Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

iPad Air - Love Is In The Air

W 2010 roku Steve Jobs zaprezentował pierwszego iPada rozpoczynając taką samą rewolucję, jaką zrobił kilka lat wcześniej iPod. iPad nie tylko rozpędził rynek tabletów, ale wyznaczył definicję takiego urządzenia do której z mniejszym lub większym sukcesem nawiązują pozostali producenci.

Jobs zawsze twierdził, że Apple powinno dostarczać nie tylko to co klienci pragną, ale przede wszystkim to, co będą chcieli mieć jutro. Także i ja zaliczałem się do osób, które nie wiedziały że chcą iPada. Owszem, chciałem go mieć jako nowe urządzenie Apple, jednak traktowałem jak go coś w rodzaju gadżetu bez którego świetnie potrafię się obejść. Wszelkie bardziej skomplikowane zadania realizuję na komputerze stacjonarnym, a na wyjazdach zawsze towarzyszy mi laptop. Jeśli zależy mi na wydajności biorę MacBooka, jeśli na mobilności zabieram PowerBooka G4 12".

W październiku 2013 roku Apple zaprezentowało iPada Air, a ja kilka miesięcy po jego premierze uzyskałem możliwość przetestowania go i przekonania się, że Air zmienił moje nastawienie do tabletów.

r   e   k   l   a   m   a

Wygląd

Po premierze iPada Air pojawiły się głosy, że nie jest on innowacyjny. Istotnie, wygląda tak jak poprzednie modele i ciężko tu o rewolucję. Podobnie jak poprzednie modele wyposażono go w 9.7" wyśwetlacz Retina, jednakże zmiany jakie w nim się pojawiły docenimy wówczas, gdy porównamy go z jakimkolwiek poprzednim modelem iPada. Apple w swojej ofercie posiada dwa rodzaje iPada.


  • iPad z ekranem 7.9" przeznaczony dla tych, którzy cenią sobie mobilność.
  • iPad z ekranem 9.7" przeznaczony dla tych, ktorzy cenią sobie wygodę pracy.

Użytkownicy iPada mieli jednak pewien problem. iPad Mini, świetnie nadawał się do czytania, łatwo było go wszędzie zabrać, doskonale trzyma się go w jednej ręce. Umożliwia wygodne przeglądanie netu i czytanie, jednak tworzenie na nim nie jest już takie wygodne jak na większym iPadzie. iPad z ekranem 9.7" świetnie sprawdza się przy wszelkiego rodzaju programach służących do tworzenia, zdecydowanie lepiej się na nim pisze czy rysuje, ale trzymanie go w jednej ręce jest już raczej męczące. O ile można iść na spacer z Mini i czytać, o tyle z "dużym iPadem" to już nie jest takie proste. Nowy iPad Air nieco rozwiązuje ten problem.

Wygląd

Wymiary iPada Air mogą wzbudzić tylko uznanie. W stosunku do swoich poprzedników jest mniejszy i lżejszy. Jeśli porównamy go do poprzednika jest węższy o 15 mm i cieńszy o 2 mm. Nowy iPad Air posiada blisko o połowę węższe ramki wokół wyświetlacza co zaowocowało właśnie mniejszą szerokością. Na skutek węższych ramek, trzymając go ciężko uniknąć przypadkowego dotknięcia powierzchni wyświetlacza. Aby zniwelować wpływ takich przypadkowych dotknięć, iPad Air rozpoznaje czy dotknięcie użytkownika przy krawędzi jest celowe czy przypadkowe, tym samym iPad Air nie reaguje na owe przypadkowe dotknięcia. Muszę przyznać, że w codziennym użytkowaniu funkcja ta świetnie się sprawdza.

iPad 3 i iPad Air. Różnica w ramce widoczna dopiero gdy je porównamy. Zdjęcia autorstwa Ani. Moich nie chcielibyście widzieć...

Różnica w grubości - 2 mm - nie ma wielkiego wpływu podczas trzymania iPada, raczej ciężko jest wychwycić tak niewielką zmianę.

Ogromne znaczenie ma jednak dużo mniejsza waga iPada. W stosunku do swojego poprzednika jest on lżejszy o 183 g (wersja WiFi) lub 184 g (wersja WiFi + Cellular). Pozornie wydaje się to niewiele jednak owa niewielka różnica sprawia, że iPada Air można trzymać wygodnie w jednej ręce bez lęku że po chwili nasz nadgarstek odmówi współpracy. Obudowa iPada Air wykonana jest z jednego kawałka aluminium, jednak w górnej części modelu z modemem znajduje się plastikowa wstawka, która jest niezbędna aby modem działał prawidłowo. iPad Air występuje w dwóch wersjach kolorystycznych - srebrny i gwiezdna szarość.

Plastikowa wstawka w modelu Cellular.

Tym co jednak jest najważniejsze dla użytkownika to wyświetlacz. Jak wspominałem, ma on przekątną 9.7" w proporcjach 4:3 o rozdzielczości 2048 x 1536 i gęstości 264 DPI, podświetlanie LED i wykonany jest w technologii IPS zapewniającej szeroki kąt widzenia ekranu. W mojej ocenie kolory są naturalne, a ekran iPada Air świetnie się sprawdza także w słoneczne dni.

Wnętrze

Duże zmiany zaszły wewnątrz urządzenia. Sercem iPada Air jest ostatni dwurdzeniowy, 64 bitowy procesor Apple A7 taktowany 1.4 GHz. Warto tu podkreślić, że nowy iPad jest już urządzeniem w pełni 64-bitowym. Procesor do swojej dyspozycji posiada 1 GB pamięci RAM. Podobnie jak w iPhonie 5S, we wnętrzu znajdziemy także koprocesor Apple M7 Motion, który wykorzystywany jest głównie podczas nawigacji oraz kontrolowania aktywności ruchowej. Gdy układ M7 stwierdzi, że iPad przebywa w bezruchu przez pewien czas, zwalnia częstotliwość sprawdzania sieci komórkowych i WiFi, a także zmniejsza częstotliwość odświeżania danych z internetu. Tego typu działania mają także na celu zmniejszenie zapotrzebowania na energię.

Na podstawie iFixIt.com.

Rzeczywiście czas pracy nowego iPada może imponować. Apple w swojej specyfikacji podaje, że może on pracować do 10 godzin na baterii. W trakcie testowania - intensywnego testowania iPada Air stwierdziłem, że nocne ładowanie w zupełności wystarcza na cały dzień zabawy. Przez jeden dzień odstawiłem wszystkie komputery i korzystałem tylko z iPada aby wieczorem stwierdzić, że zostało mu 18% baterii. Następnego dnia dałem go do używania 9-latkowi, który zgodnie z doktryną tej grupy wiekowej błyskawicznie zamienił go w konsolę do gier - wieczorem oddał mi iPada który miał zaledwie 3% baterii. Nie było o ciągłe granie, ale spędził przy nim naprawdę sporo czasu. Oczywiście ciężko jest dokładnie zmierzyć realny czas pracy, jednak zrobił to serwis Which.co.uk który wykazał, że iPad Air wytrzymuje 658 minut surfowania po necie (prawie 11 godzin) lub 777 minut oglądania wideo. To naprawdę imponujący wynik jak na urządzenie o grubości zaledwie 7.5 mm.

Wszelkie gry na iPadzie Air chodzą naprawdę bardzo płynnie i nie widać najmniejszych spowolnień. Jedyną grą jaka odmówiła współpracy było - "Avengers Initiative", która po uruchomieniu zwyczajnie się wyłączała, ale to wina raczej developera a nie samego iPada.

Praca

Swój dzień bez komputera traktowałem z pewnymi obawami i dla pewności cichcem zabrałem do plecaka PowerBooka, tak na wszelki wypadek. Kupując iPada Air dostajemy możliwość darmowego zainstalowania całkiem niezłego pakietu biurowego iWork. Składa się on z procesora tekstu - Pages, który nieźle radzi sobie z dokumentami Worda, arkusza kalkulacyjnego - Numbers (do Excela to mu trochę brakuje) i programu do tworzenia prezentacji - Keynotes, który w niczym nie ustępuje Power Pointowi, a w mojej ocenie jest nawet lepszy. Myślę że na chwile obecną jest to jedyny tego typu tak zaawansowany pakiet biurowy na iPada, choć Microsoft zapowiada udostępnienie MS Office na iPada. Swój pracowity dzień spędziłem tworząc potrzebne mi dokumenty na iPadzie. Może nie jest to najwygodniejsze, jednak w zupełności się da.Duża wygodę zapewniłaby klawiatura Bluetooth, wówczas mógłbym zrezygnować chyba z noszenia laptopa. Czy da się zastąpić komputer tabletem ? Czy rzeczywiście nastała era Post-PC ? Moim zdaniem nie dla każdego, ale jeśli czyjaś praca opiera się na pracy w necie i tworzeniu niezbyt dużych dokumentów, era Post-PC dla niego staje się faktem, tylko jeszcze o tym nie wie.

Buszowanie w internecie czy załatwianie poczty w mojej subiektywnej ocenie jest o niebo wygodniejsze i szybsze niż na komputerze. Nie mam tu na myśli prędkości internetu jako takiego, choć iPad Air oferuje całkiem przyzwoite możliwości - Wi-Fi (802.11a/b/g/n), dwa kanały (2,4 GHz i 5 GHz) i technologia MIMO - ale o szybkości pracy. Zwyczajnie, szybciej otwiera się przeglądarkę czy maila na poręcznym iPadzie. Otwarcie laptopa i czekanie aż się wybudzi, otwieranie Safari itd. zajmuje znacznie więcej czasu. Bardzo szybko zauważyłem, że jak mam coś sprawdzać w necie zwyczajnie sięgam po iPada bo jest szybciej i wygodniej.

Drugą, niesamowitą możliwością na którą odkryłem to pisanie długich tekstów i korzystanie z materiałów źródłowych. Dotychczas, gdy robiłem to na komputerze miałem otwarte okna i pisząc co chwilę musiałem się przełączać między nimi. Nie mam na tyle dużego monitora by mieć wszystko otwarte na raz. Ania (bardzo dziękuję) podpowiedziała, że materiał źródłowy można mieć otwarty na iPadzie, a na komputerze pisać. Rzeczywiście jest to świetny i wygodny sposób na tworzenie dokumentów z wykorzystaniem materiałów źródłowych.

Audio i video

Codziennie słucham muzyki i tak naprawdę nie wyobrażam sobie spaceru z psem bez słuchawek. iPad, nawet Air nie jest urządzeniem przenośnym do słuchania muzyki i tej roli zdecydowanie lepiej sprawuje się iPhone, a poczciwy iPod Nano 3 Generacji jest bezkonkurencyjny. Pomyślałem, że warto jednak sprawdzić jakie możliwości dźwiękowe oferuje testowany Air. Najbardziej interesowało mnie odtwarzanie muzyki przez wbudowane głośniki i nie zawiodłem się. Air posiada dwa wbudowane głośniki stereo, umieszczone są one na jednej krawędzi. Taka ich lokalizacja zmniejsza efekt stereo, jednak dźwięk przez nie odtwarzany nie budzi moich zastrzeżeń jak na tak małe głośniczki. Spodziewałem się dużo gorszego efektu. W mojej ocenie mają nieco zbyt słabe basy, ale jednak oferują czysty i przyjemny w odbiorze dźwięk. Co ważne, dźwięk nie jest płaski i stłumiony.

iPada Air wyposażono w dwie kamery. Frontowa kamera FaceTime HD o rozdzielczości 1.2 MP służy głownie do rozmów wideo. Rejestruje ona obraz o rozdzielczości 720p i posiada funkcje rozpoznawania twarzy. Natomiast aparat umieszczony z tyłu iPada posiada rozdzielczość 5 MP, autofokus oraz funkcję wykrywania twarzy. Nie został on umieszczony na środku tabletu, a w rogu. Podczas robienia zdjęć trzeba więc pamiętać by przypadkowo nie zasłonić go ręką. W trybie nagrywania wideo Air umożliwia też ustawienie ostrości na konkretnym elemencie nagrywanego obrazu. Daleki jestem od wykorzystywania tabletu w roli aparatu, choć wiem, że czasem pojawiają się okoliczności gdy do dyspozycji mamy tylko tablet. iPad Air nieźle sobie radzi w roli aparatu na zewnątrz, gdy obraz jest dobrze doświetlony.

Oczywiście do aparatu cyfrowego mu ciągle trochę brakuje, jednak zdjęcia są zadowalającej jakości. W pomieszczeniach, zwłaszcza słabo oświetlonych pojawiają się szumy, szczególnie w częściach słabo doświetlonych. W takich sytuacjach można skorzystać z trybu HDR w którym iPad robi jedno zdjęcie prześwietlone aby wydobyć niedoświetlone obszary, a drugie zdjęcie robi normalne, a następnie je łączy dzięki czemu uzyskujemy większą głębie barw.

Z lewej zdjęcie HDR, a z prawej zwykłe.

Jeśli zdecydujemy się na robienie zdjęć w pobliżu okna lub w jasnych pomieszczeniach, Air radzi sobie całkiem przyzwoicie.

Air radzi sobie nawet ze zdjęciami robionymi z niewielkich odległości.

Podsumowanie

Nowy iPad Air to kolejna, ulepszona wersja iPada z nowymi technologiami. Jest lepszy nie tylko pod względem wydajności (nowy 64-bitowy procesor A7) ale także pod względem wygody użytkowania i co szczególnie cieszy, czasu pracy na baterii. Odnoszę wrażenie, że to właśnie problemy z zasilaniem są główną bolączką współczesnej elektroniki, skutecznie hamującą powstanie nowych, ciekawych produktów.

Testowanie iPada Air było dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem, bo po czterech dniach stwierdziłem, że to urządzenie stanowi w moim wypadku naprawdę niezły zamiennik mniejszego komputera przenośnego i jest mi w stanie częściowo zastąpić też komputer domowy. Co prawda ciężko mówić o wygodzie pisania takiej jak na laptopie (o ile nie mamy klawiatury Bluetooth), jednak jest to w zupełności możliwe. Jeśli chodzi o przeglądanie internetu i realizację zagadnień rozrywkowych przy maksymalnej mobilności to w iPad Air w zupełności nie ustępuje komputerom przenośnym, a podczas wędrówek i wyjazdów jest dużo lepszym rozwiązaniem niż jakikolwiek komputer przenośny. Jedyną wadą testowanego egzemplarza była... pojemność. 16 GB to wbrew pozorom naprawdę niewiele, dlatego zdecydowanie lepiej jest zainwestować w opcję z większą pojemnością.

Dzięki iPadowi Air odkryłem też, że Młodego Technika czyta się na nim nie gorzej, niż w papierowej wersji.

Dziekuję Ania za pomoc przy zdjęciach... i cierpliwość.

iPad Air do testów został wypożyczony z firmy RCS z Krakowa - autoryzowanego salonu sprzedaży Apple oraz dostawcy profesjonalnych rozwiązań dla branży poligraficznej.


 

sprzęt

Komentarze