Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pięć przydatnych kroków po instalacji Debiana

Debian to system bardzo prosty i uniwersalny. Proces instalacji został uproszczony niemalże do poziomu Ubuntu więc, każdy, kto miał kontakt z jakąkolwiek dystrybucją linuksa powinien sobie poradzić. Jest jednak kilka takich drobnych trudności w konfiguracji, które mogą przyprawić nowicjusza o ból głowy i w tym temacie chciałbym choć trochę pomóc ;)

Także bez zbędnego lania wody:

1. Jeśli instalowałeś/aś Debiana z usb

Pierwsze co trzeba zrobić po instalacji to usunąć ostatnią linijkę w fstab dotyczącą montowania usb. W przeciwnym wypadku możesz mieć problem z zamontowaniem innego dysku zewnętrznego na usb i niepotrzebnie stracisz czas na szukanie rozwiązań.

U mnie ta linijka miała postać:/dev/sdb1 /media/usb1 auto rw,user,noauto 0 0

A więc spod roota edytujemy plik /etc/fstab i usuwamy tą ostatnią linijkę.

2. Firmware

W tym temacie są dwie ważne sprawy.

Jak poprawnie zabezpieczyć Windows 64 bit

Swego czasu matousec ośmieszył topowych twórców oprogramowania antywirusowego w teście dotyczącym ochrony pro-aktywnej 64-bitowej wersji Windows (dokładnie chodzi o TEN test), ponieważ najlepszy wynik osiągnęło...darmowe Comodo, a na siedem programów, które wywalczyły przynajmniej dobre wyniki - aż trzy to programy darmowe. Totalną porażkę poniosły pakiety firm takich jak Norton, Avast, Avira, AVG, Bitdefender, F-secure, ESET i kilka innych. Testy przeprowadzane były (i nadal są) na Windows 64-bit z Service Pack 1, wyłączonym UAC i z najbardziej restrykcyjnymi ustawieniami testowanych programów.

Oczywiście można podważać sens oceniania programów pod względem jednego tylko testu (mimo, że dość złożonego), ale w tym przypadku, pokusiłbym się o stwierdzenie, że coś może być na rzeczy.

Firefox ESR - jedyna sensowna wersja liska?

Witam wszystkich na moim blogu. Dzisiaj chciałbym poświęcić ten wpis mojej ulubionej przeglądarce - Firefox.

Używam tej przeglądarki oraz Thunderbirda od dawna, jak zapewne większość z Was i od dłuższego czasu mam wrażenie, że jej rozwój podąża w coraz bardziej absurdalnym kierunku. Według mnie wszystko co złe zaczęło się w momencie gdy Mozilla przeszła na szybszy cykl wydawniczy (co 6 tygodni) uznałem tą decyzję dość mocno dyskusyjną, ale szybko się z tym pogodziłem wierząc, że marketing i wyścig z chrome nie wpłynie za bardzo na jakość i stabilność liska.

Niestety od pewnego czasu zauważyłem, że Firefox działa coraz bardziej niestabilnie w środowisku Windows - a dokładniej Windows 7 64bit. Częste zwiechy i działanie w tle po zamknięciu przez parę ładnych chwil dawały mi poczucie, że nie powinien być to finalny produkt. Być może da się to jakoś zmienić, jednak nie zagłębiałem się za bardzo w rozwiązanie tego problemu, zwłaszcza, że występował on tylko pod Windowsem. Np. na Xubuntu 14.04 ta sama wersja przeglądarki pracuje normalnie.

Kolejny gwóźdź do trumny to nowy interfejs wprowadzony wraz z wersją 29 - Australis. O ile poprzedni wygląd i ułożenie menu, pasków itp. był dla mnie bardzo optymalny o tyle ten nowy jest według mnie totalną porażką.