 4 GB
CD: napęd niski profil z tacką o prędkości x4 podpięty do jednego złącza z HDD jako slave.
Złącza: Ethernet RJ-45 10/100 Base-T, modem 33.6k lub 55k, 2 porty USB 1.1, port podczerwieni IrDa o prędkości do 4 Mbs, złącze Mezzanine.

Uwaga: Były modele fabrycznie bez portu IrDa.
Cena: 1299 USD

Może dziś wydać się to śmieszne, jednak komputer wzbudzał wiele kontrowersji. Olbrzymim szokiem był brak stacji dyskietek. Ciągle mam w pamięci opinie, iż komputer bez stacji dysków nie ma szans na zaistnienie na rynku a pomysł by sprzedawać komputer bez stacji dysków jest nie tyle szalony co idiotyczny. iMac zebrał też krytykę za brak dotychczasowych złącz serial umożliwiających podpięcie drukarek czy zewnętrznego SCSI. Przed premierą iMaca użytkownicy liczyli na to, że nowy Macintosh będzie miał port serial zgodny z tym jaki był w komputerach PC, dzięki czemu będzie można korzystać z drukarek PC. Tu warto powiedzieć, że w tamtym okresie na rynku ilość drukarek ze złączem USB była…. mniej niż symboliczna. To wszystko wydawało się, przesądzi o nieuniknionej klapie iMaca. Tak się jednak nie stało. Komputer w nie mniejszym stopniu niż pierwszy Macintosh zwrócił na siebie uwagę.
Myślę, że zgodnie z pokładanymi w nim nadziejami, uratował Apple od katastrofy i zaczął nowszą, lepszą erę podobnie jak Macintosh z 1984 r.
Co jeszcze bardziej niezwykłe, stał się początkiem iRewolucji w wyglądzie. Nagle wszyscy producenci stwierdzili, że peryferia w kolorze Bondi Blue wyglądają zdecydowanie ciekawiej niż dotychczas. Tak pojawiły się drukarki, skanery, obudowy, myszki, klawiatury, zewnętrzne stacje dyskietek… wszystko Bondi Blue…. Po pewnym czasie epidemia Bondi Blue przeniosła się także na inne urządzenia, zupełnie nie związane z komputerami. Pierwszy Macintosh miał być podobny do urządzeń AGD aby podkreślić iż jest tak prosty w obsłudze jak toster czy lodówka. Historia zadrwiła. Nagle okazało się, że urządzenia AGD chcą być Bondi Blue by wyglądać jak iMac i pokazać że są nowoczesne. Tak więc pojawiły się suszarki do włosów Bondi Blue, lampki (mam jedną w domu), odkurzacze... wszystko Bondi Blue.

We wrześniu 1998 r. zaprezentowano iMaca rev. B w którym poprawiono pewne niedoskonałości związane z budową płyty głównej. Wizualnie iMac rev. A niczym nie różnił się od iMaca rev. B.

iMac rev. B

Procesor: PowerPC G3 233 MHz
Pamięć Ram: do 256 MB (2 sloty PC66 SO-Dimm 144 pin)
Karta Graficzna: Ati Rage Pro 6 MB
Ekran: CRT 15”, rozdzielczość 640x480, 800x600 i 1024x768
Dysk: ATA-66 4 GB
CD: napęd niski profil z tacką o prędkości x4 podpięty do jednego złącza z HDD jako slave.
Złącza: Ethernet RJ-45 10/100 Base-T, modem 33.6k lub 55k, 2 porty USB 1.1, port podczerwieni o prędkości do 4 Mbs, złącze Mezzanine.

Cena: 1299 USD

iMac zjednał sobie sympatyków i nagle stał się komputerem, który wiele osób chciało mieć.

Ten kawałek sprzętu, łączący w sobie blichtr science fiction z kiczowatością koktajlowej parasolki. Jest nie tylko najbardziej odjazdowo wyglądającym komputerem od lat, ale też niepodważalnym dowodem na to, że firma marzycieli rodem z Doliny Krzemowej wyrwała się wreszcie z somnambulicznego transu. – Steven Levy „Newsweek”
„sukces, który postawił w stan gotowości całą branżę” – „Forbes”

Bill Gates skrytykował jednak wzornictwo iMaca twierdząc, że to kwestia mody która nic nie zmienia i szybko przeminie.
iMac był postrzegany jako bardzo przyjazny dla użytkownika komputer nie tylko ze względu na system Mac OS, sam jego wygląd sprawiał już takie wrażenie. Wiele drobnych elementów to podkreślało. Jednym z nich jest uchwyt u góry. Oczywiście służy on do transportu choć dźwiganie 18 kg nie należy do przyjemności. Niektórzy się śmiali, że iMac to komputer przenośny bo ma uchwyt. Uchwyt oprócz zadań transportowych miał dużo ważniejsze zadanie... psychologiczne.

Jak jednak tłumaczył Ive:
W tamtym czasie ludzie nie czuli się pewnie w obliczu technologii. Jeśli coś wywołuje w tobie strach, to tego nie dotkniesz. Wyobrażałem sobie, jak moja mama boi się dotknąć tego komputera. Pomyślałem więc, że jeśli umieścimy na nim uchwyt, to powstanie możliwość nawiązania z nim kontaktu. Jest przystępny. Jest intuicyjny. Pozwala ci się dotknąć. Daje ci do zrozumienia, że jest wobec ciebie uległy. Niestety, wyprodukowanie takiego uchwytu jest kosztowne. W dawnym Apple przegrałbym dyskusję. W Stevie wspaniałe jest to, że gdy tylko to zobaczył, powiedział: „to odjazdowe!". Nie tłumaczyłem mu całego mojego toku myślenia, a on i tak intuicyjnie to zrozumiał. Po prostu wiedział, że jest to element przyjaznego i radosnego oblicza iMaca.

Walter Isacsson - „Steve Jobs”

iMac trafił do sklepów w sierpniu 1998 r. i w ciągu 6 tygodni sprzedano ponad 270 tyś. komputerów. Do końca 1998 roku Apple sprzedało 800 tyś. iMaców.
Komputer zgodnie z założeniami był gotowy do pracy zaraz po wyciągnięciu z pudełka a wszelkie niezbędne oprogramowanie było instalowane przed sprzedażą. Tak też go przedstawiała jedna z najcudowniejszych reklam jakie znam:

iMac stał się najszybciej sprzedającym się komputerem w dotychczasowej historii firmy.
Krytycy wróżący mu klapę, musieli zamilknąć….
Po początkowych narzekaniach okazało się, że stacja dysków nie jest jednak potrzebna a modele nowych drukarek z USB zaczęły pojawiać się na wyścigi, w tamtym okresie wiele z nich także miało swoje wersje Bondi Blue (Epsony czy drukarki HP).
iMac znakomicie wywiązał się ze swojego zadania. Nie tylko uratował Apple ale przyciągnął całą rzeszę nowych użytkowników.

Warto zauważyć, że trzydzieści dwa procent kupujących stanowiły osoby, dla których był to pierwszy komputer w życiu, a kolejne dwanaście procent – ludzie korzystający wcześniej z Windows.

Walter Isacsson - „Steve Jobs”

We wrześniu 1999 r. iMac rev. A został zastąpiony modelem iMac (rev. C).

iMac dziś

Obecne ceny iMaca rev. A czy B zachęcają wręcz do zakupu. Czasem zdarzają się oferty nawet po 50 zł za działający egzemplarz. Niestety większość z nich ma pewne mniej lub bardziej istotne wady. Przede wszystkim, złamana klapka zasłaniająca wszelkie porty komputera. Ten element bardzo często ulegał uszkodzeniu i znalezienie egzemplarza ze sprawną klapką to nie lada wyczyn. Oczywiście nie przeszkadza to w pracy komputera, jednak jeśli chcemy podejść kolekcjonersko warto szukać egzemplarza z całą klapką lub zająć się także szukaniem klapki nie złamanej.... trzeba tylko uważać przy jej montażu aby się nie złamała.

Pod klapką mamy 2 porty USB, wejście i wyjście Audio, Ethernet, modem. Po prawej stronie portu Ethernet znajdują się dwa otwory. Jeden to reset komputera (pełni tą samą funkcję co guzik reset w PC). Aby zresetować komputer trzeba użyć długopisu, spinacza... Utrudnione prawda ? Powiem na pocieszenie, nigdy nie zdarzyło mi się użyć tego guzika...
Druga dziurka to przycisk przerwania. Jego naciśnięcie powodowało.... nie wiem co bo nigdy go nie naciskałem.

wywoływał zdaje się debuggera tak jak we wcześniejszych modelach... - Pedros

Zaślepka zaznaczona czerwoną strzałką to zasłonięte złącze Mezzanine. Złącze to było trochę tajemnicze. Jak wiadomo iMac był komputerem zamkniętym... choć nie o końca. Maleńką, ukrytą furtką było właśnie złącze Mezzanine. Początkowo planowano, iż przez Mezzanine będzie można podpiąć rozmaite karty rozszerzeń. Z bliżej nieznanych powodów postanowiono z tego zrezygnować i złącze zasłonięto. Z tego co pamiętam, na samym początku nie było nawet do niego dokumentacji a Apple ostrzegało, iż podłączanie czegokolwiek do Mezzanine wiąże się z utratą gwarancji. Po pewnym czasie jednak pojawiło się kilka "akcesorii" do Mezzanine.

  • Firma Micro Conversions wypuściła akcelerator graficzny 3D Game Wizzard będący niczym innym jak 3Dfx Voodoo 2 z 8 MB. Cena: 199 USD
  • Firma Formac wypuściła kartę SCSI 3 z funkcją RAID w cenie 100 USD. Sprzedano także pojedyncze egzemplarze kart SCSI z wbudowanym tunerem TV w cenie 149 USD.

  • Drugim słabym elementem komputera była maskownica tacki CD. Po pewnym czasie w wielu modelach po prostu odpadała od tacki. Metodą jest jej przyklejenie, jednakże należy pamiętać o tym, iż jest ona przeźroczysta i byle jakie zapaćkanie jej klejem wygląda później mało estetycznie.

    Tu warto wspomnieć, iż niewiele brakowało by premiera iMaca została odwołana z powodu napędu z tacką. Gdy Jobs tuż przed premierą zobaczył, że iMac ma tackę wpadł w furię. Miał być napęd szczelinowy, nie jakieś tacki. Był zdecydowany na przełożenie premiery iMaca. Dopiero obietnica, iż następne modele będą miały napędy szczelinowe go udobruchały.

    Z poważniejszych awarii, często dochodziło do uszkodzenia trafopowielacza. Element ten jest niezbędny by Macintosh wyświetlał obraz. Gdy pewnego razu okaże się że po włączeniu komputera po kilku sekundach słychać impuls włączanego monitora i komputer od razu się wyłącza - padł trafopowielacz (symbol elementu 6174Z-1003G). Sama wymiana tego elementu nie jest może zbyt skomplikowana i zrobi wam to każdy serwis RTV, można to zrobić samemu przy zachowaniu odpowiednich środków bezpieczeństwa. Problem jest w tym, iż trzeba kupić trafopowielacz pasujący do kineskopu. Niestety w Polsce raczej ciężko je kupić. Można szukać w internecie, ale nawet chińskie zamienniki kosztują w przeliczeniu około 80-150 zł bez kosztów transportu. Można oddać iMaca do serwisu RTV i liczyć na to, że komuś uda dobrać się zamiennik. Ponieważ iMac to w zasadzie komputer i monitor niezależnie w jednej obudowie, można wyjąc płytę główną i podłączyć do zewnętrznego monitora.... tyle że to już nie będzie iMac.

    ze strony: www.zaradni.pl

    Komputer ma ciekawą cechę, gdyż można na nim zainstalować szeroki wachlarz systemów operacyjnych Apple. Pierwotnie instalowano na nim Mac OS 8.1 (Mac OS 8.1 PL). iMac jednak będzie pracował pod:


    • Mac OS 8.1 (1998 r.)
    • Mac OS 8.5
    • Mac OS 8.6
    • Mac OS 9.0
    • Mac OS 9.1
    • Mac OS 9.2
    • Mac OS X 10 „Gepard”
    • Mac OS X 10.1 „Puma”
    • Mac OS X 10.2 „Jaguar”
    • Mac OS X 10.3 „Panther” (2003 r.)

    To naprawdę fajna platforma by móc przyjrzeć się kilku generacjom systemu operacyjnego, jednak przy Mac OS X komputer wymaga już wiele cierpliwości.
    Sporym ograniczeniem jest limit pamięci RAM. Można jednak dopasować kości o większej pojemności i tym samym można zainstalować nieco więcej pamięci niż Apple dopuszczało. Tak więc można dobrać kości pamięci tak, aby iMac rev. A posiadał 384 MB a iMac rev. B 512 MB. Jak widać powyżej, dla Mac OS 9 w zupełności wystarcza 128 MB. System zajmuje około 20-25 MB pamięci RAM.
    Kolejny problem to twardy dysk. Fabrycznie montowano 4 GB co dziś jest wielkością raczej śmieszną. Mac OS 8.1 do 9.2 spokojnie mieścił się na takim dysku, pozostawiając dla użytkownika sporo miejsca. Komputer niestety rozpoznawał dyski o pojemności do 7,4 GB. Gdy wsadzicie większy dysk, zobaczy tylko 7,4 GB. Można oczywiście stworzyć kilka partycji o wielkości do 7 GB, ważne by systemowa była pierwsza.
    Oczywiście pierwszego iMaca można było nieco podkręcić a sam proces "overclokingu" nie jest zbyt skomplikowany.

    Kładziemy iMaca na czymś miękkim, kineskopem na dół. Odkręcamy śrubę zaznaczoną strzałką a następnie mocno odciągamy dolną pokrywę za rączkę. Trzeba krótko i stanowczo szarpnąć a pokrywa odskoczy. Nie bójcie się, nie pęknie.

    Następnie odkręcamy dwie śruby zaznaczone strzałkami i wysuwamy do góry szufladę z... całym komputerem. Mieści się tam płyta główna, HDD i CD. To co zostanie to już tylko monitor.

    Na płycie głównej nie trudno znaleźć koszyczek z kartą procesora. Karta jest dwustronna i ma dwa złącza na pamięć SO-DIMM. Jedno od góry a drugie od spodu. Górną część koszyczka odczepiamy (jest na zatrzaskach) a ramkę trzeba odkręcić.

    Pod napędem CD, jest HDD. Koło śruby koszyczka jest przycisk resetu CUDA. To gdyby iMac kiedyś absolutnie zwariował, trzeba dokonać takiego resetu. Po jego naciśnięciu resetowane są wszystkie ustawienia płyty głównej. Wyciągamy radiator, odkręcamy ramkę koszyczka i wyciągamy go razem z kartą procesora.

    Strzałka wskazuje pamięć SO-DIMM 144 pin (tutaj aż 64 MB)

    Karta procesora zawiera sam procesor, pamięć Cache Level 2 (512 KB) oraz dwa sloty na pamięć RAM, po jednym z każdej strony karty. Rezystory odpowiedzialne za mnożnik taktowania procesora mieszczą się od spodu karty.

    Rezystory trzeba przelutować zgodnie z tabelką zamieszczoną poniżej. Kolor niebieski oznacza, iż w danym miejscu musi być rezystor. Ja tego nie robię.... Mój egzemplarz ma być fabryczny. Teoretycznie można ustawić nawet 600 MHz ale nie róbcie tego. G3 233 MHz napewno tego nie przeżyje dlatego podaję w tabeli tylko bezpieczne wartości.

    iMac jest naprawdę wdzięcznym i sympatycznym komputerem o ponadczasowym wyglądzie. Ponieważ kosztuje on w chwili obecnej śmieszne pieniądze, moim zdaniem warto go kupić jako ciekawy eksponat. Przy zakupie warto poszukać osprzętu jaki był sprzedawany z iMacem.

    Przedstawiona powyżej klawiatura była sprzedawana z iMaciem. Niestety ta nie jest Bondi Blue tylko grafitowa, pochodzi najprawdopodobniej z PowerMaca G4 PCI lub AGP. Były też klawiatury z polskim układem liter. Miały one klawisze z "Ł", "Ą" itd...

    Myszka tzw. "UFO" to największa porażka iMaca. Użytkownicy wytykali jej, że lubi się obracać i po pewnym czasie przycisk znajdował się gdzieś z boku. Może to i prawda, jednak "UFO" jest ciągle ulubioną myszką używaną przez moją żonę, która tylko na chwilę wypożyczyła mi ją do zdjęć. Dlatego też nie jest idealnie czysta a zaraz po zdjęciach wróciła do Maca Mini. Myszka oczywiście Bondi Blue.

    Bondi Blue był nawet kabel zasilający... to naprawdę niesamowite.

    Oj trochę się rozpisałem dziś... tak więc kończę bo czeka na mnie Myth II oczywiście na iMacu rev. A.

    Czujny Clarissa prostuje:

    Rev A miala Cpu 233 rev B 233 i 6 MB VRAM (...) Kazdy iMac obslugiwal hdd do 120 GB ale system w pierwszych 8GB musial być. To tylko popraw ze rev E byla pierwsza slot in a nie C .

    Poprawione dzięki Clarissa.... 

    sprzęt porady hobby

    Komentarze